w jakim świecie żyjemy ???

57 odpowiedzi na pytanie: w jakim świecie żyjemy ???

klucha Dodane ponad rok temu,

Ewka przestań
ja od wrzesnia posyłam dzieciaka do szkoły…

--veronique Dodane ponad rok temu,

nienormalnym
znieczulonym na maxa….chorym ….

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Przeczytałam, obejrzałam.
Znam mniej więcej realia gimnzajalne.
Jeżeli nie było zmontowane, powycinane wypowiedzi wychowawcy, dyrektora, no to się nie popisali, zdecydowanie.
Nie wiem jak jest prawnie, ale u nas na zewnątrz też nie ma dyzurów nauczycieli, tylko podczas dyskotek.
Co do młodzieży, niestety zdarzają się tacy osobnicy, a na dodatek jeśli ta dziewczyna miała tak zwaną niską pozycję wśród rówieśników to agresja rośnie.
Na szczęście, w znacznym stopniu więcej jest tej lepszej młodzieży.

aneta Dodane ponad rok temu,

Koszmar jakiś… w głowie się nie mieści.. 🙁

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Na szczęście, w znacznym stopniu więcej jest tej lepszej młodzieży.

to w jakiś sposób podnoszące na duchu jest..

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Ja zdecydowanie poelcam szukać dobrych gimnazjów dla swoich dzieci.
Nie chodzi już mi o to, że jest wyższy poziom nauczania, ale właśnie o to, że młodzież jest duza lepsza(tylko proszę nie łapcie za słówka, mam nadzieję, ze rozumiecie o co chodzi).
Mniejsze ryzyko jest, ze nasze dziecko będzie szykanowane, większa jest zazwyczaj skuteczność w rozwiązywaniu róznych problemów wychowawczych dyrektora, pedagoga i nauczycieli .
A gimnazjum najtrudniejszy wiek dla młodych ludzi.
Uczę w jednym z najlepszych gimnazjów w Lublinie, uczyłam też w niespecjalnie dobrym gimn. Różnica jest kolosalna, pod wieloma względami

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Podam wam jeden przykład/
Chłopak upił sie, przyszedł do szkoły, poszedł do ubikacji, no i zasnęło mu się.
“Koledzy” włożyli mu głowę do sedesu, spuszczali wodę. Spędził tak kilka godzin.
Super zabawa dla nich.
Nie wiem, jakby skończyła się historia, gdyby nie jedna dziewczyna, która powiedziała nauczycielom.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:Ewka przestań
ja od wrzesnia posyłam dzieciaka do szkoły…

ja też :Boje się:
Zamieszczone przez ulaluki:Ja zdecydowanie poelcam szukać dobrych gimnazjów dla swoich dzieci.
Nie chodzi już mi o to, że jest wyższy poziom nauczania, ale właśnie o to, że młodzież jest duza lepsza(tylko proszę nie łapcie za słówka, mam nadzieję, ze rozumiecie o co chodzi).

wiecie rozumiecie :Hyhy:

evcia Dodane ponad rok temu,

:Strach: Ja jestem przerazona .W szkole podstawowej do ktorej uczeszczaja moje dzieci tez pobito do nieprzytomnosci dziewczynke na boisku gdzie nauczyciele powinni miec dyzury niestety niebylo i niema szkole trzeba bedzie zmienic ?:Boje się:

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:ja też :Boje się:

wiecie rozumiecie :Hyhy:

gorzej jak nie ma wyboru, u nas chyba jest aż jedno jedyne :Boje się:
ja jeszcze nie posyłam, ale już się boję :Stres:

vivian Dodane ponad rok temu,

koszmar jakis

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

“nie do końca” (mało powiedziane) rozumiem postawę nauczycieli… Też się tych chłopców boją, czy siedzą w kieszeni u ich rodziców?

