wada genetyczna płodu – i co dalej ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #79501

    olasz

    cześć dziewczyny,
    mam prośbę, sprawa jest dość delikatna, nie dotyczy mnie, ale chciałabym poznać Wasze zdanie w tej sprawie,,,
    jakbyście mogły odpowiedzieć na pytanie – co zrobiłybyście w sytuacji, kiedy jesteście w ciąży, badanie usg wykazuje jakieś nieprawidłowości w rozwoju płodu, kierowane jesteście na badanie prenatalne, po tym badaniu okazuje się, że Wasz dzidziuś ma poważną wadę genetyczną – załóżmy, że zespół edwardsa – ma niewielkie szanse w ogóle na urodzenie, a już po urodzeniu też minimalne na przeżycie chociaż roku.
    Aborcja w takim przypadku jest dozwolona, ale czy zdecydowałybyście się na nią ???

    z góry dziekuję za odpowiedzi
    pozdrawiam serdecznie

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #1085688

    chilli

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    tak,
    i to nie jest aborcja tylko indukcja porodu.

    www (10.03.2004)



    #1085689

    olasz

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    może złego słowa użyłam – sorki,
    ale wiadomo o co chodzi.
    na szczęście nie musiałam się tym tematem interesować głębiej i nikomu tego nie życzę :(((

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #1085690

    Anonim

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    zanim zaszłam w ciążę – odpowiedź była prosta – indukcja porodu (jak to ładnie napisała Szpilki). Gdy byłam w ciąży z Natką poprosiłam mojego prowadzącego o skierowanie na badania. Dał mi pare dni na zastanowienie – co zrobiłabym gdybym się dowiedziuała, że dziecko będzie chore. Nie musiałam czekać parę dni – odpowedziałam, że urodziłabym je tak czy inaczej..

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

    #1085691

    porky

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    chyba tak

    Juleczka, 19 m-cy

    #1085692

    qr-chuck

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    To nie takie proste…

    Parę lat temu odpowiedziałabym: indukcja porodu…

    Ale teraz pamiętam, jak leżałam w szpitalu z krwotokiem, którego progesteron nie zatrzymał i pamiętam jak połozna opowiadała (chyba na pocieszenie – było wtedy nas dwie czekające na łyżeczkowanie) jak to nie tak dawno udało im się wstrzymać poronienie, a później okazało się, że dziecko ma liczne wady i trzeba było indukować poród… A ja myślałam, że moje mogłoby by być i potworkiem, byleby żyło… Zostało ze mną jeszcze chociaż parę miesięcy…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)



    #1085693

    ika

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Nie wiem co bym zrobiła. Teraz mogę sobie gdybać, ze urodziła bym albo nie urodziła.. ale myślę, ze bardzo wiele zmienia się jeśłi naprawdę dochodzi do konieczności podjęcia takiej decyzji. Teraz mogę uważać tak, a moze gdybym była ( nie daj panie Boże) to zachowała bym się zupełnie inaczej…

    ika i Igor 01.04.04 + słoneczko

    #1085694

    monikaapj

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Już kiedyś pisałam w podobnym wątku:

    Nie chcę nigdy musieć dokonywać takich wyborów.
    Obecnie mogę sobie gdybać, że „tak, urodziłabym, w końcu to moje dziecko-jakie by nie było” lub ” indukowałabym poród”. Ale byłoby to tylko gdybanie.

    Podałaś jako przykład Zespół Edwardsa….ciężko mi, bo przez wiele miesięcy pomagałam finansowo i nie tylko rodzicom chorej Agniesi. Agniesi już z nami nie ma, ale wiem,że dla Jej Rodziców mimo wszelkich trudnośc czas spędzony z Nią był najcudowniejszym okresem w życiu. Agniesi też nie dawano szans na przeżycie porodu- a jednak przez prawie 1,5 roku cieszyłą swoich Rodziców i przyjaciół.

