Weteranki do raportu-ja pierwsza

Dawno sie nie odzywalam, tylko odpisywałam na posty nowych dziewczyn.
Te co mnie znaja wiedza, ze chyba moge należec do starych weteranek, ktore siedzą na forum-prawie rok a staraja sie…zaczynam 4 rok.
Zrobmy raport, co u was???Ktora zaciażyla to wiem, ale co z reszta???
A co u mnie???

Tak jak pisalam, w marcu zaczynam 4 rok walki o drugie dzieciatko.Jakby mi ktos powiedział 4 lata temu, ze nie zajde tak prosto jak z Damiankiem, chyba bym go wysmiała, a teraz sama sie zastanawiam, jak to jest i skąd mam tyle sily i wiary, ze uda mi sie i zobacze II krechy.

Co porabiam teraz???
Od styczniowej ciaży bez zarodka(2004), postanowiłam troche wyluzowac w staraniach, chociaz nie do konca.Do pazdziernika latalam po lekarzach, sztuk 2 i zrobilam PRL i PRL po obciażeniu.Wynik byl w normie, jednak lekarz zalecil Bromek, ktory biore do teraz…4 cykl..Drugi natomiast monitoring owulacji ze sluzu, ale juz nie poszłam.I na tym skonczylam latanie po lekarzach.Postanowilam dac sobie troche czasu-do stycznia, potem do lutego.I jest luty, wiec 02,02- kiedy rozpoczełam 1dc i zaczełam walke od nowa.
Oto moj plan….
postanowilam odwiedzic lekarza-zielarza, ktora to 5 lat temu powiedziala mi, ze bede miala problemy z zajsciem w 2 ciaże, ale ona mi pomoze.Wiec jade do niej we czwartek.Zrobilam wszystkie mozliwe badania, czyli…Ob, morfologie z rozmazem, bilirubine, mocznik, kreatynine, cukier, TESTOSTERON-1 raz w zyciu, LH, FSH- tez pierwszy raz i Estradiol. To jej zalecenie.We srode mam wyniki i ….zmykam do niej.Jesli ona mi nie pomoze, wracam do mojego lekarza i zaczynam od plemnikow meża i HSG.
Tak zaczynam 4 rok staran o Julke lub Bartusia- obiecane imie po mezu, wreszcie sie dal przekonac na to imie, hehe.

Mam nadziej, ze do wakacji uda mi sie zajsc naturalnie, a jaki nie- moze skusze sie na inna metode o ktorej troche slyszalam…..Obawiam sie jednak, ze to maż ma problem, dlatego ta metoda bedzie chyba konieczna.

Pozdrawiam i czekam na raport…..SAMANT, i reszta…

DAGMARA- wciaż wierząca w cuda..

37cykl/ 13po zabiegu
Mama Damianka 29.05.1998 i Aniolkow V 2002, I 2004

57 odpowiedzi na pytanie: Weteranki do raportu-ja pierwsza

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Hmm co tu napisać, zagladam tu chyba od czerwca. Miałam zacząć po drugim poronieniu (w styczniu 2004) w lipcu, ale wszystko się odwlekło. Po cytomegalii wykrytej we wrześniu, zrobionym HSG w grudniu i zbiciu prolaktyny zaczęliśmy starania w styczniu. Poza tym rozregulowały mi się cykle :o/ i już sama nie wiem kiedy mam owu… i kiedy dostanę @.
Mi już październiku rozpoczął się czwarty rok starań… Może się uda w końcu :o) mam nadzieję, choć moje starania zawsze trwały długo i kończyły się porażką… jeśli nie zafasokluję do czerwca to hmm chyba poszukam jakiejś kliniki. Pozdrawiam wszystkie weteranki. Nusia

NUŚKA + dwa Aniołki

aga30 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

To masz jasno nakreślony plan działania, a z tymi ziółkami to ciekawa sprawa, znajoma z pracy przez 3 lata nie mogła zajść w ciążę, po długim leczeniu, kuracjach nic, więc postanowiła skorzystać właśnie z pomocy zielarza dostała niezłą mieszankę sporo tego było wszystkie zioła wymieszała i miała pić 2 razy dziennie, po 2 miesiącach przerwy w staraniach (mąż na wyjeżdzie służbowym) za pierwszym podejściem się udało, choć zielarz powiedział że to może potrwać, do tych ziółek miała jeszcze kilka wskazań żywieniowych tj przynajmniej 2 razy w tyg jaja , kasze, ryby i szpinak
Życzę Ci abyś szbko mogła ogłosić o swoim szczęściu

