w czasie cc…?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #42497

    jusi

    Drogie mamy z racji waszego doswiadczenia zwiazanego z porodem mam pytanie do tych mamuś ktore miały cc.
    Czy przy cc miałyscie moze swoją położną-taką „osobistą”, czy moze zaraz po operacji był ktos kto dodatkowo nad Wami czuwał?
    Dzieki za odpowiedz……..i pozdrowienia dla maluszków

    Jusi i Kwiecinka 🙂 04.04.04

    #556388

    kamelia

    Re: w czasie cc…?

    Nie miałam żadnej osobistej położnej, zresztą wydaje mi się, że to nie ma znaczenia. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, tzn, że nie mogłam sie ruszać za bardzo 24h po cesarce. Rodzinka chciała opłacić prywatną pielęgniarkę, ale nie chciałam. Mogę powiedzieć, że i tak by mi się nie przydała. Trzeba leżeć, pić nie wolno, cewnik założony i człowiek sobie podsypia całą nockę… Brzuch boli, a u mnie to jeszcze doszedł ogromny strach o małego (urodził się dwa miesiące przed czasem…). Pielęgniarka ani położna wcale nie była mi potrzebna – nie miałaby nic do roboty.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #556389

    Anonim

    Re: w czasie cc…?

    Taka polozna w moim przypadku nie bardzo mialaby co robic. Moglaby ewentualnie co jakis czas zmierzyc mi cisnienie i zmienic kroplowke, co zreszta inne polozne tez robily. Jak o cos poprosilam, to pomagaly. Wlasna polozna nie byla mi potrzebna.

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #556390

    akia-k

    Re: w czasie cc…?

    Dokładnie tak jak piszą dziewczyny, do niczego Ci nie będzie potrzebna.

    Konrad17/5/94 Oskar3/7/03 gg7855428

    #556391

    mysia2

    Re: w czasie cc…?

    Ja nie miałam umówionej położnej, ale ponieważ ta która się mną zajmowała była bardzo miła, to daliśmy jej z mężem 100 zł. (był przy porodzie) i zmieniło to tylko tyle, że bardziej mnie pilnowała, rzadziej wychodziła pogadać z koleżankami położnymi z dyżuru.

    Mycha i Natanek 09.09.03r

    #556392

    usianka

    Re: w czasie cc…?

    U mnie było tak: 2 mamy po cc i na te dwie mamy były dwie położne plus jedna do dzieci. Było komfortowo.
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)



    #556393

    nena75

    Re: w czasie cc…?

    Tak jak dziewczyny napisały, nie będzie Ci potrzebna…i tak będziesz pod ścisłą kontrolą, bo przecież cc to operacja. Ja leżałam na sali pooperacyjnej z jeszcze jedną kobitką i miałyśmy jedną położną-fantastyczną!! Bardzo o nas dbała, troszczyła się przez kilkanaście pierwszych godzin po porodzie. W przypadku cc opłacanie położnej to moim zdaniem zbędny wydatek.

    Wioletta i Tomaszek (ur. 24.11.2003)

    #556394

    asia80

    Re: w czasie cc…?

    Ja tez nie mialam i uwazam ze nie jest potrzebna. U mnie dodatkowo byly studentki bo to szpital kliniczny przy akademii, wiec caly czas byly na sali. Polozna oddzialu to Pani ktora pracuje u mojego gina i czesciej po prostu do mnie zagladala, ale nie ma takiej koniecznosci.

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

    #556395

    kokunia

    Re: w czasie cc…?

    Nie miałam i uważam, że wcale nie byla mi potrzebna.

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #556396

    wizard111

    Re: w czasie cc…?

    W czasie cesarki bylam znieczulona podpajeczynowkowo- byl wiec ze mna moj maz bo bylam przytomna-po porodzie zaraz kiedy przyjechalam na sale opiekowaly sie mna pielegniarki, wszystko poszlo gladko- a umiejetnosci „obslugi” dzidziusia nabylam sama intuicyjnie.
    Pozdrowienia

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close