Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #26236

    milosc

    Czesc dziewczyny dotarlam wreszcie do was,caly czas bylam na poronieniach.Jak ktoras ma ochote to moze wejsc tam na 1 i 2 strone to pozna moja historie.W skrocie napisze ,abyscie mnie poznaly,ze w maju poronilam ,teraz jestem w 9 tygodniu ciazy i ostatnie 3 tygodnie byly dla mnie horrorem.Przebywam w Usa tak na marginesie i jest mi ciezko bo mam tylko meza tu.Zrobiono mi poziom hormonow i okazlo sie,ze dziecko poronie bo sie nie rozwija,przeszlam szok,ale kazano mi czekac na usg 3 tyg.I na usg wszyscy przeszli szok,dziecko zyje,bije esrduszko,wszystko ok.Lekarze stwierdzili,ze to cud.Dzikuje bogu za to,jednak bardzo sie boje,by wszystko bylo ok,wracam ciagle na poronienia i sie doluje okropnie.Pozatym mam problem,poniewaz mam mozliwosc pracy w restauracji i nie wiem czy powinnam.prosze poradzcie mi co robic.

    #349778

    planetka

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Witam Cię ciepło i serdecznie.

    Ja też poroniłam poprzednią ciążę . Na początku tej też miałam problemy, był krwiak i nie wiadomo było, czy ciąża się utrzyma. Jednak wszystko poszło dobrze – teraz jestem w 36 tygodniu. Jak widzisz trzeba być dobrej myśli.

    Nie zadręczaj się tak, spróbuj nie czytać postów z “poronienia” – wiem, jak one dołują i przypominają osobistą tragedię. A dziewczyny na pewno Ci to wybaczą, że nie będziesz się tam udzielać. Za to zapraszamy tutaj – my też służymy radą i dobrym słowem .

    A jeśli chodzi o pracę, to wszystko zależy, jak się czujesz. Praca w restauracji to chyba jakieś 10 godzin dziennie na nogach, prawda? Jeśli nie musisz leżeć, nie męczą Cię mdłości i nie masz typowych problemów występujących na początku ciąży, to chyba nic złego się nie stanie. Jeśli jednak nie czujesz się dobrze, to sama odpowiedz sobie na pytanie, co jest teraz naważniejsze…

    Pozdrawiam,

    Planetka i Oleńka (22.10.2003)



    #349779

    ika

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    No to świetnie, że się tu pojawiłaś. A teraz bez stresu, bo maluszek juz najadł sie twojej adrenaliny Odpręż sie, ciesz ciazą i swoim wspaniałym wiercącym się cudem. Od tej pory życzę Ci by życie płodowe maluszka przebiegało bezproblemowo

    ika z małym słoneczkiem marcowym

    #349780

    grzmot

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    A w ktorym stanie mieszkasz, jesli moge zapytac? Ja w pennsylvanii. Super ze tu jestes z nami bo kobiety naprawde sa mile i wiele, wiele pomagaja. Hmm, pracowac w restauracjii, bo ja wiem, dlugo na nogach, nie bedziesz miala odpoczynku a pierwsze 3 miesiace sa najwazniejsze (tu sie poroni najczesciej) wiec moze bys troche poczekala z praca az dzidzia sie dobrze ulozy i bez problemow. Oczywiscie to jest twoje zdanie, uwazaj na siebie bo to ma wplyw na malenstwo. Pozdrowka i calusy, Joasia z Kubusiem

    Obmanowa

    #349781

    siwa9c

    Re: Witam .teraz masz nas

    witaj kochaniutka i pytaj i pisz teraz oprócz męża masz nas!pytaj pisz ,śmiej się z nami i płacz.co dopracy to oczywiście odradzam,bo ja leżę od sierpnia i się boję za wzystkie kobitki które oczekują.Powodzenia i do “usłyszenia”

    SIWA I DZIDZIA (22.12.2003)

    #349782

    kasiaiola

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Jesli możesz nie pracować to lepiej zrezygnuj. Ja przed urodzeniem Oli straciłam dwie ciąże bo nie chciałam zostawiać szefa i firmy w “kiepskim” momencie. Zapłaciłam za to bardzo wysoką cenę i przy trzeciej ciąży poszłam na zwolnienie jak tylko źle się poczułam.

    Kasia mama Oli (17.09.2002) i fasolki (23-25.01.2004)



    #349783

    kasia-j

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z ka

    Kochana!

