Własny biznes

Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

26 odpowiedzi na pytanie: Własny biznes

inez1303 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

ooo to jeśli można to chętnie się podłączę :Fiu fiu:
Bo temat tez mnie baaardzo interesuje, kilka miesięcy temu miałam rozkręcić własny biznes, ale wróciłam na studia – więc “kariera” 😉 musiała trochę poczekać … ale znów intensywnie nad tym myślę :Hmmm…::Hmmm…:

awkaminska Dodane ponad rok temu,

plus własnego biznesu jak się ma dzieci: żadna szefowa nie spojży jak na chorą psyhicznie że masz 3 dzieci ;)… nietłumaczysz się jak lecisz z dzieckiem do lekarza, jak dziecko rano zwymituje zostawiasz je w domu a nie wysyłasz do szkoły/przedszkola (bo co w pracy powiedzą jak znowu będziesz na zwolnieniu na chore dziecko)…..

minusy: nie licz na to że o tej samej porze co miesiąć wpłynie pensja, 10 musisz zapłacić ZUS nawet jak nie masz pieniędzy…

inez1303 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:plus własnego biznesu …
a można wiedzieć jaki interesik prowadzisz?

bib Dodane ponad rok temu,

Jak dla mnie to najwiekszym plusem bylo to, ze moglam sobie wybierac rodzaj pracy i jak potrzebowalam wolne to mialam.
Niestety u nas najwiekszym zagrozeniem dla wlasnego biznesu jest ZUS, bo jak nie masz pieniedzy to i tak musisz zaplacic. Inaczej scigaja cie komornicy. I niestety wlasny biznes to praca cala dobe, przynajmniej ja tak mialam. Jak wracalam od klienta to w domu planowalam co bede robila na drugi dzien, albo szukalam nowych klientow lub sie douczalam.
Ale powiem szczerze, ze bylam zadowolona mimo czasem bardzo ciezkich warunkow pracy- zajmowalam sie wykonczeniami wnetrz. Bylam zalezna tylko od siebie, rachunek byl prosty – jak nie zrobilam to nie mialam pieniedzy. Nie wiem jaki biznes planujesz ale jesli masz sile troche powalczyc to warto to zrobic. I trzymam :Kciuki: zeby sie udalo.
Jak masz konkretne pytania to pisz, mysle, ze doswiadczone mamy pomoga 🙂

honey Dodane ponad rok temu,

o to są tu jakieś biznesłumeny 😉 już się bałam, że na całym forum ani jednej! 😉
dziewczyny a napiszcie jak wyglądały Wasze początki, od czego zacząć, jak się już ma pomysł mniej więcej co by to mogło być? z czym się borykałyście najbardziej na początku?

efik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:plus własnego biznesu jak się ma dzieci: żadna szefowa nie spojży jak na chorą psyhicznie że masz 3 dzieci ;)… nietłumaczysz się jak lecisz z dzieckiem do lekarza, jak dziecko rano zwymituje zostawiasz je w domu a nie wysyłasz do szkoły/przedszkola (bo co w pracy powiedzą jak znowu będziesz na zwolnieniu na chore dziecko)…..

minusy: nie licz na to że o tej samej porze co miesiąć wpłynie pensja, 10 musisz zapłacić ZUS nawet jak nie masz pieniędzy…

no to sie podpisze pod szanowną koleżanką “rencami i nogami”
jest minus – jak chcesz mieć urlop to najpierw musisz sobie na ten wolny czas zarobić:) i w czasie urlopu niestety nie zarabiasz….
skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….

bib Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez efik:no to sie podpisze pod szanowną koleżanką “rencami i nogami”
jest minus – jak chcesz mieć urlop to najpierw musisz sobie na ten wolny czas zarobić:) i w czasie urlopu niestety nie zarabiasz….
skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….

Dokladnie o urlopie mozna pomarzyc, ja robilam w budowlance i latem mialam pelnie sezonu.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

studio graficzno-ilustartorskie, pracuję w domu, a posiadanie dzieci jest atutem bo gro mojej pracy to ilustarcje dla dzieci (a ja znam ich upodobania).

