Wierzycie w sprawiedliwość dziejową?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #106026

    darbik

    Kiedyś w szkole męczył mnie jeden chłopak, straszliwie się za mną znęcał i nie miał się kto za mną wstawić, wymyślał mi przezwiska codziennie płakałam i zawsze mówiłam, że się zemszczę. Potem zmieniłam szkołę i zapomniałam o tym, ostatnio koleżanka powiedziała mi, że go spotkała, że ma straszne problemy i ogólnie mu się w życiu nei układa. Nie ucieszyło mnie to, nie pomyślałam, że „a dobrze mu tak” ale pomyślałam wtedy, ze sprawiedliwość chyba jednak istnieje…

    #3925578

    qr-chuck

    Zamieszczone przez darbik
    Kiedyś w szkole męczył mnie jeden chłopak, straszliwie się za mną znęcał i nie miał się kto za mną wstawić, wymyślał mi przezwiska codziennie płakałam i zawsze mówiłam, że się zemszczę. Potem zmieniłam szkołę i zapomniałam o tym, ostatnio koleżanka powiedziała mi, że go spotkała, że ma straszne problemy i ogólnie mu się w życiu nei układa. Nie ucieszyło mnie to, nie pomyślałam, że „a dobrze mu tak” ale pomyślałam wtedy, ze sprawiedliwość chyba jednak istnieje…

    Nie wierzycie…
    Chociaż taki szkolny dręczyciel z mojej klasy nie dożył pełnoletności: utopił się…
    Ale on miał zawsze dzikie pomysły – typu zjeżdżanie na rowerze z góry, po drodze międzymiastowej gdzie TIR-y zapychały, z nogami na kierownicy (widziałam to)…



    #3925579

    Anonim

    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    #3925580

    ahimsa

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    Wraca, wraca i to jak!

    #3925581

    picaporte

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    O tak!!! Lepiej dawać światu dobro, żeby wracało ze zdwojoną siła:Wow!:
    A sprawiedliwość istnieje na pewno, czy ona dziejowa, czy jakakolwiek inna…

    #3925582

    zuzel

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    Dokładnie 🙂



    #3925583

    pasiasta

    Zamieszczone przez picaporte
    O tak!!! Lepiej dawać światu dobro, żeby wracało ze zdwojoną siła:Wow!:
    A sprawiedliwość istnieje na pewno, czy ona dziejowa, czy jakakolwiek inna…

    O:Fiu fiu:

    #3925584

    paszulka

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    Też w to wierzę

    #3925585

    mama80

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    Wraca zawsze… czasem jednak dopiero w innej rzeczywistości i wymiarze….

    #3925586

    kasiex

    a ja myślałam, że o dzieju będzie 😉



    #3925587

    elza29

    Zamieszczone przez Avocado
    Ja wierzę w to, że wszystko to, co „dajemy” światu z siebie do nas wraca…

    ja rowniez w to wierze tyle ze to wraca ze zdwojona sila 😉

    #3925588

    kantalupa

    troche wierze, troche nie
    (bo czemu do choleru jeden z moich najwiekszych wrogow zyciowych ciagle ma sie mega-dobrze;))
    a szczerze, jakos widze sama po sobie, ze np. szacunek dla innego czlowieka, przynosi szacunek dla ciebie, nawet jesli nie jest zwracany dokladnie po linii dawania
    generalnie tez, jak sama osobiscie zrobie cos niefajnego, to sie potem mega dlugo niefajnie czuje – to chyba bylaby oznaka tej sprawiedliswosci dziejowej



    #3925589

    szkocik

    Zamieszczone przez kasiex
    a ja myślałam, że o dzieju będzie 😉

    Ja też 😀
    A w temacie nie Dziejowym 🙂 -myślę, jak wiele moich poprzedniczek. To co dajemy od siebie, wróci do nas kiedyś .

    #3925590

    figa

    Jestem przekonana, bilans dobrych i złych emocji kierowanych w świat i odbieranych ze świata jest raczej zamknięty.
    Jak traktujesz innych tak będziesz traktowany.
    Jak oceniasz innych sam będziesz oceniany.
    Złe, podłe i nieuprawnione słowa w końcu uderzą w mówiącego.
    Złe emocje niszczą przede wszystkim tego, kto je produkuje i pielęgnuje, ale to do niego nalezy decyzja jak żyje 😉

    Mnie to czasem zaskakuje, jak „świat odpłaca” za pewne uczynki.
    No ale cóż, każdy decyduje sam jak chce żyć. 😉

    #3925591

    meva

    Za mlodych lat mialam chlopaka ( byl nim przez okolo m-c;)).
    Kiedy mu powiedzialam, ze juz nie chce sie z nim spotykac, on stwierdzil, ze to niemozliwe, bo mnie kocha itp.
    Zaczal mnie straszyc, ze nie da o sobie zapomniec. Mialam z jego udzialem wiele nieprzyjemnych sytuacji- dodatkowo nikomu o tym nie mowilam i sama sie z tym wszystkim meczylam.
    Potrafil czaic sie gdzies w krzakach i mnie obserwowac, wysylal dziwne listy i wiele, wiele innych chorych sytuacji.
    Gdy poszlam na studia, troche mi ulzylo, ze nie bede go widywac. Niestety i tam mnie dorwal.
    To byl czlowiek niezrownowazony psychicznie- potrafil zaskoczyc mnie gdzies zza rogu z bukietem kwiatow, albo czekac na mnie by mni enastraszyc, ze nie da mi spokoju…byl bohaterem moich koszmarów.
    Pewnego dnia dowiedzialam, sie ze zostal zamordowany w jakims pubie we Francji. Nawet nie potrafie opisac tego co wtedy poczulam. Złapalam gleboki oddech i …w koncu mi ulzylo…
    Nie wiem czy to sprawiedliwosc czy poprostu tak sie stalo.
    Nie zyczylam mu smierci, nawet po tym co mi robil, ale nie odwrocilabym juz tego…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close