wkurzyłam się

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #7172

    malgosia

    Słuchajcie niewiaty, właśnie w Radiu TOK FM ( dla którego moja firma robi wiadomosci) występował profesor Szamatowicz z Białegostoku. Temat , jak się domyślacie dotyczył refundacji in vitro . Proponuje to związek ginekolgoów.Oczywiście wiadomo, że jest to tak realne jak to, ze ja będę mężczyzną za 5 minut, ale nie o to chodzi. Szamatowicz mówił jak zwykle, ze to jest drogie, że tylko 1 procent par stać na leczenie ….. Ale wściekli mnie słuchacze I tak nie sa najmądrzejsi ,ale teraz to mnie naprawde wkurzyli. Mówili, ze można adoptować, że nie można naciągać innych na tak wysokie opłaty i takie inne bzdury. Jakaś pani powiedziała, że nie można dopłacać do in vitro, bo sa inne ważniejsze wydatki. Jasne, to prawda, ale czy my nie mamy prawa będą cubezpieczone leczyć się kjaoś po ludzku? Podliczyła, ze to tej pory na badania i 3 inseminacje wydałam ponad 3 tysiące złotych. A miesięcznie płacę kilkaset na ubezpiedczenia….. Wkurzyłąm się nie na żarty. Czy my jesteśmy jakąs inną kastą w tym społeczeństwie?M

    #130384

    lila

    Re: wkurzyłam się

    a ja bym tym wszystkim ludziom zadała jedno pytanie. Czy mają dzieci? Rzeczywiście nie dziwię się że nie na żarty wkurzyło Cię to, bo ja, nerwowa osoba chyba bym ich rozniosła!!!!!



    #130385

    malgosia

    Re: wkurzyłam się

    Na pewno większośc tych głupich (sic) ludzi ma dzieci. jak ktoś nie przeżyje ” tour thr doctors „, to nie ma pojęcia co to znaczy kilka razy w miesiącu bulić za wpychanie sobie rury zwanej wziernikiem do pochwy. Przepraszam za obsceniczność, ale naprawdę nikt z tych ludzi nie zdaje sobie sprawy jaka jest skala niepłodności. Patrzę często w poczekalni Novum na dziewczyny , które przyjechały kilkaset kilometrów , po to, zeby wydać kilka swoich pensji na leczenie. Często pożyczają kasę, a tu jeden z drugim będzie mi mówił, ze nas nie stać na refundację. Dlaczego nie można zwracać chocby za leki? I czy naprawdę muszę płacić za zrobienie zastrzyku z pregnylu w państwowym szpitalu? Wiecie co, nie tędy droga, wyspecjalizuję sie w sprawach medycznych jeszcze bardziej i uderzę do ministerstwa. To tylko kwestia czasu. Trzymajcie się, może się wreszcie obudzicie i cos napiszecie? M.

    #130386

    zosia

    Re: wkurzyłam się

    Ja tez bym sie wkurzylam, ale wlasciwie sie dziwie,ze wogole dyskutowali…

    Prawda jest bardzo smutna, refundowanie nie nalezy sie nie tylko w Polsce, takie zabiegi jak in vitro sa (mimo,ze jest ich coraz wiecej) elitarne. Np. w Wielkiej Brytanii ( wiem z autopsji) nikt Ci niczego nie zwraca, a wrecz nie mozesz w panstwowej sluzbie zdrowai zrobic in vitro jesli masz powyzej 35 lat, jak masz mniej to w najgorszym wypadku nie masz prawa do IVF tylko do innych (gorszych) metod sztucznego zaplodnienia, a w najlepszym wypadku mozesz miec in vitro (ale tylko 3 razy) co jak wiemy jest malo (prawda Lilu;-)…
    Prywatnie – teoretycznie wszystko jest mozliwe- ale kliniki dbaja o swoje statystyki (chca je miec wysokie) wiec nie kazdego przyjmuja.Ktos u ktorego jest male prawdopodobienstwo sukcesu (ale jest!) moze zostac odrzucony…Powyzej 41 roku zycia sporo klinik moze odmowic :-(..ufff..nie mam jeszcze tyle :-).

    Ja tez tego nie rozumiem, przeciez wlasnie (czesto) miedzy 35-40 rokiem zycia tej pomocy sie potrzebuje!!!!
    A ten kto mowi o naciaganiu…i o tym, ze sa wazniejsze wydatki..chyba nie wie o czym mowi. Placimy jako podatnicy czasami na bardziej absurdalen rzeczy.
    Poza tym – to naciaganie to wkurzajacy termin… moze naciaga ten, kto ma juz piatke dzieci i chce szoste, chociaz tez jest to dyskusyjne, ale do diabla jak ktos nigdy nie mial….