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez efik:skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….
znam ten ból…. ale jak chcę to przy łądnej pogodzie zawsze mogę sobie “w trakcie pracy” zrobić przerwę na rower, wyjść do ogródka itp….

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

Zacznij od tego co chcesz robić.
Jak już wymyślisz sprawdź rynek – jakie jest zapotrzebowanie na tego typu usługi, czy przypadkiem nie ma przesycenia już.
Potem zrób biznes plan.
No i jak Ci wyjdzie że nadal to się opłaca to działaj 🙂
Na otworzenie działalności spróbuj z UP, Unii, gminy wyciągnąć jak najwięcej kasy 🙂

A co do plusów i minusów – sporo zależy też od charakteru działalności – czy to jest “domowa produkcja” – biżuteria, kartki okolicznościowe czy “usługi” – korepetycje, robienie paznokci czy “handel”.
Jak coś produkujesz to godziny pracy dostosowujesz pod siebie – to spory plus.
Ale jak świadczysz usługi, to się raczej do klientów musisz dopasować, więc z tą elastycznością czasowa różnie może być.

A poza tym jak piszą dziewczyny – zarabiasz czy nie – ZUS płacić trzeba.
Zapomnij o urlopie – nie pracujesz = nie zarabiasz.
Zwolnienie lekarskie, macierzyński – kasę z ZUSu dostaniesz, ale wypadasz z rynku.

Nie ma tego luksusu, że o 15 czy 16 zamykasz drzwi biura, masz pracę gdzieś i oddajesz się swojemu życiu, przyjemnościom. Cały czas Twoje myśli zajmuje skąd zdobyć nowych klientów, co zrobić, żeby więcej zarobić. No i nie masz tego luksusu, ze może nie za duża, ale stała pensja co miesiąc wpłynie CI na konto. Nigdy nie przewidzisz ile zarobisz w danym miesiącu, mimo dobrego biznesplanu.

Ale masz za to satysfakcję z posiadania “czegoś swojego”, złudne uczucie “bycia panem swojego czasu pracy”.

Ja bym pracy etatowej nie rzuciła dla własnego biznesu.
Jak dla mnie za duże ryzyko, za dużo niepewności. Nerwowo bym się wykończyła myśląc czy zarobię w danym miesiącu czy nie.
Wybrałam rozwiązanie pośrednie. Działalność oprócz pracy na etacie.
Znacząco mniejsze comiesięczne składki obowiązkowe, ale za to w sumie pracuję 7 dni w tygodniu po sporo godzin dziennie.
Dochód z działalności traktuję jako dodatkowy (taki bonus), jak w danym miesiącu nic nie zarobię, to nie płaczę, co miesiąc mi pensja etatowa na konto wpływa.
No i mam taki profil działalności, że są miesiące “martwe” i wtedy jadę na urlop.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Ja bym pracy etatowej nie rzuciła dla własnego biznesu.

5 lat temu powiedziała bym że bym nigdy nie rzuciła bym etatu….. teraz cieszę się że nie miałam innego wyjścia… ale mój biznes to moja pasja ja wiem że im będę lepsza w tym co robię tym będzie lepiej….

honey Dodane ponad rok temu,

zuzelka wielkie dzieki za b. ciekawy post! 🙂
jeśli się ma sklep internetowy np. to można etatu nie rzucać, to fakt… pewnie w przypadku niektórych usług też nie musi to być konieczne…

a to nie jest tak, że nawet jak się na etacie pracuje to dodatkowo z tytułu działalności ZUS trzeba płacić?

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:5 lat temu powiedziała bym że bym nigdy nie rzuciła bym etatu….. teraz cieszę się że nie miałam innego wyjścia… ale mój biznes to moja pasja ja wiem że im będę lepsza w tym co robię tym będzie lepiej….
Teraz pewnie osiągnęłaś już stabilizację finansową, ale czy na początku nie obawiałaś się tej niepewności finansowej?