abcdefg Dodane ponad rok temu,

straszne 🙁

i mogli sobie darowac tego “wybitnego ucznia”, chlopak tylko bedzie dumny, ze tak w gazecie o nim napisali :/

swiki Dodane ponad rok temu,

Taz ucze w szkol i to do konca nie jest tak, po 1. jest za malo nauczycieli zeby wszedzie byly dyzury, po 2. nawet jak stoi sie na dyzurze, to korytarz jest na tyle dlugi, ze nie jest sie w stanie kontrolowac wszystkiego co akurat sie dzieje. 3. U nas w szkole tez zdazylo sie kiedys, ze jeden z najlepszych uczniow wywinal taki numer, ze oczy nam powychodzily (juz nie pamietam co to bylo, ale cos naprawde konkretnego) 4. Prawo nie pomaga szkole i nauczycielom, mielismy ucznia, ktory notorycznie cos broil nie tylko na terenie szkoly, ale takze poza i co? Dostal najpierw kuratora, potem rodzice wystapili do sadu, ze beda jego kuratorem – dostali zgode i doprowadzilo to wszystko do tego, ze uczen 6 klasy podstawowki opil sie do nieprzytomnosci (znalazla go policja) non stop rozrabial w szkole – tlukl szyby itd i co mogla zrobic szkola – wzywani byli rodzice itd i dopiero, jak ja sie wkurzylam poszlam do dyrekcji i zrobilam awanturre, ze tak nie moze byc, bo chlopak terroryzowal cala szkole (wlacznie z niektorymi nauczycielami – mnie na szczescie sie bal 😉 ) i dzwonie sama na policje i to zglaszam itd to dyrekcja napisala pismo do sadu, przyjechala policja do szkoly, zabrali go do “aresztu” nie wiem jak to sie nazywa, pewnie jakijs izby dziecka i rozpoczelo sie cos w jego sprawie. Co z tego wyniklo, chlopak szkole skonczyl (nie byl tak iglupi i nawet jak nie chodzil, to potrafil pozaliczac potem) i teraz broi w gimnazjum, bo sprawa toczy sie miesiacami oczywiscie. Czyli defakto ciagle nie zostalo zrobione nic.

justonka Dodane ponad rok temu,

to jest jakiś koszmar…….. jak Ci ludze mogą jak śmią nazywac siebie pedagogami…. niewiem az mi sie ręce trzesa… jak to przeczytalam

yoko Dodane ponad rok temu,

chore jest to, że nikt nie stoi po stronie tej matki.
szkoła zamiast pomóc nabiera wody w usta i oddala problem od siebie:(
wierzyć się nie chce.
nic, tylko kupić broń albo wystrugać porzadnego kija i samemu sprawiedliwosc wymierzać.

kiedyś nauczyciel miał autorytet w szkole, w ogóle dorośli z założenia mieli autorytet.
nawet najwikszy łobuz w naszej klasie stojąc twarzą w twarz z nauczycielem truchleli ze strachu i robili się malutcy… a teraz?
🙁

swiki Dodane ponad rok temu,

przeczytajcie moja wypowiedz… nauczyciel nie moze nic i nie wieszajcie na nas psow, bo owszem sa pedagodzy, ktorzy olewaja, ale nawet jak czlowiek sie stara to odgornie jest hamowany… defakto mamy zwiazane rece.
A fakt ze nauczyciel autorytetu nei ma zadnego teraz, a niestety jest to takze po czesci wina rodzicow (ale to mozna byloby przeciegnac na jakis inny temat).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:chore jest to, że nikt nie stoi po stronie tej matki.
szkoła zamiast pomóc nabiera wody w usta i oddala problem od siebie:(
wierzyć się nie chce.
nic, tylko kupić broń albo wystrugać porzadnego kija i samemu sprawiedliwosc wymierzać.

