Wielki problem!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #79592

    iga33

    Jestem w 12 tygodniu ciąży z kimś kogo bardzo kochałam, a okazał sie takim draniem, jak dowiedział sie, że jestem w ciąży, a było
    to w 9 tygodniu, wyprowadził sie z domu, mnie nakazując zrobienie porządku z „tym czymś”. Ja sie nie poddałam nie poszłam na
    zabieg, nawet nie chciałam o tym mysleć, mam juz jedno dziecko, naszczęście nie z tyum osobnikiem i nie mogłam pozbawić życia
    swojego dziecka, więc nie zrobiłam tego, powiedziałam mu to w piatek, że za późno juz jest i nie da sie nic zrobić. Dopiero wtedy
    poznałam piekło na ziemi, takich wyzwisk i inwektyw w zyciu nie słyszałam łacznie z tym, że on nie nawidzi tego dziecka, nigdy
    nie bedzie go kochał itp. Przezyłam cięzkie chwile, ale najgorsze dopiero przede mną się okazało, ojciec mojego dziecka ma firme,
    w której ja pracuję, żeby przejść do niego zrezygnowałam w marcu z innej, miał mnie zarejestrować, schodziło mu to jednak ciągle,
    a teraz orzekł, że mam sie wynosic z firmy, że mnie nie zarejestruję, alebo owszem, jak u notariusza podpiszę mu oświadczenie o
    tym, że nigdy nic nie będę chciała od niego, czytaj żadnych alimentów, pomocy materialnej. Nie wiedziałam, że faceci to tacy
    bydlacy, jak mam urodzic zdrowe dziecko, jak je wychować skoro mam takie trudności, nie wiem juz co mam zrobić, nic nie jest go w
    stanie przekonać i nikt. Przestałam go kochać, bo takich ludzi nie kocha się nie zasługuja na to. Nie wiem co robić. Pomóżcie

    #1087577

    jola72

    Re: Wielki problem!

    Nie poddawaj sie i walcz o swoje!! Po pierwsze nie wiem czy ten Pan wie ale zgodnie z kodeksem karnym tj.Art. 152. §
    § 2. kk Tej samej karze( tj. karze pozbawienia wolności do lat 3) podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania. Po drugie jeżeli masz zawartą umowę o pracę to jesteś pod ochroną, a jeżeli nie to możesz zgłosić fakt zatrudniania Ciebie bez umowy o pracę do Państwowej Inspekcji Pracy, tam Ci poradzą co dalej robić. należy się też zastanowić, czy nie złozyc pozwu do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy. Zyczę dużo siły i wytrwałości

    Jola



    #1087578

    kama80

    Re: Wielki problem!

    głowa do góry, ja tez zostałam sama w dziweiatym miesiacu ciazy, maz woli wypady z kolegami i podnosic rece, jednym słowem babski boksre w dodatku wałsnie na skoczyła na mnie cała jego rodzinka.Mam dosc wszystkiego jestem nie w swoim miescie, i czuje sie starsznie samotna.Chciałabym juz urodzic i przytulic moje malenstawo, które mam nadzieje wynagrodzi mi wszytsko.Cała miłosc przeleje na nia i mam nadzieje ze w koncu zacznie sie układ, bo to co przezyłam przez dzwiec miesiecy to katorga pozdrawiam nie załamuj sie i mysl o dziecku

    Czekamy na Ciebie Roksanko….

    #1087579

    jogibabu

    Re: Wielki problem!

    Popieram Jolę!
    Nie żyjemy w państwie bezprawia!
    Są takie instrumenty prawne, które Cię chronią!
    Jesteś dzielna, że nie poddałaś się namowom i nie zamordowałaś Twojego dziecka! Brawo!

    wszystko się ułoży!
    Koniecznie wyjaśnij tę sytuację z pracą. Jeżeli masz umowę to nie ma problemu. Jak nie to skontaktuj się tak jak pisze Jola. Ponadto zawsze możesz zasięgnąć rady prawnika, który specjalizuje się w prawie rodzinnym i opiekuńczym.
    Będzie dobrze! Głowa do góry. Myśl o Maleństwie i o sobie!!!!!!!!

    Jogi i Piotruś 13.05.2002 + Anulka 17.06.2006
    Pozdrawiamy ciepło!
    🙂

    #1087580

    kantalupa

    Re: Wielki problem!

