wkurzyłam sie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #48334

    aborka

    Ubierałam sie dzis po basenie a tu obok jakas kobita gadała przez telefon. dośc głosno i ostentacyjnie wiec trudno było nie słyszec. no i zamurowało mnie. słysze tekst:
    – no i jestem na basenie ale było okropnie. były te beznadziejne (powiedziane głosno i dobitnie) zajecia dla niemowląt. no i musielismy siedziec w małym brodziku. to jakis absurd. przeciez tacy ludzie jak ja to pracują i a te matki z dziecmi to siedza w domu. juz byłam u kierownika i powiedziałam zeby zrobili te zajecia rano a nie wtedy normalni ludzie moge z dziecmi przychodzic’. one sie tak umeczyły w tym małym baseniku. podobno juz duzo osób interweniowało muszą to zmienic
    wywnętrzała sie tam jeszcze dłuzej. to taki mój dowolny skrót. normalnie nmą zatrzesło. akurat wystarczyło poczekac pół godziny i by weszła z dzieciakami bo ja byłam na 17 do 17 30. tego dnia były chyba 2 lub 3 zajecia po pół godziny. wiec kobita mogłaby przyjs na 18 a nie na 17. korona by jej z głowy nie spadła. nie mówiąc juz o tym ze ja akurat tez pracuje i byłam równiez po pracy. no i wiele mam przyjeżdza z tatusiami wiec godzina jest zalezna od tego kiedy oni mają wolne. a ta głupia baba ma cały tydzien i cały weekend wolny basen. ale nie musi isc do kierownictwa zeby przesuneli zajęcia które są 2 czy 3 razy w tyg. no a sama była z dzieciakami tak po 5-8 lat. czy sama nie pamieta jak to było????? wtrąciłam sie jej do rozmowy ze nie niektóre mamy tez pracują (dosłownie nie mogłam wytrzymac) to powiedziała ze nie ze nmą rozmawia. no w sumie nie wiem bo robiła to ostentacyjnie a ja siedziałam z dzieckiem zaraz obok. i kilka innych mam tez. chyba nie powinna wtedy mówic na głos ” te beznadziejne zajecia dla niemowląt” . w pierwszej chwili pomyslałam ze to jakas niezadowolona mamusia niemowlaka a nie głupia baba której ktos nie pozwolił wejsc do basenu.
    no i powiedzcie skąd sie tacy ludzie biorą

    a ma koniec jak wracałm z samochodu z torbą basenową i cholernie ciezkim dzieckiem to jakas pani wychodziła z klatki. rozpromieniłam sie i podziekowałam za to ze mi te drzwi otworzyła i nie musiałam odstawic fotelika. a tu nagle poczułam jak mi te drzwi leca na plecy. nawet jej do głowy nie przyszło zeby przytrzymac az wejde z tym majdanem. otworzyła bo wychodziła. nic sie nie stało. ale poczułam sie ajkby mnie ktos w tyłek kopną.

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #624468

    bib

    Re: wkurzyłam sie

    Ja bym taka babe wygonila z szatni bez ubrania i jeszcze kopnela ja w tylek. Nie raz sie spotkalam z takimi wrednymi babsztylami i doskonale rozumiem co czujesz. Pocieszmy sie tym, ze nie wszyscy sa tacy.

    Monika i Adamek 18.09.2003r.



    #624469

    anastazja

    Re: wkurzyłam sie

    Nie zrobisz w tym samym czasie wszystkim dobrze
    Tak juz jest i tyle . Nie denerwuj sie , myslisz ze ta kobita pamieta o tym co mowila przez ten tel. a tylko Ty tracisz niepotrzebnie nerwy a nie ona …..

    Jagodzia01.08.03

    #624470

    anastazja

    Re: wkurzyłam sie

    Hihihi a pewnie nie jedna jakby uslyszala co masz zamiar zrobic tej innej to i Ciebie nazwalaby BABSZTYLEM
    OJ MY BABY to jestesmy czasami zawistne

    Jagodzia01.08.03

    #624471

    mirabelka79

    Re: wkurzyłam sie

    ja olewam wszelkie takie babska i podobne sytuacje….kiedys sie przejmowalam ale nie warto…niech sobie zyje sama w swoim zaklamanym i egoistycznym swiecie…kiedys nie wytrzymalam i jednej powiedzialam zeby skoczyla na solec troche sie podleczyc bo mi powiedziala zebym uciszyla bachora bo ja glowa boli (jechalam autobusem i Gosia plakala a balam sie jej wziasc na raczki bo kierowca jechal jak wariat)…acha i powiedzialam jej ze glowa ja boli nie od placzu mojego dziecka ale od tego ze z glowa ma nie wszystko w porzadku. nie wiem czemu tak powiedzialam bo z natury ja bardzo grzeczna jestem ale wtedy nie wytrzymalam.

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #624472

    anies

    Re: wkurzyłam sie

    a mnie to rozśmieszyło
    sorki

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)



    #624473

    gosia

    Re: wkurzyłam sie

    Niestety przykro to stwierdzić, ale ostatnio znalazłam siena forum, gdzie KOBIETY uwazają np. „mamę karmiącą dzieck ona ławce w parku za widok odrażający”

    Gosia i Artek

    #624474

    izolka

    Re: wkurzyłam sie

    EEe tam – pomyśl sobie, że Ty masz fajnego dzieciaczka, mnóstwo radochy z pływania w baseniku, a ona ma zgorzkniały charakter i musi z tym zyć!
    Może sobie tylko patrzeć na Waszą radość. Założę się, że to taka wiecznie sfrustrowana i złośliwa kobieta i jej żal, że ktoś umie inaczej przezywać swoje macierzyństwo i swoje życie.