kiedyś nauczyciel miał autorytet w szkole, w ogóle dorośli z założenia mieli autorytet.
nawet najwikszy łobuz w naszej klasie stojąc twarzą w twarz z nauczycielem truchleli ze strachu i robili się malutcy… a teraz?
🙁
bruni, to wina rodziców
przykład z wywiadówki w podstawówce !!!!, zebranie odbyło się trochę po samobójstwie Ani (molestowanej przez kolegów):

pani dyrektor przedstawia rodzicom nowe zasady panujące w szkole:
– telefony mają być wyłączone; jeśłi uczeń chce zadzwonić na rpzerwie MUSI zapytać o zgode nauczyciela dyżurującego; jeśli zostanie złapany na rozmowie/wysyłanie sms’a – telefon będzie inkasowany i ma się po niego zgłosić rodzić
reakcja rodziców: oooooo, tak nie można, nie będe latal do szkoły odbierać syna telefonu, pani nia ma prawa

– dziewczyny: jeśli któras przyjdzie do szkoły z widocznym pępkiem / w mini / bluzce na ramiączka zostaje odesłana do domu
rodzice: tak nie można, przecież w tym czasie szkoła sprawuje nad dzieckiem opiekę ipt.

– dziewczyny: jak któraś przyjdzie umalowana, to zostanie zaprowadzona do łazienki w celu zmycia makijażu; pani dyrektor z żartem mówi, ze sama nawet zakupi mleczko do demakijazu;
reakcja stroskanej mamusi: no tak, a co będzie jak córka dostanie uczulenia po mleczku

evcia Dodane ponad rok temu,

Zalamka:Boje się: Moja Oliwkia 5 min. przed wyjsciem do szkoly buszuje mi w sypialni pytam co szukasz a nic mamus ubiera kurtke buty chowa twarz pytam czy cos sie stalo nie nic ale ogladam jej buzie i szok usta pomalowane pomatka (mocno) powieki tez na niebiesko tez mocno tlumacze ze za mala jest na malowanie sie tym bardziej ze do szkoly idziemy do lazienki sie umyc a ta z krzykiem ze ja to na nic nie pozwalam a jej kolezanki to sie juz maluja :Boje się: JA : jak to sie mluja przeciesz macie dopiero po 8 lat i co z tego? slysze. skonczylo sie na tym ze spuznilismy sie do szkoly. wiele razy slyszalam od corki ze komurki niema ze nie moze nosic bluze ktore pokazuja brzuch ze niemoze sie perfumowac boze moje dziecko ma dopiero 8 lat czy ja jestem matka zla?:Wstyd: Jak moze rodzic pozwolic malowac sie dziecku w drugiej kl? czy oblewac sie perfumami a potem jest jak jest.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:przeczytajcie moja wypowiedz… nauczyciel nie moze nic i nie wieszajcie na nas psow, bo owszem sa pedagodzy, ktorzy olewaja, ale nawet jak czlowiek sie stara to odgornie jest hamowany… defakto mamy zwiazane rece.
A fakt ze nauczyciel autorytetu nei ma zadnego teraz, a niestety jest to takze po czesci wina rodzicow (ale to mozna byloby przeciegnac na jakis inny temat).

Swiki, jak nauczyciel chce to może, to raz.
Dwa, przynajmniej wypowiedzieć się może inaczej, ostro potępić a nie mówić o dobrym domu.
Chociaż trudno sie wypowiadać, bo może wiele zostało wycięte

kokunia Dodane ponad rok temu,

Koszmar……………………………………..

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:przykład z wywiadówki w podstawówce !!!!, zebranie odbyło się trochę po samobójstwie Ani (molestowanej przez kolegów):

pani dyrektor przedstawia rodzicom nowe zasady panujące w szkole:
– telefony mają być wyłączone; jeśłi uczeń chce zadzwonić na rpzerwie MUSI zapytać o zgode nauczyciela dyżurującego; jeśli zostanie złapany na rozmowie/wysyłanie sms’a – telefon będzie inkasowany i ma się po niego zgłosić rodzić
reakcja rodziców: oooooo, tak nie można, nie będe latal do szkoły odbierać syna telefonu, pani nia ma prawa

– dziewczyny: jeśli któras przyjdzie do szkoły z widocznym pępkiem / w mini / bluzce na ramiączka zostaje odesłana do domu
rodzice: tak nie można, przecież w tym czasie szkoła sprawuje nad dzieckiem opiekę ipt.

