wizyta u neurologa:(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #87752

    paula7

    Wczoraj bylam z moja corcia u neurologa.Pomimo wielu trudnosci zwiazanych z dostaniem sie do tego lekarza udalo sie.czekalismy ponad 2 godziny z polrocznym dzieckiem w kolejce.Czy nie moze byc tak ze dzieci do roczku maja pierszenstwo.Starsze dzieci moga poczekac a malym nie wytlumaczysz ze nie ich pora.Omijajac ten problem pragne podazyc za tym wlasciwym.Moje dziecko ma 6,5 miesiaca i urodzilo sie z wadami wrodzonymi.Wg mnie rozwija sie dobrze ,tak jak powinno.Pani neurolog wczoraj oznajmila mi ze mala opoznieona jest w rozwoju jakies 4 tyg.Spytalam sie jej na jakiej podstawie ona to ocenia wiec powiedziala ze takie dziecko wstepujace w 7 miesiac powinno same siedziec.Moja mala siedzi sama no moze czasem zahwieje sie ale w tym mozolnym czekaniu do lekarza byla tak spiaca ze nie miala ochoty siedziec a oczki kleily sie jej od zmeczenia-byla potwornie spiaca.To po pierwsze.Po drugie pani neurolog powiedzala ze dziecko w tym wieku powinno juz mowic mama ,dada,baba.Wprawdzie dorotka jeszcze nie mowila w ten sposob ale wydaje z siebie duzo dzwiekow.Ja juz nie wiem co myslec.Znam duzo dzieci starszych o miesiac od dorotki i takowych rzeczy tez jeszcze nie potrafia.
    Druga sprawa poruszona przez Pania neurolog byl wyglad jej nozek.Mala ma szpotawe stopki i koslawe nozki.Nastraszyla nas ze mala moze na nich nie chodzic.Bylismy jakies 2 miesiace u b.dobrego chirurga ortopedy i nie kazal sie niepotrzebnie denerwowac.
    Ja juz nie wiem bo jeden lekarz mowi to drugi co innego i tak denerwuja mnie z mezem.
    Jeszcze wspomne ze cudem dostalam sie wczoraj do endokrynologa.Dzwoniac miesiac temu w celu zarejestrowania sie pani rejestrat.chciala mnie zarejestrowac na WRZESNIA!!!!To przechodzi ludzkie pojecie!!!wiec wczoraj bedac u neurologa wparowalam do gabinetu pani endokr.i poprosilam o przyjecie nas dzis!!!Doktorka bez wahania zgodzila sie i tak zaliczylam wczoraj cudem 2 lekarzy.Wogole to chce stwierdzic ze nasza sluzba zdrowia jest chora!!!co wy o tym wszystkim myslicie ???

    #1393040

    mon29

    Re: wizyta u neurologa:(

    Te kolejki do lekarza…..my dwa miesiące temu bylismy u laryngologa,gdzie obowiazuje zasada rejestracji na miejscu i kto pierwszy twn lepszy,a więc jak juz dotarłam z synkiem wtedy czteromiesiecznym to juz był kolejka utworzona przez babcie co są u lekarza od rana….na moją prośbe o przepuszczenie nas pełne oburzenie,że co sobie te młode matki myślą…na szczeście pielegniarka która rejestrowała sama wyszła po nas,wię udało się zminimalizować czas czekania w poczekalni z chorymi ludzmi
    Dziwie się że Ciebie nie poproszono bez kolejki,jeżeli tylko Ty byłaś z tak małym dzieckiem
    A co do pani dr. to mam jakieś mieszane uczucia co do jej podejścia do Twojego dziecka.pozdr.

    oskar



    #1393041

    marchewkowa

    Re: wizyta u neurologa:(

    czy neurolog zalecił jakieś ćwiczenia ze względu na to opóźnienie czy nóżki?
    nie jestem lekarzem, ale z tego co opisujesz to to niemówienie i niesiedzenie nie podchodzi wg mnie pod opóźnienie. ja bym wybrała się do innego lekarza (żeby uspokoić się i być pewnym że niczego się nie zaniedbało).

    marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)

    #1393042

    adonay

    Re: wizyta u neurologa:(

    oj i to baaardzo chora!!!wiesz ja jednak bym sie nie przejmowala az tak slowami pani doktor-oni tez sie myla.jak widzisz ze dziecko robi to i owo i wedlug ciebie dobrze sie rozwija to trzymaj sie swojej wersji,a tak wogole to kazde dziecko jest indywidualnoscia jedni juz w wieku 3 miesiecy siedza a inni pozniej,moja paula juz w wieku 7 miesiecy biegala po domu a lidia poszla przed roczkiem i chodzi jeszce niepewnie,blizniaki do roku mialy po 8 zebow a lidia ma 4.co tu porownywac,trafia mnie jak lekarze porowniuja dzieci i jeszcze jak ona mogla tak powiedziec o nozkach twojej corki?!ona jakies prorok,czy co?!takimi nieprzemyslanymi slowami mozna poranic czlowieka i wogole.jesli ortopeda jako specjalista powiedzial co innego niz neurolog to bardziej sluchaj jego opinii.dziecko ma 7 miesiecy a oni juz o chodzeniu gadaja,normalnie brak mi slow.trzymaj sie kochana,badz dobrej mysli i zawsze jak cos uslyszysz od lekarza to tak na spokojnie to przemysl.ja po moich tragicznych przejsciach wysluchuje co maja mi do powiedzenia ale potem na spokojnie to analizuje i staram sie na spokojnie podchodzic do tych jakze czesto omylnych diagnoz.pozdrawiamy


    paulina szymon lidia

    #1393043

    mika7

    Re: wizyta u neurologa:(

    pewnie jak pójdziesz do innego neurologa to powie co innego. Mój Tomek zaczął siadać jak skończył 8 m-cy…późno. Ma problemy z napięciem mięśniowym. Jest cały czas pod kontrolą neurologa i według niej im później dziecko zacznie siadać i chodzić tym lepiej ( mówie o dzieciach ze złym napięciem mięśniowym). Każde dziecko jest inne i inaczej się rozwija. To jakaś bzdura, że dziecko w wieku 6,5 powinno siedzieć. Nie przejmuj się wogóle.
    Jeśli chodzi o nóżki to słuchaj tylko i wyłącznie ortopedy.
    Trafiłaś na jakąś pokręconą neurolog…delikatnie rzecz biorąc…
    pozdrawiam

    Ania i Tomek (5.07.2006)

    #1393044

    Anonim

    Re: wizyta u neurologa:(

    bardzo odważna ta pani doktor skoro takie opinie wydaje na podstwie pobieżnego badania…dziecko to nie robot i nawet u zdrowych dzieci bez problemów neurologicznych zdarzają się opóźnienia w rozwoju motorycznym… dziwię się, że nie badała jakiś odruchów itp, ale ja się nie znam i na wizycie u neurologa nie byłam z dziećmi…wg mnie powinna Ciebie spytać o to co dziecko potrafi, bo spędzasz z córeczką najwięcej czasu i najlepiej wiesz jakie są jej osiągnięcia…5 minut nie może wystarczyć na ocenienie tego co dziecko potrafi – tym bardzije, że takie maluszki “robią to co chcą i kiedy chcą” … konsultowałabym się z innym lekarzem…

    W.



