Wielkie starania Baby i Oorbusia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #13186

    baby

    Jesteśmy małżeństwem od 16 czerwca 2001. Nie od razu staraliśmy się o potomka. Z różnych powodów…
    Ale w końcu bardzo dojrzale zdecydowaliśmy że rodzinkę można już powiększyć. To był rok 2002. Wiosna radosna. Przestałam brać tabletki z początkiem marca. Udało się „już” w lipcu. Na początku nawet nie wiedziałam że to już. Kiedy się dowiedziałam okazało się że to ciąża pozamaciczna. I 4 września znowu stanęliśmy w punkcie wyjścia. Dzisiaj minęło już 6 miesięcy od tamtego okropnego czasu.
    Teraz – zgodnie ze wskazaniami lekarza – zaczynamy od nowa.
    Wszelkie życzenia powodzenia przyjmujemy :))
    I zaczynam pisać pamiętnik życia którego jeszcze nie ma 🙂
    Ale będzie :))

    Gosia77

    #201559

    czarna

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    no ta ja pierwsza pozycze Wam powodzenia!!!!!..mam nadzieje ze za niedlugo obwiescicie radosna nowine!!!!trzymam kciuki
    pozdrawiam

    Asia mama 14 mies Ewuni

    Edited by smoki on 2003/03/01 10:53.



    #201560

    teo

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    Trzymam mocno kciuki żeby sie powiodło szybciutko i bez oczekiwania i z przyjemnością……
    cieplutko pozdrawiam przyszłą-przyszłą mamusię

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    Edited by smoki on 2003/03/01 10:52.

    #201561

    baby

    pierwsze jajeczka

    „A może już tu jesteśmy?……. To my. Pierwsze od dawna jajeczka gotowe do działania. ”
    Od października nie miałam jajeczkowania. Policzyłam że to jakoś teraz. A może się uda? …….

    Gosia77

    #201562

    Anonim

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    najmilsi
    wiosenne slonce napewno was rozgrzeje
    podobno na wiosne najlatwiej
    ja z moja druga polowa rowniez bardzo sie staramy
    jak dotad nie wychodzi
    nie poddajemy sie
    po 14 latach bliskiej znajomosci – wtym 6-ciu latach malzenstwa nadal jestesmy w sobie zakochani, ciagle nam malo siebie i chcemy si e poooooowiekszyccc
    apsik

    #201563

    lali

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    trzymam mocno kciukasy!!! Musi sie udac

    Lali i Natalka(20.03.03)



    #201564

    baby

    i pojechal …….

    i znowu mężuś pojechal do pracy …….
    Nie mam się smucić – powiedział. No dobrze, postaram sie. Z całych sił.
    Tylko ze z dzidziusiem trzeba bedzie poczekac.
    Ale co sie odwlecze ….
    :))))) Zycze sobie pogody ducha :))))))))))

    Gosia77

    #201565

    baby

    marzenia…….

    Czasem nie potrafię opędzić się od myśli o nas i naszym maluszku którego tak bardzo pragniemy. To musi być wyjątkowy moment w życiu każdej kobiety kiedy dowiaduje się o pierwszym małym życiu które w niej powstaje……..
    Chwilami boje się żeby nie dostać bzika na tym punkcie …..
    Tak bardzo chcemy tego dzieciaczka ….
    Mężuś mówi że nie mam o tym myśleć – a ja i tak wiem że on myśli o tym tak samo często jak ja

    Gosia77

    #201566

    baby

    nowe forum :))

    Od paru dni zaglądam a właściwie nawet udzielam sie ochoczo na nowym odłamie forum „dla starających”. Bardzo mamy tam milutką atmosferkę – ,mam nadzieję że sprzyjającą :))))))
    Być może to trochę spowolni moje pamiętnikowe zapiski ale skoro tylko coś się zmieni – dam znać :)))) z wielka radością :)))
    A jak nie – to też dam znać 🙂

    Gosia77

    #201567

    o-d

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    My rówież dołączamy do życzeń! Bardzo gorąco życzymy krótkiego i radosnego starania się, cudownego dojrzewania maleństwa w najcieplejszym domku – brzuszku mamy i … niedługiego powitania twarzą w twarz!

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i Basia (11.01.03)

    Edited by smoki on 2003/03/25 08:42.



    #201568

    carmella

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    Pewnie , ze bedzie!! Powodzenia baby!!

    Edited by smoki on 2003/04/11 21:53.

    #201569

    baby

    Kolejny miesiac staran ..

