W samolocie trzeba dziecku…

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #73435

    angica

    nałożyć na uszy dwa plastykowe kubeczki podczas stratu i lądowania (ja użyję pokrywek od buteleczek Avent).
    Tak własnie powiedział mi kolega – inżynier lotnictwa. Podobnież dzieci słyszą dzwięki, które dla dorosłych nie są zauważalne. Dorosłym się po prostu zatykają uszy.
    Tłumaczył mi to pół godziny swoim mądrym językiem technicznym, ale nie jestem w stanie tego niestety powtórzyć. Obchodziło mnie tylko rozwiązanie tego problemu.
    Pomyślałam, że warto się podzielić tą wiadomościa, bo wiem, że wiele mam ( tak ja ja) boi się pierwszego lotu dziecka.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #960141

    cait

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    A ten kolega, to sobie przypadkiem jaj nie robił?
    Z tego co wiem, to uszy zatykają się z powodu ciśnienia, a nie nieprzyjemnego dźwięku. A na ciśnienie wystarcza podawanie dziecku picia. Ala swoje pierwsze loty odbywała na maminym cycku .


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)



    #960142

    moaii

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    Jak mama karmi to przystawić dzieciątko do piersi w czasie startu i lądowania 🙂


    Nadia 12.02.05.

    #960143

    magdasz

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    U nas wystarczylo ssanie smoczka.

    Magda i Daniel (22.02.05) 8m

    #960144

    elik

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    🙂 Ja sobie nie bardzo wyobrazam nakladnia Antkowi kubkow na uszy – to bylby dopiero krzyk 🙂 Ale u nas nie bylo nigdy problemow z uszam- nie bylo jakichs szczegolnych placzow przy starcie i ladowaniu, a jezelijuz to spowodowane przypieciem pasami.
    Jak juz pisaly dziewczyny – dobrze jest podac cos do picia lub ssania podczas startu i ladowania. Przelykanie sliny powoduje ze uszy sie tak nie zatykaja.
    A z tymi kubeczkami na uszach to pewnie chodzi zo to, zeby zachowac przy uszach to samo cisnienie co podczas pobytu na ziemi , zeby nie bylo gwaltownej zmiany – wtedy uszy czasem lekko bola albo na chwile sie zatykaja. Mozesz sprobowac, ale wydaje mi sie ze i bez tego nic zlego sie nie stanie

    elik i antek 22 mies

    #960145

    cszynka

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    Lotów za sobą nie mamy, ale chodzi tu o różnicę ciśnień (tak jak przy nurkowaniu – to znam) i tu pomaga przełykanie śliny, lub… zrobienie fikołka. Czego oczywiście w samolocie nie zrobisz, ale nam pod wodą kazano.
    Myślę, że pomaga przełykanie śliny, a maluszek może poprostu coś ssać czy pić (z cycunia mamy lub z butelki)

    Pozdrawiam



    #960146

    angica

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    No mam nadzieje, że jaj sobie nie robił:))
    Poważny z niego człowiek, więc ufam, że nie kłamał.

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #960147

    angica

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    Spróbuję, chociaż pewnie będzie to wygladać komicznie:)) Mąz z butelka przy buzi, a jak z kubkami przy uszach…
    Pozdrawiam serdecznie

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #960148

    angica

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    Wtedy właśnie jest najłatwiej:) Ja niestety butelkowa mamusia.
    Pozdrawiam

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #960149

    angica

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    Chyba zastosujemy wszystkiego po kolei: picie, smoczek, kubki… chyba, że nie będzie płaczu przy tym pierwszym:))
    Pozdrawiam
    P.S. Twój Danielek jest po prostu przeuroczy:)))

    Gosia i Olivia (26.06.05)



    #960150

    angica

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    O! O fikołku pod wodą to nie wiedziałam, że pomaga:)
    Pozdrawiam

    Gosia i Olivia (26.06.05)

    #960151

    cszynka

    Re: W samolocie trzeba dziecku…

    No już sobie wyobrażam całą Waszą rodzinkę z kubkami na uszach – wszyscy pasażerowie na 100% rozbawieni, że leci z nimi rodzinka teletubisiów
    Sorki, nie śmieję się z Ciebie, ale mam dobry humor, bo po raz kolejny jestem po wątku na „trzylatkach”, po textach Zuzi Kluchy i innych maluchach, które są jeleniami itp. No poprostu mam dobry humor.
    Mam nadzieję, ze bez fikołków się obędzie i wszystko pójdzie gładko.
    Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close