Witam się i pytamy od razu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #80564

    tata-marcin

    Z dniem 26 sierpnia Oluś wstąpił w szeregi trzylatków. Nastąpiło to na zlocie miłośników Citroena, w związku z czym dziecię zostało zaszczycone życzeniami od organizatorów na wieczornej imprezie, chóralnym Sto lat, odśpiewanym przez 50 załóg, czyli cyrka 150 osób, oraz prezentem w postaci kaczuszki 🙂

    Takoż, pragnę przywitać szanowne Mamy i (są tu może, czy znowum samotny?) Tatów 3 latków.

    I pytanie od razu: Jak to jest w waszych przedszkolach – kiedy można odbierać dzieci? Oluś był zapisany do w sumie fajnego i cenionego przedszkola u zakonnic, ale teraz, wbrew temu, co mówiły, postawiły warunek – dziecko ma być w przedszkolu najpóźniej o 7:45 (mogę zrozumieć), a wyjść może najwcześniej o 15:00 (godzinę prawie po leżakowaniu). Leżakowanie po obiedzie jest po prostu przymusowe i odebrać dziecka po obiedzie nie można i już.
    A Olo idzie do przedszkola nie dlatego, że musi z braku opieki, ino, coby się uspołecznił nieco, pobył z dziećmi itd. Jeżeli ma go kto po obiedzie odebrać, to po co mu to leżakowanie? Ja kończę pracę tak, że mogę go odebrać wcześniej i nie widzę sensu siedzenie w przedszkolu „dla zasady”.

    Powiedzcie – jak to wygląda u was? Można po obiadku zabrać, czy nie?


    Tata Marcin & Oleczek

    #1111437

    kasiex

    Re: Witam się i pytamy od razu

    100 lat Olo!!!
    u Kuby w przedszkolu można odbierać dzieci przed spaniem, dziwny ten warunek zakonnic , a czym go argumentują???

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1111438

    tata-marcin

    Re: Witam się i pytamy od razu

    Argumentują śmiesznie… Bo im to grupę rozbija, bo jak inne dzieci widzą, że jedno wychodzi wcześniej, to im przykro.
    Padło w związku z tym pytanie (akurat Olkowej Babci) , co z tymi dziećmi, które siedzą do 17-tej i widzą te odbierane o 14:50 – 15:00. Tym nie przykro?
    To się siostrzyczka zamknęła i kazała iść do swojej przełożonej. Ta rzekła, że takie mają zasady i koniec. A jak się pani nie podoba, to na jedno miejsce mają jeszcze 30 dzieci w kolejce.
    Czyli, tłumacząc brutalnie – nie podoba się, to won…

    Mam wrażenie, że po prostu tak im wygodniej i tyle. Bo racjonalnych podstaw to nie ma.
    Tłumaczenie, że Olek po przeprowadzkach i trwającej budowie domu stał się bardzo wrażliwy i całkowite zerwanie kontaktu z babcią, będącą z nim 8 godzin dziennie od prawie 2.5roku było by dla niego szokiem, nic nie dało. A tak by musiało być, bo ja go zabierałem o 15-tej od babci. Teraz zabierał bym go z przedszkola. A babcia kiedy? A tak, będzie miała swoje codzienne 2…3 godziny między obiadem a moim powrotem.
    A siostrzyczka stwierdziła, że najwyżej popłacze 2 tygodnie i się zaadoptuje. No pewnie, tylko po co ma płakać???

    No i w związku z tym dziś idziemy na spotkanie w innym przedszkolu. Droższym, ale bez idiotycznych ograniczeń.


    Tata Marcin & Oleczek

    #1111439

    wyki

    Re: Witam się i pytamy od razu

    Witaj!
    U nas w przedszkolu wrecz namawiają w pierwszym okresie do odbioru przed spaniem albo tuz po. Dziwne te „siostrzyczki”. Chyba musisz sie rozjerzec za innym przedszkolem jednak bo twoje argumenty (np. o babci) sa bardzo racjonalne!

    Monika i Iza – 3 lata!

    #1111440

    chilli

    Re: Witam się i pytamy od razu

    mój mąz ma tylko jedno złe wspomnienie z dzieciństwa graniczące z traumą.
    Dobre przedszkole o doskonałej opinii prowadzone przez zakonnice – starannie wybrane przez teściową.

    Jak przysżło do wymiany wykładziny w przedszkolu to dzieci musiały starą zrywać z podłogi i małymi paluszkami klej zdrapywać.

    Też poszedł do przedszkola zeby sie socjalizować.

    I cąły tydzień na obiad były klopsy w sosie koperkowym…

    marcowe szpileczki

    #1111441

    kasiex

    Re: Witam się i pytamy od razu

    hmm… ciekawe o co im tak naprawdę chodzi…
    a jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o… kasę!!!
    no tak… wtedy się mniej płaci, bo odpada jeden p[osiłek – podwieczorek, może to to…

    powodzenia w tym innym przedszkolu 🙂

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1111442

    bejka

    Re: Witam się i pytamy od razu

    Myślę, że chodzi o to że dziecko przyzwyczajone do odbierania przed leżakowaniem „nigdy przenigdy” nie będzie chciało leżakować w oczekiwaniu na to, że Babcia go odbierze.

    A jak widać po odpowiedziach – co kraj to obyczaj.

