Wątpliwości

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #8352

    helga

    Nie wiem, jak zacząć… Otóż nachodzą mnie wątpliwości. Choć bardzo chciałam zajść w ciążę i cieszę się generalnie, że będę mieć dziecko, to czasem miewam chwile zwątpienia. Czasem chcę, żeby brzuch zniknął i żeby okazało się, że ta ciąża to był żarcik. Boję się, że nie dam sobie rady z tym wszystkim, że moje beztroskie życie zmieni się diametralnie i nie będę umiała tego zaakceptować. A najbardziej się boję, że gdy Mikołajek się urodzi, to takie myślenie się pogłębi. Może nie doceniam ciąży, bo zaszłam w nią bez problemu, nie mam żadnych komplikacji i wszystko jest ok…. Czy Was nachodzą czasem tego typu wątpliwości?

    #142408

    martaka

    Re: Wątpliwości

    Ja czasem wybiegam myslami za daleko w przyszlosc. Juz teraz sie zastanawiam czy bede umiala wychowac dziecko. Co będzie jak taka nastoletnia panna bedzie sprawiac powazne problemy?
    Oczywiscie mysle tez o tym co bedzie od grudnia, ale ten pierwszy rok wyobrazam sobie bardzo optymistycznie. Raczej to, co bedzie potem napawa mnie obawą…
    Mysle, ze jak bardzo nam na czyms zalezy to mozna to w rozny sposob osiagnac. Jezeli zalezy Ci na zachowaniu choc w czesci trybu zycia z przed ciazy to tez Ci sie to uda. Na pewno nie od razu, ale jak dziecko troszke podrosnie.
    Poza tym dopiero jak to dziecko sie pojawi to pewnie bedziesz mogla cos o tym powiedziec, bo byc moze nagle przestanie ci zalezec na tym co kiedys, a najwazniejsze stana sie rzeczy, o ktorych wczesniej nawet nie myslalas…

    Pozdrawiam



    #142409

    kamilkar

    Re: Wątpliwości

    Watpliwosci mialam tysiace,glownie dlatego ze “nie planowalismy” tej ciazy. Czasami nachodza mnie fatalne mysli,ze z niczym sobie nie poradze,ze przez to wszytsko nie bede mogla robic tego co znajomi w moim wieku (mialam plany isc na studia dzienne,troche poszalec,poimprezowac). Zalamalam sie gdy uswiadomilam sobie ze to wszytsko przepadlo(…)
    Ale z dnia na dzien czulam sie jakos lepiej…swiadomosc,ze dzidzia,MOJA dzidzia jest w brzusiu zmienila chyba caly moj swiatopoglad:)))
    Kocham ten moj brzuszek,chodz musze przyznac ze nie pokochalam go od samego poczatku…moze przez strach a moze po prostu nie bylam na to gotowa, nie wiem…wiem tylko tyle ze majac 19 lat jest trudno,szczegolnie na samym poczatku.
    Teraz ciagle sie usmiecham (chodz te ostatnie tygodnie ciazy troszke mnie mecza) i ciesze sie ze moja dzidzia jest we mnie.To sliczniutkie stworzonko przypomina mi o swojej obecnosci kazdego dnia porzadnym kopniakiem po zeberkach:)))

    Jedyne co moge dodac,to ze mimo roznych watpliwosci ciesze sie ze bede miec dziecko i napewno nie chcialabym cofnac czasu i zmienic swojego zycia.Wiem ze duzo trace…cala moja mlodosc…zabawa beztroskie zycie….ale jestem pewna ze dzidzia przyniesie mi duuuuuuuzo wiecej radosci i satysfakcji:)

    Porodu tez sie boje…a ten czeka mnie juz za jakies 5 tygodni!!

    KiKi

    #142410

    bernard

    Re: Wątpliwości

    Helga napisalas prawie dokladnie to co mysle.Strasznie sie boje zmiany trybu zycia,tego ze dziecko wniesie tyle ograniczen i zmian.Wiem ze bedzie tez duzo szczescia i radosci, ale przerazajaco brzmi fakt ze wyjscie z domu staje sie czyms wyjatkowym.Wiem ze dziecko to obowiazki, nocne wstawanie-nikt nie mowi ze jest lekko, ale jak czytam posty dziewczyn ktore urodzily, ze sa tak zmeczone ze nie maja czasu lub sily zeby umyc wlosy w ciagu dnia to troche sie zaczynam bac.Kolejna sprawa ktorej sie boje to depresja po porodzie, a wiadomo ze pora jesienno -zimowa sprzyja.
    Jak mam gorsze dni to dopadaja mnie takie wlasnie watpliwosci ale mysle ze to chyba nie jest takie znowu dziwne??
    pozdrowienia ania

    #142411

    bernard

    Re: Wątpliwości

    Kiki nie martw sie ze cos tracisz.Ja mam 30 lat i tez sie czuje mlodo.Za to Ty w moim wieku bedziesz miala juz 11-letnie dziecko,a ja dopiero zaczynam.Fakt przedluzylam sobie mlodosc ale mlodym mozna byc dlugo i czasami zaluje ze nie zdecydowalam sie na dziecko troche wczesniej.pozdrawiam ania

    #142412

    agnesthm

    Re: Wątpliwości

    Kazda z nas ma na poczatku watpliwosci ja tez.

