własny biznes

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #106330

    ewelkaxy

    No własnie jak w tytule, gdybyście miały kase na „rozkęcenie” co to by był za biznes… zainspirowała mnie koleżanka, otworzyła cudną małą kwiaciarenkę 🙂

    … ja gdybym miała kase otworzyłabym taką księgarnio-kawiarnie … klimat starych książek … wszędzie pachnąca kawa etc … tylko czy w dobie gier komputerowcyh to byłby dochodowy biznes … 🙁

    #3958061

    mamia

    :Hmmm…: nie wiem, czy byłby to biznes „dochodowy”, ale jak dla mnie BĄBA:Wow!:

    Prawie czuję ten zapach kawy…półki z książkami… i tymi starymi, z pożółkniętymi kartkami…ale i komiksy – całe sterty!

    Eh… mam nadzieję, że byłoby to gdzieś niedaleko miejsca gdzie mieszkam, meldowałabym się codziennie…choć na łyk zaczytanej kawy:-)



    #3958062

    Anonim

    trafiłaś z pytniem

    ja narawdę ciężko się nad tym zastanawiam

    ale, z doświadczeń znajomych, w knajpkę chyba bym nie inwestowała
    w handel też

    myślałam o produkcji czegoś

    #3958063

    yoko

    nie byłby…
    W łodzi się taki zwinął.

    #3958064

    gevalia2006

    Moim zdaniem w dzisiejszych czasach , aż strach coś otwierać ;( obserwując widzę jak wszystko upada 🙁

    #3958065

    ewelkaxy

    Zamieszczone przez bruni
    nie byłby…
    W łodzi się taki zwinął.

    no własnie … więc jak wygram w totka to będę tam siedzieć nie dla kasy a dla przyjemności 🙂

    … tak i sterty komiksów 🙂

    a teraz udaje się w kraine marzeń o wygranej 🙂



    #3958066

    jaga

    Ja zawsze marzyłam o założeniu czegoś dla dzieci – przedszkola, żłobka czy klubu malucha.

    W pewnym momencie nawet już pomysł miał być realizowany, ale – jak zwykle – na planach się skończyło.

    #3958067

    agalu

    Mi od zawsze marzy się kawiarenka z pyszną kawą, herbatą i ciastkami – również tymi dietetycznymi. Byłoby tam miejsce dla dzieci, regał z rękodziełem klientek – do kupienia, szafa z książkami, płytami, gazetami. Spotkania warsztatowe (decoupage, scrapbooking, filcowanie i inne), babskie pogaduchy.. Ech, ech 🙂 Nawet nazwę i logo mam w głowie :Hyhy:
    Tylko najważniejszych rzeczy brak: piniądzorów i odwagi :Niepewny:

    Znajoma z kolei namawia mnie na punkt opieki dla maluchów do lat 3 – ale sama nie wiem :Niepewny: Ogromna odpowiedzialność.

    #3958068

    raz-dwa

    Ja miałam kilka pomysłów, przy jednym nawet szukałam już lokalu.
    Niestety, na wielkich planach się skonczyło, ale wciąż szukam pomyslu, okazji.
    Mieć własny biznes to moje marzenie.

    #3958069

    zuzel

    Zamieszczone przez Vala
    trafiłaś z pytniem

    ja narawdę ciężko się nad tym zastanawiam

    ale, z doświadczeń znajomych, w knajpkę chyba bym nie inwestowała
    w handel też

    myślałam o produkcji czegoś

    Produkcja jest mniej opłacalna niż usługi.

    A co do knajpy – był taki artykuł chyba w Wyborczej w ostatnich dniach – „Mam 1 milion złotych i otwieram knajpę. Po jakim czasie zbankrutuję?” Odpowiedź nie była optymistyczna.
    edit: o tu:



    #3958070

    agalu

    Po lekturze pewnego artykułu w Rzeczpospolitej oraz na podstawie własnych obserwacji mogę stwierdzić, że chyba dość korzystnym biznesem kulinarnym są pierogarnie? W moim mieście fukcjonują od dłuższego czasu dwie – i to nieopodal siebie :-))

    #3958071

    mam

    Myślę,że potrzeba odwagi a twierdzenie ze sie nie uda jest malo przekonujacę;). Moi rodzice i dziadkowie mieli wlasna działalność to nie będę się wyłamywać;). Nie wyobrazam sobie u kogoś pracować juz pomijąc fakt ze nie byłabym wydajnym pracownikiem majac 2 malych dzieci.Dzięki naszej działalność z M mam namiastke czegos dla siebie, mam swój zakres obowiazków.. Nie jest to jednak moje spełnienie. Licze ze jak dzieci pójda do przedszkola zabiorę sie za realizacje swojego pomysłu. To co mnie do tego skłania to przejęcie lokalu, który obecnie wynajmuje, nie ma z tego duzych pieniedzy a widze ze i najemca szuka innego miejsca.

