Własny biznes

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #107751

    honey

    Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
    Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

    #4463760

    inez1303

    Zamieszczone przez honey.
    Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
    Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

    ooo to jeśli można to chętnie się podłączę :Fiu fiu:
    Bo temat tez mnie baaardzo interesuje, kilka miesięcy temu miałam rozkręcić własny biznes, ale wróciłam na studia – więc „kariera” 😉 musiała trochę poczekać … ale znów intensywnie nad tym myślę :Hmmm…::Hmmm…:



    #4463761

    awkaminska

    plus własnego biznesu jak się ma dzieci: żadna szefowa nie spojży jak na chorą psyhicznie że masz 3 dzieci ;)… nietłumaczysz się jak lecisz z dzieckiem do lekarza, jak dziecko rano zwymituje zostawiasz je w domu a nie wysyłasz do szkoły/przedszkola (bo co w pracy powiedzą jak znowu będziesz na zwolnieniu na chore dziecko)…..

    minusy: nie licz na to że o tej samej porze co miesiąć wpłynie pensja, 10 musisz zapłacić ZUS nawet jak nie masz pieniędzy…

    #4463762

    inez1303

    Zamieszczone przez awkaminska
    plus własnego biznesu …

    a można wiedzieć jaki interesik prowadzisz?

    #4463763

    bib

    Jak dla mnie to najwiekszym plusem bylo to, ze moglam sobie wybierac rodzaj pracy i jak potrzebowalam wolne to mialam.
    Niestety u nas najwiekszym zagrozeniem dla wlasnego biznesu jest ZUS, bo jak nie masz pieniedzy to i tak musisz zaplacic. Inaczej scigaja cie komornicy. I niestety wlasny biznes to praca cala dobe, przynajmniej ja tak mialam. Jak wracalam od klienta to w domu planowalam co bede robila na drugi dzien, albo szukalam nowych klientow lub sie douczalam.
    Ale powiem szczerze, ze bylam zadowolona mimo czasem bardzo ciezkich warunkow pracy- zajmowalam sie wykonczeniami wnetrz. Bylam zalezna tylko od siebie, rachunek byl prosty – jak nie zrobilam to nie mialam pieniedzy. Nie wiem jaki biznes planujesz ale jesli masz sile troche powalczyc to warto to zrobic. I trzymam :Kciuki: zeby sie udalo.
    Jak masz konkretne pytania to pisz, mysle, ze doswiadczone mamy pomoga 🙂

    #4463764

    honey

    o to są tu jakieś biznesłumeny 😉 już się bałam, że na całym forum ani jednej! 😉
    dziewczyny a napiszcie jak wyglądały Wasze początki, od czego zacząć, jak się już ma pomysł mniej więcej co by to mogło być? z czym się borykałyście najbardziej na początku?



    #4463765

    efik

    Zamieszczone przez awkaminska
    plus własnego biznesu jak się ma dzieci: żadna szefowa nie spojży jak na chorą psyhicznie że masz 3 dzieci ;)… nietłumaczysz się jak lecisz z dzieckiem do lekarza, jak dziecko rano zwymituje zostawiasz je w domu a nie wysyłasz do szkoły/przedszkola (bo co w pracy powiedzą jak znowu będziesz na zwolnieniu na chore dziecko)…..

    minusy: nie licz na to że o tej samej porze co miesiąć wpłynie pensja, 10 musisz zapłacić ZUS nawet jak nie masz pieniędzy…

    no to sie podpisze pod szanowną koleżanką „rencami i nogami”
    jest minus – jak chcesz mieć urlop to najpierw musisz sobie na ten wolny czas zarobić:) i w czasie urlopu niestety nie zarabiasz….
    skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….

    #4463766

    bib

    Zamieszczone przez efik
    no to sie podpisze pod szanowną koleżanką „rencami i nogami”
    jest minus – jak chcesz mieć urlop to najpierw musisz sobie na ten wolny czas zarobić:) i w czasie urlopu niestety nie zarabiasz….
    skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….

    Dokladnie o urlopie mozna pomarzyc, ja robilam w budowlance i latem mialam pelnie sezonu.

    #4463767

    awkaminska

    studio graficzno-ilustartorskie, pracuję w domu, a posiadanie dzieci jest atutem bo gro mojej pracy to ilustarcje dla dzieci (a ja znam ich upodobania).

    #4463768

    awkaminska

    Zamieszczone przez efik
    skutkiem czego ja na urlopie dłuższym niż 3 dni nie byłam od 2004roku…. czyli od chwili gdy założyliśmy firmę….

    znam ten ból…. ale jak chcę to przy łądnej pogodzie zawsze mogę sobie „w trakcie pracy” zrobić przerwę na rower, wyjść do ogródka itp….