    Monika i Basia (22.09.2003)

    #1085695

    gosik

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Moja pierwsza ciąża przebiegała bezproblemowo…..nie było żadnej wady genetycznej, nic co mogłoby wzbudzić niepokój….

    Do 36 tygodnia gdy serduszko mojej córki po prostu przestało bić, przestałam czuć jej ruchy.
    Rodziłam martwe dziecko. Przyczyna? Brak.
    Moje dziecko było ZDROWE

    Wspomnienia związane z Weroniką są tylko wspomnieniami związanymi z ciążą.

    Nigdy nie spojrzałam jej w oczka, jej mała rączka nie zacisnęła się nigdy wokół mojego malca.
    Nie przytuliłam jej by mogła uspokoić się przy biciu mojego serca.
    Nie usłyszałam jej płaczu.
    Nie mam żadnego jej zdjęcia
    Nie…

    Czy to wystarczy byś poznała odpowiedź na pytanie?

    Gdybym wiedziała że odejdzie….. chciałabym jak najlepiej wykorzystać ten krótki czas, jaki został nam dany.
    Chciałabym przygotować się….jeśli wogóle można przygotować się na odejście dziecka

    Gosia

    I moje Cuda

    Filip i Igor

    #1085696

    elik

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Mysle ze jest to ptanie tak trudne, ze odpowiedzi nalezy poszukac tylko i wylacznie we wlasnym sercu, sumieniu, jak sie to ma do wartosci jakimi kieruje sie w zyciu
    Musi pomyslec jak bedzie dalej wygladac jej zycie po/z taka a nie inna decyzja,Bardzo wspolczuje Twojej znajomej ze musi dokonywac takich wyborow :-(. Niech tego wyboru dokona i jakakikolwiek by on nie byl niech nie szuka akceptacji u innych. Tylko u siebie i ojca dziecka

    Elik i Antek 2,5 latek



    #1085697

    olasz

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    wiesz – tu nie chodzi o akceptację decyzji – ja po prostu jestem ciekawa Waszych opinii. Ja nawet nie wiem, co ona myśli na ten temat…
    ja ze swej strony na dzień dzisiejszy byłabym za tym, żeby ciążę przerwać, ale nie wiem, jakbym się zachowała w sytuacji, gdybym się w niej znalazła – oby nie 🙁

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #1085698

    nucha

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    tak


    http://www.skrzyneczka-skarbow.blog.onet.pl



    #1085699

    emalka

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    w ciazy z Zuza mialam amniopunkcje, na jakieklowiek postepowanie w sumie i tak bylo juz za pozno (badania robilam w okolicach 20 tyg, na wyniki czeka sie dlugo) – i kiedy mnie osiwecono po co nalezy sie spieszyc (zeby moc przerwac ciaze – mozna to zrobic do 22 tyg ) jak sie wyrazila pielegniarka „zeby cos z tym zrobic jakby co” – juz wtedy wiedzialam, ze ciazy nie przerwe, ze donosze ja do konca, niezaleznie od wynikow. Teraz nawet nie ide na takie badania, odpowiedz juz znam. Jest tylko jedna sytuacja, kiedy musialabym zrewidowac swoje poglady – gdyby sama ciaza lub porod zagrazaly mojemu zyciu.

    #1085700

    emalka

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Gosiku…
    i jak zawsze kiedy przypomniam sobie Wasza historie mam straszna ochote Cie przytulic i powiedziec, ze strasznie dzielna, silna i madra z Ciebie Mama ….

    #1085703

    monikaapj

    Re: wada genetyczna płodu – i co dalej ?

    Pola, nie pytaj lepiej , co sie dzieje z takim płodem, bo …Generalnie wiele zabiegów ze strony rodziców wymaga odzyskanie ciałka dziecka. Zwłaszcza gdy rodzi się przed 22 tygodniem.

    Monika i Basia (22.09.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close