W zyciu nie zmienilam pieluchy – macierzynstwo po raz pierwszy i zero doswiadczenia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 49)
  • Autor
    Wpisy
  • #100993

    katarynka

    Czy jest tu jeszcze jakas mam ktora po raz pierwszy zmienila pieluszke wlasnemu malenstwu?

    Nie mam w rodzinie malych dzieci, rowniez tak sie zlozylo, ze bliscy znajomi nie sa dzieciaci – wiec mam zerowe doswiadczenie z niemowletami!! (a na karku co by nie bylo 34 na dniach)

    Jakos jestem bardzo optymistycznie nastawiona, ze sobie poradzie – to nie moze byc takie trudne – sa rady mamy i tesciowej rowniez szwagierki.
    Maz ma doswiadczenie z siostrzencami i dziecmi jego przyjaciol. Jest interntet a w nim filmiki jak zmienic pieluche i karmic piersia. No i szkola rodzenia!
    Dziecka chyba latwo nie da sie uszkodzic :Boje się:

    Pytam zwlaszcza mamy ktore przy pierwszym bobasie byly zielone i sobie poradzily – macie jakies rady jak sie przygotowac?

    Jakie sa dobre ksiazki o pielegnacji dziecka w pierwszym roku?

    Cwiczyc pieluchy na misku 😉 :Śmiech: ?

    #2748204

    weronika

    Hej!Jak urodziłam pierwszego synka byłam zdana tylko na siebie.Zmieniania pieluchy nie można schrzanić brzydko mówiąc :)sama się przekonasz.Dla mnie największą traumą była kolka u Arka-on z mężem w jednym pokoju,mały płakał,a ja w drugim pokoju też ryczałam bo nie wiedziałam co mu jest.Poleciałam do apteki,nakupowałam specyfików i udało się.Potem kupiliśmy huśtawkę,która go uspokajała jak nic innego.Druga rzecz która mnie przerażała to choroby.Chorował bez przerwy do 3 roku życia-przeprowadziliśmy się 400km od Gdyni i przestał chorować.
    Tak naprawdę,to początki wszystkiego są trudne.Potem człowiek się oswaja :)Idź za głosem serca to najlepsze co może być.
    Książkę miałam bodajże „matka i dziecko”tak mi się wydaje-super była,opisane było w niej wszystko od przewijania,przez karmienie i cały opis ciąży,mi bardzo pomogła przebrnąć przez początki macierzyństwa



    #2748205

    kata

    wyluzuj, ja przed Doriankiem miałam podobne myśli 😉

    samo przyszło, nie trenowałam na niczym, nie chodzilam do szkoły rodzenia

    pomogły artykuły w kupowanych co miesiąc gazetach, podpatrzenie położnych i sąsiadek w szpitalu i własne nieśmiale budowane doświadczenie 😉

    ręce drżały przy pierwszej zmianie pieluszki a potem już było z górki

    samo przyjdzie, póki co spokojnie ciesz się ciążą 😀

    #2748206

    Anonim

    wlasnie, jest duzo ksiazek dostepnym na rynku w tym temacie.
    ja tez jestem zielona, ale wiem ze zawsze moge zajrzec do netu albo wlasnie przeczytac w ksiazce (tez mam ta sama, o ktorej wspomniala kolezanka wyzej 🙂

    #2748207

    amber

    Skomplikowana była tylko pierwsza zmiana pieluchy, później szło gładko.
    Człowiek chyba intuicyjnie wie jak się obchodzić ze swoim dzieckiem 😉

    Na nikim nie trenowałam, zresztą lęk może być tylko przed przewijaniem noworodka a tu z kolei nawet w rodzinie nie miałam z takim zupełnie nowym człowiekiem do czynienia.

    W dodatku w szpitalu to mąż pierwszy się doszkalał pod okiem położnej 😉

    Opieka nad dzieckiem nie jest taka skomplikowana, gorzej właśnie jak się trafi jakaś choroba…
    Mi sen z powiek spędzał bardzo długo trzymający sie kikut pępowiny…panicznie bałam się jakiegoś stanu zapalnego.
    Na szczęście wszystko skonczyło się dobrze 🙂

    #2748208

    lilavati

    A lalkami kiedyś się bawiłaś?

