włączył się nam monitor oddechu…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #62390

    porky

    stało się to po raz pierwszy. Wstaliśmy na równe nogi, Mąż lekko dotknał Julci i wszystko było ok. Może alarm spowodowało to, ze powedrowała na róg łóżeczka..
    Czy zdarzyło się Wam, że monitor włączył się, a wszystko było ok??
    martwię się… :((

    Juleczka (Puchatek) 12.12.2004

    #793236

    gia

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    U nas sie zdazalo wlasnie wtedy kiedy mala zsunela sie w rog lozeczka , zreszta dosc czesto tak sie zdaza .
    Nie martw sie , jak Rami byla wieksza i wedrowala po lozku czasem mialam pare takich pobudek w jedna noc .Kiedy dziecko zsuwa sie z plyty monitorujacej , plyta nie wyczuwa oddechu i zaczyna wyc alarm.
    Pozdrawiam

    Gia mama Rami (12.07.2003)



    #793237

    anulawawa

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    Raz miałam taką przygodę, ale wiem, że to był „fałszywy” alarm bo patrzyłam się wtedy na Kubisia i widziałam że oddychał. Ja wtedy wczytałam sie w instrukcję i zgodnie z sugestią zwiększyłam „czułość” (mam angelcare’a).
    Od tamtej pory historia się nie powtórzyła. Sprawdż czy płytki pod materacem są prawidłowo rozmieszczone. Wiesz, z tymi monitorami jest podobno o tyle dobrze, że nawet jeśli bezdech nastąpił to z reguły dziecko pod wpływem załączającego się alarmu wytrąca się z tego stanu i wraca do oddychania. A 15 moniktor włącza się po 15sek.
    Jesli to się powtórzy a stan techniczny monitora będzie napewno OK to sprawdź to z lekarzem. Ja radziłam się kiedyś neurologa co robić jeśli monitor mi się załączy (wiesz, mam wcześniaczka i trochę panikowałam……) i stwierdził że należy bezwarunkowo przyjść i sprawdzić czy nie ma objawów niedotlenienia. Nie stresuj się, ja naturalnie piszę o tym tylko informacyjnie – w razie jeśli powtórzy Ci sie załączanie alarmu i będziesz koniecznie chciała to sprawdzić.

    Pozdrawiam,
    Ania

    Ania& Jakub (5-12-2003)

    #793238

    ika

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    Włączył się
    ze 3 razy. Raz jak Igor miał tydzień, dwa razy w nocy. Igor był malutki a „czułość” monitora ciązko było tak ustalić by nie reagował na chodzenie obok po podłodze a reagował na oddech. Moze to było nic, moze oddech małego był akutrat płyki lub wolny na skutek snu.. w każdym razie dziekuje Bogu, ze miałam monitor bo jednak wiedziałam, ze pilnuje go w nocy bym ja mogła spać w miarę spokojnie – wiedziałm, ze działa i nawet jeśli ma sie właczyć a wszystko jest ok to wolę to niz by się nie właczył a była by taka potrzeba. Nadal używamy i gdy Igor spi dłużej zawsze mrugające zielone światełko działa na mnie uspokajająco. ( mamy też angelcare)
    Nie stresuj się tylko ewentualnie sprawdz – czy czasem lampeczka nie mruga na żółto ( jeśłi masz angelcare) – jęśli tak to przyczyną moze być słaby sygnał, zbytnie odsunięcie sie od czujników małego ciałka itp
    Pozdrawiam serdecznie i życzę nigdy wiecej takich strachów

    ika i Igor 01.04.2004

    #793239

    ala25

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    sledzę forum juz od dawna i wiele razy czytałam o fałszywych alarmach.


    Ala i Filipek
    ur 29.07.2003

    #793240

    rita25

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    Tak, chyba ze 4 razy w ciagu 14 miesiecy. Za każdym razem podrywałam Sonię do góry , na szcęście okazywało sie , ze wszystko gra. Stres co nie miara.
    Dobrze, ze ja byłam wtedy w domu, bo jak alearm sie w łaczył., mój mąz podbiegł do łózeczka , wyłaczył go i położył sie spac. Na Sonie nawet nie spojrzał, zakręt jeden 🙂
    Oczywiscie ja juz stałam obok i badałam czy wszystko ok, a on zaspany nawet nie wiedział co zrobił:)

    rita25 i Sonia 03.07.03



    #793241

    gosiagl

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    Ikkuniu, gdzie kupiłaś ten monitor i ile kosztował?
    Pozdrawiam

    Gosia i moje skarby-Ania i Michas 04.01.2005

    #793242

    ika

    Re: włączył się nam monitor oddechu…

    Gosiu od gościa z allegro – sprzedawał nowe za bardzo atrakcyjną cenę. My umówiliśmy się poza allegro( był z Katowic lub okolic) i sprzedał nam za 320 – 310 zł. Łącznie z dowozem do domu, podbiciem gwarancji i pokazaniem jak działa. Kurcze.. ponieważ nie robiliśmy z nim „legalnych allegrowych” interesów niestety nie mam jego nicka
    A jak tam Twoje biliźniaki i jak na nie reaguje kicia?
    Pozdrawiam gorąco

    ika i Igor 01.04.2004

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close