– dziewczyny: jak któraś przyjdzie umalowana, to zostanie zaprowadzona do łazienki w celu zmycia makijażu; pani dyrektor z żartem mówi, ze sama nawet zakupi mleczko do demakijazu;
reakcja stroskanej mamusi: no tak, a co będzie jak córka dostanie uczulenia po mleczku
:Strach::Strach:rece opadaja
z takim podejsciem rodzicow trudno sie dziwic, ze nauczyciele nie maja u uczniow autorytetu
szczegolnie kiedy jeszcze po wywiadowce tacy rodzice nadaja na nich jeszcze przy dzieciach :/

nauczyciele nie sa bez winy, wiadomo, ze sa bardzo rozni, nie wszyscy kompetentni, o powolaniu nie mowiac (edit – zeby nie bylo 😉 sa tacy i tacy, czyli kompetentni, pelni poswiecenia, tworczy i z powolaniem tez sie zdarzaja), ale w dzisiejszych czasach to strasznie trudny i wymagajacy zawod
i chyba strasznie frustrujacy, bo mlodziez bywa kompletnie bezkarna, a pozwalaja sobie na coraz wiecej (i wobec niestety bezradnych nauczycieli i wobec swoich kolegow / kolezanek)
nic dziwnego, ze jak sie mysli o posylaniu dziecka do szkoly, to… strach sie bac 🙁

lea Dodane ponad rok temu,

Nie czytałam linka.

Brak dyżurów w szkole wydaje mi się zaniedbaniem. Nie widzę uzasadnienia. Nie ma nauczycieli? Dyrektor odpowiada, zgłasza zapotrzebowanie, cokolwiek. Zatrudnia kogoś albo stoi sam – jego sprawa. Dyrektor jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo w szkole.

Natomiast co do mocy nauczycieli.
Widziałam kuratorium interweniujące przeciwko nauczycielowi, który dopuscił do tego, ze uczen oczekiwał na rozmowę w pozycji stojącej (interwencja kuratorium wynikala z zemsty rodzica, bo ucznia złapano na piciu alkoholu w szkole, a wg rodzica to jest czepianie sie belfra, wiec jak chcial, to teraz niech ma za swoje).
Zgadnijcie, ktora osoba miala potem problemy?

Generalnie nauczyciele tylko sie czepiaja. Sa to sfrustrowane osoby, ktore z radoscia wpisuja jedynki i dla wlasnej satysfakcji upominaja mlodziez palącą w toaletach i kopiącą mlodszych.
Na szczescie mlodziez jest o tym systematycznie informowana przez rodzicow i dzieki temu wie, gdzie jest czyje miejsce.

Wystarczy poczytac forum (nie ten watek, ogolnie). Jedna jedynka naszej pociechy, jedno zaniedbanie pani w przedszkolu – sa czasami pretekstem do opisania wszelkich niedoskonalosci kadry wszelkich placowek. Ten sam komunikat mlodziez otrzymuje w domach. Efekt moze byc tylko jeden.
Oczywiscie nieustajacy wzrost autorytetu 😉 takze rodzicow 😉
Rodzice tej problemowej mlodziezy sobie przeciez swietnie radza, tylko szkola im dzieci popsula.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Lea, myślę, że zdarzają się i nauczyciele i rodzice “problemowi”.
Nie wszyscy nauczyciele to zło konieczne i rodzice podrywający autorytet
Uczeń widzi konflikt zupełnie inaczej niż nauczyciel, przekazuje mamie, mama być może poparta swymi negatywnymi doświadczeniami z nauczycielami, ma pełny “obraz” sytuacji.
Jedynym wyjściem jest dialog.

