W nowym domku

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #78384

    magdasz

    Czy wiecie moze ile czasu dziecko potrzebuje zeby sie zaaklimatyzowac po przeprowadzce? Pytam poniewaz w przyszlym tygodniu sie przeprowadzamy i planuje zmienic pewne “przyzwyczajenia” Daniela (typu smoczek, mleko z butelki, pieluchy). Nie chce zeby sie stresowal i kojarzyl ta “nauke” z nowym miejscem. Jak myslicie ile powinnam odczekac zanim zaczne wprowadzac takie zmiany?

    Magda i Daniel (22.02.05)

    #1055426

    pasiasta

    Re: W nowym domku

    Dzisiaj chciałam zadać to samo pytanie Więc się podłączę

    Dora 08.08.04
    tinyurl.com/czufo



    #1055427

    lawinia

    Re: W nowym domku

    U nas trwało to około 2 tygodni a nawet krócej. Prawie od razu poczuł się jak “u siebie”. Ma dużo miejsca do biegania. Nawet do schodów szybciej się przyzwyczaił niż ja, bo ja do tej pory się potykam. Z rezygnacją z pieluchy też poszło szybko. Po tygodniu zaczął wołać, a po 3 nawet na noc nie zakładam. Raczej nie było stresu zwłaszcza że najważniejsze jest to że jest mamusia
    Wszystkiego najlepszego dla wszystkich MAMUŚ

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #1055428

    porky

    Re: W nowym domku

    nas też to czeka niedługo 🙂 i własnie sie zastanawiam, jak to będzie wyglądać…

    Juleczka 17 m-cy

    #1055429

    emalka

    Re: W nowym domku

    chyba musisz Go uwaznie obserwowac, bo czasami nowe mijsce jest niezlym pretektem do wprowadzania nowych zwyczajow. U nas udalo sie przejsc przeprowadzke zupelnie bez dramatow, Zuza zaczela sypiac w swoim lozku, w swoim pokoju – nareszcie przesypi noce (zazwyczaj 😉 )
    ale jesli Daniel bedzie sie obco czul w m=nowym miejscu, bedzie niespokojny itp, chyba warto poczekac z rewolucjami z miesiac…
    acha, my czesto zabieralismy Zuze do mieszkania, pokazywalismy ze tu bedzie jej pokoj, pytalismy gdzie chce miec lozko – aktywnie uczestniczyla w przygotowaniach i przeprowadzka nie byla dla niej szokiem 😉
    powodzenia!

    emalka i zuza

    #1055430

    kokunia

    Re: W nowym domku

    Mój Wiktorek przeprowadzkę zniósł bardzo dobrze- miał wtedy dwa latka.

    Agata i



    #1055431

    magdasz

    Re: W nowym domku

    Czy uczylas go w jaki sposob schodzic po schodach? Zastanawiam sie czy schodzenie na czworaka, tylem jest bezpieczniejsze, bo tych schodow to bedziemy mieli sporo.

    Magda i Daniel (22.02.05)

    #1055432

    lawinia

    Re: W nowym domku

    Nikoś sam mnie zaskoczył bo gdy skończył rok i trzy miesiące sam zaczął wchodzić po schodach trzymając się barierki. Nikt nie pokazywał mu nic wcześniej. Teraz sam wbiega już bez trzymania. Choć czasem jak za nim zdążę próbuję go asekurować od tyłu (gdyby się przypadkiem przewrócił).

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #1055433

    dotina

    Re: W nowym domku

    Myśmy sie przeprowadzili 2 miesiące przed drugimi urodzinami Jakuba. Mały zniósł wszystko dobrze bo prawie codziennie byliśmy “na budowie” i juz miał wszystko obcykane 😉
    Też sie bałam jak to będzie i na początku Kuba sypiał z nami (potem sam a teraz znów do nas powrócił). Teraz to nawet do babci nie chce jechać bo woli sie pobawić na podwórku albo u siebie w pokoju.
    Mam nadzieje że Wasz Danielek szybko wczuje sie w nową sytuację.
    Ale z nowymi przyzwyczajeniami bym troszkę poczekała, przynajmniej z miesiąc.

    Pozdr!

    Kuba 25-8-03 i syn 20-06-06

    #1055434

    daga-j23

    Re: W nowym domku

    Podobno nie można wprowadzaćkilku zmian na raz, więc z tym co planujesz rzeczywiście poczekaj aż siędzicko zaaklimatyzuje w nowym miejscu. U nas to trwało chyba do tygodnia, bo pokoik jej się spodobał, jak zobacyzła swoje zabawki w nowym mieszkaniu to od razu była weselsza. Więc szybko się zaaklimatyzowała.


    Dagmara i Emilka (23 mies.)



    #1055435

    Anonim

    Re: W nowym domku

    Wydaje mi się, że mała polubiła od razu nowy domek, szczególnie, że często braliśmy ją ze sobą w trakcie wykańczania. Wiedziała, gdzie będzie jej pokoik, rozmawialiśmy, gdzie postawimy łóżeczko itp. Myślę, że tak ok po tygodniu czuła się już “u siebie”. Z pieluchą poczekaliśmy tak z miesiąc i poszło gładko. W sumie przeprowadzka nawet rozwinęła u niej takie postrzeganie świata, że każdy ma swój domek (nawet samolot). Jadąc samochodem pyta zawsze “a kto tu ma swój domek?”, “kto tu mieszka?” albo woła “mamusiu, to nie jest mój domek”.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close