    U nas trwa wlasnie 3 cykl staran – narazie mozolnie idzie bo efektów brak :))))
    Ale jest 33dc i narazie nic nie zapowiada żeby zbliżał się okres. Test robiłam ale to jeszcze za wcześnie bo od przypuszczalnego zapłodnienia mogło minąć zaledwie 10 dni. Idę we wtorek do gina – zobaczymy co powie…
    Mam nadzieję że nmie bede musiala brac jakichs prochów na wywołanie :((( tylko ze sie samo wszystko poukłada – ech…

    Gosia z Leszna



    #201570

    baby

    Starań cykl czwarty…….

    Juz tyle miesiecy zludzen……….
    Zwariować można. Czasami łapię się na tym że o niczym innym nie myślę a nawet jeśli to myślę o tym „jak tu o tym nie myśleć” 🙂
    Męczy mnie to oczekiwanie…..
    Ale często też karmi mnie ta nadzieja. Wiem że mam po co żyć. Wiem że to moja kolejna misja w życiu i że sie kiedyś musi spełnić 🙂
    Dzisiaj 27dc i znowu co rano myśli – testować? – nie testować? najpierw myśl że skoro to jest już 12 dzien po zaplodnieniu to pewnie wyjdzie a potem : jak nie wyjdzie to nie zniosę tych kolejnych dni….. i idę spokojnie do toalety pozbawić się tej ostatniej na dzisiaj nadziei na dobrą wiadomość ……. ech, czy nie mogło być prościej?…..

    Gosia z Leszna

    #201571

    gosiaf

    Re: Wielkie starania Baby i Oorbusia

    No to ja swoje przesylam: OGROMNE zyczenia, zebys juz niedlugo moga sie nam pochwalic bobasem!

    Gosia
    wykresik

    Edited by smoki on 2003/09/19 14:46.

    #201572

    baby

    hurrrrrrrrrra

    Wszystko już wiadomo. Wasza Baby będzie mamą. Siedzę właśnie w domu przy biurku i piszę najpiękniejszego posta jakiego dotąd napisałam. Dzisiaj raniutko (33dc) o 7 z minutami, wbrew postanowieniu że czekam do czwartku, zrobiłam test i zobaczyłam wymarzone dwie kreseczki. Ta różowa to aż prawie czerwona i po niespełna minucie się pokazała. Śliczna. Do tej pory jestem jak we śnie. Doznałam takiego szoku jak zobaczyłam wynik na teście … i trzyma mnie do tej pory. Jest już 10 i od 3 godzin wiem że w środku we mnie mieszka maleńki bąbelek, na którego czekaliśmy z mężem od półtora roku , a o którego wolno nam było się starać od marca tego roku. Dodatkowo (ku pocieszeniu tych z problemami) powiem, że jestem po częściowym usunięciu prawego jajnika po ciąży pozamacicznej w ubiegłym roku.
    Już myślałam że nic z tego bo w 17dc rano mój mąż wyjechał na 5-6 tygodni do pracy. Skreśliłam już prawie kolejne 2 cykle. Ale natura jest przewrotna i w najbardziej nieoczekiwanej chwili pozwoliła nam cieszyć się maleńkim życiem. Niestety osobno – mąż nadal na wyjeździe i jeszcze trochę go nie będzie. Oczywiście nie wytrzymałam i zadzwoniłam od razu po teście. Wiem że to nie wiadomość na telefon ale nie potrafiłabym dłużej czekać. Właściwie to nie wiem jak mu to powiedziałam. Płakałam ze szczęścia a on nie mógł uwierzyć i nie wiedział jak ma się cieszyć. Trudno jest znosić takie chwile osobno. Beczeć mi się chce że nie mam się do kogo przytulić z tego szczęścia. Rodzicom chciałabym powiedzieć razem z Marcinem. Wy jesteście następne. Bo to dzięki Waszym kciukaskom po części.
    A tak w ogóle to nie mogę się doczekać wizyty u gina – ale będzie zaskoczony. Dwa tygodnie temu dzwoniłam do niego i umówiliśmy się że od następnego cyklu bierzemy się do „roboty” i będę mierzyć tempkę.
    „Nie ma takiej potrzeby panie doktorze” – powiem mu w przyszłym tygodniu.
    Ach, żeby wszystko było dobrze ……………..

    Acha, ewentualnych objawów właściwie nie zauważyłam, poza zwiększoną drażliwością brodawek od paru dni.

    Pozdrawiam gorąco

    Baby zakochana w jesieni + jesienny bąbelek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close