Wieści paluszkowe i nie tylko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #22173

    kura-plemienna

    Niestety fatum nie zchodzi z mojego horyzontu. Znalazłam się znowu z Basiulcem na Izbie Przyjęć. Wciągu nocy zrobił jej się na paluszku taki bąbel z ropą. Okazało się, ze przez ranę wydobył się na zewnątrz jeden ze szwów wewnętrznych, który sie jeszcze nie rozpuścił. Zrobił się wodniaczek i wypełnił ropą. Biedny Basiulec znów był męczony!! Pan doktor przeciął wodniaczka i wyjął ten wystający szew. Znów plasterki i nie moczenie.

    Poza tym mój Jarek dziś miał komisję lekarską w ZUSie, jest w stanie znośnie dobrym 🙂 Nie mówiąc już o tym, ze nasze małżeństwo przeżywa kryzys :(((

    W czwartek zginęła nasza bliska koleżanka. Tragedia do kwadratu. Walnął ją taksówkarz na przejściu, jedyne pocieszenie w tym, że jej chłopak przyjechał 10 minut później (umówili się tam) i to się nie wydarzyło na jego oczach, a drugie to to, że dziewczyna sie nie męczyła. Przywrócili jej oddech i pracę serca, ale pień mózgu już umarł, żyła jeszcze 4 godziny Zmasakrowana głowa i twarz. Makabra. Taka ładna dziewczyna i jaka miła i fajna, przepadała za Basiulcem. Pogrzeb był we wtorek i nie mogłam sie pozbierać.

    Co mnie jeszcze czeka, nie mam pojęcia. Oby już coś miłego, bo jestem na skraju………….

    Anka i Basiulec (7 M-CY!!!)

    #303606

    klucha

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Wróciłam w poniedziałek z urlopu i tym samym na forum, rozglądałam się za tobą.
    Aniu będzie dobrze, musisz tak myśleć – bo to przyciąga pozytywne fluidy. Wszystko się ułoży.
    Boże jak Ci ludzie jeżdżą, mnie też by walnął kiedyś chłopak na przejściu i to jeszcze pchałam wózek przed sobą z Zuzią.
    Ucałuj od nas Basiulca – dzielna mała dziewczynka, pozdrów męża i wielkie buziaki dla Ciebie.
    Trzymaj się. Pa

    Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)



    #303607

    ada77

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    O Boże! teraz to faktycznie może być już tylko lepiej, a to „lepiej” własnie się zaczęło od tego, że Jarek wraca do siebie. To poczatek szczęśliwej serii, jestem tego pewna. Basiulec tez juz jest na prostej, ten szew to ostatnia jej paluszkowa przygoda…Zobaczysz…jesteście wspaniałą, silna rodzinka, naparwde bardzo Was podziwiam. Wierzę, że teraz szczeście się was baaaardzo szeroko uśmiechnie.
    ada i miki-20 maj 2003

    #303608

    jane

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    tak mi przykro – naprawdę nie wiem jak Cię pocieszyć. Wiem, że to trudno, ale spróbuj rozgonić złe myśli – w końcu zła passa nie może trwać wiecznie…

    Beata z Małgosią (ur. 4 maja 2003)

    #303609

    goha

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Nie wiem jak to wszystko wytrzymujesz… trzymaj się dzielnie…
    P.S. Nam się rozpruł worek z lekarzami. Własnie wróciłam z ostrego dyżuru laryngologicznego. Nie można tam używać wózka. Po takim maratonie z fotelikiem w rękach jestem nieżywa, a ręce ze zmęcznia mi się trzęsą

    GOHA i Dareczek 3 m-ce

    #303610

    Anonim

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Aniu, wczoraj myślałam o Tobie. Obawiałam się, że milczenie oznacza znowu coś niedobrego…… Ale paluszki, już na pewno wkrótce wydobrzeją, a kryzys małżeński – no cóż – pewnie szybko przejdzie. Przykro mi z powodu koleżanki…. straszna tragedia………..

    Kaśka z Natusią (16 miesięcy 🙂



    #303611

    kiuik

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    ja tez sie rozgladam za twoimi postami w nadziei ze tym razem beda dobre wiesci…dobre i to ze maz dobrzeje…
    przykro mi z powodu kolezanki…
    ucaluj basiulca mocno…
    a jedziecie gdzies w sierpniu?
    przydalby sie wam jakis odpowczynek i zmiana klimatu…

    kiuiczycaZjasiemUboku (21.02)

    #303612

    Anonim

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Zycze Ci tego aby to wstretne fatum od Ciebie odeszlo!!!!

