Wcale nie tyję…. czyli od miesiaca

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #41536

    skate130

    Dziewczyny, dzisiaj zaczynam 27 tydzień, od ostatniej wizyty u lekarza minął mi miesiąc. Codziennie miałam się ważyć i zapisywać, więc się ważę ale codziennie mam ten sam wynik. To napewno nie wina popsutej wagi bo ważyłam sie już na kilku. Są małe odstępstwa ale to rzędu 100 – 200 gramów ale trzyma się cały czas na tym samym poziomie. I oczywiście zaczęłam się martwić bo przytyłam dopiero 6,5 kg a od miesiąca w ogóle nic. Dziecko się rusza jak zwykle, ja jem tyle samo co przez całą ciążę i nie wiem co się dzieje. Przecież na tym etapie już powinnam tyć z pół kilo dziennie, prawda? Może moje dziecko nie rośnie? Aha, mam 173 cm wzrostu i ważyłam przed ciążą 63 a teraz 69,7 kg.

    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/4408d//images/obrazek.gif”>

    Edited by skate130 on 2004/03/06 22:55.

    #544032

    majarzeszow

    Re: Wcale nie tyję….

    czesc Skate !
    ja mam to samo tylko minus 10 z kazdej strony. przed ciaza wazylam jakies 53 kg. tylam rowno, dobilam do 60 juz miesiac temu. kupilam wage elektroniczna, taka dokladna. i co ? i codziennie mi pokazuje od 59,5 do 60,5. i nic mniej ani wiecej. od miesiaca trzymam sie tej wagi 60 kg. mam 163 cm wzrostu. dzidzia rusza sie niesamowicie. NIGDZIE mi nie przybylo, nawet w biodrach ani centymetra, rece, nogi, twarz takie same. wygladam jakbym polknela pilke. wydaje mi sie, ze powinnam wazyc wiecej, zwlaszcza, ze robilam ten test na i tam wyszlo ,ze powinnam wazyc duzo wiecej. mam nadzieje, ze nie glodze dzidzi. a jem dosyc sporo, nieczego sobie nie odmawiam…

    Maja + SYNECZEK ~1.06.2004 !



    #544033

    truskawka25

    Re: Wcale nie tyję….

    Wiesz u mnie tez jest podobnie. Przez ostatni 5 tyg przytyłam tylko 0,5 do 1 kg. A powinnam o wiele więcej, w całości przytyłam juz 10 kg z 65 na 75, a jestem w 28 tyg. Jednak nie martwie sie tym w ogóle bo zato w pasie mam juz 103cm a w poprzednim tygodniu miałam 97 , więc rośnie. Moze u ciebie jest tak samo, wiem że teraz w tym okresie to powinniśmy najwięcej przytyć, ale może za w czasu nie ma sie czym martwic. Dodatkowo może przemiana materii u ciebie dobrze funkcjonuje, często biegasz do kibelka. U mnie teraz tak jest. Gorzej byłoby jakby były zaparcia.
    Nie martw się i może zacznij mierzyć tez obwód brzuszka.
    Pozdrowienia
    truskawka 01.06.2004

    #544034

    ozzie

    Re: Wcale nie tyję….

    Mam ten sam problem. Jestem w 24 tygodniu a od poczatku ciazy przytylam TYLKO 2 kg!!!!! (wyjsciowa 52 kg, teraz 54 kg) Moja waga stoi w miejscu i ani drgnie. Dodam ze w pierwszym trymestrze co prawda mialam mdlosci ale nie wymiotowalam. Mala w 20 tyg wazyla 400 gram a wiec prawidlowo. Staram sie wiec nie panikowac tylko odzywiac zdrowo(tym bardziej ze mam anemie) Staram sie tez nie patrzec w zadne tabelki bo nie chce sie niepotrzebnie stresowac, taka widac uroda mojej ciazy. Pozdrawiam i nie martw sie.

