wkurzyłam sie na opiekunkę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #28515

    czarna1

    Już sama nie wim co robic……znajomi i rodzina twierdzą, ze czepiam sie mojej niani, ze koniecznie szukam dziury w całym….ale czy mozna puścic plazem takie zachowanie:
    dzis wróciłam wczesniej z pracy, bo sie źle czułam…wracam i co widzę….moje dziecko spi w wózku w kurtce, czapce i naciagnietym kapturze…wrócili ze spaceru i spał jeszcze…w dodatku przykryty kocem !!!! NA BOGA!!!!! obudzil sie byl caaaly mokry….więc jej mówię, aby tak więcej nie robiła, aby zdjęłą, a przynajmnie ropięła kurtkę, a ona na to, ze bala sie , ze sie obudzi!!!
    Ale to nie wszystko…niania wychodząc powiedziała, ze mleko jest przygotowane w podgrzewaczu….więc nie sprawdziłam….dopiero jak wyszła zagladam i co widzę???? jakies kluchy w 130 ml wody, gdy wyraźnie napisane ma na kartce ze 180 ml wody i 6 miarek mleka…nie mam pojęcia skąd te kluchy!!!! nawet jak sie rozpuści we wrzątku- to bebiko sie ładnie rozpuszcza…..bardzo sie zdenerwowałam!!! Byc moze spojrzała (na kartce-instrukcji)niżej, gdzie napisane jest o herbatce (120 ml) Ale czy to ją tłumaczy!!!!???? Postanowilam przeprowadzic z nia rozmowę…i powiedzieć o wszystkich niedociągnięciach…jak uwazacie czy powinnam czekac do poniedzialku, czy zadzwonic do niej jutro, aby przyszla na rozmowę….nie moze tak być!!! czy dac jej szansę czy po prostu zwolnic i poszukac innej,…..Pawelek sie juz do nie chyba przyzwycził i lubi ją….ale nie mam pewnisci, ze nastepna będzie lepsza??? co robic? nie moge przeciez tolerować takich błędów, ale byc moze sie po prostu pomyliła….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #378695

    beatab

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    może sie i pomyliła z tym mlekiem, ale zostawić dziecko ubrane, aby sie zgrzało, to chyba…hmmm..albo głupota, albo ta kobieta nie miała do czynienia nigdy z dziećmi. przecież takie przegrzania organizmu sa najgroźniejsze.

    sądze, ze trzeba mówić jasno na poczatku co się oczekuje i jak sie samemu wychowuje, pielęgnuje dziecko i żądać tego samego od opiekunki.
    ja bym porozmawiała w poniedziłek po pracy.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #378696

    majab

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Wiesz tak z naprawdę nam mamom chyba zawsze ciężko będzie znaleść kogoś kto będzie nam pasował w 100%. My znamy nasze dzieci jak nikt inny, mamy matczyny instynkt. Gdybym uważnie przyjrzała się naszej opiekunce też znalazłabym wiele niedociągnięć, czasami też się wkurzam np. jest ciepło a Majka chodzi po domu w rajstopkach i spodniach – wracam do domu a ona cała zgrzana, przykłady z herbatkami, obiadkami itp. możnaby mnożyć. Nie podejmuję jednak żadnych gwałtownych kroków, staram się jedynie delikatnie zwrócić jej uwagę. Majka ją bardzo lubi poza tym nie wiem jaka byłaby następne i nie chcę ryzykować.

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #378697

    lea

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    ja tez mysle, ze w poniedzialek i na spokojnie

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #378698

    Anonim

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Hej,

    A moze ona naprawde chciala dobrze? NIe wiesz, czy Pawelek nie dokazywal bardzo w ciagu dnia, nie byl marudny i czy naprawde nie potrzebowal bardzo chwili wiecej spokojnego snu. Moim zdaniem to dobrze ze niania szanuje sen Twojego dziecka. Mogla co prawda okno otworzyc. Nie napisalas w jakim jest wieku. Jesli to osoba w wieku naszych mam, to nic dziwnego, ze dziecko tak spalo. Przeciez w naszym pokoleniu przegrzewanie bylo dosc czeste.
    A mleko – wiem, ze ciezko sie z tym pogodzic (sama sobie pewne rzeczy tlumacze), ale nikt nie jest doskonaly i musisz w sobie wyrobic pewna tolerancje bledu.
    NIe jest latwo powierzyc swoj skarb obcej w koncu osobie.
    Ja w takich sytuacjach przypominam sobie pozostale kandydatki na opiekunki Mlodego i zgroza mnie przejmuje. Ja tez nie jestem idealem i pracowalam jako opiekunka do dzieci, i wiem, ze nie jest to latwa praca.
    Jesli moge poradzic, odprez sie, przespij z problemem – dzis taki dzien, ze prawie wszyscy sie zle czuja. I moze w poniedzialek podziekuj niani, ze szanuje sen Pawelka i popros, zeby w takich sytuacjach sie nie bala, tylko go rozbierala. Z doswiadczenia wiem, ze nianie tez trzeba chwalic i cieplym slowem sie wiecej osiagnie niz wyrzutami. W koncu to ona zajmuje sie na codzien Twoim szkrabem (moim tez, ale inna 😉 i jej samopoczucie odbija sie w jakis sposob na malenstwie.
    Napisz, jak te sprawe rozwiazalas. Jak potrzebujesz b szczegolowej rady, pisz na priva.
    Pozdrawiam,
    Ag