Lea, czy wy macie dyżury na dworze, przy wyjściu ze szkoły?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

A jeszcze dodam, sama też mam różne przemyślenia co do moich nauczycieli.
Gdybym nie byłam teraz nauczycielem sama nie wiem, czy dobrze potrafiłabym ocenić konflikt mojego dziecka z nauczycielem.
Niemniej nie oceniałabym nauczyciela, dopóki nie wyjaśniłabym z nim samym, nie porozmawiała.
A co do skuteczności nauczyciela… Myślę, że na współpracy na lini nauczyciel-wychowawca-pedagog-dyrektor można wiele osiągnąć, oczywiście nie zawsze się da coś zrobić

lea Dodane ponad rok temu,

Nauczyciele sa rozni – bo to grupa zlozona, jak kazda inna.
Jak rodzice, jak forumowicze 😉
Jest wielu zlych nauczycieli. Sa tez swietni pedagodzy, ktorzy potrafia przekazac wiedze, ale nie potrafia wychowywac jednoczesnie 35 podrosnietych chlopakow. Sa tez i tacy, ktorzy sobie z tym radza, ale za to nie maja dosc silnych miesni i dosc donosnego glosu, by rozdzielac bojki 😉

Powolanie nauczycielskie jest wiec dosc wszechstronne 😉 wystarczy w jednym nawalic albo po 10 latach miec dosc sluchania, ze sie czlowiek czepia – zeby uslyszec, ze sie czlowiek nie nadaje.
Taka to słaba rasa, nie to co w innych zawodach, gdzie wszyscy z poswieceniem pracuja przez caly czas i nie popelniaja bledow 😉

Chyba przekonanie o łatwosci pracy w tym zawodzie dotyka głównie mezczyzn, bo czesciej statystycznie trafiam na panow, ktorzy przychodza do pracy kompletnie rozmijajac sie z predyspozycjami. Krotko mowiac czesciej spotykam tu silne i konsekwentne panie.

Ale ja nie zamierzalam pisac, jacy sa nauczyciele. Byla mowa o tym, co oni MOGA.
Naprawde moga?
Jesli pijany uczen odprowadzony na policje jest zwalniany bez wiedzy rodzicow. Jesli rodzic przychodzi i stuka sie palcem w czolo, a potem z zemsty nasyla kuratorium i mowi, ze bedzie celowo nauczycieli nagrywal?
Co moga? Chyba tyle, ze latwo staja sie gwiazdami internetu 😉
A wystarczy powiedziec jedno slowo, prawda? 😉
a pan nauczyciel postawi za to uwage 😉 strach sie bac 😉

Oczywiscie ze mozna sporo zrobic dzieki wielu dzialaniom, rzetelnej wspolpracy (choc bywa, ze sie trafi na taka bariere jak to, gdy policja wypuszcza Ci pijanego ucznia i klamie Ci w zywe oczy ze odwiozla go do domu i co zrobisz bedziesz z tego robic sprawe z policją? a gdzie miejsce na glupia i mozolna prace dydaktyczna?)

Moim zdaniem bledem jest zbytnie przerzucanie pracy wychowawczej na nauczycieli. Powinno byc tego duzo, ale powinno byc w tym zakresie wieksze wsparcie. Np. jeden pedagog na kilka setek ucziow – to jest żart, prawda?

—–
Oczywiscie ze mamy dyzury na dworze, nie tylko przy bramce. Nie wyobrazam sobie innej sytuacji. Nie wyobrazam sobie spokojnie siedziec w szkole na przerwie, gdyby tam na zewnątrz nie bylo nikogo z kadry.
Szczyt nieodpowiedzialnosci. I naprawde cos nielegalnego – wiesz, co jest obowiazkiem dyrektora. Czy to jest Twoim zdaniem zapewnienie bezpieczenstwa? Wypuscic na dwor kilkaset mlodych ludzi i zamknac sie w srodku?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:
Brak dyżurów w szkole wydaje mi się zaniedbaniem. Nie widzę uzasadnienia. Nie ma nauczycieli? Dyrektor odpowiada, zgłasza zapotrzebowanie, cokolwiek. Zatrudnia kogoś albo stoi sam – jego sprawa. Dyrektor jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo w szkole.