    OZZIE I córcia 1.07.04

    #544035

    lettka

    Re: Wcale nie tyję….

    ja z kolei mam odwrotny problem – jestem twojego wzrostu, przed ciążą ważyłam 52 kg a teraz jestem w 25 tyg i mam już na plusie 10 kg. Wydaje mi się że żadna z nas nie tyje w równym stopniu, ja maiałam sporą niedowagę przed ciążą i może dlatego mój organizm musi uzupełnić zapasy – może Twój miał więcej zapasów i nie musisz tak dużo tyc jak ja. Nie przejmujmy się, ważne żeby się zdrowo odżywiać a natura sama pokieruje naszą wagą. Dla pocieszenie – masz szansę zmieścić się w średnim przyroście wagi w ciąży wg mądrych czasopism – 12-13kg, a ja na pewno się w tym limicie nie zmieszczę.

    Pozdrawiam z moim syneczkiem Kacperkiem

    Arletta

    #544036

    kamkar

    Re: Wcale nie tyję….

    to ja zaczynam się po twoim poście martwić:( od początku ciąży przytyłam tylko ok. 4/5 kilo przed ciążą ważyłam 45 kilo teraz 49/50 kilo dzidzia kopie niesamowicie i chyba wszystko w porządku, lekarz narazie nie widzi nic złego w tym że tak mało przytyłam a na każdej wizycie zapisuje moją wagę w karcie ciąży myślę że gdyby go to niepokoiło to zwróciłby na to uwagę, sama nie wiem ……

    Pozdrowionka

    Aga z czerwcowym synkiem 🙂



    #544037

    lettka

    Re: Wcale nie tyję….

    dziewczyny, każdy organizm jest inny, ważne żeby znaleźć wytłumaczenie, które do nas pasuje i się nie denerwować. Moja koleżanka ważyła przed ciążą 45 kg i przytyła w pierwszej ciązy ok 10kg a w drugiej 30 kg i oba dzieciaczki są zdrowe. Widocznie różnie to bywa z tą wagą.

    Arletta

    #544038

    skate130

    Re: Wcale nie tyję….

    Dziekuję wam, troche mi przeszło to umartwienie jak wiem, że nie jestem sama. Bo właśnie tak jest, że się człowiek sugeruje tymi tabelkami, książkami a tam jest wszystko średnio podane a nie indywidualnie. Mam taką książkę gdzie są zdjecia modelki z calego okresu ciąży co dwa tygodnie. I właśnie na tym etapie co ja teraz oni pisza, że nasza modelka przytyła 9 kg. I tym sie tak wystraszyłam. Bo tak szczerze mówiąc do tej pory to raczej się z tej wagi cieszyłam. Moja mama w ciąży ze mną przytyła 27 kg i nie chciałam tego powtórzyć…..

    #544039

    mirabelka79

    Re: Wcale nie tyję….

    przeciez kazda a nasz jest inna a wiec i inaczej tyje. ja do mniej wiecej 7 miesiaca tez bardzo malo przytylam, za to dwa ostatnie miesiace tylo mi sie bardzp dobrze:) wskoczylo mi chyba z 8 kg. pupa tez za bardzo nie urosla (przed ciazo w biodrach mialam 89, pod koniec ciazy 93) , brzucha tez nie mialam duzego (97 cm w pasie pod koniec ciazy) i wszyscy sie dziwili ze ja juz prawie rodze.
    jesli dobrze sie czujesz to sie nie przejmuj tylko sie ciesz ze bedziesz miala mniej do zrzucenia:)

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #544040

    beasia

    Re: Wcale nie tyję….

    Skate!
    Spokojnie-masz jeszcze 3 m-ce, żeby przytyć :))) Prawdę mówiąc to zazdroszczę Ci, bo ja będąc Twojego wzrostu (dokładnie 174 cm,waga przed ciążą 58 kg) przytyłam już 10 kg, więc ważę 68 kg (waga bardzo zbliżona do Twojej obecnej) a nie wiem czy pamiętasz, że mamy ten sam termin… Brzuszek mam już naprawdę niezły i ciężko mi bardzo 🙂 Więc się wcale nie przejmuj, bo jestem pewna że jeszcze to niedługo nadrobisz :)))
    Ja za to tyję regularnie, ale ważyłam mniej od Ciebie, więc mój organizm musi sobie uzupełnic niedobory 🙂
    Napisz coś jak się tak poza tym czujesz, odczuwasz jakieś dolegliwości (mnie czasami mocno bolą te naciągajace się więzadła)? Pozdrawiam serdecznie!

