When a man loves a woman…

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #58835

    gosiagr

    moja historia.
    zakładam dzis swój pamiętnik jako pierwsza majóweczka, choć nie mam czasu często pisać postaram się uwieczniać wszystkie wydarzenia przełomowe w moim życiu i oczywiście mojego synusia i męża. Męża-jak to dziwnie brzmi, wciąż nie mogę się przyzwyczić.
    jest niedziela siedzimy w domku, sprzątanie przedswiąteczne część 2 zaliczyliśmy rano. zrobiłam ciasto rafaello i kupiłam szampana, Adam ma jutro urodziny. po północy chce zrobić dwuosobową imprezkę. bedzie miło mam nadzieje. on jeszcze o tym nie wie. jestem juz drugi miesiąc na diecie. schudłam 5kg i jeszcze 5 chce zrzucic. ale odkąd sie mieszcze we wszystkie ubrania troszke odchudzac mi sie nie chce.
    nie wiem dlaczego czuję w tej chwili jakbym kochała cały świat. a tak przy okazji pisałam pamietnik przez 6 lat i ciężko mi sie było z nim rozstac.pokochałam go. czasem jak cos sie ważnego zdarzyło biegłam do domu by to zapisac, nie mogłam się wprost doczekać kiedy podzielę się tym z nim. tu mam jednak świadomość tego że nie dziele sie tylko z kartką papieru ale … postaram sie być sobą i pisać to co czuję. dziwne a moze wcale nie dziwne ze jak poznałam mojego pierwszego faceta przestałam pisać, miałam kogos i juz nie potrzebowałam pisać.on był popaprańcem, wymusił na mnie pokazanie mu moich pamietników a głupia koza potulnie pokazałam. profanacja!!! powyrywał kartki które mu sie nie podobały. od tamtej pory mam wstręt do moich pamiętników. głupie rzeczy pisze ale prawdziwe. teraz jestem czasem mniej czasem bardziej szczesliwą mężatką (oczywiście nie tamtego gościa).jutro opisze jak sie poznaliśmy, mam ndzieję ze mnie wypiszecie z forum jak to przeczytacie. dodam tylko ze oboje z mężem mało z tego pamiętamy…


    Gosia i Michałek 26.05.2004

    #751622

    gosiagr

    Re: When a man loves a woman…

    dzisiejszy dzien był niby normalny a jednak niesamowity. po raz pierwszy nie jestem zmęczona. przebudzenie było tradycyjne, wlazłes na mnie mały łobuziaku i za włosy ciągnąłeś. szkoda ze tata ma krótkie włosy. wspaniałe było to ze w koncu wypiłes soczek i jabłko z jogurtem, zupka tez nie wylądowała na bluzeczce tylko w brzyszku. super. raczkujesz po całym pokoju i wszystko chcesz poznac, zobaczyc, dotknąć i niestety również zjeść. uwielbiam wchodzic do pokoju gdzie jestes bo zawsze wtedy widze na twojej słodziutkiej buziuni uśmiech, nózki kopia raduja sie i ten krzyk, jakbys chciał powiedziec mama. niesamowite jest to jak sie cieszysz widząc mnie. twój wzrok mnie nie opuszcz ani za chwile gdy jestem tyz obok ciebie (no chyba ze włącze telewizor wtedy mam konkurencję).ząbki idą a ty wogóle nie marudzisz. jutro cie chyba schrupię. tysiace całusków. a jeszcze cos nie moge sie doczekac kiedy w koncu sie do mnie prztulisz swiadomie.kocham cie


    Gosia i Michałek 26.05.2004

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close