Ja tez nie rzucam dlatego etatu, że mam tylu klientów, że jestem ich w stanie “obsłużyć” popołudniami, wieczorami w weekendy.
Gdyby było ich tylu, ze bym się nie wyrabiała, to bym pewnie pomyślała o rezygnacji z etatu lub jego redukcji, ale jak na razie mimo że szukam, doszłam do pewnej ilości i mur.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:zuzelka wielkie dzieki za b. ciekawy post! 🙂
jeśli się ma sklep internetowy np. to można etatu nie rzucać, to fakt… pewnie w przypadku niektórych usług też nie musi to być konieczne…

a to nie jest tak, że nawet jak się na etacie pracuje to dodatkowo z tytułu działalności ZUS trzeba płacić?
jeśli dobrze pamiętam, to płacę tylko składkę zdrowotną
składka na emeryturę i rentę jest dobrowolna w moim przypadku i jej nie płacę

honey Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:jeśli dobrze pamiętam, to płacę tylko składkę zdrowotną
składka na emeryturę i rentę jest dobrowolna w moim przypadku i jej nie płacę

o to dobrze wiedzieć. aczkolwiek tak czy siak, kasują Cię jednak dwukrotnie za to samo, a na jakość usług zdrowotnych to nie wpływa nijak… ehhh ale to temat rzeka 😉

a biznes plan napisałaś sama czy korzystałaś z jakiejś pomocy?

no i jeszcze o sposób zdobycia pierwszych klientów chciałam podpytać – jakimi kanałami ich szukałaś? Ty jesteś usługi czy handel?

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:o to dobrze wiedzieć. aczkolwiek tak czy siak, kasują Cię jednak dwukrotnie za to samo, a na jakość usług zdrowotnych to nie wpływa nijak… ehhh ale to temat rzeka 😉

a biznes plan napisałaś sama czy korzystałaś z jakiejś pomocy?

no i jeszcze o sposób zdobycia pierwszych klientów chciałam podpytać – jakimi kanałami ich szukałaś? Ty jesteś usługi czy handel?
mam działalność “kilkuprofilową” 🙂
nie brałam żadnych dofinansowań z unii czy urzędu pracy, więc nie potrzebowałam profesjonalnego biznesplanu
raczej sama dla siebie go zrobiłam – tabelkę – koszty i prognozowane zyski po własnej analizie rynku, no i wyszło mi że warto się tym zająć

ja jestem usługi 🙂

klientów szukałam dając ogłoszenia
– dla usługi numer jeden okazało się, że najskuteczniejsze są ogłoszenia na przystankach, słupach. “oplakatowanie” solidne miasta to jest ciężka praca fizyczna, na którą mnóstwo czasu poświęcam. No ale reklama dźwignią biznesu.
– dla usługi numer dwa sprawdziły się tylko ogłoszenia w necie

W przypadku obu usług klienci mnie nie polecają znajomym, bo raczej mało kto się chwali, że z takich usług korzysta.

– usługa nr trzy – zero reklamy, “samo wyszło”, pierwszy klient – mój znajomy – polecił swoim znajomym, ci kolejnym i się kręci 🙂

rybcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Zacznij od tego co chcesz robić.
Jak już wymyślisz sprawdź rynek – jakie jest zapotrzebowanie na tego typu usługi, czy przypadkiem nie ma przesycenia już.
Potem zrób biznes plan.
No i jak Ci wyjdzie że nadal to się opłaca to działaj 🙂
Na otworzenie działalności spróbuj z UP, Unii, gminy wyciągnąć jak najwięcej kasy 🙂

A co do plusów i minusów – sporo zależy też od charakteru działalności – czy to jest “domowa produkcja” – biżuteria, kartki okolicznościowe czy “usługi” – korepetycje, robienie paznokci czy “handel”.
Jak coś produkujesz to godziny pracy dostosowujesz pod siebie – to spory plus.
Ale jak świadczysz usługi, to się raczej do klientów musisz dopasować, więc z tą elastycznością czasowa różnie może być.

