w sprawie czarnych rzeczy…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #90357

    Anonim

    Mój ulubiony czarny płaszcz (100% bawełna) lekko wypłowiał.
    Czy jest jakiś sposób, żeby nadać mu spowrotem głębie czerni?

    Piorę go w płynach do czarnych tkanin, ale one nie “zaczerniają” tylko utrzymują kolor. W moim płaszczu nie utrzymały 😉

    Pozdrawiam

    #1512681

    viking

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    W odpowiedzi na:


    Czy jest jakiś sposób, żeby nadać mu spowrotem głębie czerni?


    Chyba tylko pozostaje zafarbowanie barwnikami znanymi od dawien dawna. Ale czy płaszcz nadaje się do takich “zabiegów”?

    Kinga



    #1512682

    Anonim

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    … no właśnie … chyba się nie nadaje, bo w grę wchodzi gotowanie 🙁

    Wyobraźnia mi podszeptywała, że jeśli są odplamiacze, to może ktoś wymyślił “zaczerniacze” 😉

    Pozdrawiam

    #1512683

    viking

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    Tak sobie myślę, żeby zagotować wodę z barwnikiem, wrzucić płaszcz (nie gotować!) i tak trzymać w garze nawet dwa razy dłużej. Może się uda? Co Ty na to? Nie powinno się nic stać, a zafarbować chyba się zafarbuje? Możnaby spróbowac najpierw z jakimś mniej potrzebnym ciuszkiem

    Kinga

    #1512684

    Anonim

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    Masz rację! 🙂
    Spróbuję też dodać trochę więcej tego barwnika…. 🙂

    Dzięki za super pomysł!

    Teraz zacznę poszukiwania starego garnka i … 🙂
    na pewno dam znać co mi wyszło 😉

    Pozdrawiam

    #1512685

    Anonim

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    nie wrzucalabym plaszcza do b. goracej wody, gora 40 st (sprawdz temp. prania na metce)

    Ewa i Krzyś



    #1512686

    viking

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    Czekam na wiadomość o rezultatach

    Kinga

    #1512687

    kama28

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    zrobiłam tak z szlem, niby wszystko ok, ale potem uciekałam przed najmniejszym deszczem! barwnik nie jest zbyt trwały, mimo że po farbowaniu trzymałam go trochę w occie (dla zakonserwowania farby). do tego piorąc szal co jakiś czas, czarny zamieniał się powoli w trupio szary, brrr

    ale jestem ciekawa co ty postanowiłaś.

    kaśka i tośka 13.11.2006

    #1512688

    Anonim

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    Mój płaszcz jest z założenia czarny, więc pewnie do “trupiej szarości” 😉 nie dojdę…
    Na barwniku piszą o soli do konserwowania koloru (ocet tylko do syntetyków…)
    Obawiam się jednak, że efekt będzie marny, bo ubrania trzeba gotować przez 30 minut!

    Na razie nie mam dużego emaliowanego garnka…. farbowanie odsuwa się w czasie, ale na pewno spróbuję!

    Pozdrawiam

    #1512689

    tuya

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    a ja chyba bym się jednak bała sama to robić i zoriętowała bym się czy w moim mieście bądz okolicy nie znajduje się jakiś punkt/zakład ,który profesjonalnie zajmuje się farbowaniem ubrań



    #1512690

    monikachorzow

    Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    obawiałabym się farbowania płaszcza……może złapac nierówno i wtedy efekt bedzie jeszcze gorszy niz wyplowienie….
    ja owego czasu namietnie farbowałam czarne dzinsy i efekty były rózne -raz ładnie złapały ,raz w paski a innym razem w ogóle…..z to że późnniej wszystkie inne przylegające ubrania miałam pofarbowane to juz inna bajka…
    obawiam że jeszcze nie wynaleziono “zaczerniacza” do tkanin

    m&m15.01.04

    #1512691

    Anonim

    W końcu nie zdecydowałam się na farbowanie…
    Miałam już przed sobą garnek i proszek do farbowania i…. odłożyłam to wszystko.

    Pomyślałam, że płaszcz jest dosyć młodzieżowy i nie musi mieć jednolitej czerni.

    Garnek i proszek wypróbuję przy farbowaniu koszulek i spodni córki, kiedy będzie przechodzić etap Hipisowski ; )))

    Pozdrawiam i dziękuję za rady.



    #1512692

    kama28

    Zamieszczone przez duszencja
    W końcu nie zdecydowałam się na farbowanie…
    Miałam już przed sobą garnek i proszek do farbowania i…. odłożyłam to wszystko.

    Pomyślałam, że płaszcz jest dosyć młodzieżowy i nie musi mieć jednolitej czerni.

    Garnek i proszek wypróbuję przy farbowaniu koszulek i spodni córki, kiedy będzie przechodzić etap Hipisowski ; )))

    Pozdrawiam i dziękuję za rady.

    Trochę to trwało ;-)))

    #1512693

    Anonim

    Zamieszczone przez kama28
    Trochę to trwało ;-)))

    Tak 😉 trochę zapomniałam… trochę mnie w domu nie było 🙂
    No i w sumie nie miałam o czym napisać…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close