    #1393045

    kasia

    Re: wizyta u neurologa:(

    No to ja napiszę, że nasza pediatra jest też neurologiem i według opinii wielu ludzi najlepszym w naszym miasteczku i pamiętam, że kiedyś jak jeszcze Patryk był w wieku naszych dzieci ( moja Malwinka 19 maja skończy 7 miesięcy ) powiedziała, właśnie, ze dzieci w tym wieku mają przeważnie nóżki szpotawe i jest to zupełnie normalne. Ja wtedy zastanawiałam się nad jego nogami, bo jak leżał to tak stopami ocierał o nóżki, ze aż miał zaczerwienione i podrapane od paznokci stóp. Lekarka rozwiała moje wątpliwości i faktycznie, Patryk ma śliczne prościutkie nóżki.
    A co do mówienia to Malwinka też nie mówi mama, dada, baba itp. Jak ją posadzę, to siedzi, podpierając się rączkami, ale też nie za długo, bo leci w bok. A mimo wszystko nasza neurolog powiedziała przy badaniu, ze jest w szoku, bo Malwina zachowuje się jak 9 miesięczne dziecko i ślicznie się rozwija. A z tego co opisujesz nie widzę nic niepokojącego. Więc nie przejmuj się, bo inny lekarz pewnie powie ci co innego.

    #1393046

    galek

    Re: wizyta u neurologa:(

    Wiem jacy potrafią być lekarze ja w końcu trafiłam na świetnego pediatrę ale długo go szukałam. Kiedy ma się po raz pierwszy dziecko na wizytach przy szczepieniu chciałoby się uzyskać odpowiedź na nurtujące pytania. Ja np byłam zawsze zbywana, nigdy niczego konkretnego nie mogłam się dowiedzieć, jak miałam jaies problemy z małym to i tak musiałam szukać pomocy u prywatnych lekarzy. Teraz przeniosłam się do innej przychodni gdzie przyjmuje mój prywatny lekarz i jestem bardzo zadowolona. Choć nie oszukujmy się państwowe wizyty odbywają się w pośpiechu bo czeka szereg innych osób z dziećmi pójdziesz prywatnie to lekarz trzyma cię dotąd aż wszystkie wątpliowości zostaną rozwiane bo za to płacisz. Przynajmniej ja mam takie odczucia. To tak abstrahując od tematu. A wracając do twojego problemu to jakaś kompletna bzdura to co mówi ta lekarka, każde dziecko jest inne, każde rozwija się we własnym tempie, jedno będzie chodziło w wieku 10 miesięcy a drugie mając dopiero 1,5 roku. Mój Jasio np ma ponad 10 miesięcy i nie raczkuje i raczej wogóle nie będzie raczkowal bo ma to w nosie bo już staje i też przecież we wszystkich poradnikach piszą że raczkowanie jest takie ważne dla rozwoju dziecka. Jeśli chcesz rozwiać swoje wątpliwości co do rozwoju ruchowego twojego dziecka to mam namiary na Pawła Zawistowskiego fizjoterapeutę dziecięcego ( pisze m.in do Dziecka, występuje w programie Mamo to ja na TVN Style), to jest najlepszy specjalista w tej dziedzinie. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

    Jasio
    06.07.2006

    #1393047

    Anonim

    Re: wizyta u neurologa:(

    Macie możliwość iść do innego neurologa?

    Znam osobiście dwoje dzieci, które mają po półtora roku i mówią mama, tata i praktycznie nic więcej. Rodzice się martwią, ale lekarze nie widzą nic niepokojącego.

    Acha, znam jeszcze jedno dwuletnie, które mówi niewiele więcej.

    #1393048

    kantalupa

    Re: wizyta u neurologa:(

    adachu tez nie siadal, kiedy mial 7 m-cy
    nie mowil niczego konkretnego, oprocz “czesc” i “ambadzidzius” (ale to byly tylko cwiczenia narzadow mowy, nie sadze, zeby znal znaczenie czesc)
    byl rehabilitowany z powodu wczesniactwa
    teraz jest zdrowym, swietnie rozwinietym dwuipollatkiem

    nie pisze tego, zeby cie w jakikolwiek sposob odwiesc od pomyslu leczenia dziecka, bron boze
    ot, przyklad
    poza tym jakas pochopna ta pani neurolog
    czy zalecila jakas rehabilitacje dla twojej corki?