    #4463769

    zuzel

    Zamieszczone przez honey.
    Przymierzam się… zielonam jeszcze, no i boje się trochę, ale marze o czyms własnym bardzo.
    Może znajda się tu jakieś biznes-mamy, które podzielą się doświadczeniem, posłużą dobrą radą i utwierdzą w przekonaniu że warto? 😉

    Zacznij od tego co chcesz robić.
    Jak już wymyślisz sprawdź rynek – jakie jest zapotrzebowanie na tego typu usługi, czy przypadkiem nie ma przesycenia już.
    Potem zrób biznes plan.
    No i jak Ci wyjdzie że nadal to się opłaca to działaj 🙂
    Na otworzenie działalności spróbuj z UP, Unii, gminy wyciągnąć jak najwięcej kasy 🙂

    A co do plusów i minusów – sporo zależy też od charakteru działalności – czy to jest „domowa produkcja” – biżuteria, kartki okolicznościowe czy „usługi” – korepetycje, robienie paznokci czy „handel”.
    Jak coś produkujesz to godziny pracy dostosowujesz pod siebie – to spory plus.
    Ale jak świadczysz usługi, to się raczej do klientów musisz dopasować, więc z tą elastycznością czasowa różnie może być.

    A poza tym jak piszą dziewczyny – zarabiasz czy nie – ZUS płacić trzeba.
    Zapomnij o urlopie – nie pracujesz = nie zarabiasz.
    Zwolnienie lekarskie, macierzyński – kasę z ZUSu dostaniesz, ale wypadasz z rynku.

    Nie ma tego luksusu, że o 15 czy 16 zamykasz drzwi biura, masz pracę gdzieś i oddajesz się swojemu życiu, przyjemnościom. Cały czas Twoje myśli zajmuje skąd zdobyć nowych klientów, co zrobić, żeby więcej zarobić. No i nie masz tego luksusu, ze może nie za duża, ale stała pensja co miesiąc wpłynie CI na konto. Nigdy nie przewidzisz ile zarobisz w danym miesiącu, mimo dobrego biznesplanu.

    Ale masz za to satysfakcję z posiadania „czegoś swojego”, złudne uczucie „bycia panem swojego czasu pracy”.

    Ja bym pracy etatowej nie rzuciła dla własnego biznesu.
    Jak dla mnie za duże ryzyko, za dużo niepewności. Nerwowo bym się wykończyła myśląc czy zarobię w danym miesiącu czy nie.
    Wybrałam rozwiązanie pośrednie. Działalność oprócz pracy na etacie.
    Znacząco mniejsze comiesięczne składki obowiązkowe, ale za to w sumie pracuję 7 dni w tygodniu po sporo godzin dziennie.
    Dochód z działalności traktuję jako dodatkowy (taki bonus), jak w danym miesiącu nic nie zarobię, to nie płaczę, co miesiąc mi pensja etatowa na konto wpływa.
    No i mam taki profil działalności, że są miesiące „martwe” i wtedy jadę na urlop.

    #4463770

    awkaminska

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Ja bym pracy etatowej nie rzuciła dla własnego biznesu.

    5 lat temu powiedziała bym że bym nigdy nie rzuciła bym etatu….. teraz cieszę się że nie miałam innego wyjścia… ale mój biznes to moja pasja ja wiem że im będę lepsza w tym co robię tym będzie lepiej….



    #4463771

    honey

    zuzelka wielkie dzieki za b. ciekawy post! 🙂
    jeśli się ma sklep internetowy np. to można etatu nie rzucać, to fakt… pewnie w przypadku niektórych usług też nie musi to być konieczne…

    a to nie jest tak, że nawet jak się na etacie pracuje to dodatkowo z tytułu działalności ZUS trzeba płacić?

    #4463772

    zuzel

    Zamieszczone przez awkaminska
    5 lat temu powiedziała bym że bym nigdy nie rzuciła bym etatu….. teraz cieszę się że nie miałam innego wyjścia… ale mój biznes to moja pasja ja wiem że im będę lepsza w tym co robię tym będzie lepiej….

    Teraz pewnie osiągnęłaś już stabilizację finansową, ale czy na początku nie obawiałaś się tej niepewności finansowej?

    Ja tez nie rzucam dlatego etatu, że mam tylu klientów, że jestem ich w stanie „obsłużyć” popołudniami, wieczorami w weekendy.
    Gdyby było ich tylu, ze bym się nie wyrabiała, to bym pewnie pomyślała o rezygnacji z etatu lub jego redukcji, ale jak na razie mimo że szukam, doszłam do pewnej ilości i mur.

    #4463773

    zuzel

    Zamieszczone przez honey.
    zuzelka wielkie dzieki za b. ciekawy post! 🙂
    jeśli się ma sklep internetowy np. to można etatu nie rzucać, to fakt… pewnie w przypadku niektórych usług też nie musi to być konieczne…

    a to nie jest tak, że nawet jak się na etacie pracuje to dodatkowo z tytułu działalności ZUS trzeba płacić?

    jeśli dobrze pamiętam, to płacę tylko składkę zdrowotną
    składka na emeryturę i rentę jest dobrowolna w moim przypadku i jej nie płacę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close