wątpliwości

Dziewczyny, za 3 tyg. mój ślub, a ja mam coraz więcej wątpliowości czy to ten jedyny czy też nie. ostatnio mój przyszły mąż bardzo mnie wkurza, wczoraj się poryczałam nawet, bo zamiast zająć się remontem naszego mieszkania to robił jakieś pierdoły w luksusowym domku swojej mmuśki(do mnie powiedział, że nie przyjedzie, bo mama ma zły humor i musi jej to zrobić)sory, ale nie ma go 5 dni w tygodniu i miałam nadzieje, że w sobotę coś mi pomoże. może jestem przewrażliwona ale czuję się mniej ważna niż cała jego rodzinka(jak ja mam zły humor to mówi, że przesadzam ze wszystkim i sie mna nie przejmuje, a zły humor mamuśki i siostruni to dla niego wielkie zmartwienie). od pewnego czasu nie jest czuły, na sex też nie ma ochoty, meblowanie i malowanie chaty też zostawił na mojej głowie(nie mam zamiaru tego robić). no i jak tu mam nie mieć wątpliwości, czy chcę z nim spędzić całe życie?

bardzo smutna Gosia i 21 tyg. Bąbelek

9 odpowiedzi na pytanie: wątpliwości

skally Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Widzisz to jest tak . Trudno coś radzić, bo tak naprawdę znamy tylko Twoją wersję, ale… Jeśli masz poważne wątpliwości to jest to pewien sygnał ostrzegawczy. Nie lekceważ go….Ja zawsze wychodziłam z takiego założenia, że nawet gdybym była w ciąży z jakimś facetem to nie wzięłabym z nim ślubu np. tylko ze względu na to żeby dziecko miało ojca, bo co to za ojciec, którego cały czas w domu nie ma, albo nie ma czasu dla rodziny itp. Żeby wyjść za mąż musiałam mieć 100% pewność, że robię to bo go bezgranicznie kocham i chcę z nim być. Oczywiście czasami zdarza się że po ślubie coś się chrzani i przestajesz mieć pewność że to ten jedyny, no ale…. życie to ruletka, a wybór mężą to już ruletka do kwadratu…

kangurzyca i jej 26 tyg. maleństwo

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Malgosiu, sprawa jest faktycznie trudna. Jesli masz watpliwosci… Ja tez bylam z ciazy w partnerem, ktory nie byl moim mezem. Stwierdzilam, ze skoro przed ciaza nie byl poruszany temat slubu tzn, ze albo nam na tym nie zalezalo albo decyzja wyniknela wlasnie z ciazy. Do tej pory nie mamy slubu chociaz nasza coreczka ma 3,5 roku. My jestesmy ze soba 9 lat. Wiem, ze niektorzy nie toleruja takich zwiazkow, ale nam jest tak dobrze. Pewnie niedlugo sie pobierzemy ze wzdgledu na mala.
A co do Twoich nastrojow to moze jest to stres, hormony, strach przed tym co bedzie. Przemysl to dokladnie,

Ninka

bay Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Gosiu!
przemysl sobei wszystko jeszcze raz. ja tez mam slub za trzy tygodnie ( a teraz zauwazylam, ze i terminy mamy pewnie podobne!!). i musialam sobie poukladac w glowie wszystko, zreszta pisalam CI na priva.
warto chyba calkiem szczerze pogadac, wyjsc gdzies razem, zeby nie rozmawiac w domu! zastanowic sie o co chodzi. trzymaj sie dzielnie i jakby co, to pisz!

pozdrawiam

Bay

agnes02 Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Gonia,
Współczuję, rzeczywiście masz trudną sytuację.
Myślę, że najlepiej będzie jeśli przeprowadzisz z nim bardzo szczerą rozmowę, ale najpierw pomyśl sobie na chłodno o wszystkim co Cię boli, o sytuacjach, w których czułaś się pokrzywdzona, co mu chcesz powiedzieć ,czy rzeczywiście miałaś rację.
Wiem, że to bolesne, ale może dobrze, że takie sytacje zdarzają sie przed ślubem, jeszcze wtedy kiedy można coś zmienić….., podjąć inną decyzję, choć jeśli jest to ten ukochany to trudno.
Jeśli u mnie w małżeństwie zdarzają się nisnaski, ja mam taki charakter, że nie odzywam się przez jakiś czas, w którym analizuję tą sytuację , a później gadamy i tak rozmowa to najlepsza terapia i wtedy dużo rzeczy się wyjaśnia.
Powiedz mu, że nosisz teraz Wasze wspólne dziecko, gorzej się czujesz , potrzebujesz więcej czułości i opieki niż zwykle , a tego nie otrzymujesz, jest CI ciężko.
W końcu do cholery żeni się z Tobą, czy z mamuśką, niech się zdecyduje, czyje humory są dla niego ważniejszę, bo to Ty przede wszystkim możesz teraz mieć do nich jak najbardziej prawo. Co to mamin synek , będzie tak trzymał się spódnicy przez całe życie.
Właśnie to też jest często wina rodziców bo kochają swoje dzieci toksyczną miłością i uzależniają je od siebie.
Gońka trzymaj się mocno, rozpisałam się trochę.
Daj znać po rozmowie…..
Aga+ skarbek

prima Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Gonia, mój ślub jest w tę sobotę i też wypadałoby wiedzieć czy to TEN czy nie ten. Nie jestem jeszcze w ciąży chociaż ją planuję. A co do mojego uczucia do przyszłego męża- kocham go ale też mam wątpliwości czy coś się po ślubie nie zmieni. Przede wszystkim czy będzie dobrym mężem i ojcem, a ja dobrą żoną i matką. Sądząc po tym co działo się w naszym związku przez trzy lata, mogę mieć nadzieję, że będziemy fajną rodzinką. Przemyśl sobie wszystko w tym kontekście, bo rodzina jest w życiu bardzo ważna. Facet musi się Tobą i małym opiekować i Ty musisz się czuć bezpiecznie. Jeśli uważasz, że potrzeby przyszłej teściowej są przedkładane przed Wasze, po prostu powiedz MU o tym. Rozmowawiele wyjaśnia. A teściowe, muszę Ci powiedzieć też bywają różne i może lepiej od czasu do czasu zaspokoić ich dzikie rządze i mieć spokój na jakiś czas, co?
Głowa do góry, wszystko będzie OK.
Prima:))

