w piatek do gin. – boje sie!

przepraszam, czy tu można sie wypisac?;))
maz w pracy, pies śpi, deszcz pada i zimno.
w piatek ide do gina i BOJE SIE, BOJE, BOJE. Tak bardzo nie chciałabym usłyszec: no niestety, nie mam najlepszych wiadomości
co mam zrobic, ze ciagle slysze to zdanie sprzed dwoch lat, kiedy sie okazalo, ze juz po mojej dzidzi
staram sie nie denerwowac. nie doprowadzac meza do zalamki. rok temu udalo mi sie przestac plakac na widok cieżarnej kobiety. pol roku temu udalo mi sie ucieszyc z ciazy psiapsioly.
jezu, ja nie chce tego znowu przechodzic
prosze, trzymajcie kciuki za maluszka w moim brzuszku. niech urodzi sie w maju, niech bedzie zdrowy i silny
przepraszam, jesli kogos zanudzilam
k8 i …?
p.s. przynajmniej nie mam toxo. to pocieszajace.
p.s2. postaram sie nie wysylac juz takich dolujacych postow
p.s3 chociaz moze nie jest dolujacy – zaszlam w ciaze, wiec jest nadzieja

3 odpowiedzi na pytanie: w piatek do gin. – boje sie!

doki Dodane ponad rok temu,

Re: w piatek do gin. – boje sie!

Wiem co czujesz. Ja tez przez to przechodzilam. Uslyszalam zle wiadomosci w kwietniu tego roku, minelo 5 miesiecy i uslyszalam kolejne wiadomosci- cudowne!!!! Pamietam jak stalam pod szpitalem i czekalam na lekarza ktory mial po mnie przyjsc i zabrac mnie na USG- bylam sparalizowana ze strachu i pisalam tylko SMSy do meza ze chyba zaraz zemdleje. I to jak pozniej sie okazalo, byl najpiekniejszy dzien mojego zycia bo wlasnie wtedy widzialam po raz pierwszy bijace serduszko mojego malenstwa. Glowa do gory. U nas- u mam po przejsciach, strach jest naturalny. Jestem pewna ze wszystko u Ciebie w porzadku Ech no i jane ze powinnas byc juz teraz szczesliwa- zaszlas w upragniona ciaze! Glowa do gory

Doki i kwietniowa Dzidzia

joasik Dodane ponad rok temu,

Re: w piatek do gin. – boje sie!

Będzie dobrze Musisz w to wierzyć.
My tutaj będziemy bardzo trzymały kciuki.

Ja też mam termin na maj – na 30. Więc jeszcze razem będziemy sobie opisywać naszę ciążowe dolegliwości i bolączki. Zobaczysz i nosek do góry. Ja też się boję bo w piątek idę na usg – to moje pierwsze ale staram się nie dopuszczać do siebie żadnych złych myśli, choć nie zawsze się to udaje.

Pozdrawiam Cie bardzo cieplutko i mów sobie że będzie dobrze aż w końcu sama w to uwierzysz.
Asia z majową dzidzią

bratek Dodane ponad rok temu,

Re: w piatek do gin. – boje sie!

Witaj!
Ja też idę w piątek i też się boję. Poronienie przeszłam 5 lat temu, potem 4 lata starań o ciążę…. WIęc Cię rozumiem. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie najgorszy jest taki moment, na początku USG (mam podczas każdej wizyty, więc co 2 tyg.) kiedy gin. zaczyna badać, marszczy brwi, i nie odzywa się. To trwa ok 1-2 minut, a ja mam wrażenie że sama umrę w oczekiwaniu na wyrok. A potem (jak dotychczas za każdym razem ) mówi: “Akcja serca-ok. Wszystko w porządku!”. I wtedy jest cudowny moment. U ciebie też tak będzie – zobaczysz. A strach…… Cóż chyba jest naturalny. Jakiś czas temu dziewczyny pisały o różnych obsesjach i strachach ciążowych. Odgrzeb i poczytaj- mnie pomogło. Przekonałam się, że nie tylko ja jedna przeżywam horror strachu o moje wyczekane Małe.
Pozdrawiamy- Daj znać jak wizyta. Bratek i Małe

Znasz odpowiedź na pytanie: w piatek do gin. – boje sie!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
jeśli nie przybiera na wadze...
Mam pytanie do mam ważących regularnie dzieciaczki - czy zdarzały sie Wam takie tygodnie, żeby maleństwa nie tyły w ogóle? Np. moja Marysia przytyła w zeszłym tygodniu ok.200g, a w
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Nie wolno, dzidziu!!!
Mówię jej: Marusia nie rusz telewizora!!, Martucha nie ściągaj prania!!, Dzidzia!! tylko nie koci ogon, weź do buzi może gryzaczek!! A ona mi na to :))))) tysiąc uroczych uśmiechów. Już nie
Czytaj dalej