Wdowa z małymi dziećmi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #115636

    mila85

    Drodzy Rodzice,
    od 17.08.2012 jestem wdową. Mam dwójkę dzieci w wieku 4,5 i 2,5.
    Mój mąż popełnił samobójstwo przez powieszenie. Nic nie wskazywało na to, co zrobił. Mimo,że mieliśmy ciężkie czasy w naszym związku, pokonaliśmy je i było dobrze. Niestety On nadużywał alkoholu, zwłaszcza wódki. W ostatnim czasie pracował w delegacji i tam znów zaczął pić. Do tego brał leki uspakajające, które przepisała mu psychiatra. Rozmowa z nią uświadomiła mi,że nie znałam tak naprawdę Męża, stale czuł się samotny i smutny od najmłodszych lat, miał myśli samobójcze, nic Go nie cieszyło, a przecież mamy dwójkę cudownych dzieci. One jeszcze niczego nie wiedzą…Boję się o nie…Teściowa też odegrała dużą rolę…Nigdy mnie nie wspierała, potrafiła Go jeszcze na mnie buntować. Przeżyłam koszmar, a to, co się teraz stało, jest najgorsze. Nie wiem jak mam dalej żyć i czy dam sobie radę. Strasznie się boję…Ja mam dopiero 27 lat…Czuję się źle, samotna, smutna, jest we mnie też ogromnie dużo złości. JAK ON MÓGŁ ZROBIĆ TO DZIECIOM??!! Oboje wychowywaliśmy się bez ojców, mój po prostu odszedł, Jego zmarł,był chory, ale do końca walczył o życie. To wszystko jest okropne i mnie przerasta, choć na zewnątrz staram się być silna i twarda. W środku jednak czuję, jakby ktoś rozdzierał mi serce….

    #5362517

    neska1402

    mila :Przytulam: :(:(
    Strasznie ciężka sytuacja…nie wiem co napisać .:(

    :Przytulam:



    #5362518

    mila85

    Jest mi strasznie ciężko…Cały czas mam wrażenie,że On jest tylko w pracy i niedługo wróci. Albo przyjdzie i powie,że to był tylko głupi żart. Jak ja bym tego chciała! Odsuwam od siebie myśl,że Go już więcej nie zobaczę, nie przytulę… Nie wiem, kiedy powiem o tym dzieciom. Mimo,że nie zawsze było między kolorowo, ogromnie tęsknię i tak bardzo chciałabym,żeby żył.
    Może są tu też Rodzice, którzy przeżyli podobną tragedię i będą w stanie udzielić mi jakichś wskazówek?
    Nie wyobrażam sobie życia bez Niego…

    #5362519

    neska1402

    Wiesz co, chyba był tu nawet osobny wątek „Młode wdowy i wdowcy” czy coś takiego :Hmmm…: Jak znajdę to podrzucę Ci link. Na pewno osoby, które przeżyły podobną tragedię lepiej Ci doradzą co dalej…

    :Przytulam:

    #5362520

    neska1402

    Znalazlam

    #5362521

    mila85

    Będę Ci bardzo wdzięczna. Być może ktoś mi podpowie, jak sobie z tym wszystkim poradzić…



    #5362522

    annaxa

    bbbbb przykre:(
    az łza kreci sie w oku…
    straszne i przykre…:(
    nie wiem naprawde nie wiem co wiecej moge dodac:(
    moze tylko tyle,ze zycze ci i twoim dzieciom duzo,duzo dobrego
    trzymajcie sie kochani
    …czas przyniesie nieco ulgi w bolu…

    #5362523

    mila85

    Annaxa, dziękuję. Wiele osób mi powtarza,że czas leczy rany…ale on mija tak potwornie wolno…Bardzo się boję, co będzie dalej:(

    #5362524

    annaxa

    Zamieszczone przez mila85
    Annaxa, dziękuję. Wiele osób mi powtarza,że czas leczy rany…ale on mija tak potwornie wolno…Bardzo się boję, co będzie dalej:(

    to naturalne ze sie boisz
    jestes jeszcze bardzo mlodziutka…
    dobrze ze masz dzieci…masz dla kogo zyc,masz dla kogo sie cieszyc i byc szczesliwa:)
    tak moja kochana…napewno jeszcze powiesz ze jestes szczesliwa
    teraz wydaje sie to nierealne…ale jeszcze bedziesz
    …masz w kims oparcie?…jakos bliska rodzine?przyjaciolke???
    jesli chcesz z kims porozmawiac,zaczniej rozmawiac sama…poniewaz ja sama nie odwazylabym sie odezwac geby
    balabym sie odezwac,bo nigdy nie wiadomo ktore slowo rani,co powiedziec co nie
    i czy wogole cos mowic,czy „poszkodowana”osoba wogole sobie tego zyczy
    buziaki kochana:)

    #5362525

    mila85

    Annaxa, rozmawiam bardzo dużo.Nie potrafię tłumić w sobie emocji, a jest ich we mnie bardzo dużo:tęsknię, kocham, czuję się samotna, a z drugiej strony jestem wściekła, zła, mam ogromny żal do Niego, do teściowej…
    Wydaje mi się,że muszę skorzystać z pomocy psychologa,żeby się nie zadręczyć.



    #5362526

    annaxa

    Zamieszczone przez mila85
    Annaxa, rozmawiam bardzo dużo.Nie potrafię tłumić w sobie emocji, a jest ich we mnie bardzo dużo:tęsknię, kocham, czuję się samotna, a z drugiej strony jestem wściekła, zła, mam ogromny żal do Niego, do teściowej…
    Wydaje mi się,że muszę skorzystać z pomocy psychologa,żeby się nie zadręczyć.

    witaj:)
    to dobry pomysl…
    w takiej sytuacji ciezko sobie poradzic samemu…
    zwlaszcza ,ze tak jak piszesz masz mnóstwo pytan na ktore nie znasz odpowiedzi…noi ta złosc,zal…
    dobry psycholog pomoze ci sie uporac samej ze soba
    powodzenia
    informuj na biezaco co u ciebie:)

    #5362527

    mila85

    Dziękuję Ci bardzo! Będę na pewno się odzywać, bo czasem też łatwiej napisać aniżeli powiedzieć



    #5362528

    annaxa

    Zamieszczone przez mila85
    Dziękuję Ci bardzo! Będę na pewno się odzywać, bo czasem też łatwiej napisać aniżeli powiedzieć

    dokladnie;)
    bede do „ciebie” zagladala
    napeno wkrotce pojawia sie inne osoby,ktore zechca pogadac,potrzymac na duchy…
    a jak twoje coreczki???
    chodza do jakis placowek czy w domku jestescie razem?

    #5362529

    mila85

    Mam dwóch synków. Do tej pory chodzili do przedszkola prywatnego, ale dzięki życzliwym ludziom znalazły się dla nich miejsca w gminnym przedszkolu. ja od poniedziałku też już wracam do pracy. Być może więcej zajęć pomoże przestać mi myśleć choc na chwile

    #5362530

    zuzel

    Mila :Przytulam:

    Myślę że z powrotem do pracy, to dobry pomysł. Zajmiesz głowę czymś innym choć na chwilę.

    Trzymaj się, bo masz dla kogo żyć 🙂 Dzieci to taka żyjąca cząstka Twojego męża.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close