    Doskonale wiem co znaczy starcić Dzidziusia zanim go ujrzysz. Sam przeszłam koszmar i już myślałam, że nigdy nie będzie Maluszka…
    Nie wracaj do przeszłości, bo to nic nie da. Wręcz przeciwnie, zdołuje Cię, do tego niepotrzebny stres, wspomnienia itp. Nie wracaj tam, to już BYŁO!!!!!! Teraz dbaj o siebie i Maleństwo. Dużo odpoczywaj i rób tylko to co sprawia Ci przyjemność.
    A odnośnie pracy, to moja rada jest taka: nie pracuj!!! Wiem, że może być Wam ciężko utrzymać się tylko z jednej pensji, ale jakoś dacie radę. Zobaczysz…. A sama chyba najlepiej wiesz, jak niewiele czasem potrzeba aby zdarzyło się nieszczęście. Gdyby to jeszcze była siedząca praca, a w restauracji bedziesz musiała się nabiegać albo nastać.
    Decyzja należy do Ciebie, oczywiście. Sama musisz odpowiedzieć sobie co dla Ciebie jest najważniejsze.

    Trzymam kciuki za Was!!
    Pozdrawiam!

    Kasia i Fasolka (23.01.04)

    #349784

    aanna

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Zacznę od powitania Cie bardzo cieplutko “na oczekujących” i życzę Ci abyś bez kłopotu przeszła do “kiedy dziecko już jest”
    Co do poronienia to niestety mi sie ono również przytrafiło. Posty o poronieniach czytałam tylko raz i nigdy wiecej juz tego nie zrobie ponieważ okropnie mnie zdołowały i wcale mi w niczym nie pomogły. Ten rozdział musisz jak najszybciej zamknąć!!
    Obecnie jestem w 26 tyg ciąży i wszastko jest ok. Czego i Tobie życze. Kochana moja: mniej narwów i stresu a wszystko będzie dobrze!!
    Prace odradzam. Lepiej siedz w domku dbaj o siebie, rozpieszczaj sie i myśl o swoim maluszku, który bardzo chce z Tobą zostać do końca.
    POWODZENIA
    Pamiętaj teraz nie jesteś sama – masz nas.

    ANIA+GRUDNIOWY SYNUS (28.12)

    #349785

    lunka

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    strasznie się ciesze że przenoisłaś się do oczekujących. Wiem że to mały kroczek i że nadal strasznie będziesz martwić się o swoją dzidzie ale to normalne. Jak sama napisałaś to był cud i tego się teraz trzymaj wiara czyni cuda. Jeśli dołujesz się przeglądając wiadomości na poronieniach to może nie zaglądaj tam jakiś czas. Najważniejsze musisz teraz odpoczywać jak najwięcej odradzałabym ci pracę w restauracji bo jest to bardzo męczące zajęcie a ty musisz teraz straznie uważać na siebie. Tak jak mi powiedziała moja mamunia musisz traktować się jak małe dziecko i strasznie o siebie dbać. Wiem że jest ci podwójnie ciężko bo jesteśdaleko od rodziny wiem cośo tym bo ja mieszkam w Czechach też tylko z mężem co prawda nie jest to aż tak daleko jak USA ael też strasznie brak mi roddziny szczególnie w ciezkich chwilach.
    pozdrawiam cieplutko zobaczysz wszystko będzie dobrze

    Elcia i fasolka 22.04.2004

    #349786

    oliweczka

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Witaj 🙂
    Strasznie cieplutko Cie witamy w naszym kaciku. Mam nadzieje, iz kolejne badania przyniosa Ci wiele optymizmu i nadziei, i naprawde wierze w to, ze juz za kilka miesiecy zostaniecie szczesliwymi rodzicami zdrowiutkiego dzidziusia 🙂 Zycze Wam tego z calego serca!

    Buziaki,
    Ania i Niespodzianka (5.01.04)

    P.S. Ja tez obecnie przebywam w USA – wprawdzie nie tylko z mezem, ale bez rodzicow 🙁 I rowniez jest mi czasami ciezko – nie dosc, ze pierwsza ciaza i chcialoby sie dzielic radosciami i smutkami z najblizszymi, to jeszcze na obcej ziemi, gdzie jeszcze “macam” grunt… Jesli mozesz, to napisz gdzie jestescie (my w Chicago) – moze czasem sie sobie nawzajem pozalimy 🙂 Pozdrowionka i glowa do gory!