    OK..to tyle komentarza ..Pozdrawiam wszytkie(wszystkich;-).
    Zosia

    #130387

    redaktor

    Re: wkurzyłam się

    Redakcja calkowicie Cie popiera. Trzeba bedzie szturmowac Ministerstwo. Bedziesz miala poparcie „instytucji” za soba.Tez wazne!!!!

    Z poważaniem,
    Redaktor

    #130388

    malgosia

    Re: wkurzyłam się

    Ale ja mówię poważnie. Tylko mój plan wymaga przygotowania. To nie problem wpaść na Miodową i przykuć paru panów do kaloryfera. Tu trzeba podstępu i ciągłego pytania, pytania i jeszcze raz pytania. I oczywiście nachodzenia ich. Przecież możemy się umówić w każdej chwili umówić z panem Tronczyńskim, który odpowiada za leki i wypytać go o stanowisko w sprawie apelu ginekologów. To nie problem, oststnio doszłam do wniosku, ze jak się będzie siedziec cicho, nic się samo nie załatwi. Zresztą co Wam będę tuymaczyć….. same wiecie najlepiej. M.



    #130389

    redaktor

    Re: wkurzyłam się

    Malgosiu,
    Redakcja tez mowi jak najbardziej powaznie!!!!
    To powazny temat.

    Z poważaniem,
    Redaktor

    #130390

    malgosia

    Re: wkurzyłam się

    No to do dzieła. Zbieram kontakty i telefony do MZ. Ale sama nie pójdę. M.

    #130391

    Anonim

    Re: wkurzyłam się

    Małgosiu, jak dobrze, że tu jesteś takich osób chyba nam trzeba, to my musimy same walczyć o wszystko.
    W zeszły tygodniu zapisałam się do lekarza rodzinnego, do tej pory mój związek z państwową służbą zdrowia polegał na płaceniu składek co miesiąc. Kto tu mówi o naciąganiu?? Czy nie mam prawa decydować na co idą moje pieniądze?? Niby jak ktoś nie ma ręki ani nogi to też może żyć a nam brakuje coś innego bez czego teoretycznie też możemy żyć ale tak samo będziemy walczyć.
    Jak widzisz też się wkurzyłam.
    Leki na depresję są na niebieski pasek i kosztują grosze a może ktoś zapłaci za nasze leki to wtedy nie będziemy musiały kupować antydepresyjnych. Ja naprawdę nie chcę niczyjej łaski, nie chcę żeby ktoś płacił za mnie ale chcę wykorzystać swoją składkę na swoje leczenie.
    EwaP

    #130392

    malgosia

    Re: wkurzyłam się

    Ewo i inne dziewczyny, ja naprawde mówię poważnie- TRZEBA ZACZĄĆ DZIAŁAĆ. Nie mam złudzeń, że ktoś mi załaci w ciągu kilku najbliższych lat choćby za duphaston, ale może dzięki naszym zabiegom młodsze dziewczyny będa miłay szansę na leczenie. Trzeba pomyśleć nad planem i przejsć się do ministerstwa z pytaniem kiedy, na jakich warunkach i dlaczenie nie. Każdy obywatel, w tym obywatel dziennikarz ma prawo do spotkania z władzami i jasnej odpowiedzi. Dlatego warto spróbować, pamietajcie , że wszystkie kontrowersyjne sprawy załatwia się tak samo, najpierw wydaje się to nierealne, potem się rozkręca, a na końcu się okazuje, ze jednak można załatwić. Buziak, da tych co wyjeżdżaja na weekend- miłego leniuchowania i….. zachodzenia w ciążę. Małgosia



    #130393

    bozena

    Re: wkurzyłam się

    Małgosiu! jesteś super!

    Witajcie!
    dawno mnie tu nie było (popsuł się internetek), a tu tyle zamieszania!
    Jestem jak najbardziej za! Podpisuję się rękami i nogami :)))
    Słuchałam dzisiaj rano „trójki” i dyskusji o kosztach posiadania senatu. Każdy z senatorów zażarcie bronił swojego stołka (osobiście nie mam nic przeciwko senatowi – to tylko przykład) i oczywiście dochodów. Bronili kosztów poniesionych na uzasadnione lub nie, wyjazdy zagraniczne (m.in. p. Grześkowiak) itp… takich przykładów jest mnóstwo – codziennie o nich słyszymy w jakichkolwiek wiadomościach (ukłony dla Małgosi :))) ).
    To ta zła strona; z drugiej mamy ruchy na rzecz zapobiegania chorobom cywilizacyjnym, a do takich należy niepłodność lub problemy z płodnością. Może ktoś się w końcu zastanowi! Ciekawa jestem, co byłoby gdyby przebadać nasienie jakiejś reprezentatywnej grupy młodych mężczyzn! (Bez urazy) szybko okazałoby się, że oni też mają duży problem (a tym samym większa część męskiego społeczeństwa) – choć nie zdają sobie z tego sprawy. To na prawdę jest choroba cywilizacyjna, z którą należy walczyć! Co z tego, że znajdziemy szczepionkę na/przeciw AIDS, opanujemy nowotwory, jeśli nie będą rodzić się dzieci….
    Z opinii osób „postronnych” wynika, że in vitro i inne zabiegi mające na celu doprowadzenie do ciąży są wybrykiem dla bogatych ludzi… wniosek jest taki, że w takim razie w przyszłości tylko ten najbogatszy odsetek społeczeństwa będzie sobie mógł pozwolić na dzieci, a co z resztą?!!!?!!?!!?