A poza tym jak piszą dziewczyny – zarabiasz czy nie – ZUS płacić trzeba.
Zapomnij o urlopie – nie pracujesz = nie zarabiasz.
Zwolnienie lekarskie, macierzyński – kasę z ZUSu dostaniesz, ale wypadasz z rynku.

Nie ma tego luksusu, że o 15 czy 16 zamykasz drzwi biura, masz pracę gdzieś i oddajesz się swojemu życiu, przyjemnościom. Cały czas Twoje myśli zajmuje skąd zdobyć nowych klientów, co zrobić, żeby więcej zarobić. No i nie masz tego luksusu, ze może nie za duża, ale stała pensja co miesiąc wpłynie CI na konto. Nigdy nie przewidzisz ile zarobisz w danym miesiącu, mimo dobrego biznesplanu.

Ale masz za to satysfakcję z posiadania “czegoś swojego”, złudne uczucie “bycia panem swojego czasu pracy”.

Ja bym pracy etatowej nie rzuciła dla własnego biznesu.
Jak dla mnie za duże ryzyko, za dużo niepewności. Nerwowo bym się wykończyła myśląc czy zarobię w danym miesiącu czy nie.Wybrałam rozwiązanie pośrednie. Działalność oprócz pracy na etacie.
Znacząco mniejsze comiesięczne składki obowiązkowe, ale za to w sumie pracuję 7 dni w tygodniu po sporo godzin dziennie.
Dochód z działalności traktuję jako dodatkowy (taki bonus), jak w danym miesiącu nic nie zarobię, to nie płaczę, co miesiąc mi pensja etatowa na konto wpływa.
No i mam taki profil działalności, że są miesiące “martwe” i wtedy jadę na urlop.

Wydaje mi sie, że prowadzenie własnej działalnosci zalezy od charakteru człowieka. Jeden nie jest w stanie pracować u kogoś, inny nie wyobraża sobie mieć na głowie swój własny biznes. Powiem jednak, że ja wykańczałam sie nerwowo pracujac na etatach “pod kims”. Może źle trafiałam, ale taka praca kosztowała mnie wiele nerwów. Teraz pracuje u siebie i moge napisać, że wreszcie odżyłam, że jestem wolna. Oczywiscie jestem bardziej zwiazana jakimiś przepisami itp. kiedys mnie to nie obchodziło, ale mam taki pozytywny stan psychiczny, komfort pracy. Bardzo sobie to cenię. To jeden z plusów w moim przypadku. Wszystko zalezy w sumie od człowieka, branży i innych okolicznosci.

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:
W przypadku obu usług klienci mnie nie polecają znajomym, bo raczej mało kto się chwali, że z takich usług korzysta.

Ale mnie zaciekawiłaś 🙂 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Brenda:Ale mnie zaciekawiłaś 🙂 🙂
🙂
no na przykład gdybym wezwała ekipę do usunięcia karaluchów z mego domu, to bym się znajomym nie chwaliła 🙂

ale to nie to 🙂

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:🙂
no na przykład gdybym wezwała ekipę do usunięcia karaluchów z mego domu, to bym się znajomym nie chwaliła 🙂

ale to nie to 🙂

Zawsze mozna powiedzieć, ze od sąsiadów przeszły, a Ty od razu reagujesz i “na wszelki wypadek” to robisz ;). Taka jestes porzadna i zaradna ! 🙂

honey Dodane ponad rok temu,

mój pomysł na biznes, jest z zupełnie innej branży niż to co obecnie robię zawodowo, to taki mój konik “po godzinach”, tylko brakuje mi bardzo pewności siebie no i jakoś tak caly czas nie mogę się ogarnąć z określeniem granic-dokładnego profilu tej mojej potencjalnej działalności 🙁
czy to zjawisko typowe na tym etapie, czy też zwykłe moje trzęsidupstwo? 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Brenda:Zawsze mozna powiedzieć, ze od sąsiadów przeszły, a Ty od razu reagujesz i “na wszelki wypadek” to robisz ;). Taka jestes porzadna i zaradna ! 🙂
jasne 😀