2 cykl starań
Aga i aniołek (10.12.2003)

mysza75 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Nie wiem czy przyjęta jestem do weteranek ale prawie 5 rok -chyba mi się należy. Nie mam planu działania, bo nie mam pomysłu. Według lekarzy wszystko jest OK , więc teraz postawiłam na terapie naturalną-ZOBACZYMY. Jak nic nie wyjdzie wracam do lekarki i już wiem, że chce mnie stymulować i tego trochę się boję. Pozdrowienia dla reszty koleżanek-weteranek.

aneczka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Jesli moge to poprosze o dopisanie, staram sie od kwietnia 2004, kiedy znalazlam to forum – jakis rok temu, a potem zastanawialam sie jescze długo zanim sie zarejestrowałam, planu dzialanie jescze nie ma, no oprocz badan i sprawdzeni aczy wogole owulacja wystepuje. Poki co milcze i ucze sie czytajac wasze posty, pozdrawiam

aneczka gg 7543153
[Zobacz stronę]

ana7 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Czy ja też mogę? Staramy się od września 2003. Dla niektórych to pewnie nic, ale dla mnie całe wieki. W życiu nie sądziłam, że będą takie kłopoty. Pierwsza ciąża super! Mam córeczkę 2, 6 lat. No i teraz dwa Aniołki XI.2003 i 6.XII.2004. Obecnie czekam na wizytę u endokrynologa, bo mam podwyższone anty- TG.
Pozdrawiam ana
P.S Marzę i bardzo bym chciała jeszcze w tym roku zostać ponownie mamą!!!

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Zghodnie z życzeniem wstawiam się do raportu

A więc u mnie obecnie 37 cykl starań, od przeszło 2 lat biegam po lekarzach i szukam przyczyny niepowodzeń (“przeżyłam” 6 lekarzy, każdy miał inną diagnozę)
Po dokładnej obserwacji cyklu w lipcu zeszłego roku okazało się, że nie mam w ogóle owulacji, grozi mi wczesna menopauza i jeszcze kilka innych spraw. W tym czasie leczyłam się u prof. endokrynologii. Potem zmiana lekarza i ostatecznie klinika leczenia niepłodności.
W końcu wiem, że jestem pod stałą kontrolą lekarza i leczenie przynosi jakieś efekty – w grudniu doczekałam się wystymulowanej owulacji

I tak z miesiąca na miesiąc walczę i gratuluję kolejnym szczęściarom ………..

Chyba brakuje tu jeszcze Ami7, Wiewiórki, PZB, Bambamka i innych weteranek

******************
czekam na cud 37 cykl starań

petervdo Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Witam,
Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie? Jestem z Wami od maja 2004 ale przez ostatnich kilka miesięcy nie pisałam na forum. Dla mnie ten czas, który już minął, to wieki ale walcze i na pewno się nie poddam. Za nami badanie nasienia męża, całkiem niezłe ale były bakterie, które wytępiliśmy, potem moj test PCT-negatywny!!! Podejrzenie w mięczyczasie, że nie było w tym miesiącu owu (czyli brak kompetencji lekarza-nie sprawdził, czy jest owu). Powtórka testu i są żywe plemniczki. Następnie moje badania: LH, FSH, testosteron,estriadol i prolaktyna, która jest za wysoka. Teraz czekamy na szczegółowe wyniki z badania nasienia męża i na kolejną wizyte u lekarza. W międzyczasie monitoring owu-pęcherzyki rosną ale czy pękają to nie wiem jeszcze. Po drodze kila dołków, największy po negatywnym teście PCT ale teraz się trzymam.
Życzę Wam z głębi serca aby wreszcie się udało!!!!!
pozdrawiam
Natalia

ami7 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Wezwana do raportu… melduję co następuje:

U mnie ju ż 26 cykl, czyli zaraz stuknie dwa lata starań… w tym czasie jedna ciąża zakończona w 7 tygodniu….. Choć było to w marcu zeszłego roku, to nadal wielkiego zapału do starań i wiary w powodzenie nie odzyskałam.. Ale próbuję cały czas!!!l…
Wyniki mężusia są jak najbardziej w porządku, więc przyczyna musi leżeć we mnie. Sęk w tym, że lekarze (już 4 z kolei) nie widzą u mnie też żadnych poważnych kłopotów: hormony w porządku (no.. poza prolaktyną, którą ślicznie zbija mi bromek), budowa anatomiczna też, wykesy i monitoring wskazuje na występowanie owulacji, a ciąży jak nie ma, tak nie ma.
Teraz sama chyba na własną rękę zrobię HSG, bo lekarze mówią, że jeśłi zaszłam w ciążę, to jajowody (a przynajmniej jeden) muszą być drożne, więc badania – jako inwazyjnego i wcale nie obojętnego dla zdrowia – robić wcale nie muszę. Wystarczy jak się “odstresuję, pojadę na urlop i już”… Hmmm, to “już” trwa jakoś zbyt długo…
No, ale cóż, żeby nie oszaleć zabrałam się za kilka nowych rzeczy, koncentuję się na pracy, wiosną wyjedżam na miesiąc na zagraniczną wyprawę, staram się pędzić – jak to się mówi – aktywny tryb życia… i zagłuszyć tempy ból i tęsknotę za fasolką… Dziewczynki życzę Wam/Nam z całego serducha, aby w końcu się udało, żeby Los spełnił nasze najgorętsze marzenia zostania MAMĄ…. pozdrawiam i trzymam kciuki nieustannie…

ami7
[Zobacz stronę]

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

nie wiem, czy mogę się do Was dopisać, ale było nie było tkwię głową w marzeniach o dzieciaku już hoho, a może i dłużej…
Jesteście niesamowite, ta siła w Was i wiara, i chęć leczenia się. Skąd to brać?
Ja zaczynam drugi etap – pewnie to znowu będzie kilka miesięcy i przerwa, w tym tempie nigdy mi się nie uda…
Mężuś ma aglutynację, mój lekarz mówi, że to kiepściutko, a lekarz z bociana, że żaden problem…Hm. Mamy się badać, ale na razie nie mamy kasy – same badania Mężusia to ok. 500 pln! No cóż, mężuś wierzy, że jakoś się nam uda bez wspomagaczy, ale na wszelki wypadek ładuję w niego witaminę C w każdej postaci. Moja owulacja występuje prawdopodobnie, choć nie zawsze, ale chyba sobie zrobię PRL – inne hormonki badałam, i wszystko ok.
I mam jedną nadzieję – że ta sytuacja taka zawieszona nie będzie trwać wiecznie. Czegokolwiek nie postanowimy, to jednak postanowimy. Na drogie procedury nie będzie nas pewnie stać, a poza tym nie wszystko i nie za każdą cenę. Chcę mieć dziecko, ale chcę też mieć życie.
hi hi hi, tak mówię bo do @ jeszcze caaaluśkie dwa tygodnie i ciut
Nie wiem, czy czytałyście[Zobacz stronę] o niepłodności? Daje do myślenia…

Pozdrawiam Was bardzo cieplutko…

[Zobacz stronę]

anaim Dodane ponad rok temu,

Re: I ja się melduję!!!

Cóż, ja też zaczynam 4 rok starań. W zasadzie teraz mam czas ogromniastego luzu w tym wszystkim. To chyba przez nową pracę, wielość spotkań towarzyskich (choć to mi dziecka nie zastąpi, ma się rozumieć!!!). Dodatkowo postanowiłam zaszczepić się na żółtaczkę w związku z tym moja ginka udzieliła mi wskazówki, bym przez najbliższe dwa miechy podarowała sobie starania, tak na wszelki wypadek. Natomiast po tym czasie mam też inne nowe zalecenia. Otóż z racji, że mój mężuś, który de facto ma dobre nasionka, poza czasem ich upłynnienia, to mam zastosować metodę leżenia z jakąś godzinkę po akcji… No cóż spróbujemy. Moja lekarka twierdzi, że w moim przypadku raczej nie ma jakiś poważnych powikłań, poza niewielkądyproporcją hormonów. Zatem powodem nie zachodzenia w ciąże może być drobnotka, czyli, t.j.w. leżenie po stosunku – by wspomóc naturę. Dostałam jeszcze jakieś hormonki w globulkach, które mają stworzyć dobre warunki zagnieżdżenia się zarodka i bierze się je przed współżyciem… No dobra, już się nie uzewnętrzniam bardziej, bo i tak nie jestem pewna, czy mnie tu ktokolwiek kojarzy. Spełniam obowiązek i odnotowuję się w rankingu. No to buźka i tradycyjnie do boju!!
Ania