    #349787

    ciku

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Oj to fatycznie dramatyczna historia. Bardzo Ci wspolczuje tyle nerwow, ale przede wszystkim gratuluje ze jednak dzidzia pokazala wszystkim co sobie robi z wyrokow lekarzy! Wiem jak tu jest, bo tez mieszkam w usa i tez z mezem jestesmy tu calkiem sami. Korzystam z Medicaid i szczerze mowiac opieka ktora mi zapewniaja pozostawia wiele do zyczenia…..dbaj o siebie i pisz jesli potrzebowalabys jakiejs rady czy pomocy. Ja jestem z Nowego Jorku. Papa

    Ciku i cikus(ia)
    10 luty 2004

    #349788

    myszka74

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    NAPISZ COS WIECEJ GDZIE MIESZKASZ,JA JESTEM Z CHICAGO.WIEM ZE POTRAFI TU BYC CZLOWIEKOWI CIEZKO Z DALEKA OD RODZINY.PRZYJACIOL….JA PREZ PIERWSZE 3 MIESIACE NIE PRACOWALAM ,NIE BYLO LEKKO ,ALE JA JESTEM MASAZYSTKA I NIE JEST TO LEKKA PRACA,BALAM SIE O DZIECIATKO…WROCILAM NA DWA DNI JAK JUZ MINAL PIERWSZY TRYMESTR….POMYSL CZY TE PIENIADZE SA WARTE,GDYBY (ODPUKAC)COS SIE STALO…SAMA JEDNAK MUSISZ PODJAC DECYZJE…WITAMY CIE TU MILO I MAM NADZIEJE ZE CIAZA SZYBKO NAM ZLECI I MOMENT A WSZYSTKIE RAZEM BEDZIEMY NA KIEDY DZIECKO JUZ JEST….POZDRAWIAM
    KASIA I DZIDZIUS 11 01 2004



    #349789

    melanie

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Witaj slonko 🙂 Popieram Myszke w tych rozmyslaniach o pracy… Czasami pieniadze to nie wszystko sa rzeczy duzo wazniejsze niz one jak np. zdrowko Waszego malenstwa… Z tego co piszesz wnioskuje ze jestes prawdopodobnie juz podciagnieta pod ciaze z ryzykiem dlatego zastanowilabym sie nad praca… Wierze ze tym razem wszystko bedzie w porzadku – czas zeby sloneczko zaswiecilo i dla Ciebie :-)) Rowniez mieszkam w stanach wprawdzie daleko od Ciebie ale zawsze pozostaje korespondencja 🙂 Pisz kiedy tylko czujesz ze potrzebujesz rozmowy :-)) Jestem z Toba i mocno zaciskam kciuki za zdroweczko tak Twoje jak i Waszej kruszyny :-))
    buziaki

    Melanie i pszczoleczka (18/03)

    #349790

    0923

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Hej, ja jestem w 16tyg.ciąży i poszłam na zwolnienie lekarskie parę dni temu,chociaż czuję się dobrze.Jednak pracowałam w restauracji 5lat.Jest to ciężka praca,na początku ciąży najgorsze były zapachy z kuchni,no a i taca też nie jest lekka,do tego czas pracy,nie wiem jak u Ciebie.Ja szłam na 10.00 a o 24.00 kończyłam/i tak 2 dni pracy 2 dni wolne/.Plus był taki,że jest to dobra restauracja,kucharze przygotowywali mi pyszne,zdrowe posiłki,no i pieniądze nie…małe!Jednak teraz jestem w domku i dużo odpoczywam! POZDRAWIAM! – Kasiorek i Mały”Klapciu”12.03.

    #349791

    aga23

    Re: Witam Was kochane dziewczyny przyszlam tu z kacika poronienia

    Witam,
    Gratuluję że w końcu się udało, ale pamiętaj, że jeszcze kilka niebezpiecznych tygodni przed Tobą. Jestem też w 9/10 tygodniu dostaję leki na podtrzymanie, a mimo to skraca mi się szyjka – węc leżę.
    Tobie też radzę żebyś leżała i lepiej zrezygnowała z pracy – dodatkowe pieniążki na pewno są ważne, ale ważniejsze aby szczęśliwie donosić ciążę.
    Pozdrawiam
    Agnieszka +???(20.04.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close