    Hmm… mnie też poniosło. Jestem za „szturmowaniem” MZiOS, ale zgadzam się, ze musimy być dobrze przygotowane i wytoczyć najcięższe działa…. A może by tak założyć partię??? zbliżają się wybory… załatwmy ich od środka (mówię to na serio!).

    Pozdrawiam, wkurzona, nadal nie w ciąży, Bożena

    #130394

    cezary

    Re: wkurzyłam się

    Cześć Małgosiu i wszystkie dziewczyny,te już w ciąży i przed.Masz całkowitą rację,jeśli chodzi o tę refundację.Robiąc invitro w Niemczech lekarz pytał się nas o nr.ubezpieczenia,czy coś takiego jak się dowiedział,że płacę z własnej kieszeni był BARDZO zdziwiony,jak się okazuje tam kobiety mają możliwość 3-prób invitro za które płaci się z ubezpieczenia,dopiero za następne płacą same.Niestety żyjemy w państwie,gdzie rządzą prorodzinni a-wsiarze,oraz klechy,także nie myślę,iż w tej materii w najbliższym czasie nastąpią istotne zmiany.Tym nie mniej popieram waszą inicjatywę z całego serca.U nas wszystko układa się wręcz idealnie.14-tydzień, wyniki super,za 2-tygodnie będzie żona miała ten osławiony trias,amniopunkcję odrzuciliśmy od razu,nawet dr.Garwoliński stwierdził po tym dokładnym USG,że nie jest to konieczne.Także dziewczyny głowy do góry,a szczególnie Ty Ewo P.Na adopcję przyjdzie czas jak skończysz 40,a do tego czasu NAPEWNO zostaniesz szczęśliwą mamą,tak jak wszystkie pozostałe dziewczyny.
    Pozdrawiam-Cezary.
    Bożena ci biedni faceci i tak robią tych badań mnóstwo,nie widziałaś w Novum jak biegają z pojemnikami do „pokoju zwierzeń”.Zapewniam Cię,iż nie jest to frajda przedefilować przed całą armią ludzi z pojemnikiem w ręku.Ci co chcą i tak się badają,reszcie widocznie tego nie trzeba??



    #130395

    bozena

    Czarku – Re: wkurzyłam się

    Czarku,
    nie miałam na celu „dotknięcia” grupy mężczyzn, ani żadnego z osobna 🙁 zdaję sobie sprawę z faktu, że defiladowanie z pojemniczkiem do pokoju zwierzeń nie jest tym samym co prowadzenie wózka z pociechą, ale jest wyrazem determinacji, odwagi i wręcz MĘSKOŚCI! Ci wszyscy mężczyźni, którzy biegają na badania są godni podziwu i dyplomu, bo są na tyle mężczyznami, że nie wachają się poddać badaniom dla swej ukochanej kobiety i dla ich przyszłego dziecka. Na Twoje ręce dla nich wszystkich – ogromne gratulacje i podziw!!!

    Chodziło mi o te wszystkie baby-dewoty i mizernych „facetów” dla których to nie jest „najważniejszy wydatek”. To mnie nejbardziej zabolało; fakt, że ktoś mówi publicznie, że mój problem (sam dobrze wiesz jaki ważny) nie jest tym na co Państwo powinno wydać pieniądze. Słyszałam jak to stowarzyszenie ginekologów wyliczyło, że jeśli przeznaczonoby 4 zł rocznie od każdej ze składek – wówczas można byłoby refundować badania, zabiegi i może część leków. Czy do tego stopnia upadło nasze społeczeństwo, że 4 PLN roczniie (nawet jeśli byłoby miesięcznie) to dużo?!?!

    To tyle, więcej nie piszę, bo znów nerwy mnie ponoszą, a i tak już mam dosyć po Duphastonie… czuję się jak beczka z ogórkami, a ból piersi mnie dobija… ale to wszystko (i pewnie jeszcze więcej) dla mojego dziecka.

    pozdrawiam Cię ciepło – mam nadzieję, ze zrozumiałeś ideę mojego wywodu :))) – trzymam za Twojego bobaska mocno kciuki… i do usłyszenia na forum :)))

    Bozena

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close