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:mój pomysł na biznes, jest z zupełnie innej branży niż to co obecnie robię zawodowo, to taki mój konik “po godzinach”, tylko brakuje mi bardzo pewności siebie no i jakoś tak caly czas nie mogę się ogarnąć z określeniem granic-dokładnego profilu tej mojej potencjalnej działalności 🙁
czy to zjawisko typowe na tym etapie, czy też zwykłe moje trzęsidupstwo? 😉

polecam biznesplan
szybko weryfikuje marzenia i pomaga się dookreślić 🙂
zresztą działalność możesz w trakcie modyfikować – zobaczysz z czego są zyski, z czego nie ma

rybcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey.:mój pomysł na biznes, jest z zupełnie innej branży niż to co obecnie robię zawodowo, to taki mój konik “po godzinach”, tylko brakuje mi bardzo pewności siebie no i jakoś tak caly czas nie mogę się ogarnąć z określeniem granic-dokładnego profilu tej mojej potencjalnej działalności 🙁 czy to zjawisko typowe na tym etapie, czy też zwykłe moje trzęsidupstwo? 😉

To się zazwyczaj modyfikuje samo w trakcie. Pracuje sama z mężem. Plany mieliśmy, że ho ho… Tymczasem pewnymi rzeczami sie nie zajmujemy, bo ich ludzie nie chcą, pewnymi, którymi chcielibyśmy sie zajmować też się nie zajmujemy, bo jest nas tylko dwoje – pracowników nie chcemy i nie dajemy poprostu rady. Czasu na wszystko nie starcza. Granice-profil zmieniają sie w czasie, zależnie od zapotrzebowania.

Wybierz sobie cos na początek. Zawsze możesz zmienic profil, czy dołożyc pewne usługi. Według mnie to najlepiej zaczynać mając stały etat, przez jakis czas sie przemęczyć i rozwijac w tym czasie swój biznes. A później zostać tylko z działalnoscia. No ale nie zawsze jest to możliwe.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

działalnośść mam od 3 lat (“5 lat” to miałam namyślize 5 lat temu super pracwoało mi się na etacie redaktora graficznego w “naj”…. i nie w głowie mi było ż emogą mieć 3-kę dzieci…. choć mąż 3 chciał mieć…)… generalnie do stabilonóści mi daleko ale zdaję sobie sparawę dla czego: moje ilustarcje są jeszcze nie takie by złapać więcej klientów (za większą kasę) i mieć płynność zleceniową na szczęście z książki na skiążkę się rozwijam i wiem na 200% że będzie lepiej bo jestem coraz lepsza :)…

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:działalnośść mam od 3 lat (“5 lat” to miałam namyślize 5 lat temu super pracwoało mi się na etacie redaktora graficznego w “naj”…. i nie w głowie mi było ż emogą mieć 3-kę dzieci…. choć mąż 3 chciał mieć…)… generalnie do stabilonóści mi daleko ale zdaję sobie sparawę dla czego: moje ilustarcje są jeszcze nie takie by złapać więcej klientów (za większą kasę) i mieć płynność zleceniową na szczęście z książki na skiążkę się rozwijam i wiem na 200% że będzie lepiej bo jestem coraz lepsza :)…
super 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Własny biznes?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Szklany stół ???
Dziewczyny mam zamiar kupić stół do jadalni i ciężko zastanawiam sie nad szklanym jestem ciekawa waszych opinii,jak sie sprawdza itp. gdyby nie to że mam 14miesięcznego synka to kupiłam bym
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
hashimoto a szansa na ciążę
hej, mam wysokie przeciwciała tarczycowe 239,6 norma do 34 tsh3 6,82 norma od 0,5 do 4,6 w badaniu surowicy wykryto przeciwciała przeciwjądrowe ANA o typie świecenia ziarnistym w mianie 1:100
Czytaj dalej