    Iga, po pierwsze ureguluj swoja sytuacje ze strony prawnej, Jola bardzo dobrze Ci radzi. Wiem, ze to kosztuje wiele wysilku, ale mysle, ze przyniesie oczekiwany skutek.
    Nie daj sie zastraszyc zadnymi notarialnymi cudami, koledze partnerowi chyba sie w d… poprzewracalo ze strachu przed odpowiedzialnoscia i jakies Ci dyrdymaly wciska. Jesli jest rowniez prawda, ze nie zarejestrowal Ciebie jako pracownika, musisz to koniecznie zglosic do PIP (chociazby dlatego, ze potrzebujesz opieki lekarskiej i takie sprawy dobrze miec jasno zalatwione.
    Pewnie niepierwszy taki gnojek na szwiecie, szkoda, ze nie ostatni.
    Bardzo Cie podziwiam za wytrwanie w postanowieniu ochrony wlasnego dziecka i jak juz ktos napisal: nie zyjemy w panstwie bezprawia i jest wiele instytucji, ktore moga Tobie pomoc.
    TRzymam kciuki za Ciebie i malenstwo!

    Adas 19m-cy i Bejbi

    #1087581

    jola72

    Re: Wielki problem!

    Kama to co piszesz jest straszne. Kochanie nie pozwól się bić przez męża, bo będziesz potem cierpiała nie tylko Ty, ale i Twoje maleństwo!! Przemoc w rodzinie też jest karana. Na tej stronie znajdziesz informacje prawne: oraz wykaz instytucji, które Ci mogą pomóc. Po prostu coś mnie trafia jak słyszę o damskich bokserach . Uważam, że kobieta nie jest w takiej sytuacji bezsilna, powinna się temu przeciwstawić, bo na początku to jest „niewinny” policzek, a potem to jest już tylko gorzej. Możesz przede wszystkim zrobić obdukcje po każdym pobiciu, będzie to stanowiło materiał dowodowy w sprawie bądź pobicia bądź rozwodu, a może to podziałać na faceta jako straszak. Kama po prostu zacznij z tym coś robić, pamiętaj będziesz miała dziecko i musisz je chronić!!

    Jola



    #1087582

    justonka

    Re: Wielki problem!

    Iga masz bardzo duze szanse wyjśc z tego obronna reka, ale musisz walczyć. Sąd przychyla sie zazwyczaj do spraw pracowniczych. Przydałoby sie zebys miała jakis dowód ze przez pewien czas u niego pracowalaś, jakas lista obecności czy cos w tym rodzaju, dowód na to ze bylas w firmie i wykonywalas jakies czynności na rzecz tej firmy, wtedy facet sie nie wykręci. Fakt pewnie nie bedzie zywił do Ciebie najlepszych uczuc ale… to chyba juz się stało a Ty musisz przede wszystkim martwic sie o siebie i dzieci – oboje. Jeśli chcesz jakiejś pomocy co i jak pisz – naawet na priva [email]j.osmala@remen.pl[/email] – mam na głowie kadry w mojej firmie i jako tako orientuje sie w tym temacie.
    Trzymaj sie ciepło i Powodzenia 😀

    Justonka i groszek 😀

    #1087583

    jola72

    Re: Wielki problem!

    W sprawie sądowej pomocne mogą byc też zeznania świadków – osób z którymi pracowałaś, Twoje podpisy lub parafki złożone na jakichkolwiek dokumentach firmy. Przede wszystkim musisz byc silna i nie dać się zastraszyć!!

    Jola

    #1087584

    fasolka23

    Re: Wielki problem!

    Iguniu nie zamartwiaj sie do tego stopnia, bo naprawdę możesz zaszkodzić Maleństwu. Ja miałam podobny problem, ale wszystko skończyło sie dobrze. Jestem z mężczyzną którego kocham i teraz nawet świetnie sobie radzimy. To jego rodzice nie potrafili zaakceptować tej sytuacji mimo tego, że nigdy nikt mi tego wprost nie powiedział. Stwierdziłam, że to w końcu nie z nimi chcę i spędzę resztę mojego życia i nie będę się zbytnio przejmowała… Jeszcze gorszą ma siostrę!!! Ble… Bardzo pomogła mi w tej sytuacji moja kochana Mama, której serdecznie za to dziękuję.
    Myślę, że Ty również masz osobę, która z chęcią Tobie pomoże, a od takiego drania nie bierz nic i jednym słowem olej go. Nieodpowiedzialny, niedojrzały i żałosny. Los się od niego prędzej czy później odwróci i wtedy może zrozumie swoje błędy.
    Teraz głowa do góry!!! Masz w końcu jedno szczęście i czekasz na drugie. Czekaj na nie w spokoju. Zobaczysz, że wszystko się ułoży!!!
    Powodzenia

    Fasolka23

    #1087585

    ania87

    Też zostałam skrzywdzona.