    U nas można odbierać dziecko po obiedzie.

    Bejka i Szy 25.01.2004

    #1111443

    tata-marcin

    Re: Witam się i pytamy od razu

    Nie… One to wciąż tłumaczyły „dobrem” dzieci.
    Szkoda trochę, bo Oli miał chodzić tam z cioteczną siostrą – nawet się lubią.
    A rodzona sistra tejże siostry jest już w starszakach. I o dziwo – jak ona chodziła do maluchów, można było zabierać dzieci wcześniej.
    Ja bym zrozumiał, gdyby po leżakowaniu były jeszcze jakieś zajęcia, nauka, coś istotnego. Ale nie. Potem już tylko czekanie na odbiór przez rodziców, ew. w tym czasie zabawa na placu zabaw.
    Bez sensu 🙁


    Tata Marcin & Oleczek

    #1111444

    emalka

    Re: Witam się i pytamy od razu

    w naszym przedszkolu mozna odbierac dzieci kiedy dusza zapragnie – nie wyobrazam sobie takiego funkcjonowania jak w „zakonnym”. A jak dzieciak wyje – to wyje pol dnia, nie ma mozliowsc wczesniejszego zabrania? I argumentacja siostr jakos niezbyt dobrze swiadczy o samym przedszkolu.

    #1111445

    monikaapj

    Re: Witam się i pytamy od razu

    W odpowiedzi na:


    Argumentują śmiesznie… Bo im to grupę rozbija, bo jak inne dzieci widzą, że jedno wychodzi wcześniej, to im przykro.


    bez sensu kompletnie.W Baśki przedszkolu z tego powodu,zeby dzieciom, które zostają dłużej nie było przykro, rozice nie wchodzą na sale, tylko dzieci są wyprowadzane z sali przez panią-i to jest dla mnie oki.Ale zakaz odbierania??? Do cholery, co to jakiś karcer czy co? Dla mnie tak wstęp dyskwalifikuje przedszkole.

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #1111446

    kasiex

    Re: Witam się i pytamy od razu

    W odpowiedzi na:


    Nie… One to wciąż tłumaczyły „dobrem” dzieci.


    nie mogą inaczej…

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

    #1111447

    paula26

    Re: Witam się i pytamy od razu

    sto lat!!

    co do przedszkola i zasda w nim panujących to sa powiedzmy sobie szczerze conajmniej dziwne. nie wierzę w przedszkola prowadzone przez zakonnice i nigdy nie oddałabym to takowego mojego dziecka. nie dacie rady zapisać Olusia do innego przedszkola??

    Paula, Borys i Maksiu



    #1111448

    akamila

    Re: Witam się i pytamy od razu

    W przedszkolu, do ktorego chodzi moj syn, sa podobne zasady. Dzieci mozna przyprowadzac pomiedzy 8:30 a 10:00, a odbierac pomiedzy 3:00 a 5:30. Mi te godziny bardzo odpowiadaja, wiec nie mam z tym problemu, ale dla tych co chca inaczej podejrzewam, ze mozna by bylo cos ustalic z menadzerka – tak zwany kompromis. Aczkolwiek kiedy przyprowadzalam go pozniej lub zabieralam mojego syna z przedszkola w miedzy czasie z rozmych pododow to widzialam jak to wplywa na plan dnia babkom i jak dzieci sie zachowuja oraz moj sam moj syn czasami cche wyjsc a czasmi nie bo sie jeszcze bawi itp wiec nie dziwie sie, ze nie za chetnie do tego podchodza w przedszkolu. Szkoda tylko, ze nie jest to w waszym przedszkolu tlumaczone przystepnym i milym sposobem a raczej w sposob oficjalny i nieugiety oraz wydawaloby sie bezwzgledny.
    Uwazam, ze komunikacja pomiedzy rodzicami a osobami prowadzacymi przedszkole powinna byc Bardzo dobra! Jesli takowa nie jest juz na samym poczatku to warto zastanowic sie z jakiego powiodu i podjac rkroki by ta sytuacje zmeinic…dal dobra wszystkich 🙂

    PS. Gratulacje dla 3 latka z okazji urodzin :-)))

    WiseDog z 2 i pol latkiem

    #1111449

    cat

    Re: Witam się i pytamy od razu

    Jasne. Cały zeszły rok Łukasz chodzil na poł dnia (odbior po obiedzie).

    #1111450

    tata-marcin

    Re: Witam się i pytamy od razu

    No właśnie zaraz urywam się z pracy i na 15-tą mamy dzień otwarty w prywatnym przedszkolu. Zapowiada się fajnie, bardzo blisko domu, który budujemy 🙂 i wcale nie daleko od mieszkanka, które obecnie, na czas budowy, wynajmujemy.
    Tylko cena ponad dwa razy wyższa niż u siostrzyczek. Ino, że u siostrzyczek wszystkie „ekstrasy” płatne dodatkowo. Tutaj – full serwis w cenie.
    Łobacymy. Niestety, przedszkole na które namawiałem od początku moją małżonkę – 150m od budowanego domku i 250m od mojej mamy, już nie ma miejsc… A szkoda, bo duże, z ogromnym placem zabaw, na łąkach.
    I na pewno tańsze 🙁


    Tata Marcin & Oleczek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close