WITAM POWIERNICZKI

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #75573

    marta1979

    Od dziś będę wam towarzyszyć w staraniach, bo sama się staram wcześniej pisałam w dziale poronienia ale chyba dziewczyny nie rozumiały co ja przeżywam. Gdybym tylko wiedziała że będę miała ten problem….. Niedługo kończę 27 lat a dopiero zaczynam drogę badań i oczekiwań na wyniki. To naprawdę straszne w listopadzie poroniłam w 4tyg. a trzy dni temu w 2tyg. i nadal krwawię. Głupia byłam myśląc że to takie proste zajść. Dziś byłam u gina i co dopiero uprosiłam o skierowanie na niezbędne badania zasugerowałam jej jakie (po uprzednim przeczytaniu waszych przeżyć) Zrobiła mi łaskę wypisując na kartce co powinnam zrobić i kiedy (brakuje tam badania nasienia męża-czy to możliwe?) nawet skierowania mi nie dała. Dzisiaj zrobiłam sobie na grupę a na resztę po prostu nie miałam kasy. Zresztą stać mnie na to ale nie o to chodzi. Po co do jasnej ciasnej pracuję i płacę składki na służbę skoro specjaliści i tak wysyłają nas na płatne badania. to jest szczyt żeby tak załatwiać pacjentów i tak już wykończonych psychcznie ciężarem poronienia. Czy oni serca nie mają? Po dwóch takich poronieniach (podwyższone betahcg, pozytywny test ciążowy, brak ciąży na usg) wręcz powinna sama kazać mi zrobić te badania.
    Jej zalecenia: w tym cyklu badania- grupa krwi, toksoplazmoza, cytomegalius czy jak to tam, w następnym cyklu kolejno w 7 dniu i 21 dniu hormony. zakazała brać duphaston dopiero w od 16 dnia TRZECIEGO cyklu.
    I ZNÓW CZEKAĆ KOSZMAR!!!!
    Co wasi lekarze mówią w takiej sytuacji?

    #998432

    Anonim

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    Witaj!
    Nie odpowiem Ci na Twoje pytania, ponieważ nie chce Cię wprowadzac w błąd, inne dziewczyny pewnie mają większa wiedzę, jednak witam Cię gorąco. Zostań u nas jak najkrócej i przede wszystkim życze szybkiego ustalenia przyczyny straty fasolek.
    Pozdrawiam ines

    P.S. Mogę doradzić tylko jedno, zmień lekarza.
    P.P.S. 08 marca kończę także 27 lat

    13 cykl rozpoczęty



    #998433

    anetal

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    Marto,
    Przykro mi, ze spotkało Cię coś tak przykrego. Ja straciłam naszą Kruszynke w 10 tyg ciąży. Miałam zabieg i kazano mi czekać. Czekałam, i czekam, nawet sobie przerwę dłuższą od forum zrobiłam, bo nie bylam w stanie nic innego robić o niczym myśleć i tylko patrzyłam w komputer, szuklałam pomocy u Was…
    Przez 3 mies prawie robiłam badania, jedne za drugimi. Niestety, muszę Cię zmartwić, ale lekarze nie są chętni do dawania skierowań na badania specjalistyczne. Nie zdziwiło mnie, że nie dostałaś skierowania na wszystkie badania jakie chciałaś zrobić. Niestety, nasza służba zdrowia tak działa, że nie pomaga tym, którzy tego potrzebują. Ja za większość badań musiałam zapłacić. Niestety 🙁 Też bardzo mnie to denerwowało, złościłam się na lekarzy, służbę zdrowia, ale cóż… usłyszałam, że po jednej stracie dziecka nie należą mi się badania!!!! Bez komentarza.

    Tak więc uzbrój się w cierpliwość i zrób spokojnie wszystkie badania. Nawet jeśli miało by to trwać dłużej niż myślałaś. Dla własnego komfortu psychicznego no i dla zdrowia Twojego dziecka, które kiedyś się w Tobie pocznie i się urodzi.
    Ja zmieniłam lekarza po drodze, bo lakarka, do ktorej chodziłam malo sie wszystkim przejmowała. Teraz jestem pod opieką ginekologa-endokrynologa. Jestem zadowolona, ponieważ widzę ogromną różnice w podejściu, zrobiłam wiele ważnych badań, których nie zlecał wcześniejszy lekarz. Czasem warto skonsultować problem z innym lekarzem. Pomyśl o tym.