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Re: I ja się melduję!!!

hej
a jaki jest czas upłynnienia? I powiedziano Wam, że to jest raczej drobnostka? Sorki, że się dopytuję, bo u nas wygląda na to, że to jest jedyny problem…Nasionka też są raczej w porządku, bo i żywe, i dużo, i ruchliwe…Hmmm.
Coś na to robicie, bierzecie etc.?

Chociaż jak mówi mój mężuś, nie jestem zdrowa, ale pewnie niedodiagnozowana…

[Zobacz stronę]

anaim Dodane ponad rok temu,

Re: I ja się melduję!!!

Bodajże prawidłowy czas upłunnienia to do 30 minut. W naszym przypadku to 50 minut. W związku z czym mam proste zalecenie, aby po każdym stosunku leżeć minimum godzinę z pupą na poduszcze (bo mam przodozgięcie, gdyby było tyłozgięcie szyjki macicy to wskazane leżenie na brzuchu; uff wolę na pleckach), tak aby nie uronić owego cennego ziarna życia, a wówczas jest szansa, że w połączeniu z moim śluzem, który będzie wspomagany przez globulki estrogenowe, nasienie się dobrze upłynni i chłopaki ruszą do boju. Chodzi o to, że normalnie są “pozlepiane” i w odpowiednim śluzie się “rozkleją”. No fachowym językiem to Ci tego nie wytłumaczyłam. Ale mniej więcej o coś takiego chodzi…
Pozdrawiam

anaim Dodane ponad rok temu,

Re: I ja się melduję!!!

Cóż, chyba użyłam zbytniego skrótu myslowego, z tymi globulkami na zagnieżdżanie. To wszystko przez to, że pisałąm tą wiadomość w pracy, a tam przez ramię kukali…
Został mi przepisany lek ovestin – inaczej estriol, który “polepsza środowisko”, tj. wpływa na jakość śluzu, błony śluzowej szyjki macicy, itp. Ponieważ w moim przypadku nie stwierdzono jakiś poważnych wariacji w organizmie, zatem lekarz stara się wzmocnić i ulepszyć warunki do przyjęcia maleństwa. Zatem mam stosować naturalne sposoby + ów lek. No, a jak będzie to zobaczymy w praniu. Pozdrawaiam

Ania , ,

zabulijka Dodane ponad rok temu,

hmm to my mamy gorzej

bo nasze nasionka się upłynniają ponad 60 minut, czyli to nawet może być ponad godzinę (podobno powyżej godziny nawet tego nie sprawdzają). Ale nic mi mój gin nie mówił o globulkach, a szkoda…Chociaż ja to pewnie powinnam tak ze trzy godziny leżeć – zresztą czemu nie…
Pozdrawiam cieplutko
P.S. dzięki że nie fachowym językiem, bo pewnie albo bym nic nie zrozumiała, albo padła z przerażenia…

[Zobacz stronę]

pzb Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

cześć weteranki samanta dzięki za pamięć
u mnie niedługo początek drugiego roku starań, 2,5 roku bez pigułek. 1 pozamaciczna – po pierwszej stymulacji clo, hiperprolaktynemia czynnościowa.
teraz… kolejna przerwa w lekach – od początku grudnia nie biorę żadnych wspomagaczy ani leków, tylko folik. plan jest taki że zostawiamy wszystko naturze do końca czerwca. potem idziemy (już razem z mężem) do lekarza. na razie do mojego obecnego, który zna się na leczeniu niepłodności. sądzę, że po pół roku u niego przyjdzie pora na klinikę leczenia niepłodności “z prawdziwego zdarzenia”. obiecałam sobie, że jeśli w dniu moich trzydziestych urodzin (za trzy lata) nie będę w ciąży, zaczniemy starania o adopcję. jeśli wcześniej będą ku temu przesłanki to oczywiście zrobimy ten ruch wcześniej.