    mysle, ze przede wszystkim potrzebujesz drugiej opinii

    nie zamartwiaj sie na zapas, poszukaj innego lekarza!

    ps. nie moge sie zgodzic z postulatem przyjmowania niemowlat w pierwszej kolejnosci
    uwierz mi, dwulatek tez nie rozumie, ze musi czekac, a jest o wiele bardziej ciekawy swiata niz niemowle:)



    #1393049

    anetal

    Re: wizyta u neurologa:(

    Powiem tak. Skonsultowałabym dziecko z innym lekarzem. Nie znam dokładnie Twojej historii, bo piszesz, że dziecko ma zespół wad wrodzonych, ale nie piszesz jakich. Ale u nas było podobnie. Moja córcia ma prawie 6 mies. Miała stopy końsko-szpotawe. Na neonatologii usłyszeliśmy, że bedzie potrzebna operacja, ale… dobry (!!!!) ortopeda wyprowadził sópki bez operacji. Teraz wyglądają ślicznie i nie powiedziałabyś, że coś z nimi było nie tak. Dalej: moja córcia nie trzymała dobrze głowy w wieku 4 mies i pediatra wysłała nas do neurologa. Nie poszliśmy, ponieważ uznałam, że najpierw rehabilitant! Chodziliśmy do takowego z urzędu, ponieważ mieliśmy kontrolę co 1,5 mies w poradni oceny rozwoju i tam usłyszałam, że moje dziecko jest rucho do tyłu o jakieś 1, 5 mies, ale uspokojono mnie, gdyż rozwój ruchowy koryguje się o czas wcześnmiejszego porodu. i tu liczy się 40 tyg jako dziecko donoszone. Więc nam odjęto prawie 4 tyg za wcześniejszy poród, no i kolejna rzecz to, jeśli dziecko choruje, bierze antybiotyki, wówczas jest zazwyczaj ospałe, nieaktywne i rwój ruchowy ma prawo też przebiegać wolnie. Zwycajnie mówiąc dziecko nie rozwija się, kiedy leży i choruje. No i tak u nas było. Ale, co dalej. Poszliśmy do rehabilitantki i cóż? Wczoraj usłyszałam, że za chwilę nie będzie potrzebna nam rehabilitacja, bo mała ruszyła nagle do przodu. Zaczyna pełazać pięknie. Do siadania też jej daleko, ale to nie jest katastrofa, że nie siada w wieku 6 mies. Pamiętaj, każde dziecko rozwija się indywidualnie i trzeba dać czas. (oczywiście w porę też reagować, ale 6,5 mies to nie katastrofa, uwierz mi). U nas też była anemia i rozówj ruchowy przez to też był spowolniony. Z mową: gada sobie różne dźwięki, ale nie składa w ma-ma itp. Logopeda powiedziała, że spokojnie ma na to czas, ważne że siękomunikuje, regauje na dźwięki i w ogole próbuje naśldować jakieś dźwięki ( u nas młoda naśladuje takie dźiwne odgłosy, które do niej wypowiadamy).
    Ja na Twoim miejscu poszłabym do innego lekarza a przede wszystkim skonsultowala się z rehabilitantem dziecięcym. 4 tyg do tyłu w rozwoju ruchowym to naprawdę niewiele i zazwyczaj to jest norma w odchyleniach,. Przecież nie każde dziecko siada mając 6 mies, mówi chodzi mają rok itp.
    Głowa do góry
    A

    P.S. A co do kolejek w służbie zdrowia to my potrafiliśmy czekać w prywatnej klinice do ortopedy z dzieckiem 2 tygodniowym 2 godz i babcie, ludzie ze starszymi dziećmi (takimi 7-8 let) wkurzali się, że nas recepcjonista przepuszczała!!!!! No więc to nie tylko problem służby zdrowia ale ludzi!!!!!!