    Życzę powodzenia,
    Aneta

    P.S. jak policzyłaś tyg ciąży? Piszesz, że poroniłaś w 2 tyg ciąży???? Tyg liczy się od ostatniej miesiączki, więc 2 tydz ciąży to w sumie jest za wcześnie, żeby o niej wiedzieć. Domyślam się, że liczyłaś od owulacji?
    A

    #998434

    natusia

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    przykro mi, ze Ciebie tez to spotkalo, i ze w takich momentach nie mozna liczyc nawet na wyrozumialosc u lekarzy, co dopiero na jakis ludzki odruch.
    Twoje drugie poronienie, z tego, co rozumiem, bylo tzw okolookresowe – czyli w okolicach okresu? mogla to byc ciaza biochemiczna – beta i test wychodza, usg nie wykazuje nic. sprobuj sobie to tlumaczyc tak, ze nie stracilas dziecka, tylko organizm sie pokitosil…
    ale mimo wszystko powinnas zajrzec do vademecum starajacych, i tam dowiesz sie jakie badania i kiedy, jesli chodzi o hormony. niech zbada sie takze Twoj maz – zbadajcie oboje bakterie (maz w nasieniu), zbadajcie chlamydie, a Ty takze przeciwciala antykardiolipinowe. koniecznie takze cytomegalowirus (CMV) i rozyczke.
    gdzies w tych badaniach moze tkwic przyczyna Twoich wczesnych poronien.
    zrob badania na naturalnych cyklach, beda miarodajne. poza tym i tak musisz odczekac dwa-trzy cykle zanim zaczniesz sie starac, wiec ten duphaston chyba tez nie ma sensu wczesniej….
    pozdrawiam i zycze, zebys nie musiala kolejny raz przez to przechodzic.

    I iui Nie musi sie udac – ale moze:)

    #998435

    marta1979

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    Widzisz Anetko ja obliczyłam sobie to jeszcze w inny sposób w kelendarzyku zaznaczam dzień w którym było przytulanko a w lutym było tylko raz 5-go a 11-go wypadał okres którego w zasadzie nie miałam tylko trzy dni z kolei po małej ledwo widocznej plamce, piersi były nabrzmiałe bardziej bolesne jak przed miesiączką no i dziwne zaburzenia rónowagi i trudność w skupieniu się w pracy.Od razu zrobiłam test i tego samego dnia betahcg (wnik 15ml/Uml) Nie wiem jak ale ja to czuję kilka dni po przytulanku. W listopadzie było tak samo tylko dodatkowo miałam okres w międzyczasie i to mnie zmyliło. Zastanawiam się czy miało na to wpływ przytulanko w ostatnim tygodniu cyklu że, to mnie spotkało.
    Wszystko w życiu miałam zaplanowane i wszystko mi się udawało dopiero teraz zdaje sobie sprawę że zapomniałam o czymś co powinno być dla mnie priorytetem a mianowicie moja ukochana własna fasolka. Przykro mi bardzo.
    Ale nie tracę nadziei.
    Dziękuję za wsparcie i trzymam kciuki

    #998436

    natusia

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    marta1979… beta 15 w dniu spodziewanego okresu, a tym bardziej pozniej, moim zdaniem swiadczy raczej o ciazy biochemicznej, nie o faktycznej stracie fasolki…. czy dokladnie tak samo bylo za pierwszym razem?
    poza tym niemozliwe, zebys miala owulacje 6 dni przed spodziewanym okresem. moglas zajsc w ciaze okolo 14 dni przed miesiaczka.
    ciaze liczy sie od pierwszego dnia ostatniej miesiaczki. w ten sposob lekarz bedzie prowadzil Twoja ciaze – nie od dnia przytulania. dobrze, zebys sie przestawila, bo normy badan sa podane zwykle wg tygodni od miesiaczki.
    niestety tak wczesne poronienia wliczane sa do statystyk – okolo 40% ciaz zostaje utraconych tak wczesnie, czesto nawet bez wiedzy kobiety… to samo z ciazami biochemicznymi – koncza sie zwyklym okresem…. Twoje krwawienie to prawdopodobnie to…
    ale koniecznie sie przebadaj.
    pozdrawiam

    I iui Nie musi sie udac – ale moze:)



    #998437

    marta1979

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    przepraszam nie wspomniałam że to ciąża biochemiczna, tak zdaję sobie sprawę ale moja gin twierdzi że skoro miałam wyższą betę to należy traktować to jako ciąże. Zresztą i tak bardzo cierpię że nawet nie doczekałam fasolki na usg.
    a przecież to nie przypadek że drugi raz z kolei chyba musi być ze mną coś nie tak.

    #998438

    anetal

    Re: WITAM POWIERNICZKI

    Marto,
    Rozumiem juz jak policzyłaś tyg ciąży, ale myślę, że przede wszystkim musisz zacząć liczyć tyg ciąży tak jak to liczą lekarze, czyli od pierwszego dnia ostatniej mieisiączki. Podzielam zdanie Natusi, ktora juz Tobie to napisała. Inaczej pogubisz się w interpretacji wyników badań.
    Męcz lekarzy, aby dali Cis kierowania na badania, a jak nie to zostaje Ci zrobić je na własny koszt. Ale na pewno koniecznie zrób badania. Jesli bede Ci mogla jakoś pomóc, to pisz.
    Pozdrawiam i powodzenia,
    Aneta

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close