    Basia i Najukochańsza Kruszynka (12.06.2004)



    #544041

    skate130

    Re: Wcale nie tyję….

    Czesc, czuję się nawet dobrze, nie mam zgagi, skończyły się te pseudoskurcze, tylko bardzo mnie boli żołądek albo wątroba. Tak cały czas a po jedzeniu jeszcze bardziej. Mam bardzo wysoko umiejscowiony brzuch i chyba dlatego. Wszystko mi się pościskało i jest to uczucie bardzo niekomfortowe… Ale cóż zrobić :)) Tą wagą to się zmartwiłam bo wyobraziłam sobie, że dziecko przestało rosnąć. Na usg nie byłam już ze dwa miesiące, następne mam 18 marca i tak jakoś się wystraszyłam. I jeszcze w szkole rodzenia nam zbadali tętno dziecka i mojemu wyszło 159 udzerzeń na minutę a u innych mam średnio po 140/ 145. I jak tak wszystko poskładałam do kupy to powymyślałam sobie, że coś się dzieje. Więzadła czasem też mnie bolą, ale już nie tak jak kiedyś 🙂
    Pozdrawiam papa 🙂

    #544042

    beasia

    Re: Wcale nie tyję….

    Wiesz-mnie też ostatnio ten żołądek dokucza- i przed i po jedzeniu, to chyba uroki ciązy niestety… Wczoraj wieczorem to naprawde mnie bolał i nie wiedziałam już czy się przejadłam czy to od czegoś innego. Uczucia zgagi na szczęście nie znam do tej pory.
    Kurczę-ja to nawet nie wiem jakie tętno mam mój dzidziuś, bo mi lekarz nie mierzył nigdy!!!
    Staramsię nie zamrtwiać na zapas, ale wiesz jak to jest-dziecko się mniej rusza to od razu panika, tyje się za mało-znowu strach… Teraz na szczęscie Maleństwo znowu niexle kopie, więc przynajmniej o to się nie martwię. W czwartek idę na takie lepsze usg, a 16-go na następną wizytę. A zrobiłaś sobie to badanie na glukozę (krzywą cukrową)?

    Basia i Najukochańsza Kruszynka (12.06.2004)



    #544043

    bozka

    A cp powiesz na to?

    Bywa naprawde roznie!

    Bozka i Amelia 21/03/04

    #544044

    skate130

    Re: Wcale nie tyję….

    Nie, jeszcze nie byłam. Mam zamiar iść w następnym tygodniu. Mój lekarz też nigdy mi tętna nie badała, skoro sie rusza to już dobrze. Na usg niby miałam badane ale tak bezgłosowo bo ja nic nie słyszałam. Dopiero teraz w tej szkole rodzenia pierwszy raz. Skierowania na glukozę tez od niego nie dostałam, mam nadzieję, że mi da teraz w poniedziałek. Mój lekarz jest dobrym lekarzem ale tak roztargnionym, że czasem sam nie wie chyba jak się nazywa. Ma bardzo dużo pacjentek i często myli ich objawy z osobami 😉 Ostatnio mi wmawiał, że już raz mi wypisywał zaświadczenie jakieś tam do pracy a nie wypisywał. Wybaczam mu bo naprawdę jest dobry jako lekarz i napewno gdyby cokolwiek sie działo to w porę zareaguje.
    Daj znać jak było na usg 🙂
    papa

    #544045

    skate130

    Re: A cp powiesz na to?

    Heh, nieźle, ale jeśli w efekcie urodzi się mały, zdrowy urwis to ja też bym tak chciała…. 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close