    Nie daj sobie życia zatruć jadem takich osób – im tylko o to chodzi. Ja się smieje z takich tekstów, bo co ona biedna może? – tylko sobie ulżyć przez ten telefon, bo Ty pojedziesz do swojego domu ze swoim dzieciatkiem i dalej bedziesz sobie żyć na swój radosny sposób, czego ona pewnie nie potrafi.
    I to jest najwazniejsze!
    pozdrawiamy

    izolka i Filip (25.01.2004)

    #624475

    yohanna

    Re: wkurzyłam sie

    Nie przejmuj się głupią babą, tak to jest jak ktoś nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Olej to i niech to nie zakłóca Twojej radości z chwil spędzonych wspólnie z Bartusiem na fajnej zabawie w wodzie!

    Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

    #624476

    ciapa

    Re: wkurzyłam sie

    No cóż jak byłam w ciąży – to byłam w szoku po raz pierwszy – zawsze wydawało mi sie że kobiety ciężarne mają fory jeżeli chodzi o miejsce w autobusie czy kolejkę w sklepie czy u lekarza (bo ja im zawsze ustepowałam i uważałam to za normalne) – zawiodłam sie dla przykładu – jak szłam pobierać krew w 8 miesiącu to jak weszłam do korytarzyka (wisiała na drzwiach kartka kobiety w ciąży bez kolejki) ja nawet nie chciałam bez tej kolejki wejść – a ludzie dosłownie sie na mnie rzucili, ze oni czekają a tu se przyjdzie taka w ciązy i od razu, drugim razem stałam w zatłoczonym autobusie i kobieta mi zwolniła miejsce – to jakaś stara, gruba baba dosłownie mnie popchała i rzuciła sie na siedzenie bo stwierdziła że jej sie bardziej należy, że jestm młoda i moge postać – szkoda gadać
    Teraz szczerze mówiąc też nie spotykam sie z pomocą innych, obcych ludzi – w sklepie też dostałam pare razy dzrzwiami 🙂 i w jednym (do którego już dzisiaj nie chodze) zostałam wyproszona z wózkiem (Mikołaj miał wtedy z 3 miesiące) ech….. nawet do apteki jak wchodze są te cholerne podwójne drzwi i nikt mi nie pomoże

    Kaska i Mikołaj 18.09



    #624477

    figa

    Re: wkurzyłam sie

    Zazdrości, że kiedy jej dzieci były małe, takich zajęć nie było :)))
    Daję sobie ręce uciąć :))) Obie!

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #624478

    jezynka

    Re: wkurzyłam sie

    trzeba bylo ja w „morde” walnac (bo tacy ludzie nie maja twarz:)) a nie rozmawiac. Co za kretynka, ona nie pamieta jak bylo gdy jej dzieci byly male bo pewnie zabardzo nimi sie nie zajmowala tylko ktos inny bo w innym przypadku by to zrozumiala. A tak w ogole to powinni zamknac basen dla innych ludzi w trakcie jakichkolwiek zajec. Mozesz Ty isc do kierownika ze ludzie do Was (matek) narzekaja ze zajmujecie basen a przeciez za to placisz i nie zyczysz sobie takich scen i niech cos z tym zrobi. W tych czasach trzeba wymagac i wlaczyc o swoje! Powodzenia, a ta sasiadke co Ci puscila drzwi to tez opieprz niech baba sie nauczy.
    pozdrawiam

    Ela i Kamilka 23.10.2003



    #624479

    lea

    Re: wkurzyłam sie

    Trzeba było udawac, ze tez dzwonisz przez telefon i opowiedziec do aparatu, jak to pewna babka narzekala 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #624480

    nikita33

    Re: wkurzyłam sie

    Ludzie czasem potrafią być okropni, a mnie zawsze i niezmiennie dziwi, że zawsze się trafi jakaś kobita z głupim tekstem, a przecież żeby to był facet, no to jeszcze można by powiedzieć, że nie rozumie, ale kobita kobitę…. cóż, trzeba po prostu puszczać to mimo uszu.
    Ale Ci zazdroszczę tego basenu, jejku, jak ja bym chciała chodzić z dzieciaczkiem na basenik, niestety w mojej okolicy (mieszkam pod Warszawą, z dojazdem do stolicy byłby kłopot) nie ma takiej możliwości..

    miłego pływanka

    Gośka i Filipek

    #624481

    pretty

    Re: wkurzyłam sie

    Ech, są ludzie, ludziska i , niestety, wstrętne babsztyle.
    Mam pytanie- odpowiedz, proszę. Jaka jest woda w basenie, na który chodzisz z dzieckiem? Chlorowana, czy ozonowana (względnie jodowana)?
    Pozdrawiam serdecznie!

    Agnieszka, Ania
    (ur. 22.02.2003r)
    i malutki „Ktoś” (termin: 23.11.2004r.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close