    W koncu nadejdzie sloneczko i wszytsko bedzie oki!

    Nelly i Hubert

    #303613

    callipso

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    …kurcze, może ktoś na Was jakis urok rzucił czy cuś? …nie wiem jak sie odczynia uroki…moze ktos wie?…jak racjonalne sposoby nic nie daja to moze trza nieracjonalnie:)
    Jestesmy z Wami i trzymamy za Was kciuki. Buźka!!!

    Ola i Igorek 25.03.2003

    #303614

    lea

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    straszne… już nie wiem, co napisac 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #303615

    wasia

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Biedactwo… tak mi przykro! Tyle się na Ciebie zwaliło ostatnio… Podziwiam hart ducha, ktoś inny dawno by się załamał, a Ty tak dzielnie sie trzymasz 🙂 Oby tak dalej!!

    Asia i Ola (ur. 5.02.2003r.)

    #303616

    Anonim

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Moja Droga, przykro mi bardzo, ze Ciebie to wszystko tak naraz dopadło.
    Tak, niestety, wygląda to wstrętne niekiedy życie.
    Pociesz sie tylko tym, ze juz chyba gorzej być nie może (oby) i teraz bedzie już tylko lepiej! Przynajmniej mam taką nadzieje i tego Ci życzę.

    Szkoda mi Basi, biedna maleńka. Cały czas pamietam jak sie urodziła – wiesci o Twoim porodzie i jej pierwsze zdjecia na forum. Najbardziej zapadło mi w pamięc to, gdzie stałaś tyłem i Basia z czarną czuprynką była u Ciebie na rekach. pokazałam wtedy to zdjecie mężowi i mowie:
    – Patrz , Basieńka komanczery sie urodziła.
    Walnełam to tak , jakby on wiedział w ogóle o czym ja mówie. Nie mial pojecia ani o tym forum , a już tym bardziej o Tobie i Basieńce. wtedy pierwszy raz spojrzał na forum , zobaczył Basie i krzyknął:
    – Ojej, ale ona smieszna, ile ma włosów!!!! Nasz Filipek też bedzie taki włochaty, prawda?
    – chciałabym – odpowiedziałam.
    Zachwycaliśmy sie Basią jeszcze wieczorem i nastepnego dnia.
    Jak opowieadałam mu o jej paluszkach, to nie wiedział o kim mówie. Nie mogł sobie przypomnieć. Wystarczyło, ze dodałam – ” To ta śliczna Basia ze zdjecia z tą śmieszną fryzurka, co miała tak duzo włosków”. I on OD RAZU ZŁAPAŁ O KOGO CHODZI. Bardzo się martwilismy o jej paluszki. W jakiś sposób Basia jest nam znana, w pewien sposób bliska i serce pęka, gdy ona cierpi.
    Jedyna pociecha, ze to wszystko i tak w miare dobrze sie skończyło i Basia niewiele bedzie z tego pamietala.
    Cierpienia , które przeszła, nikt juz jej nie ujmie, ale też jak za 15 lat powiesz jej , ze taki wypadek miał miejsce, to sie uśmiechnie i powie, ze chyba ją bajerujesz
    Trzymajcie się kochane …

    Takie jest już zycie, ze ludzie przychodzą i odchodzą – nic na to nie poradzimy. Najgorsze, ze kazda utrata tak boli…

    Bruni i Filipek



    #303617

    helga

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Trzymaj się Komanczera. Będzie dobrze.
    Moje małżeństwo też przeżywa kryzys. Czy to jakaś plaga?

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (8 miesięcy!!)

    #303618

    1014monia

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Szukałam Twoich postów na forum i tak właśnie myślałam , że albo długi urlop , albo coś nie tak . Mam nadziję , że ewentualna długa cisza będzi następnym razem oznaczala , że jest Tobie tak dobrze w rodzinnych pieleszach , że na raziem od nas odpoczywasz 🙂 . Trzymajcie się cieplutko za zdrowiejące paluszki .

    monia i Olga , która zdążyła na Teleexpres ( 06.05.03 godz. 17 )

    #303619

    o-d

    Re: Wieści paluszkowe i nie tylko

    Aniu, musi nareszcie zaświecić słońce!
    Buziaki!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close