w piatek do gin. – boje sie!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #28131

    k8-77

    przepraszam, czy tu można sie wypisac?;))
    maz w pracy, pies śpi, deszcz pada i zimno.
    w piatek ide do gina i BOJE SIE, BOJE, BOJE. Tak bardzo nie chciałabym usłyszec: no niestety, nie mam najlepszych wiadomości
    co mam zrobic, ze ciagle slysze to zdanie sprzed dwoch lat, kiedy sie okazalo, ze juz po mojej dzidzi
    staram sie nie denerwowac. nie doprowadzac meza do zalamki. rok temu udalo mi sie przestac plakac na widok cieżarnej kobiety. pol roku temu udalo mi sie ucieszyc z ciazy psiapsioly.
    jezu, ja nie chce tego znowu przechodzic
    prosze, trzymajcie kciuki za maluszka w moim brzuszku. niech urodzi sie w maju, niech bedzie zdrowy i silny
    przepraszam, jesli kogos zanudzilam
    k8 i …?
    p.s. przynajmniej nie mam toxo. to pocieszajace.
    p.s2. postaram sie nie wysylac juz takich dolujacych postow
    p.s3 chociaz moze nie jest dolujacy – zaszlam w ciaze, wiec jest nadzieja

    #373279

    doki

    Re: w piatek do gin. – boje sie!

    Wiem co czujesz. Ja tez przez to przechodzilam. Uslyszalam zle wiadomosci w kwietniu tego roku, minelo 5 miesiecy i uslyszalam kolejne wiadomosci- cudowne!!!! Pamietam jak stalam pod szpitalem i czekalam na lekarza ktory mial po mnie przyjsc i zabrac mnie na USG- bylam sparalizowana ze strachu i pisalam tylko SMSy do meza ze chyba zaraz zemdleje. I to jak pozniej sie okazalo, byl najpiekniejszy dzien mojego zycia bo wlasnie wtedy widzialam po raz pierwszy bijace serduszko mojego malenstwa. Glowa do gory. U nas- u mam po przejsciach, strach jest naturalny. Jestem pewna ze wszystko u Ciebie w porzadku Ech no i jane ze powinnas byc juz teraz szczesliwa- zaszlas w upragniona ciaze! Glowa do gory

    Doki i kwietniowa Dzidzia



    #373280

    joasik

    Re: w piatek do gin. – boje sie!

    Będzie dobrze Musisz w to wierzyć.
    My tutaj będziemy bardzo trzymały kciuki.

    Ja też mam termin na maj – na 30. Więc jeszcze razem będziemy sobie opisywać naszę ciążowe dolegliwości i bolączki. Zobaczysz i nosek do góry. Ja też się boję bo w piątek idę na usg – to moje pierwsze ale staram się nie dopuszczać do siebie żadnych złych myśli, choć nie zawsze się to udaje.

    Pozdrawiam Cie bardzo cieplutko i mów sobie że będzie dobrze aż w końcu sama w to uwierzysz.
    Asia z majową dzidzią

    #373281

    bratek

    Re: w piatek do gin. – boje sie!

    Witaj!
    Ja też idę w piątek i też się boję. Poronienie przeszłam 5 lat temu, potem 4 lata starań o ciążę…. WIęc Cię rozumiem. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie najgorszy jest taki moment, na początku USG (mam podczas każdej wizyty, więc co 2 tyg.) kiedy gin. zaczyna badać, marszczy brwi, i nie odzywa się. To trwa ok 1-2 minut, a ja mam wrażenie że sama umrę w oczekiwaniu na wyrok. A potem (jak dotychczas za każdym razem ) mówi: “Akcja serca-ok. Wszystko w porządku!”. I wtedy jest cudowny moment. U ciebie też tak będzie – zobaczysz. A strach…… Cóż chyba jest naturalny. Jakiś czas temu dziewczyny pisały o różnych obsesjach i strachach ciążowych. Odgrzeb i poczytaj- mnie pomogło. Przekonałam się, że nie tylko ja jedna przeżywam horror strachu o moje wyczekane Małe.
    Pozdrawiamy- Daj znać jak wizyta. Bratek i Małe

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close