    Myślę, ze nie ma co się martwić na zapas
    Jeśli będziesz miała obawy pytaj personel, pytaj sąsiadujące mamy

    Amber chyba nie miałam okazji GRATULOWAĆ 🙂 – termin prawie na urodziny mego starszaka



    #2748209

    amber

    Zamieszczone przez ania_st
    Amber chyba nie miałam okazji GRATULOWAĆ 🙂 – termin prawie na urodziny mego starszaka

    Dzięki Aniu 🙂
    Termin dla nas idealny 😉

    #2748210

    tori75

    Katarynko
    ja niegdy tego nie robiłam – zresztą żadnych innych rzeczy przy małych dzieciach 🙂
    dlatego właśnie chcę się zapisać do szkoły rodzenia, bo tak też takich rzeczy uczą.
    We Francji są takie szkoły??

    #2748211

    ecatherina

    Zamieszczone przez katarynka
    Czy jest tu jeszcze jakas mam ktora po raz pierwszy zmienila pieluszke wlasnemu malenstwu?

    Nie mam w rodzinie malych dzieci, rowniez tak sie zlozylo, ze bliscy znajomi nie sa dzieciaci – wiec mam zerowe doswiadczenie z niemowletami!! (a na karku co by nie bylo 34 na dniach)

    Jakos jestem bardzo optymistycznie nastawiona, ze sobie poradzie – to nie moze byc takie trudne – sa rady mamy i tesciowej rowniez szwagierki.
    Maz ma doswiadczenie z siostrzencami i dziecmi jego przyjaciol. Jest interntet a w nim filmiki jak zmienic pieluche i karmic piersia. No i szkola rodzenia!
    Dziecka chyba latwo nie da sie uszkodzic :Boje się:

    Pytam zwlaszcza mamy ktore przy pierwszym bobasie byly zielone i sobie poradzily – macie jakies rady jak sie przygotowac?

    Jakie sa dobre ksiazki o pielegnacji dziecka w pierwszym roku?

    Cwiczyc pieluchy na misku 😉 :Śmiech: ?

    Katarynko kochana, masz duuużo czasu na przygotowania. Przde wszystkim – szkoła rodzenia, do tego ktoś bliski po porodzie np. koleżanka czy kuzynka, kto pomoże Ci np. wykąpać dzidzię pierwszy raz albo przyniesie coś do jedzenia (będziesz zbyt zaabsorbowana, żeby jeść:) ). Na początku wszystko wydaje się trudne. Ja pierwszy raz przewijałam moją córeczkę w szpitalu przez 20 minut 🙂 Na szczęście położna akurat weszła i zrobiła to w 5 sekund 🙂 Nie martw się, wszystko przychodzi z czasem. Dziecka nie trzeba się bać, nie zrobisz mu krzywdy.

    #2748212

    Anonim

    [QUOTE=weronika1981;2124837]Zmieniania pieluchy nie można schrzanić brzydko mówiąc
    hehe wiesz co moja mama jest git, kiedyś zostawiłam jej mała na dwie godziny, wracam a moje dziecko ma pampersa na opak :Śmiech:, siostra jak jej przebierała pampersa to zawsze jej wszystko przeleciało, ale chyba za lużno przypinała, noo ale broniąc mame to ona nas wychowała na tetrowych, więc wybaczyłam jej



    #2748213

    weronika

    aha czyli jednak da się przewijanie zepsuć 😀 ale co tam nikt nie urodził się alfą i omegą do wszystkiego powoli samemu się dojdzie

    #2748214

    agatom

    ja trenowałam na dzieciach znajomych 🙂
    ale myślę, że nie masz co się zamartwiać na zapas!
    będzie dobrze 🙂



    #2748215

    Anonim

    ja miałam problem jak przewijałam chrześniaka, bo nie wiedziałam co mam z siusiakiem zrobić, bo ja mam córcie hehe, ale bratowa podpowiedziała

    #2748216

    agatom

    Zamieszczone przez becia25
    ja miałam problem jak przewijałam chrześniaka, bo nie wiedziałam co mam z siusiakiem zrobić, bo ja mam córcie hehe, ale bratowa podpowiedziała

    no i co robiłaś z tym siusiakiem? 🙂 bo ja nie wiem:Wstyd:

    #2748217

    Anonim

    Zamieszczone przez aga0411
    no i co robiłaś z tym siusiakiem? 🙂 bo ja nie wiem:Wstyd:

    hehe kazała mi go dać na dół co by nie posikał wszystkiego, ale chodzi jak sie go kładzie do pieluszki, bo na pewno nie jedna kobieta ma chyba problem czy siusiak ma być na dole czy u góry :Hmmm…:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 49)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close