Walczymy z gronkowcem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #33134

    ewa250

    Niestety, przypuszczenia sie potwierdzily, mojego Jasia zaatakowal gronkowiec zlocisty. Tyle z posiewu bakteriologicznego, reszta wynikow jutro. Jedyna dobra rzecz to ze wyniki krwi nie sa zle (choc tez nie rewelacyjne ale to prawdopodobnie z powodu gronkowca) i co najwazniejsze gronkowca nie ma we krwi.
    Biedny Jasiulek, pupe ma odparzona juz od kupek, robie co moge zeby mu pomoc ….., brzuszek pobolewa i czasami taki jest smutny jak mu dokucza i brzuszek i kupki na raz.
    To juz drugi raz w zyciu walczy z ta paskuda, eh…. musialam sie wyzalic bo ciezko patrzec na cierpienie maluszka. Mam nadzieje ze obejdzie sie bez szpitala.

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #437495

    lea

    Re: Walczymy z gronkowcem

    trzymajcie sie… małe biedactwo… ech 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #437496

    anies

    Re: Walczymy z gronkowcem

    a jakie były objawy tego “typa”??

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #437497

    efik

    Re: Walczymy z gronkowcem

    biedulek ….. oby szybko rozprawił sie z tym złocistym wstreciuchem!!

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)

    #437498

    basiogroszek

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Jaś już przecież wie, jak się walczy i zwycięża to paskudztwo. Na pewno szybko sobie przypomni i znowu bedzie wesolutki i rozgadany. Trzymamy kciuki.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

    #437499

    kossa

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Biedny Jasiulek. Sama przez kilka lat męczyłam się z tym paskudztwem (jeszcze jako dziecko). Na szczęście też nie miałam go we krwi, ale dawał objawy głównie na twarzy. Z małej krostki w ciągu kilkunastu godzin potrafiło mi się zrobić wielkie krościsko, z ropą na wierzchu. Trzeba było zaraz podawać antybiotyk i tak w kółko. W tamtych czasach wiedza na temat gronkowca nie była jeszcze tak rozwinięta jak teraz i lekarze rozkładali ręce. Dopiero kilkanaście miesięcy po podaniu specjalnej autoszczepionki ustąpił. Ale kilka lat ja i rodzice męczyliśmy się okrutnie. A jak teraz leczą gronkowca złocistego?

    Ewa i Oleńka (31.07.2003)



    #437500

    Anonim

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Jaś trzyma kciuki za Jasia w walce ze wstrętnotą!

    Aba i Jaś (04.11.03)

    #437501

    kamelia

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Po moich ostatnich doświadczeniach zapytam: Jesteś pewna, że to gronkowiec? Żeby mały nie nałykał się leków niepotrzebnie… Życzę zdrówka!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #437502

    ewa250

    Re: Walczymy z gronkowcem

    raczej jestem bo po odebraniu reszty wynikow okazalo sie ze nic poza gronowcem nie ma, a objawy brzuszkowe sa jak najbardziej (podejrzewano jeszcze salmonelle ale jej na szczescie nie ma). Co do lekow Jas dostal bactrim i lakcid, lakcid, lakcid… takze wiem ze lekarka nie dala mu zbyt wielu swinstw. Poza tym Jas ma prawdopodobnie jeszcze jakiegos wirusa (krazy taki brzuszkowy po osiedlu i dzieciaczki choruja), tylko nie wiadomo co to… ale wyglada jak rotawirus, jednak nim nie jest

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #437503

    ewa250

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Jasiulec byl marudny, w poniedzialek zrobil az trzy kupki (a robi jedna dziennie albo co drugi dzien), byly ze sluzem, we wtorek byla juz krew w jednej kupce. Poza tym kupki rozluznione, paskudne i z masa sluzu, i bolacy brzuszek. Dalam kupke na posiew i wyszlo ze gronkowiec. Na szczescie Jasiu jadl normalnie wiec sie nie zdazyl odwodnic i szybko dostal lakcid (zanim wiedzialam co mu dolega), mysle ze w ten sposob uniknelismy wiekszej biegunki.

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)



    #437504

    ewa250

    Re: Walczymy z gronkowcem

    na razie dostal bactrim (ale to chyba nie antybiotyk) i duze ilosci lakcidu. Mam nadzieje ze to da efekt. Poza tym posiew dostalismy z antybiogramem wiec wiemy na jakie antybiotyki jest wrazliwy ten gronkowiec i w razie niepowodzenia w aktualnym leczeniu bedzie wlaczony ktorys z podanych na antybiogramie antybiotykow

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #437505

    ewa250

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Rozgadany jest mimo choroby ;))).

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)



    #437506

    anies

    Re: Walczymy z gronkowcem

    a ja jutro oddaję kupkę na posiew
    trzymam w lodówce, bo zrobiona wczoraj, hihi
    zobaczymy
    jak tylko dostałam na posiew to Wojtaś zaczął robic śliczne kupki
    cały tydzień czekałam na brzydką i nic
    chyba wyleczyło go samo skierowanie na badania
    no i musze oddac ta ładną, bo jak długo mozna czekać

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #437507

    anastazja

    Re: Walczymy z gronkowcem

    Zycze szybkiego powrotu do zdrowka !!!!
    Jak mozna zalapac gronkowca ????

    Pozdrowionka !

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

    #437508

    ewa250

    Re: Walczymy z gronkowcem

    nie mam pojecia jak go zlapac… pediatro powiedziala ze nie dojdziemy skad sie przyplatal (brudne raczki, inne osoby, zabawka z podlogi) nie dojdziesz….

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close