    #378699

    czarna1

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    no wlasnie to starsza osoba w wieku mojej mamy…i wiem, ze nie chce żle, ma tendencje do przegrzewania dziecka …dzieki za rady…porozmawiam z nią na spokojnie w poniedzialek….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002



    #378700

    Anonim

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Dobrze bedzie. Zawsze od uslug 😉 w nadziei na rewanz. Jak dlugo szukalas opiekunki? Ja prawie miesiac i byly takie kandydatki, ze szkoda gadac, bo nie rozumialy, ze nawet jednego papieroska i nawet na balkonie nie bedzie.

    #378701

    Anonim

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    ja bym ją udusiła gołymi rekami, wrrr

    Bruni i Filipek’04.2003

    #378702

    czarna1

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    prawie 2 miesiace….u mnie bylo podobnie…niektore byly po prostu z kosmosu….ta byla najlepsza….ale jak sie okazuje nie idealna…pogadam z nia spokojnie w poniedzialek

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #378703

    czarna1

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    tez w pierwszej chwili chcialam to zrobic…na jej szczęście juz byla daleko…..teraz juz nieco ochłonęłam…o wszystkich moich wątpliwosciach porozmawiam z nia w pon., jak trzeba to pokaze jak co robic….i bede obserwować…

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002



    #378704

    kasiek74

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    czesc:) chcialam powiedziec ze z opiekunkami to b. delikatna sprawa bo to jednak obca osoba ..i czasami nie ma sie wyczucia do obcego dziecka ..nawet jesli bardzo sie stara i zalezy jej…..robi sie glupoty ktore porazaja z miejsca….ale czy warto nerwowo reagowac czasami ..lepiej zwrocic uwage przy okazji …z usmiechem na ustach ..bo jednak ta osoba nadal bedzie z naszym dzieckiem ..jak oczywiscie jej nie zwolnisz…..
    bylam opiekunka 2 lata…i uwielbialam to..bawic sie z dziecmi ..mialam pod opieka dwoje jednak z perspektywy czasu …wiem ze robilam glupie bledy …ale byly one zupelnie nieswiadome..naprawde…nic nie wychodzilo z tego abym chciala skrzywidzic dziecko….to byla „niewiedza” brak wyczucia co najlepsze…bylam obca – brak instynktu
    moze dlatego ze bylam mloda..ale jednak..do tej pory moim „pracodawcy” wypowaidaja sie o mojej pracy z wielkim szacunkiem..to mi pochlebia..jednak mysle ze do konca nie zasluguje na to…takie moje odczucia ….
    jednak kazdy przypadek jest inny ..zrobic jak uwazasz:)
    powodzenia
    -k-

    #378705

    pluto

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Ona na pewno nie zrobiła tego specjalnie…..tylko się zastanwiam nad tymi kluchami…….cz to mleko było dobre w smaku…..próbowałaś? Nie było skiśnięte????
    Co do siódmych potów wycieśniętych przez Pawełka to faktycznie troche bezmysla była….mogła przynajmniej postawić wózek przy otwrtym oknie……….
    Pogadaj z nią w poniedziałek……………..

    Julka i 16 miesięczny Karolek



    #378706

    czarna1

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Mleko nie bylo kwaśnie, bylo slodkie jakby wsypala prawidlową ilośc miarek do malej ilosci wody, ja potem probowalam „odtworzyć” wersje wydarzeń próbując zrobic podobne…ale nie wychodzilay w zadnym przypadku kluchy….po prostu ja zapytam o to….wiem, ze przygotowała to mleko z godzine wczesniej przed spozyciem….ale chyba jej nie mowilam, ze tak sie nie robi ….(w sumie stalo ze 2 godziny w podgrzewaczu, bo ja od razu nie wyjełam)…ja wiem , ze ona sie stara, ze to moze brak instynktu czy wyczucia….ale jak dla mnie musi sie starać bardziej….bo ja jestem wymagajaca, cóz…to moje dziecko!!!

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #378707

    czarna1

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Tak jak radziłyście…porozmawiałam z nia dziś, ale rano, zeby nie popełniła tego samego błędu, wszystko odbylo sie kulturalnie…na zaszadzie rozmowy…ona sie tłumaczyła, ze nie ma pojecia jak to sie stalo, ale wiem, ze przygotowala mleko na wrzątku i stalo jeszcze w podgrzewaczu….pokazalam jej jeszcze raz wszystko jak ma być…i powiedziala, ze bedzie jak soebie życzę….zobaczymy….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #378708

    przem

    Re: wkurzyłam sie na opiekunkę

    Myslę że musisz pogadać, inaczej bedzie dalej robiła po „swojemu” kluchy hmmmm może woda była po prostu nie podgrzana, ale jeśli jest rozsądna i przyjmuje do wiadomości wskazówki to daj jej szansę o dobrą opiekunkę trudno jak sam się codziennie przekonuje-pozdrowionka

    Indianiec@indianiątko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close