Na szczescie mlodziez jest o tym systematycznie informowana przez rodzicow i dzieki temu wie, gdzie jest czyje miejsce.

ano własnie Leo – czy my jako rodzice możemy się domagac takich dyżurów (jeśli ich nie ma); i czy pomimo nasej prośby dyrektor może odmówić ?

i tu się zgodzę – największą głupotą rodziców jest podważanie autorytetu nauczyciela

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Właściwie to zgadzam się z Tobą w ostatniej wypowiedzi.
A co do dyżurów.
Zamknąć się w środku i siedzieć… To nie tak.
Ja np mam niemal na każdej przerwie dyżur, rzadko ktoś rzeczywiście siedzi w pokoju i nic nie robi.
W żadnej szkole, w której pracowałam nie było dyzuróe na dworze. A jak to robicie, skoro przerwa jest np 5 min, zanim się ubierzecie, to juz dzwonek na lekcję, a jeszcze trzeba się rozebrać?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:ano własnie Leo – czy my jako rodzice możemy się domagac takich dyżurów (jeśli ich nie ma); i czy pomimo nasej prośby dyrektor może odmówić ?


Sama jestem ciekawa, jak to jest od strony prawa. Te dyżury na dworze.

lea Dodane ponad rok temu,

Przerwy 5 – minutowe?
Hm…
😉

Ula, nie miałam na mysli ze Wy sobie siedzicie 😉
raczej mialam na mysli dyrekcje, ktora – ide o zaklad – dyzurow nie ma i nic z tym nie robi.
Spotkalam wielu rodzicow, ktorzy umieliby sie do takiego pana dobrac. Wystarczyloby jedno zdarzenie, jedno otarcie na przerwie, złamanie palca – cokolwiek. Nie zapewnił dyzurów.

Ewka – czy dyrektor moze odmowic? No wiesz… moze odmowi, ale czy ma prawo?
Generalnei dyrektor odpowiada za bezpieczenstwo pracownikow i uczniow. Za szkolenia bhp, ewakuacje w razie czego, za to, zeby uczniowie nie byli sami.
Ciekawe, czy Giertych kiedy szumial o ograniczeniu tolerancji dla agresji, w ogole mial swiadomosc, ze jest tyle szkol, gdzie uczniowie na przerwach sa sami…
Prawde mowiac, ja sama nei wiedzialam, ze tych szkol jest tak duzo 🙁
I chyba ogolnie ludzie czesto o tym nie wiedza. Przeciez zostawienie klasy w sali przez nauczycielke rozpatrywano jako takie wykroczenie… A na przerwach juz mozna? Kiedy uczniow jest znacznie wiecej, z roznych grup wiekowych, bez ławek, bez ograniczen – jejku… ja sobie tego nie wyobrazam. Takze dlatego, ze przerwy to jest szturm na szkole obcych ludzi – dilerow, tzw. absolwentow czyli mlodziezy starszej – z papierosami lub ochotą na amory. Nie wyobrazam sobie, ze nie byloby kogos, kto by ich hamowal przed wejsciem na teren szkoly na przerwie.

Reszta na priw.

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Sama jestem ciekawa, jak to jest od strony prawa. Te dyżury na dworze.
O ile wiem prawo mowi, ze dyzury regulowane sa wewnetrznymi przepisami danej placowki. Ale jednoczesnie ze dyrekcja odpowiada za bezpiecznetswo.