    wyobraź sobie że ja mam podobną sytuacje tylko może nie tak drastyczną. Otóż związałam się z mężczyzną o 12 lat starszym (ja mam w tym roku 19). On miał już jedno dziecko 5-letnią córeczkę ale nie mógł się z nią widywać bo zabroniła mu tego tamta kobieta, więc bardzo nalegał na to abyśmy mieli dzidzię.A ja bardzo go kocham i zgodziłam się wszystko było świetnie aż do czerwca kiedy to życie trochę nam się pokomplikowało i musiałam się przeprowadzić z powrotem do rodziców.Wtedy on zaczął pić i pije do tej pory nie interesuje go w ogóle co się dzieje nie tyle ze mną co z fasolką! Bardzo mnie skrzywdził próbowałam mu pomóc ale on jak popłynie to koniec…więc czekam cierpliwie zajęłam się nami (sobą i rosnącym brzuszkiem). Wiem że w grudniu (wtedy będę rodzić) lub trochę wcześniej zapuka do moich drzwi ale czy będę w stanie go wpuścić do środka?
    pozdrawiam i trzymam kciuki Ania
    P.S.
    pamietaj że są jeszcze osoby które ci pomogą cieszyć się i stawiać czoła przeciwnościom (rodzina, przyjaciele…)



    #1087586

    gutek

    Re: Wielki problem!

    Mój ojciec zrobił to samo. Choć wyprowadził się dopiero po moich narodzinach [na siłe]. Ocknął się po 20 latach, żąda ode mnie pomocy bo nie ma za co żyć. Ja niestety nie mogę go wydziedziczyć… 🙁 Moja mama do tej pory żałuje że w sądzie walczyła o uznanie ojcostwa i alimenty. Bardzo mi przykro że musisz przez to przechodzić…
    Pozdrawiam, Agata…

    #1087587

    ol2110

    Re: Wielki problem!

    Bosz!!!!!!!!! bardzo ci współczuję naprawdę. Olej gnojka on nie zasługuje na ani jedną twoją łzę!! To się nawet nie da ubrać w słowa co o takich ludziach myslę…. to na pewno nie jest dobry człowiek i lepiej wam będzie bez niego. Zobaczysz z czasem wszystko się poukłada, ale potrzeba troszkę czasu, jeszcze ułozysz sobie zycie zobaczysz
    Uszy do góry najważniejsze, że masz pod serduszkiem nowe życie.
    Powodzenia

    Ola + październikowe maleństwo – córeczka 🙂
    (21.10.2006)



    #1087588

    monikaidzik

    Re: Wielki problem!

    witam cię! bardzo cię rozumiem bo tez mam chlopaka i tez jestem w 12 miesiacu ciazy. niedlugo wychodze za maz. ale .. ale nie wiem. nie czuje sie szczesliwa pomimo ze go kocham.. raz jest dobrze a raz jets pieklo.wyzywa mnie od pojebanych i ze powinam sie leczyc. dzis plakalam caly dzien, wiem ze nie powinnam bo to szkodzi dzxiecku ale zaluje wszystkiwego a najbardziej mam zal do swoijej kolezanki ze zapoznala nas kiedys.bardzo mi zle wiec ciebie tez rozumiem i napenwo jest ci ciezko a napewno teraz jak nie masz pracy. ten facet z ktorym masz dziecko niczego nie jest wart. jak urodzi sie dziecko i je zobaczy to zmieknie. uwierz mi.ale nie dawaj sie. musimy byc silne.wiem ze ja mam duzo lepiej bo mam pracujacego chlopaka i nie jestem sam,a ale pieniadze to nie wszytsko. ja chce byc tylko szczesliwa.a twoi rodzice? pomagaja ci? widzisz.. wychoowalas jedno dziecko wiec dasz rade z drugim. dobrze ze ju go nie kochasz. bedzie ci latwiej. gorzej by bylo gdybys go kochala. wtedy bys sie zalamala psychicznie. nie potrafilabys myslec o niczym innym. jesli chcesz porozmawiac wiecej na ten temat to odp albo zapraszam na gg: 2467339. pozdrawiam serdecznie

    #1087589

    Anonim

    Re: Wielki problem!

    W odpowiedzi na:


    a najbardziej mam zal do swoijej kolezanki ze zapoznala nas kiedys


    żartujesz?

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1087590

    elik

    Re: Wielki problem!

    Przede wszystkim nic nie podpisuj i do niczego sie nie deklaruj! Co od pracy w firmie, to jezeli tam pracowalas, to na pewno pozostal po tym jakis slad czy swiadkowie. Wiec jezeli bedzie sie dalej migal z zarejestrowaniem Cie, to go uprzedz, zeze powiadomisz o tym Zus i Urzad Skarbowy. Jak Cie dalej nie zarejestruje, to tak zrob. Za niezarejestrowanie pracownika sa znaczace kary. Jak urodzisz dziecko, podaj sprawe o ustalenie ojcostwa i alimenty. I glowa do gory, Jeszcze sobie ulozysz zycie z kims innym, a „ojciec” dziecka – no coz. Prawnego obowiazku kochania dziecka nie ma, za to placenia alimentow – TAK. Jak ma swoja firme, to latwo bedzie ( tak sadze) je od niego wyegzekwowac.
    NIe daj sie zastraszyc! I trzymaj sie !!!

    Elik i Antek 2,5 latek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close