    Nie martw sie mnie tez czasami ogarniaja rozne mysli czy bede dobra mama dla drugiego dziecka czy moje pierwsze dziecko zaakceptuje rodzenstwo(roznica 5 lat), czy dam rade z obowiazkami , obawiam sie ze moje zycie zmieni sie diametralnie i wszystko sie poprzestawia, szczegolnie boje sie stresu i przemeczenia po porodzie, ze nie dam rady i bede musiala liczyc na mojego mezczyzne, a tak chcialabym pokazac sie z jak najlepszej strony, tak jak zawsze.No i boje sie ze bede nie do zniesienia (moze) i bede sie tylko klocic oby NIE.( z przemeczenia).
    Wiec nie tylko ty Sloneczko masz czarne mysli kazda je ma tylko nie kazda chce o tym napisac;-)
    No mi jeszcze zostalo 12 dni wiec postaram sie wam opisac co i jak po porodzie, jezeli bede w stanie;-)

    Pozdrawiam i trzymam za Was i za siebie kciuki

    Aga



    #142413

    helga

    Re: Wątpliwości

    Ostatnio strasznie zdołowały mnie posty Pluto, która podpiera się nosem, miała zapalenie piersi, czy coś takiego i jej Karolek nie chce ssać cyca. Boję się, że te wszystkie nieszczęścia, które spotykają matki, spadną również na mnie. Ale z drugiej strony pocieszam się, że gdy na dworze będzie psakudna pogdoa, deszcz i ziąb, ja będę siedziała z coiepłym, pewnie rozwrzeszczanym, bobaskiem w domu:)))
    Pozdrawiam Kasia

    #142414

    helga

    Re: Wątpliwości

    Aniu, ja mam 28 lat i dochodzę do takich samych wniosków. Żałuję, że nie urodziłam dziecka w czasie studiów. Teraz byłabym młodą mamą z dorastającym dzieckiem. Tylko jak sobie przypomnę moich narzeczonych z czasów studiów, to trudno mi sobie wyobrazić, że mogłabym którymkolwiek z nich mieć dziecko:)))

    #142415

    pluto

    Re: Wątpliwości

    Helga, no co ty…….Karolek dzisiaj cały czas jadł cyca…także nie zawsze je tylko z butelki…..mały jest grzeczniutki, dzisiaj spał może 20 minut, hi,hi,hi……a zapalenie piersi mam po raz trzeci, ale wyłącznie na własne życzenie, bo chodziłam w wydekoltowanych sukieneczkach na ramiączkach………urodzisz jak będzie chlodniej, więc nie przeziębisz cyców, bo będziesz miała na sobie coś więcej niż wycięty podkoszulek……….
    Obiecuję, że nie będę juz tak dołować przyszłych mamuś na forum……..dzidziuś jest fantastyczny……ale w ciągu dnia trzeba choćby na pół godzinki wyjść sobie samej z domu np. z psem albo do sklepu, a wtedy się jest spokojniejszym ,dzidziuś też i wszystko się dobrze układa……….podobno najgorsze są pierwsze 3 miesiące………jeszcze zopstał mi miesiąc hi,hi,hi……
    Julka

    #142416

    bernard

    Re: Wątpliwości

    Pluto jak to dobrze ze to napisalas.Prawde powiedziawszy mnie tez ostatnio troche wystraszylas.Przeciez to normalne ze jak sie ma dolek to trzeba przeczekac, w koncu wszystko sie kiedys konczy…Zycze czestych samotnych wypadow z domu i milych powrotow 🙂 ania



    #142417

    helga

    Re: Wątpliwości do Pluto

    Bardzo się cieszę, że napisałaś o swoich “kłopotach”, bo to pozwala zweryfikować wyidealizowany obraz posiadania dziecka. Ja generalnie bardzo cieszę się, że Mikołajek przyjdzie na świat, tylko czasem dopadają mnie chwile zwątpienia. Poza tym nauczona Twoim doświadczeniem nie będę wietrzyć cycków na mrozie, tylko będę chodziła w barchanach. Pozdrawiam gorąco Ciebie i małego terrorystę. Kasia

    #142418

    smoki

    Do Pluto

    No i po tych wszystkich kłopotach chudniesz jak złoto :))))

    Pozdrowienia
    smoki

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close