Czyli w sumie gdy sie cos stanie i nie bedzie opieki, to jest to wina dyrektora za wypadek czy pobicie – prawda?
Tak jakby nie zapewnil dzieciom opieki w klasie.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

oLea, na dworze to mam na myśli po zakończeniu lekcji. Bo tak nie można wychodzić ze szkoły. My mamy obowiązek odprowdzić uczniów do szatni, tam kontrolować i tyle.
Ale to co piszesz to rzeczywiscie racja, obowiązek szkoły jest zapewnienie bezpieczeństwa i na terenie szkoły. Na zapomniałam, to wszystko było na szkoleniu bhp;)

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:oLea, na dworze to mam na myśli po zakończeniu lekcji.
Ale pytałaś o 5 – minutowe przerwy i ubieranie się nauczyciela na dwór?

Więc myslałam, że pytasz o to, co jest między lekcjami.
Jesli uczniowie są w szkole, to jasne, ze wizja tego, co na zewnatrz, nie przeraza 😉

Przerwy spędzamy na dworze – zawsze to jakis tlen i inna aktywnosc niz na korytarzu. Choc pewnie jaka szkola, taki korytarz 😉
W moich okolicach korytarze szkolne nie zachecaja do efektywnego wypoczynku od wysilku intelektualnego 😉

Doprecyzuje – mowilam o dyzurach w czasie przerw – przed lekcjami, miedzy lekcjami i przerwa krotka po lekcjach. Potem uczniowie opuszczaja teren szkoly. W czasie zajec nauczyciele sa na zajeciach 😉 a reszty pilnuje monitoring oraz odpowiednia osoba 😉

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Bo jak uczniowie kończą lekcie, no i jest 5 minutowa przerwa,nie zawsze nauczyciel kończy pracę. Dlatego mnie to zainteresowało:)
Nie wszyscy kończą jednocześnie lekcje, nasze gimnazjum ma trzydzieści klas więc jest dosyć duże, są zmiany.

lea Dodane ponad rok temu,

Nie rozumiem chyba z tą przerwą i konczeniem lekcji przez nauczyciela…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:Nie rozumiem chyba z tą przerwą i konczeniem lekcji przez nauczyciela…

Załózmy, że klasa kończy lekcje o 14, nauczyciel dyżurujący powinien być na dworze i kontrolować co się dzieje na dworze, gdy oni wychodzą. (jeszcze doczytam,ale to skatowanie dziewczynki było po lekcjach na terenie szkoły)

O 14.05 mają lekcje inni uczniowie z owym nauczycielem.
No i tak sobie głośno myślałam,jak owy nauczyciel zdąży się ubrać-rozebrać i wrócić na lekcje o 14.05.

Piszę może niezrozumiale bo Konrad ma ogrom spraw do mnie:)(np, ze jaks emotka robi mu nu, nu, nu;))

lea Dodane ponad rok temu,

Nie rozumialam tego, czy piszesz o tym, jak jest w mojej szkole – czy jak w Twojej 🙂 Bo w mojej takich przerw krotkich generalnie nie ma. Oprocz nauczycieli jest poza tym monitoring i ktos w rodzaju portiera.

W Twojej szkole jest jakis teren ogrodzony, szkolny – tak? Ale uczniowie na nim nie przebywaja – chyba ze opuszczaja szkole, tak?

W takim przypadku i tak gdy zacznie sie lekcja, nauczyciel musi na nia pojsc. Nie odprowadzi przeciez uczniow do domu ani nie zostanie na tym ogrodzonym terenie.

Ale ja mowilam ogolnie o pilnowaniu w czasie przerw.
Po lekcjach plan uczniow sie konczy, konczy sie czas, w ktorym rodzice moga uwazac, ze ktos sie opiekuje ich dziecmi – znaja plan swoich dzieci przeciez. To jest wg mnie inna sytuacja.

