witaminki z pudełka

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #49745

    zorina

    tak się przez cały czas zastanawiam, czy zażywanie „sztucznych” witamin jest rzeczywiście wskazane. We wszystkich magazynach związanych z ciążą jest przynajmniej po kilka reklam zachęcającch do brania leków. Co myślicie na ten temat, czy łykacie jakieś tabletki a jeśli tak to jakie?
    Przyznaję, że jak na razie postawiłam na witaminy naturalne korzystając ze wszystkich nowalijek jakie mamy teraz. Ale ciągle dręczy mnie myśl czy aby na pewno dostarczam wszystkich niezbędnych składników maleństwu? I czy te witaminy z pudełek nie mają jakiegoś negatywnego skutku, bo jakby nie było to jest sama chemia?
    Rozwiejcie moje wątpliwości…
    pozdrawiam
    zorina
    25tc

    #640438

    frida

    Re: witaminki z pudełka

    Sztuczne witaminy można łykać tylko wtedy jeśli lekarz je zaleci. Związane jest to ze złymi wynikami badań, anemią itp. Moja lekarka powiedziała że NIE WOLNO bez potrzeby ich zażywać w trakcie ciąży. Ja jestem już w 9 miesiącu i obeszłam się bez sztucznych witaminek. Z moją Zuzią jest wszystko w porządku, wyniki badań też są bez zarzutu.
    Pozdrawiam
    Monika



    #640439

    fr-ania

    Re: witaminki z pudełka

    A ja znowu jestem faszerowana, najpierw kwasem foliowym, a teraz Prenatal + dodatkowe żelazo (ze względu na anamię). Też wolałabym naturalnie, ale z drugiej strony jak lekarz zapisał to oboje mamy pewność, ze nie będzie tego za dużo bądź za mało. Co lekarz to inna opinia. Dodatkowo i tak staram się jeść warzywa i owoce. Strasznie mnie kręci na sałatę (żelazo, cały czas mam zwiększone zapotrzebowanie). W zasadzie wszystko jem z sałatą :))))

    Ania

    #640440

    lea

    Re: witaminki z pudełka

    No widzisz, a ja przy pierwszej wizycie w ciązy u gina dostalam ochrzan za to, ze sobie sama nie kupilam witamin jak tylko zaczelam podejrzewac ciąze…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #640441

    edysia

    Ja jestem za braniem!

    Cześć
    Po pierwsze to nie jest żadna chemia – witaminy z pudełka jak to nazywasz tylko najczystrza i najlepiej dobrana skarbnica witamim i związków mineralnych niezbędnych do prawidłowego rozwoju dziecka oraz zapewniajace tobie wszystkich składników na które zapotrzebowanie wzrasta w czasie ciązy.
    Ja biore witaminy a dokładnie Materne od 7 tc.
    Czuje się rewelacyjnie, włosy mam piekne, paznokcie-nigdy w zyciu nie miałam takich zdrowych…zęby ani jednego ubytku! Wyniki krwi i moczu super a co najważniejsze dzidzia sie rowija dobrze i to mnie cieszy.
    Nie musze się martwić, że jak jednego dnia najem się pizzy bo mam na nią ochotę to moja mała nie dostanie wtedy magnezu czy potasu albo witaminy C !
    Medycyna daje nam teraz tak szerokie mozliwości, ze szkoda z nich nie kozystać jak można.
    Usłyszysz za pewne różne opinie na temat witamin..ale ja uważam, że jeżeli jest coś stworzone, przebadanie i to ma Ci pomóc w życiu to jak najbardziej z tego trzeba korzystać…
    …Kiedys słyszałam o dyskusji na temat znieczulenia w czasie porodu…osoby za krzyczały -tak, trzeba korzystać, jak to ułatwia poród itd….- osoby na nie krzyczały, to jest szkodliwe…to są leki, chemia dziecko to też dostaje, potem gorzej sie rozwija, kiedyś kobiety rodziły bez znieczulenia i były zdrowe dzieci itd…….
    Więc jak widzisz wyboru musisz dokonać sama jak ze wszystkim w życiu.
    Nie będe Cie przekonywała bo po co…jednak ja uważam, ze lepiej zapobiegać niz leczyć…obyś nigdy nie musiała sobie zarzucić, ze nie zrobiłaś czegoś po czym ty czy dzidzia mogła by sie lepiej czuć!
    Buziaczki

    Edysia z

    #640442

    shibaa

    Ja nie biorę

    Kończę 31 t.c. i nie brałam i nadal nie biorę witamin – oczywiście zgodnie z zaleceniami lekarza, który twierdzi że nie widzi takiej potrzeby żebym miała cokolwiek łykać.
    Biorę tylko magnez bo miewam skurcze w łydkach oraz kwas foliowy 5 mg – 1 tbl dziennie – jako profilaktyka problemów z łożyskiem.
    Wyniki mam od początku do teraz bardzo dobre, dzidzia rozwija się prawidłowo, ja intensywnie pracuję i czuję się doskonale.

    Agata + Ania 13.IX



    #640443

    rybania

    Re: witaminki z pudełka

    Na samym poczatku ciazy kupilam sobie pudelko witaminek ale moja lekarka powiedziala zebym lepiej ich nie brala do 12 tyg. ciazy a pozniej jak bede chciala to moge ewentualnie lykac ale 1 tabletke na kilka dni. Ostatnio mialam kiepskie wyniki morfologii ale przepisala mi tylko zelazo natomiast o witaminkach nic nie mowila. Wiec nie biore. Jem za to duzo warzywek i owocow.
    Pozdrawiam,
    Ania

    #640444

    olamini

    Re: witaminki z pudełka

    Pierwsze słysze że NIE WOLNO łykać witamin bez zgody lekarza.
    Ja łykałam przy pierwszej ciąży i teraz też łykam Materne. Wyniki krwi mam super – może to nie sprawka witamin ale są one tak dobierane dla kobiet w ciąży że napewno nie zaszkodzą…

    Ola,Paulina(2 latka) + wrzesniowa kruszynka

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close