Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #59098

    gocha1

    I wytrzymalismy z mezem 10 minut! A wlasciwie to on skapitulowal, choc przyznam, ze mi tez strasznie ciezko bylo. Maly darl sie, jakby go zarzynali, az drgawek dostal, czy to tak mialo byc? Bralam go na rece (pionowo) i tulilam az sie (w miare) uspokoi, ale niestety 🙁
    Co tu zrobic, zeby sam zasypial? Teraz albo cycus, albo kolysanie. W nocy spi, budzi sie co dwie godziny na cycusia, zje i od razu zasypia. W dzien niestety kolysanie.
    Czy nauczy sie pozniej w miare sam zasypiac? Np rzy spiewaniu kolysanek? Czy mam teraz kontynuowac (i przede wszystkim wytrwac) nauczanie zasypiania? Mamy, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami.


    Gocha i Szymuś 3.08.04

    #754960

    justborn

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    rety, Twój synek jest jeszcze taki malutki. wytrzymajcie jeszcze troszke z tym uczeniem go ‚samodzielności’. on teraz potrzebuje dużo ciepła i miłości a nie wrzasku do drgawek przy nauce zasypiania. my próbowaliśmy uczyć Kube zasypiać w łóżeczku ale skonczyło się na nerwicy – teraz często budzi się w nocy z płaczem i nie daje się uspokoić. mam wrażenie, że te nasze eksperymenty są jedną z przyczyn takiego zachowania. Kuba śpi z nami w łóżku, usypiał przy cycu, teraz przy butli i jesteśmy bardzo szczęśliwi widząc jak odpływa trzymając nas za włosy czy przytulając się do nas…



    #754961

    justborn

    P.S.

    a zaklinaczkę widziałam raz i uważam, że to jakaś nawiedzona baba próbująca tresować dzieci jak psy…

    #754962

    krzemianka

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Gosiu, jestem przeciwniczką drastycznych metod.
    Igorek też należał do dzieci, ktore usypialy na rękach, albo przy cycu, później butelce. Nie starałam się go od tego oduczać, przyszła taka pora, że zasypia sam, wystarczy trochę go posmyrać, ew. przykryć. Doszedł do tego sam. Może dorósł?
    Szymonek jest przecież jeszcze malutki, potrzebuje bliskości. Myślę, że trzeba przeczekać ten okres… Dojrzeje do samodzielnego zasypiania, może nawet obejdzie się bez kołysanek?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #754963

    gocha1

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    :((( Nie straszcie mnie 🙁 Az mi teraz glupio. Naczytalam sie i naogladalam zaklinaczki, kupilam nawet jej ksiazke. W jakims poscie wyczytalam – im wczesniej tym lepiej, bo jak dziecko starsze to juz bardzo ciezko jest nauczyc usypiac. Ale po tym co sie dzialo, macie racje. Przeciez nie jest tak zle, czasami 5 min i usnie, czasami 15 (na rekach), ale usnie. Ja naprawwde przy tej dzisiejszej probie go bardzo tulilam, glaskalam, mowilam do niego i podnosilam, a on bidulek spazmow dostal. Juz tego nie zrobie…. 🙁


    Gocha i Szymuś 3.08.04

    #754964

    suzzie

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    a ja właśnie metodą Zaklinaczki nauczyłam swojego Misia samodzielnego zasypiania….miał wtedy niecałe trzy miesiące.
    serce bolało mnie strasznie słysząc jak płacze…. Na szczęście nauka trwała tylko/aż 1,5 dnia….pierwszy raz był oczywiście najgorszy – Miś usypiał prawie dwie godziny a spał 20 min….wątpiłam czy ma to jakikolwiek sens? Jednak z każdą następną próbą było coraz lepiej…
    Obecnie śpi w nocy 11 godzin (z przerwą na karmienie przez sen około 2) a w dzień ma trzy drzemki po 1,5 do 2 godzin.
    Zyczę wytrwałości!!! i wierzę że się opłaci tak jak nam….

    pozdrawiam Zuzia

    PS: warto przeczytać najpierw książkę Zaklinaczki „Język niemowląt” do nabycia na http://www.kdc.pl

    Michał (11.08.2004)



    #754965

    krzemianka

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Zaklinaczka to „guru” wielu mam, śmiem przypuszczać.
    Moim nie jest na pewno. Ta pani nie jest dla mnie wyrocznią w kwestii wychowywania dzieci.