Nie czytalam o tej dziewczynce – nie wiem, czy to bylo po jej lekcjach, ale w czasie zajec innych klas – jesli tak, to trudno oczekiwac, ze ktos tam bedzie caly czas pilnowac. Choc tak byloby najlepiej – ale generalnie malo jest miejsc pilnowanych caly czas. To sie moglo zdarzyc wszedzie w takim razie. Mozna nawet przypuszczac, ze nawet na ulicy malo kto by zareagowal 🙁

W kazdym razie nie chcialabym oceniac winy w tym przypadku. Po prostu mowie ogolnie o przerwach w szkole. To wtedy dyrektor ma zapewnic bezpieczenstwo.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:Nie czytałam linka.

Brak dyżurów w szkole wydaje mi się zaniedbaniem. Nie widzę uzasadnienia. Nie ma nauczycieli? Dyrektor odpowiada, zgłasza zapotrzebowanie, cokolwiek. Zatrudnia kogoś albo stoi sam – jego sprawa. Dyrektor jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo w szkole.

Natomiast co do mocy nauczycieli.
Widziałam kuratorium interweniujące przeciwko nauczycielowi, który dopuscił do tego, ze uczen oczekiwał na rozmowę w pozycji stojącej (interwencja kuratorium wynikala z zemsty rodzica, bo ucznia złapano na piciu alkoholu w szkole, a wg rodzica to jest czepianie sie belfra, wiec jak chcial, to teraz niech ma za swoje).
Zgadnijcie, ktora osoba miala potem problemy?

Generalnie nauczyciele tylko sie czepiaja. Sa to sfrustrowane osoby, ktore z radoscia wpisuja jedynki i dla wlasnej satysfakcji upominaja mlodziez palącą w toaletach i kopiącą mlodszych.
Na szczescie mlodziez jest o tym systematycznie informowana przez rodzicow i dzieki temu wie, gdzie jest czyje miejsce.

Wystarczy poczytac forum (nie ten watek, ogolnie). Jedna jedynka naszej pociechy, jedno zaniedbanie pani w przedszkolu – sa czasami pretekstem do opisania wszelkich niedoskonalosci kadry wszelkich placowek. Ten sam komunikat mlodziez otrzymuje w domach. Efekt moze byc tylko jeden.
Oczywiscie nieustajacy wzrost autorytetu 😉 takze rodzicow 😉
Rodzice tej problemowej mlodziezy sobie przeciez swietnie radza, tylko szkola im dzieci popsula.

Pozostaje mi się tylko podpisać pod tym.

lea Dodane ponad rok temu,

Generalnie to chyba było nieporozumienie. Pisałam o dyżurach poza budynkiem szkoły – ale w miejscach, gdzie uczniowie przebywają.
Nie wiem, jak jest u Ewki. Mam nadzieję, że podobnie jak u Uli – że tam, gdzie nie ma dyżurów, tam nie ma też pozostawionej samej sobie dzieciarni/młodzieży.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Rozumiem Lea.
Ja myślałam, że we wszystkich szkołach jest zakaz wyjścia ze szkoły podczas przerw.
Tak wynikało z nojego doswiadczenia. Stąd się nie zrozumiałyśmy.
Generalnie z resztą wypowiedzi Twojej się zgadzam:)
Teren mamy ogrodzony, przy wyjściu jest zawsze sprzątaczka

Znasz odpowiedź na pytanie: w jakim świecie żyjemy ????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
pekaja jej usta w kacikach
no właśnie, jak w tytule.Nadii od dwóch tygodni pekaja w kacikach usta.nie mam pojecia od czego i co na to zaradzic.umówiłam nas na bilans dwulatka, ale to dopiero 8kwietnia, pytałam
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
chrzest - pytanie o ubranie
Dziewczyny powiedzcie mi w co ubieracie dzieciaki na chrzest teraz .Chodzi mi o taką porę ziomowo- wiosenną. No bo nawet jeśli ubrać dziecko w jakieś ubranko typowo na chrzest przeznaczone to
Czytaj dalej