nie czytam i nie piszę tu ostatnio, żeby się mniej napędzać.
pewnie rozmawiałyście o raporcie “żyjmy dłużej” – niepłodność. strasznie mnie zdołował. droga do dziecka może być przede mną jeszcze taka długa…

ale nic to. w ramach zmieniania tematu rozmyślań i trybu życia kupiliśmy szczeniaka 3 miesiące temu i to był cudowny pomysł – daje ogromnie dużo radości

dziewczyny, szczególnie weteranki, zawsze o Was myślę, i nieustająco trzymam za nas wszystkie kciuki…

PZB

ps. a co u mnie zawsze można sprawdzić na moim [Zobacz stronę] choć też rzadko tam zaglądam bo został założony jako monotematyczny

zuzanna Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Czesc Dziewczyny!!!!:) blagam nei wywalcie mnei z tego watka:)
tylko ujrzalam “weteranki do raportu” a automatyncznie ebz zastanowienia tu wlazlam:) dopiero potem sobie uswiadomilam ze to juz nie o mnie mowa….
nie ukrywam ciesze sie ale ja za wami strasznie tesknie!!!!!!!!!
nikt tak jak prawdziwe wtereanki walczace o dziecko nie potrafily mnei wspierac, czasami opier……..jak trzeba bylo, nikt tak z radosci naszych sie nei cieszy ehhhhhhhhh no ii juz mi lezka sie kreci w oku:)))
Cioteczki kochane ja na was tam czekam z utesknieniem na oczekujacych bo to WY nikt inny tworzycie ta szczegolna atmosfere ktora kazdy nam zazdrosci:)
ach no i nosy w gore!!!
pupoki po stosunku w gore!!!!
a bociany juz do was leca!!!! stara Zuzka wyblagala kilka bociankow by co do poniektorych juz lecialy:)
sciskam was bardzo goraco!!!!!!!!!!!!

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

PZB masz rację zakup szczeniaka to dobry pomysł

Nasza pociecha malutki Yoreczek ma już roczek !!!!! I odkąd jest z nami świat jest weselszy – to takie nasze dzieciątko

Też czytałam Raport Niepłodność ale nie zdołowało mnie to – będę walczyć aż do skutku i udowodnię jeszcze na co mnie stać

WETERANKI powodzenia

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Przepraszam chyba 2 razy mi się wysłało

**********
37 cykl starań

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

WItam wszystkie weteranki:)
Jakos malo sie tu odzywam, ale ciagle czytam co u Was i goraco kibicuje:) Ja siedzialam na tym forum jakies 2 lata. W przeciwnosci do Was w ciaze zachodzilam zawsze od pierwszego razu ale marna to pociecha skoro kazda z nich ronilam:( W sumie zdarzylo mi sie to 4 razy. ostatniej ciazy nawet nie oglosilam na tym forum tak bardzo sie balam….. Ale mysle, ze laczy nas jedno WIARA i Nadzieja ze w koncu sie uda. Nie wiem co boli bardziej. Kolejny cykl czy kolejne poronienie…..Jedno i drugie znaczy brak malenstwa ale prosze nie poddawajcie sie i walczcie. Jesli trzeba robcie przerwy i wracajcie bo warto. Acha w ta (mam nadieje) szczesliwa ciaze zaszlam w cyklu, w ktorym kupilam sobie slicznego malenkiego kociaka;)
pozdrawiam Was goraco i czekam pietro wyzej. Uwierzcie mi , ze to tylko kwestia czasu.

Ninka

suminka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

to i ja się tu zgłoszę. 4 rok starań, operacja, IVI i dalej nic.
Ale jak mówią nadzeja umiera ostatnia.
Mało teraz tu zaglądam bo moc roboty ale za każdym coraz mniej znajomych. Uciekajcie dziewczyny jak jnajszybciej piętro wyżej i przesyłajcie fluidki.

pozdrawiam

Madzia czekająca na cud

zuzanna Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

:))) poprosilam bocianki by najpierw dolecialy do tych najprawdziwszych, najwytrwalszych weteranek:)
czyli dziewczyny uwaga uwaga wiosna albo tuz przed nia bedzie wasza:)

monka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Skoro i dla tych, którym sie już udało, to i ja. Byłam, gdy ten wątek powstawał, odchodziłam i wracałam, troche to trwało i nadal tu wracam, razem z moim cudeńkiem i trzymam za was kciuki i czytam wszystkie historie, jest tu niepowtarzalna atmosfera, w innych kącikach nie ma tyle troski i wsparcia.
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie, bo wierzę, że wszystkie nimi będziecie.

