WITAMINA D3

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #8142

    czarna

    no wlasnie jak jest z ta witamina tzn .jak ja podawac ja zawsze podawalam ja na lyzecce ale slyszalam ze tak nie powinno sie robic bo zostaje na sciance lyzki i tak samo w butelce.slyszalam ze powinno sie ja dawac bezposrednio do buzi ale jak dac ja 7 mies wiercacemu dziecku…probowalam efekt piec kropl na bluzeczce dwia kolo buzi i jedna w niej.slyszalam tez o metodzie zeby polac nia pers przed ssaniemn ale ona ma obrzydliwy smak i Ewka nichce wogole jesc pozatym na piersi fuj
    co o tym myslicie i jak ja podajecie bo u nas jest problem pocacej sie glowki probowalismy vibovit ale nie wyszlo glowka tak samo sie pocila ale to chyba od tych upalow

    #140296

    inna2002

    Re: WITAMINA D3

    Ja podawałam zawsze na łyżeczce i taki akurat sposób uważam za najlepsze rozwiązanie. Niektórzy dają do mleczka w butelce, ale przecież jak dziecko nie wypije całej butelki to i D3 też otrzymuje niecałe. Do buzi bezpośrednio naprawde jest ciężko trafić, nie mówiąc o niespecjalnym smaku witaminy i jak się dziecko zorientuje, że mama krąży znowu z tą buteleczką to nauczy się zaciskać zęby.



    #140297

    anetka25

    Re: WITAMINA D3

    Witam was serdecznie:) Dopisuje sie do Was obu. Ja nadal podaje Adasiowi witaminki w nocnym karmieniu. Spi wiec moge to zrobic i wiem, ze wszystko polyka, bo po tym nadal daje mu butelke i nic nigdzie nie zostaje. Ale ciekawa jestem jak dlugo bede mogla tak robic:)Adasiowi kiedy jest cieplo rowniez poci sie glowka, szczegolnie przy jedzeniu, ale ponoc to normalne wlasnie kiedy jest dzidziom goraco.. Caluski

    Anetka

    #140298

    gosow

    Re: WITAMINA D3

    Jak przypomnę sobie czasy Vit D3 … Dziecku pociła się główka, każdy lekarz (był ich 3-ech) mówił inaczej – od 1 kropli do 7. Czytałam co tylko mi wpadło w ręce aby nie otruć dziecka i poszłam na kompromis przez miesiąc 4 a potem 2 i tak prawie do drugiego roku życia. Na szczęście mały się nauczył i przed spaniem wysuwał język a ja mu nakraplałam.
    każda matka, z moich znajomych, ma lub miała problemy z Vit D3, ale jeszcze trochę się pomęczysz.
    PS. Lubie Ciebie czytać. Pozdrowienia

    Gosow

    #140299

    wesola

    Re: WITAMINA D3

    Ja Pedrowi podawalam kropelke vigantolu na gryzaka a z Ciri mam klopot, bo tutaj w Stanach lekarze zalecaja kompleks witamin i trzeba podawac 1 ml (a to juz sporo) poza tym te witaminy maja ohydny smak – staram sie rozpuszczac je w soku i pilnowac, zeby wypila, ale czasami przez kilka tygodni nie uda mi sie w nia wmusic ani kropli…

    wesolek

    #140300

    kamcia

    Re: WITAMINA D3

    JA mam dosc glupi sposob ale dziala na wiecznie zaciskajacego uustka Kubusia.
    Wkladam mu swoj maly palec do buzi i w ten sposob w buzci robi sie szparka w ktora wkraplam krople i po klopocie.