    Są dotacje z unii, z UP mozna dostac max 18tyś jak dla mnie tj mało. Koleżanka otworzyla salon kosmetyczny dostala 35 tyś. Warunek jest taki ze musi sie utrzymac rok zeby pieniazkow nie muslaa zwrocic. Do tego czynsz przez rok miala oplacany.

    Warto zrobic rozeznanie jakie sa potzreby czego brakuje co moze sie przyjac? Niedaleko mnie otworzyla sie galeria mlodych artystow to co tam maja to zapiera mi dech kupilabym wszystko:D zaczynajac od kolczykow konczac na obrazie.. Wydawalo sie ze sie nie przyjmie a jednak ruch tam jest..Jest oryginalna, ciekawa, ceny sa rozne, a prowadzi ja absolwentka ASP Jak widac da sie realizowac marzenia trzeba tylko uwierzyc:).
    Powodzenia!



    #3958072

    aniaos

    jutro ide podpisac umowe najmu lokalu…
    otwieramy z kolezanka sklep z artykulami cos w stylu almi decor.
    nie chce wracac na etat.
    mam nadzieje, ze nam sie uda, choc lokalizacje mamy mocno srednia :Niepewny:

    w tamtym roku otwieralismy bistro kanapkowo-salatkowe. z przyczyn techniczno-organizacyjno-logistycznych i utrudnionej komunikacji ze wspolnikiem musielismy zrezygnowac i bar odsprzedalismy komus obcemu. prosperuje swietnie, codziennie pelen po brzegi.
    diabli mnie biora, ze tak latwo sie poddalismy i nie ogarnelismy sie jakos bardziej.

    trzymajcie kciuki, by tym razem proza zycia mnie nie przerosla /i obym jak najszybciej znalazla dobra i dyzpozycyjna nianke, bo znow wszystko diabli wezma/.

    #3958073

    kokunia

    Zamieszczone przez AniaOS
    jutro ide podpisac umowe najmu lokalu…
    otwieramy z kolezanka sklep z artykulami cos w stylu almi decor.
    nie chce wracac na etat.
    mam nadzieje, ze nam sie uda, choc lokalizacje mamy mocno srednia :Niepewny:

    w tamtym roku otwieralismy bistro kanapkowo-salatkowe. z przyczyn techniczno-organizacyjno-logistycznych i utrudnionej komunikacji ze wspolnikiem musielismy zrezygnowac i bar odsprzedalismy komus obcemu. prosperuje swietnie, codziennie pelen po brzegi.
    diabli mnie biora, ze tak latwo sie poddalismy i nie ogarnelismy sie jakos bardziej.

    trzymajcie kciuki, by tym razem proza zycia mnie nie przerosla /i obym jak najszybciej znalazla dobra i dyzpozycyjna nianke, bo znow wszystko diabli wezma/.

    Aniu-zaciskam kciuki:Kciuki:

    #3958074

    zuzel

    Zamieszczone przez AniaOS
    jutro ide podpisac umowe najmu lokalu…
    otwieramy z kolezanka sklep z artykulami cos w stylu almi decor.
    nie chce wracac na etat.
    mam nadzieje, ze nam sie uda, choc lokalizacje mamy mocno srednia :Niepewny:

    w tamtym roku otwieralismy bistro kanapkowo-salatkowe. z przyczyn techniczno-organizacyjno-logistycznych i utrudnionej komunikacji ze wspolnikiem musielismy zrezygnowac i bar odsprzedalismy komus obcemu. prosperuje swietnie, codziennie pelen po brzegi.
    diabli mnie biora, ze tak latwo sie poddalismy i nie ogarnelismy sie jakos bardziej.

    trzymajcie kciuki, by tym razem proza zycia mnie nie przerosla /i obym jak najszybciej znalazla dobra i dyzpozycyjna nianke, bo znow wszystko diabli wezma/.

    :Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close