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Kochane jesteście!!! dzięki za wszystkie rady, to nie jest tak, że my bierzemy slub tylko ze względu na dziecko, bo znamy się dość długo i myśleliśmy o tym wcześniej, ale dzidzia to wszystko po prostu przyspieszyła. macie rację, rozmowa jest najlepszym lekarstwem, ale…mi rozmowy wychodzą kiepsko, bo niestety nie zawsze potrafię powiedzieć wprost o co mi chodzi. ale chyba będę musiała się przygotować do tej rozmowy, przećwiczyć ją w łazience “na sucho” i w końcu pogadać z nim. to dopiero w piątek. w każdym razie dziękuję za wszystko, mam nadzieję, że wszytsko sie ułoży, bo ja go naprawdę kocham i jest mi bardzo przykro, jak sie kłócimy. napiszę w piątek jak mi poszło

Gosia i Bąbelek(21 tyg)

prima Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Gosia, myślę, że rozmowa o jedyne wyjście. Ja też kiedyś nie umiałam rozmawiać tak, żeby powiedzieć o swoich potrzebach i to jeszcze kulturalnie bez wrzasku. Ale wierz mi , że praktyka czyni mistrza i nie ma leszcza żeby Ci się nie udało!!
Trzymam kciuki i opowiedz jak poszło!
prima

Dodane ponad rok temu,

strasznie się rozpisałam

Ślub to jest tego rodzaju wydarzenie, które wywołuje zawsze dużo emocji i powoduje różnorodne przemyślenia u obu stron. Przeczytałam Twoją pierwszą wiadomość i widać w niej wyraźnie, że była pisana pod wpływem silnych emocji, a ta druga już po ochłonięciu. Dzięki temu widać wyraźnie jakie są Twoje uczucia w stosunku do partnera i że są one zupełnie normalne. Sama nie tak dawno brałam ślub z moim mężem i pamiętam, że też miałam wątpliwości, szczególnie w chwilach kiedy coś poszło nie po mojej myśli i na pocieszenie powiem Ci, że po ślubie też w takich chwilach będziesz sobie myślała, że to nie ten, że po co to wszystko itd. Ale po tych smutnych chwilach przychodzą też takie, że wynagrodzą Ci wszystkie przykrości.
Niedawno żenił się mój dobry kolega i przeżywał takie same emocje jak Ty teraz, a po ślubie gruchają sobie jak dwa gołąbki i nie pamiętają o utarczkach sprzed ślubu (a im bliżej tego ważnego wydarzenia tym silniejsze emocje! normalne są zatem kłótnie przed samym ślubem). Musisz pamiętać też o swoim stanie i o tym, że właśnie teraz burza hormonów powoduje, że masz skłonność do wywoływania konfliktów a jednocześnie oczekujesz więcej niż zwykle czułości.

Trzymam kciuki za Wasze powodzenie
Ewelina i Nikola (01.04.03)

dzieciak Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwości

Ja nie miałam wogóle wątpliwości jak wychodziłam za mąż, może dlatego, że miałam za sobą 4 letni nieudany związek w którym cierpiałam przy każdej kłótni (krzyczał na mnie, wychodził trzaskając drzwiami), tych kłótni było bardzo wiele. Zawsze myślałam, że jak się pobierzemy to będzie lepiej, wyobrażałam sobie sielankę, jakby ślub miał coś zmienić. Stało się inaczej, nie wyszłam za niego i dzięki Ci Boże bo wiem, że nie byłabym z nim szczęśliwa. Spotkałam na mojej drodze wspaniałego mężczyznę, z którym wogóle się nie kłócę, oprócz drobnych nieistotnych sprzeczek. Dziękuję Bogu codziennie za to, że nie wyszłam za tamtego i za to, że spotkałam mojego męża. Dzięki Niemu zrozumiałam jak cudownie jest być razem. Mam nadzieję, że zawsze tak zostanie. A dzięki temu “złemu” nauczyłam się cierpliwości, tolerancji i innych różnych rzeczy, dlatego nie żałuję…
A Ty zrobisz jak Ci dusza podpowiada ale nie wierz w to, że dziecko i ślub coś zmieniają, to błędne myślenie…
Takie jest moje zdanie, życzę powodzenia

Dzieciak_27 chce dzieciaka!

Znasz odpowiedź na pytanie: wątpliwości?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Kiedy kupić laktator i sterylizator?
No właśnie - pytanie jak wyżej? Czy kupić jeszcze przed porodem, czy też poczekać i zobaczyć, jak to z pokarmem u mnie będzie? Myślałam, aby kupić ręczny laktator firmy Avent.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
kosmetyki
cześć, dziewczyny! właśnie kompletuję kosmetyki dla noworodka i czynnie przygotowuję sie do jego pojaiwnia się w domu. Mam do Was kilka pytań: 1) poradźcie mi jakich firm i co kupować z kosmetyków,
Czytaj dalej