    Jak juz pisalam – moje starsze dziecko NIGDY nie było uczone usypiania, a robi to bez problemu…

    Gosiu, tul tego swojego synka ile sie da – ten czas tak szybko mija…


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #754966

    koliber

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Gosiu, mam ten sam problrm, bo Filip zasypia tylko przy cycusiu. Nie próbowałam narazie metody zaklinaczki, ale tylko ze względu na męża, bo wiem, że by nie wytrzymał i dzieciak pewnie napłakałby się na darmo, a mąż potem i tak by wymiękł … i sama też się trochę wałam, bo trudno wytrzymać płacz dziecka, nawet , jak się wię, że się chce dobrze (ostatecznie kiedyś skończy się cycuś, i co wtedy?).
    Któraś z mam napisała, że kiedyś przyjdzie czas, ze dziecko dorośnie do zasypiania samemu. Mam też taką nadzieję, tylko zastanawiam się kiedy to nastąpi, bo Filip ma już jedenasty miesiąc i nic w tym względzie się nie zmieniło i boję się, że w ten sposób będziemy się „bujać” nie wiem jak długo – jeszcze rok, dwa? Filip też budzi się w nocy co dwie godziny. Dla mnie to jest straszne, wyobraź sobie, że o 11 miesięcy ani razy się nie wyspałam, jestem u kresu sił i nie wiem, co dalej, czy zacisnąć zęby i próbować czy męczyć się dalej…

    pozdrawiam – Gośka i Filipek (15.02.04)

    #754967

    justborn

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    ja mam ten sam problem już od prawie roku, ale wierzę w to, że z każdym dniem zbliżamy się do momentu kiedy Kuba zacznie usypiać sam w swoim łóżeczku i przesypiać całe noce. i wiem, że wtedy pomimo ulgi ze spaniem będzie mi brakowało przytulania się do niego i jego błogości w oczach kiedy usypia wtulony w nas. próbowałam tych metod, wytrzymywałam po 2 godziny jego histerycznego płaczu, ale później kolejne 2 godziny uspokajałam Kubę i nie chcę już tego powtarzać. może niektóre dzieci dobrze reagują na taką tresurę, ale są też takie, dla których kończy się ona nadszarpnięciem psychiki…

    #754968

    annak26

    Re: W?as´nie próbowalis´my metody zaklinaczki

    Zgadzam sie z Toba. zasypianie z dzieckiem to super sprawa. Jeszcze kiedyc zatesknimy za tym!! Prawda?

    Pozdrawiamy Ania &



    #754969

    kmw

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Nie znam tej Pani Zaklinaczki ale chyba jest popularna skoro tyle tu o niej mowiono. Po tym co piszesz wnioskuje, ze to jedna z tych drastyczniejszych metod usypiania maluszkow. My przszlismy juz wiele etapow spania i zasypiania – Kubus ma 6.5 miesiaca – od spania na „nas” (rekach, brzuchu), przez spiewanie, kolysanki, przytulanki, zasypianie przy cycu, samodzielne zasypianie przytulajac sie do misia (do czasu az nie zaczely wychodzic zabki). W tej chwili jestesmy na etapie zasypiania w lozeczku… i przenoszenia sie w nocy do lozka mamy i taty (no, czyli nas oczywiscie). Jestesmy troszke zmeczeni tym, bo maly z nami spi 6 godzin bez budzenia a w lozeczku budzi sie co 2 godziny i trudno mu pozniej zasnac. W dzieni spi 2 drzemki na spacerku a jedna w domu (bardzo krotko).
    Dzieci zmieniaja sie z dnia na dzien, zaskakujac Nas ogromnie. Miejmy nadzieje, ze Nasze pociechy dadza nam chwile wytchnienia i prblemy z zasypianiem, spaniem itd mina bardzo szybko.
    Pozdrowienia dla slicznego chlopczyka (super fotka !!!)