Monika i wyczekana Zuzanna (20 sierpnia 2004 r.)

asia2005 Dodane ponad rok temu,

Pytanie?

Witam,
Wiec, jeżeli ja mam tyłozgięcie ( i w dodatku tyło pochylenie) szyjki macicy to powinnam leżeć na brzuchu. Ale czy też mam podkładać poduszkę by „ kuperek” był w górze?
Pozdrawiam Asia

marsza Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Kochana jak bardzo się cieszę z twoich wiadomości;-)))))))))0
Przyłączam się do ciebie;-))) Można???
Tyle tylko że ja jestem ciemna w jakichkolwiek badaniach itd,,,!
Ty zaś widzę że odpowiednio jesteś poinformowana!
To i dobrze może razem szybciej coś wyjdzie;-)))))))
Testy kupię na pewno!
Dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam.

Mariola

anaim Dodane ponad rok temu,

Re: Pytanie?

Jasne, próbuj tego leżonka na brzuszku. Myślę, że możesz spokojnie podłożyć sobie podusie. . Wszystkiego trzeba próbować, a nóż widelec… Ponąć niektórym to pomogło.

Pozdrawiam

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

A ja zawsze się wciskam wszędzie czy mnie wywołują czy nie.
Dla nas niedługo dobiegnie 3 rok starań. Jesteśmy na etapie niby-wyleczenia ale bez skutków.
Po laparoskopii przeszłam kurację diphereliną żeby usunąc pozostałe po laparo ogniska endometriozy i adenomiozy. Potem postanowiliśmy z doktorkiem odczekać trochę i zacząć próbować inseminacji. Staramy się aby do tej inseminacji doszło już trzeci miesiąc i jakoś się nie udaje. Albo jestem przestymulowana clo, albo nic nie rośnie, albo mam cieżką grypę więc lekarz odradza.
I już nie mam do tego siły, bo coś czuję że nic z tego nie wyjdzie.
Właśnie zawiesiłam starania, bo podjęłam nową pracę i chcę ją utrzymać. Przesuwamy plany inseminacyjne w dalszą przyszłość, i nie zamierzamy się zabezpieczać.
Ja też czytałam raport Niepłodność i brakuje mi w nim zwykłych codziennych cudów, które byly są i będą. I u nas i na bocianie i wszędzie gdzie indziej. Co z tego ze są choroby, skoro niejednemu udaje się je pokonać pomimo zapewnien lekarzy że są nieuleczalne.
Komu jak nie nam wszystkim nalezy się cud??
Jestem tutaj z Wami, ostatnio trochę rzadziej, ale myślą i sercem cały czas. Lepiej się czuję gdy nie wiem, który mam dzień cyklu, choć miłość do mojego nienarodzonego dziecka jest najsilniejsza na świecie i nie umiem odłożyc pragnienia jego posiadania.
Myślę że za minimum dwa miesiące wracam tutaj i bede znów się starać jak dawniej.
Postanowiliśmy z mężem naprawić nasz nadszarpnięty uczuciami, lekami, hormonami, depresjami i lękami związek. Stwierdziliśmy że musimy żyć dla siebie a nie dla dziecka, którego być może nigdy nie będziemy mieć.

Pozdrawiam wszystkich i życzę pięknych fasolek.

agahh Dodane ponad rok temu,

A ja?????? to co????????

Nooooooo:)))))kurna by to bylo ostatni raz hihihihihi.
Narazie zawiesilam dzialanosc ale nie na dlugo hehehehehehe. Mi to sie za weteranizm kombatancki zloty krzyz nalezy hehehehehe:)))))))
Pozdrawiam was laseczki i idzie sobie pieterko wyzej cooooooooo………..:))))))

21.05.04 nie starajaca sie
[Zobacz stronę]

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: A ja?????? to co????????

Ja nie potrzebuję krzyża za weterańskie starania, wystarczy mi nagroda w postaci maleństwa pod sercem

AgaHH kiedy wracasz do nas ???

