W czym do chrztu….

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #11648

    sabka

    może iśc chłopczyk. Nie podobają mi się te świecące ubranka, a ponadto jest to jednorazowe ubranko. Mam blękitny kombinezonik welurkowy. Czy w czymś takim można ochrzcić maluszka. W co wy ubierałyście wasze pociechy?

    Sabka i Szymonek (24.10.2002)

    #181751

    iwonta

    Re: W czym do chrztu….

    Jasne, że można. Ja małą chrzciłam w zeszłą niedzielę. Ubrałam ją w sukieneczkę i spodenki z białego polaru. Moja kolezanka chrzciła synka w świeta i był ubrany w granatowo biały garniturek. Mozesz ubrać dziecko jak chcesz nie ma powiedziane, w co trzeba ubierać wybór nalezy do Ciebie.

    Iwonta i Natalka (07.10.02)



    #181752

    pluto

    Re: W czym do chrztu….

    Ja chrzciłam w białym kompleciku, specjalnie na tą okzaję kupionym…moja Babcia jak usłyszała, że chcę kupić zwykłe białe krótkie spodenki i jakąć fajną polówkę od razu poleciała do Dewocjonaliów i kupiła komplet do chrztu……oczywiście niebłyszczący………..ale jakbym miała sama kupowac to raczej zdecydowałabym się na zwykłe ubranko, takie w którym dziecko mogłoby potem chodzić………….

    Julka kulka i 6 miesięczny Karolek

    #181753

    renia

    Re: W czym do chrztu….

    Moje dzieci byly ubrane do chrztu calkiem zwyczajnie (spiochy, sweterek) , wsadzone w ladny becik, tak, ze tylko glowka i troche raczki bylo widoczne.


    Renia
    mama Asi (3 latka i miesiac) i Ani (roczek i 2 miesiace)

    #181754

    westa

    Re: W czym do chrztu….

    Ja do chrztu ubieram małą w sweterkowy komplecik do tego komplecik z misia w którym chrzczono już trójkę dzieci.

    #181755

    pikpok

    Re: W czym do chrztu….

    Olo był chrzczony w białym dzianinowym ubranku (sweterek z kapturkiem i spodenki), swoją drogą bardzo ładnym.Tego samego dnia podawane do chrztu były również inne dzieci i uwierz mi – co rodzice to inny kolor i fason stroju maluszka. Zresztą wydaje mi się, że chrzest to nie pokaz mody dziecięcej… Spokojnie możesz ubrać swojego kochanego chłopczyka w niebieski kombinezonik. Nie będzie to żadnym odstępstwem :)))

    Agnieszka i Olo



    #181756

    2011gosia

    Re: W czym do chrztu….

    moja mała była ubrana w normalne śpiochy, kaftanik, komplet z polaru ( na zamek i z kapturem ), wszystko białe , biały bet . ale w Kościele jest tak zimno, że ją włożyłam jeszcze do niebieskiego kombinezonu. Nie jest ważne w co jest dzioecko ubrane, ale żeby w tym Kościele nie zachorowało ,żeby było mu ciepło.

    GOSIA Z MAŁĄ OLIWIĄ (21,11,2002)

    #181757

    garfield

    Re: W czym do chrztu….

    Moim zdaniem najwazniejsze zeby dziecku nie było za zimno. Jesli bedzie w beciku to nawet kolor ubranka jest obojetny.
    A jak nie bedzie betu to raczej powinien byc w białym ubranku.
    Jak ja chrzcilam Sarę to bylo 7 dzieci i wszystkie byly na biało ubrane-taka jest tradycja.

    Zrobisz jak uwazasz, ale moim zdaniem becik to zbedny wydatek bo kosztuje ponad 50 zł a uzyjesz go raz. A ubranko, nawet biale mozesz uzywac wiele razy.
    Dla chłopca polecam białe ubranko, ale nie koniecznie specjalne do chrztu. Zalezy od pory roku. Moze byc baiły pajacyk po prostu, albo kombinezon.

    Gosia i księżniczka Sara (ur.23.09.2002)

    #181758

    renia

    Re: W czym do chrztu….

    Ja wolalam cieply puchaty becik od spiworka, wiec w zimie uzywalam go wiele razy.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

    #181759

    Anonim

    Re: W czym do chrztu….

    Ja zaszalalam – Natusia miala wtedy juz 3 miesiace i kupilam eje w Tup-tup sliczna, biala sukienke, do kompletu kapelusik i skorzane buciki. Ale coz z tego, jak Nati przez cala ceremonie wydzierala sie w nieboglosy (w kosciele bylo strasznie duszno) – uspokoila sie dopiero po wyjsciu na swieze powierze i przystawieniu do cycusia

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)



    #181760

    gosiek

    Re: W czym do chrztu….

    moja córeczka szła do chrztu w sukience z falbanką /biała w drobne różowo- niebieskie kwiatuszki/ do tego skarpeteczki i buciki, na głowie miała cieniutką białą opaseczkę. „Chrzcinowy” był tylko sweterek- gdyby zrobiło się chłodniej. Chrzciliśmy małą w lipcu- miała wtedy 2,5 miesiąca- sukieneczka służyła nam jeszcze w upalne dni na spacery- też jestem przeciwniczką jednorazowych DROGICH ciuszków
    a ogólnie – wyglądała ślicznie

    Gosiek i Tamara- wielka gaduła /ur.10.05.02./

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close