    Karina i Kubus <10.06.2004>

    #754970

    agentka03

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    gabi zasypiała przyc cycu, potem przy smoczku, teraz przy butli…spi z nami…od urodzenia..nie wyobrazam sobie inaczej..UWIELBIAM to małe ciepłe ciałko wtulone we mnie..do pracy wstaje o 5:00 rano..w nocy mam w zaleznosci- 0, 1, czasem 4 pobudki…-picie herbatki 🙂 jest ciezko,a le jakos zyje 🙂 początkowo byłam lekko nieprzytomna , ale jakos przywykłam…teraz zaczne ją chyba odkładac podczas dziennych dzrzemek do kojca, bo zaczyna mi we snie wędrowac po łozku i czasem wisi na krawedzi, jak wchodze sprawdzic jak spi…boje sie o nią ze kiedys mi fiknie, jak bedzie tak dalej wedrowac…

    tak jak piszą dziewczyny…są dzieci, które sie szybko uczą tej metody, a są takie, ze są na nią odporne ..ja NIE BEDE gabka uczyc zasypiac ..sama sie nauczy..ufam jej 🙂 ja bym tego nie wtrzymała…

    buzka

    ola i gabunia 05/06/04

    ps. a twoj synus gosiu MOIM ZDANIEM za malenki jest na takie eksperymenty…odpusc mu na razie.



    #754971

    gocha1

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Dziekuje wam dziewczyny. Nie bede eksperymentowac. Co najwyzej z butelka wody w nocy 🙂 Ale to pozniej, jak przejdzie na sztuczne mleko i kaszki calkowicie – jezeli oczywiscie bedzie sie budzil w nocy (mam nadzieje, ze nie :)).
    Dobrze, ze te nasze dzieciaczki takie kochane są, bo czasami ciezko juz z nimi wytrzymac, z tym spaniem – nie spaniem, usypianiem, karmieniem i w ogole. Sama sobie sie dziwie skad mam tyle sily po ledwo przespanej nocy. Pozdrowka.


    Gocha i Szymuś 3.08.04

    #754972

    kulki

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Łucja miała 9 miesięcy jak powiedziałam stop nocnym pobudkom. I choć wcześniej usypiała tylko przy cycu wystarczyła mi jedna noc + Nan 2R z butelki, żeby zaczęła spać ładnie. Nie miałam żadnych problemów (a też myślałam, że będzie horror).
    Jestem przeciwniczką zbyt wczesnego „tresowania” dzieci – jak nie jest gotowy to mu odpuść. Nic na siłę. Uważam, że dobrze pewne zwyczaje spróbować wprowadzić przed roczkiem, ale też nie za wcześnie.

    Kinga i Łucyjka (10,5 m-cy)

    #754973

    maxia

    Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    Witaj Siostro!
    Mój Adaś (z 11lutego) też zasypia tylko przy cycusiu. Idzie spać ok.20.30 przekładam do łóżeczka i śpi tam do 12,1 w nocy , a potem się budzi i budzi więc go biorę do siebie do łóżka. I też powoli tracę nadzieją,że kiedyś jeszcze prześpię całą noc…
    A żeby było jasne do łóżeczka przekładam go dopiero od miesiąca ( mąż się zbuntował zawłaszczeniem łóżka i mnie)
    Pozdrawiam serdecznie
    Maxia i Adaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close