    Kamcia



    #140301

    pikpok

    Re: WITAMINA D3

    Widzę, żę witaminka D3 to nie tylko moja zmora. Nigdy nie wiem czy Olek zjadł całe dwie kropelki, które mu podałam na łyżeczce. Potem mam dylemat: czy dać mu jeszcze jedną kroplę? Zwłaszcza kiedy wydaje mi się, że wypluł część Vigantolu. Kiedy tylko spoci się mu główka mam wyrzuty sumienia, że robię to nie tak jak powinnam, że krzywdzę dziecko. Witaminy C moje dziecko wręcz nienawidzi, doszło do tego, że muszę podawać witaminę C łyżeczką w jednym kolorze a D3 inną. Od czasu do czasu mieszam szyki i udzaje mi się podejść malucha tak, że zjada obie witaminy. Horror…

    Jaśka

    #140302

    joannamaria1973

    Re: WITAMINA D3

    Nie wiem czy vigantol ma taki sam smak jak sama wit D3 ale tadruga ma dobry anyżkowy smak. Ja spuszczam sobie trochę mleka na łyżeczkę dodaję witaminkę i gotowe. Aha, daje mu do picia przed cycem co by nie wypluł przez przypadek(kiedy jest głodny jest ku temu mniejsza okazja)

    #140303

    ankalenka

    Re: WITAMINA D3 do Pikpok

    ja wkraplam witaminę d3 bezpośrednio do buzi (już 12 miesiąc). początki były trudne, ale po jakimś czasie mały nauczył się otwierać buzię jak tylko widzi butelkę. smak też mu nieodpowiadał, ale udało nam się zamienić cały ten „proces” w zabawę, i jakoś go zaakceptował. najważnie to nie dać za dużo. lepiej dać kroplę za mało. można też nakroplić sobie na palec i włożyć dziecku do buzi (to już dla kompletnie opornych). ze 3 takie „liźnięcia” powinny zastąpić 2 krople.
    życzę powodzenia i wytrwałości,
    Anka.

    #140304

    qwe

    Re: WITAMINA D3

    A czy trzymacie ją w lodówce?Tak zalecił mój lekarz,a ponad to po 4 tygodniach fiolkę należy wymienić na nową, bo pewne składniki się ulatniają i nie jest już wartościowy.



    #140305

    anetka25

    Re: WITAMINA D3

    Pierwszy raz slysze. Ja mam oproznic jedna i dopiero dostane druga. I trzymam w tmp pokojowej, latwiej, bo dzidzia nie dostaje jej zimnej. Pozdrawiam

    Anetka

    #140306

    wesola

    Re: WITAMINA D3

    witamine d3 trzeba trzymac w lodowce, ale vigantol ma te przewage, ze wystarczy w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej, czyli jak wiekszosc lekow

    wesolek



    #140307

    anetka25

    Re: WITAMINA D3

    Hmm… Pytalam swojej poloznej, by t sie upewnic. Nakazono mi trzymac ja w tmp pokojowej. Ma ciemna butelke. A jakie sa w polsce? Pozdrawiam.

    Anetka

    #140308

    czarna

    Re: WITAMINA D3

    ja tez nie trzymam w lodowce………….ale ma ciemna butle wiec chyba wystarczy?????
    w polsce sa w ciemnych butelkach z tego co wiem dwa rodzaje vigantol i D3
    czy stanie sie cos powaznego jak zapomnialam dac malej wczoraj D3????????
    mam nadzieje ze nie bo zdarzylo mi sie to juz pare razy
    ach ta moja glowa……
    asia

    #140309

    wesola

    Re: WITAMINA D3

    nic sie nie stanie. ja pedrowi notorycznie zapominalam i mimo wszystko jest zdrowym, prosciutkim chlopcem z twarda glowa i w ogole super a Ciri…co tu duzo gadac wiecej nie daje niz daje – ona nienawidzi tych witamin a nie moge tu kupic vigantolu ani samej d3 tylko jakies krople, ktore trzeba podawac 1ml a to wiecej niz kropelka i mam klopoty – czasem uda mi sie w soczku, ale z nia tak bywa, ze napije sie troche a potem juz nie chce a za kilka godzin to juz jej nie chce dawac tego samego soczku a nie chce jej tez dawc nowych witamin, bo nie chce przedawkowac a jak rozpuszczam w malej ilosci soku to nie chce pic a same witaminy sa zwracane z cala zawartoscia zaladka…dodam, ze ciri zyje i nawet nie choruje tfu tfu:-)

    wesolek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close