W imieniu siostry

Hej, piszę w imieniu mojej siostry bo ona raczej nie forumowa jest. Od jakiegoś pół roku stara się z chłopakiem o brzuszek. Nic na razie nie wychodzi i ona jest załamana. Ona jest z gatunku tych bardzo wrażliwych, ma 28 lat a jej facet 33. Ciągle płacze do słuchawki, radzi się mnie bo ja zaszłam za pierwszym razem i ona jest przekonana o swojej beznadziejności. Jest pewna że ona albo jej facet są bezpłodni.
No po prostu fiksuje.
Jej cykle są idealnie regularne. Jest dopiero co po okresie a od dwóch dni ma plamienia co nigdy jej się nie zdarzyło. Czy może to być chociaż nadzieja na ciążę?
Ja jej mówiłam zrób test, idź do lekarza ale ona nie chce nawet tego słyszeć bo potem jest zawsze załamana jak okazuje się że nic nie było.
Myślicie że to jakaś zmiana hormonalna ot tak ze stresu?
A czy może to zarodek się zagnieżdża?
Doszło do tego że i ja zaczynam fiksować. potrzebuję jakiejś rady trzeźwej od Was

11 odpowiedzi na pytanie: W imieniu siostry

zozo Dodane ponad rok temu,

Powinna zrobić test sikany albo z krwi, to będzie wszystko jasne.

A siostra zrobiła generalny przegląd zdrowia przed staraniami?
Ginekologiczny, ogólny, badania na cytomegalię, toxoplazmozę, sprawdziła tarczycę?
Jeśli nie, to warto zrobić.

I trochę wyluzować, bo po pół roku starań ma prawo nie wychodzić, a nerwy nie sprzyjają poczęciu 🙂

mimbla Dodane ponad rok temu,

Jeszcze nic nie robiła. Miała nadzieję że uda się szybko, nigdy na nic nie chorowała. Okres zawsze regularny co do godziny, nie pali czasem wypije lampkę wina. Mają brać się za badania ale się boją i w związku z tym ociągają. Teraz jak już zbliża się czas gdy można podejrzewać ze coś jest nie tak wybierają się na badania i zaczynają fiksować, zwłaszcza ona. Czas goni, lata lecą oni marzą o duuużej rodzinie i boją się że nie zdążą.
Martwi mnie to plamienie ale podejrzewam że to jakieś wachnięcie hormonalne albo bardzo wczesne poronienie

A w testy ciążowe nie wierzymy na tak wczesnym etapie. Ja jak już byłam bodaj w drugim miesiącu i robiłam kilka testów i wychodziły na nie albo nie jednoznacznie

paolinka Dodane ponad rok temu,

jak długo stara się Twoja siostra ??myślę że nie ma powodu do paniki bo nie każdy szybko zachodzi w ciązę żeby myślec o problemach musieliby się starac ponad rok niektórzy lekarze mówią że 2 lata. i w żadnym wypadku nie mozna tak podchodzic do starań stres jej nie pomoże w zajsciu wręcz przeciwnie zablokuje się psychicznie a wtedy wszystkie badania moga byc ok a ciązy nie będzie–ja przez to przechodziłam.. wiek kurcze nie stresujcie ją wiekiem bo jeszcze ma baaardzo dużo czasu na zostanie mamą taka presja otoczenia rodziny jest czyms strasznym…
moze zamiast zamartwiac sie i od razu myslec że cos jest nie tak niech spróbuje mierzyc temp i robic wykresy to na pewno duzo powie czy ma owulację i kiedy mozna tez skorzystac z testów owulacyjnych albo isc na monitoring często po prostu nie trafia sie w owulację ..
jeżeli juz nastawią się na badania najlepiej zacząc od badania nasienia bo u kobiety jest o wiele więcej możliwosci…
co do plamień takie rzeczy trzeba skonsultowac z ginekologiem bo przyczyny plamień mogą byc naprawdę różne i często nie wróżą dobrze trzeba tez zastanowic się czy plamienia nie sa spowodowane uszkodzeniami pochwy np przez zbytnia suchosc , sex
co do testów po terminie @ powinien wyjsc wynik na 100 procent daje beta więc można ją zrobic
podsumowując bo troszkę się rozpisałąm na miejscu twojej siostry poszłabym najpierw do gina żeby sprawdzic skąd te plamienia czy z pochwy czy z macicy to ważne ,,wzięłąbym się za wykresy,testy zeby potwierdzic owu a fiksowanie odłożyła na kilka miesięcy:Fiu fiu:

mimbla Dodane ponad rok temu,

No ja dokładnie to samo jej mówię, uspokajam, tłumaczę. Że pół roku starań to jeszcze nic nie znaczy, że nie powinna się stresować ( łatwo powiedzieć). Tłumaczę, że są przecież młodzi że mają czas.
Właśnie dlatego tutaj piszę bo nie wiem jak jej pomóc, ona często płacze poddaje się już a przecież dopiero zaczeli. Każdy najmniejszy objaw powoduje u niej wielką nadzieję a potem czarną rozpacz gdy się nie udaje.
Była już parę razy u gina z nadzieją że już a tu nic.
Teraz nadzieję dało jej to plamienie. Mówi że ich nigdy nie miała i że ma jakieś dziwne mdłości których też nigdy nie miała. Boję się że ona sobie to wmawia i samą psychiką wywołuje objawy.
Badań lekarze nie chcą robić bo mówią ze jeszcze za wcześnie.