    #1393050

    k8-77

    Re: wizyta u neurologa:(

    W odpowiedzi na:


    dziecko wstepujace w 7 miesiac powinno same siedziec


    jestem po wizycie u neurologa z moja 7,5mies corka, ktora NIE SIEDZI SAMA.
    cytuje pania neurolog: “do 10 mies. ma czas”

    powinno mowić??? zadne z moich dzieci nie mowilo majac 7 mies!

    k8 i



    #1393051

    justonka

    Re: wizyta u neurologa:(

    Masz 100% racje.. nasza słuzna zdrowia jest chora, i kupe rzeczy trzeba załatwiac prywatnie bo normalnie trzeba czekac tak długo ze szok… ja tak miałam z neurologiem i USG bioderek. Terminy były takie ze pierwsza wizyta byla by w czercu u neurologa – Jas urodził sie 12 lutego i miłą tylko 5 w skali Agbar… prywanie nie było problemu, z USG tez wizyte ustalili mi na 17 kwietnia a 2 tygodnie póznej już mógł zdjąć szerokie pieluchy gdybysmy dopiero wtedy poszli to pewnie musiał by nosic szyne…
    Wizyty kosztowały nas 50 zł kazda… na szczeście moglismy soie na to pozwolic ale jak ktos nie może??? A ponoc nasz kraj prowadzi polityke prorodzinna.
    Ten Twój pomysł ze dzieci do roczku sa przyjmowane w pierwzej kolejności jest super, choc pewnie mamy starszych powiedza ze to im jest najtrudniej, bo przeciez takiego malucha mozna uspic a roczne dziecko juz rak szybko nie usnie nie u siebie…
    A co do lekarz – to jęsli chodzi o nozki to przecie ortopeda sie zna lepiej od neurologa???
    więc wiadomo komu trzeba wierzyc, a swoje dziecko przeciez to Ty znasz najlepiej… obserwuj ja poprostu i kontroluj i zobaczysz jeszcze wszystko bdzie dobrze

    Justonka i Jaś

    #1393052

    monikachorzow

    Re: wizyta u neurologa:(

    nie stresuj się tylko zmień lekarza…
    mnie tez tak jedna neurolog nastraszyła bo marcin w wieku 8 m-cy nie przekręcał sie przez prawy bok tylko przez lewy i sam nie umiał usiąść … że ma ogromną asymetrie że nie będzie chodził siedział bez dłuuugiej rehabiltacji -oczywiście w jej prywatnym gabinecie …jak policzyłam ile by mnie to wyniosło w/g jej wskazówek to ok 3 tys zł mi wyszło…znienilismy naurologa ,poszlismy 3 razy na spotkanie z rehabilitantką(wszystko z kasy chorych)ta pokazała nam kilka ćwiczen,marcin zaczął raczkowac i w ciagu 2 miesięcy kulał sie w dwie strony i robił wszystko tak jak nalezy.ta druga naurolog powiedziała że wszystko z jego rozwojem ok i nie zgadza się z poprzednia diagnozą …
    tak widzisz,naciagaja rodziców strasząc że dzieci sa chore i nabijaja sobie kieszenie…
    ja rozumiem -jak z dzieckiem na prawde jest coś nie tak to pieniądze się zawsze znajdą -ale nie nalezy się sugerowac zdaniem jednego lekarza.
    pozdrawiam i powodzenia zycze:):)

    m&m15.01.04

    #1393053

    nena75

    Re: wizyta u neurologa:(

    W odpowiedzi na:


    ps. nie moge sie zgodzic z postulatem przyjmowania niemowlat w pierwszej kolejnosci
    uwierz mi, dwulatek tez nie rozumie, ze musi czekac, a jest o wiele bardziej ciekawy swiata niz niemowle:)


    Miałam dokładnie to samo napisać tyle, że o 3,5 latku

    W i T 3l 5m

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close