*****************
czekam już tylko na cud 38 cykl starań

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

jak ja doszlam do takiego momentu jak ty teraz to zaszlam w ciaze bardzo szybko, zaledwie po kilku cyklach, wiec pozostaje mi tylko zyczyc Ci POWODZENIA

eliz Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Hej!
Ja też napiszę, co u mnie, chociaż mozecie mnie już nie pamiętać 🙂
Starania zaczęłam w maju 2003 r. W sierpniu 2004 miałam laparoskopię. Wyniki ok – jajowody mam drożne, ponakłuwali mi jajniki. Po laparo 2 razy miałam owu bez wspomagaczy. Ale już od listopada powtórka z rozrywki: clo, pregnyl, luteina, bromergon. Wyniki męża ok, test PCT pozytywny. Jak do wakacji się nie uda, to będę szukała pomocy w jakiejś specjalistycznej klinice.
Trzymam kciuki za Was wszystkie!
POzdrawiam
ELA

ELA

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: A ja?????? to co????????

Troszke to potrwa jeszcze ale calym sercem nadal z wami. Mnie sie tak szybko nie pozbywa hihihi

21.05.04 nie starajaca sie
[Zobacz stronę]

pszczola Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Witam
To moj pierwszy liscik na forum od trzech miesiecy!!! Dalam sobie wolne od zagladania do monitora, pomyslalam przestane czytac liczyc to bedzie dobrze, a wcale nie jest!!!!!!
Moja Pszczoleczka ma juz 3,4 miesiace i nadal jest jedynaczka!! W styczni zaznaczylam 2 rok staran i nadal NICI!!!
Moj lekarz mowi ze jest ok wyniki dobre piekna ow. to dlaczego nic nie wychodzi!
Pozdrawiam i mocno sciskam

Gosia i Pszczołka Maja 10.11.2001i jeszcze moje starania o bobaska

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Kochana trzymam kciuki !!! i za jedno i za drugie :o) Pozdrawiam

Nuśka, dwa Aniołki i fasolka :o)

mkkafe Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Trzymam kciuki

Monika, Agatka + Ktosik

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Oj Daguś ja mam nadzieję, że ty w listopadzie to będziesz w stanie błogosławionym
Trzymamy mocno kciuki (2 pary!!) za udaną operację i czekamy na was na oczekujących

Buziaczki

rrenya & donum Dei

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Musisz być dobrej myśli tylu dziewczynom się udaje to czemu Tobie ma nie?! O strachu coś wiem sama przeżywam go teraz…Fasolki jeszcze nie widać a ja drżę jak osika. Wiesz mi we wrześniu stuknęło by 4 lata więc myślę, że teraz kolej na Ciebie ;o) Pozdrawiam, fluidki specjalne dla Ciebie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nuśka, dwa Aniołki i fasolka :o)

borowka Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

będzie dobrze
trzymam mocno kciuki
po prostu musi się udac!!!
pozdrawiam

borówka z aniołkiem

sylwiam9 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Ja też pewnie zaliczę się do weteranek. Jestem na forum od 2003 roku a coś o mnie… Staram też się od 2003 roku udało się szybko po staraniach ale na krótko po 7 tyg. poroniłam a teraz ciągle próbuję ale jakoś mi nie wychodzi. Więc pozdrawiam wszystkie WETERANKI!!!!!!
Sylwia

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Proszę Weteranki ożyły

Dagi będzie dobrze zobaczysz

Ja też mam chwile zwątpienia i brak chęci do walki ale pewnie przejdzie mi to (mam nadzieję)

***********************
czekam już tylko na cud 39 cykl :-(((

ami7 Dodane ponad rok temu,

Re: Weteranki do raportu-ja pierwsza

Dagmarko, trzymam kciuki z całych sił…… !!!!!!!!!!!!!!!!

ami7
[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Weteranki do raportu-ja pierwsza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
mleczko pielęgnacyjne NIVEA baby (białe)
Wszystkim mamom, które lubią kosmetyki Nivea i których dzieci nie mają na nie uczulenia gorąco polecam to mleczko!!! Wspaniale nawilża, pieknie pachnie. Jak dla mnie rewelacja. Pomógł mojej Ani na
Czytaj dalej
Karmienie
Plastry do odchudzania????
Chcialabym sie dowieudziec czy podczas karmienia mozna uzywac plastrow odchudzajacych??? Bo nie moge dojsc po porodzxie>
Czytaj dalej