Wciagniete brodawki

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #8248

    bruxa

    Moje drogie!!!
    Wlasnie przegladalam sobie stare posty i natrafilam na taki dotyczacy hartowania piersi. W zwiazku z tym nasunelo mi sie takie oto pytanie :
    Mam wciagniete brodawki – co z nimi nalezy robic ? Na razie nie jestem w ciazy – drugiej – pierwsze dziecko karmilam piersia ale krotko i bardzo bolesnie ( oj, bardzo – i krwawo )
    natomiast czy teraz moge sobie te nieszczesne brodawki jakos przygotowywac do nastepnego razu ? W jaki sposob ? Slyszalam o czyms co sie nazywa Niplette chyba – coz to takiego i jak dziala? Albo „kapturki” cokolwiek by to bylo. Please napiszcie co mi radzicie w tym temacie i jak sobie poradzilyscie jesli mialyscie podobny problem ?
    Licze na Was bardzo bo musze sie Wam podlizac i stwierdzic ze bardzo duzo ciekawych rzeczy dowiedzialam sie odkad jestem forumowiczka – a poza tym najlepiej problem skonfrontowac z osobami ktore tez przez cos podobnego przechodza , prawda?
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na odzew!!
    bruxa

    #141368

    smoki

    Re: Wciagniete brodawki

    Niplette słuzy do wyciągania wklęsłych brodawek więc napewno Ci się przyda. Z tego co wiem dziewczyny bardzo go sobie chwalą. Po za tym piersi się nie hartuje, a gdybyś była bardzo zgryziona to można spróbowac karmić przez silikonowe nakładki na piersi też aventu).

    Pozdrowienia
    smoki



    #141369

    basik

    Re: Wciagniete brodawki

    Bruxa, ja tem mam jedna brodawke problematyczna. Na moje pytanie o hartowanie lekarze i polozne stwierdzily: jesli kiedykolwiek ktokolwiek (zwlaszcza plci meskiej) doradzi Ci szorowanie piersi szczoteczka czy szorstka myjka to powiedz mu by sobie tak siusiaka poszorowal.
    Generalnie u lekarzy i poloznych, ktore stanely na mojej drodze dominuje podejscie: nie ma piersi i brodawki, ktorej fizyczny ksztalt uniemozliwial (utrudnial) ssanie dziecku. Jakosc i ilosc mleka zalezy od gruczolow i pracy hormonow. Wciagnieta brodawka zostanie wyssana przez bobasa, nie ma obaw. To mi juz przestalo spedzac sen z powiek. Zastanawiam sie tylko jak nauczyc siebie i dzieciaczka tej naszej „wspolpracy”…
    Aaa, jeszcze jedno. Z roznymi radami sie spotkalam, ale przewazaja tez takie o unikaniu smarowania sutkow czymkolwiek. Podobno najskuteczniejszym lekiem bedzie moje wlasne mleko…
    To wszystko sa takie podpowiedzi od przyszlej matki, bo ja jeszcze atrakcji karmienia nie poznalam. Jeszcze przede mna 8 tygodni ciazy…

    #141370

    Anonim

    Re: Wciagniete brodawki

    Może to głupie pytanie, ale czy jak jestem w 24 tyg. ciąży, to czy też mam już unikać smarowania sutków kremem? Czy mam je po prostu omijać?

    #141371

    basik

    Re: Wciagniete brodawki

    Osobiscie omijam przy smarowaniu, choc jesli zauwaze jakies przesuszenie to uzywam alantanu. Problem z tym „namaszczaniem” jest taki, ze sie brodawki przyzwyczajaja, a przy karmieniu uzywanie jakis mazidel jest klopotliwe (dokladnie trzeba myc piersi przed podaniem dziecku) i moga sie pojawic problemy przy zaprzestaniu tej „terapii”. Moze wypowiedza sie dziewczyny, ktorym juz jakis doradca laktacyjny „otwieral oczy”. Bo szczerze przyznam wszelkie publikacje sieja niezly zamet…

    #141372

    renatek

    Re: Wciagniete brodawki

    Z mojego doświadczenia twierdzę, że nie musisz się na razie przejmować wciągniętymi brodawkami – przecież nie jesteś w ciąży i Twoje piersi nie są jeszcze przygotowane. Ja też nie będąc w ciąży miałam płaskie brodawki wogóle nie wystawały – no tylko z zimna. Jak zaszłam w ciążę od tej chwili czyli już 7 miesięcy sutki stoją, wystają bardzo wyraźnie. Twierdzę więc, że brodawkami powinnaś się dopiero zacząć martwić będąc w ciąży. Co do hartowania to też mogę powiedzieć za położną z mojej szkoły rodzenia, że nie trzeba ich hartować – to nic nie daje.

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close