Dodane ponad rok temu,

My się staramy od roku i nic. Kilka miesięcy temu miałam tak, że w środku cyklu dostałam malutkiego krwawienia. Zorientowałam się przy sikaniu, więc myślałam, że to implantacja…ależ byłam szczęśliwa…zrobiłam badania…okazało się, że to był kamień nerkowy, który uszkodził trochę cewkę i tyle…Potem, w ostatnim cyklu @ spóźniła mi się 10 dni…zrobiłam kilka testów, każdy wyszedł ujemny….ale doszukiwałam się dziwnej @, niby miałam mdłości itp…ale nic…także rozumiem Twoją siostrę.
Ale podsumowując, nie ma co panikować. Pół roku to naprawdę niewiele. Jak wyluzuje będzie dużo lepiej (choć wiem, że to wcale nie jest takie proste). Jak i to nie zadziała niech pójdzie do lekarza…albo, żeby się nie łudzić i ewentualnie jak najszybciej wziąć się za leczenie-niech zacznie od badań…różne są szkoły…W każdym razie nie wolno się poddawać i tracić wiary, bo wtedy na pewno nic z Maleństwa nie będzie…niech się dobrze bawi i cieszy z każdego przytulanka 🙂

mimbla Dodane ponad rok temu,

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Martwię się bo z moją siostrą jest dość kiepsko. Niestety ona mieszka w innym mieście niż ja, mogę pocieszać ją tylko telefonicznie. Ona ciągle płacze, załamała się. Jest przekonana że poroniła ale nie miała żadnego bólu tylko krwawienie 2 tyg. po okresie. Trwało to jakieś 2 i pół dnia i ustało. Tłumaczę jej że nawet nie wie czy była w ciąży ale ona się upiera.
Wiem że przydał by jej się jakiś psycholog bo jeszcze coś sobie zrobi.

Czasem myślę że może rzeczywiście jest w ciąży i stąd te nastroje i ciągły płacz.

zozo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimbla i Ciami:Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Martwię się bo z moją siostrą jest dość kiepsko. Niestety ona mieszka w innym mieście niż ja, mogę pocieszać ją tylko telefonicznie. Ona ciągle płacze, załamała się. Jest przekonana że poroniła ale nie miała żadnego bólu tylko krwawienie 2 tyg. po okresie. Trwało to jakieś 2 i pół dnia i ustało. Tłumaczę jej że nawet nie wie czy była w ciąży ale ona się upiera.
Wiem że przydał by jej się jakiś psycholog bo jeszcze coś sobie zrobi.

Czasem myślę że może rzeczywiście jest w ciąży i stąd te nastroje i ciągły płacz.

Niech idzie na betę to się wszystko wyjaśni.

mimbla Dodane ponad rok temu,

Czyli co do laboratorium? Ja co prawda urodziłam ale nigdy bety nie robiłam. To się robi z krwi czy moczu?
A czy tym badaniem można wykryć czy się poroniło? Mi się wydaje że jak chce w pełni przeżywać żałobę po stracie to niech by była chociaż pewna że poroniła a nie tylko domysły

paolinka Dodane ponad rok temu,

no coś ty przecież tak nie można naprawdę siostrze potrzebna jest pomoc
psychologa
bardzo wątpię żeby to krwawienie miało coś wspólnego z poronieniem przecież testy wychodziły negatywne
niech zrobi ta betę –to test robiony z krwi koszt ok 30 zł wynik powyżej 5 oznacza ciązę można ją zrobic w labolatorium lub szpitalu
a potem niech idzie do ginekologa żeby wyjaśnic przyczynę krwawienie bo takie śródcykliczne krwawienia świadczą o jakimś problermie a w takiej sytuacji na pewno o ciążę łatwo nie będzie

incedsinisp Dodane ponad rok temu,

tods outlet

ranyintenny Dodane ponad rok temu,

checks unlimited

Znasz odpowiedź na pytanie: W imieniu siostry?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Czy forum zostało połączone z fejsbukiem?
Jak w temacie, widzę że przy postach są przyciski "Lubię to" i "+1". "Lubię to" kojarzy mi się z fejsem :Hmmm...: Po co są te przyciski? Co oznaczają? Bo ja nie fejsowa
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Proszę o pomoc w poszukiwaniach.
To jest George. Frania po nocach Go wzywa, zaliczyła gorączkę. Serce się ściska, ale ona i ta małpka byli nierozłączni. Ktoś tą małpkę kiedyś sprezentował eFowi, ale on ją rzucił w kąt, Frania znalazła
Czytaj dalej