wodniak jądra u M.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #72567

    teresa80

    dziewczynki mam pytanie… czy mąż którejś z Was miał może w wieku dojrzewania wodniaka jądra? bo mój mąż miałw wieku 17 lat i operację na to. ale cięcie wykonano mu w okolocy pępka…. tak się zastanawiamy czy to może być powodem jego cieńkich wyników armii??? a może słyszałyście o jakimś takim przypadku i co dalej….?????

    #944061

    teresa80

    Re: wodniak jądra u M.

    wiecie właśnie troszeczkę mi ulżyło bo się dowiedziałam że komplet badań M. (a na przeciwciaŁa czekaliśmy prawie 2 tyg.) bedzie gotowe już w ten pt więc już w tę sobotę 5.11 idziemy do androloga w końcu się dowiemy czy wyniki da się jakoś poprawic….??????????? nareszcie coś działamy a nie stoimy w miejscu!……



    #944062

    Anonim

    Re: wodniak jądra u M.

    I to Teresko jest najważniejsze 🙂 trzymam mocno kciuki za Was 🙂 Wspieraj teraz M. bo bardzo Ciebie potrzebuje 🙂 Wiem coś o tym, bo mój M. rok temu miał zabieg poszerzania kanalika nasiennego i był taki zagubiony…

    #944063

    kaja26

    Re: wodniak jądra u M.

    powodzenia, trzymam kciuki za wyniki i wizytę:)


    16 cykl…

    #944064

    teresa80

    Re: wodniak jądra u M.

    dzieki ale ja już chwilami nie wyrabiam…. do tej pory ani razu nic nie zarzuciŁam mężowi, bo ja nigdy nie byŁam dokładnie badana niby USG pokazało ze mam owu i @ przychodzi regularnie co 28 dni ale wiecie jak to jest poki co wiemy że u M. jest nie za dobrze i czasem choc bardzo się staram to (choć nie powiedziałam nic złego) mam do niego jakby żal… gdyby choć jawnie pokazywał jak cierpi a on…. ja ryczałam dlugo i właściwie wciąż jestem załamana a on – on jest urodzonym optymistą i choć przez pierwsze kilka dni był PODŁamany to teraz nie wiem skąd tyle ui niego siły wciaż powtarza że wierzy że beziemy mieć nasze dziecio! ja juz tracę nadzieję z takimi wyn. to tylko in vitro – nie stać nas! skąd tyle optymizmu? czy Wasi mężowie też tak do tego podchodzą? czy może on tak sie kryje,…. ale nie wydaje mi sie – on zawsze byŁ cholernym optymistą … a mnie ta optymistyczność czasem naprawdę DOBIJA… wybaczcie za to długie smęcenie… 🙁

    #944065

    kaja26

    Re: wodniak jądra u M.

    Teresa wyobraż sobie co by było jakbyście razem byli załamani, zapłakani bez wiary i nadzieji hmmmmmm powinnaś go wspierać on napewno to przeżywa ale jak to facet chowa prawdziwe uczucie do jaskini……


    16 cykl…



    #944066

    gablysia

    Re: wodniak jądra u M.

    Jakbym siebie słyszała…..
    No cóż niepoprawni optymiści nas drażnią wkurzają doprowadzają do szewskiej pasji. Dokładnie to miałam w domu.
    Wszystko będzie dobrze… już mi się rzygać chce gdy to slysze w koło macieju.
    To tak, jakby ktoś miał na oczach klapki, nie widział niczego, i tylko jak w transie powtarzał regułkę i kazał sobie w nią wierzyć.
    To głupie. Ja trochę czuję od mojego męża, że ten jego optymizm związany był z lekceważeniem problemu, z nieprzyjmowaniem do wiadomości.
    Chyba dopiero moja depresja otworzyła mu oczy. Że to nie jest tak, że można sobie coś powiedzieć i jak za dotknęciem czarodziejskiej różdżki to się stanie.
    Dzisiaj trochę zmienił swoje nastawienie. Ale znów w złą stronę. Teraz to on się wszystkiego boi. Badań (moich), inseminacji, zastrzyków, in vitro. Po prostu dotarło do niego to, do czego ja się przygotowałam psychicznie od dawna.

    Pozdrawiam

    Weteranka-3 lata już za mnąCzekamy na 2 IUI…na menogonie

    #944067

    Anonim

    Re: wodniak jądra u M.

    Teresko,

    będzie wszystko dobrze. Mój M. też jest pełen nadzieji i czasami mnie denerwuje że on się nie załamuje tym wszystkim bo wydaje mi się że mu nie zależy, ale jednak zależy i to bardzo.
    Myslę że nam kobitkom ciężko dogodzić, ale wydaje mi się że jakby był pesymistą i załamywałby się ciągle to było by to dla Ciebie bardzo trudne 🙂

    Główka do góry, bedzie ok 🙂

    #944068

    teresa80

    Re: wodniak jądra u M.

    hej! dzięki dziewczyny za odpowiedź! dziś – może dlatego że jest piątek i w koncu weekend – patrzę trochę optymistyczniej….. jeśli to tak można nazwać…. najbardziej mnie cieszy a jednocześnie b. się tego boję – że już jutro sie czegoś dowiemy NARESZCIE i nam nadzieję wielką że będzie dobrze, – Boże dopomóż!! Wam życzę również speŁNIENIA tego NAJWAŻNIEJSZEGO….. trzymajcie się cieplutko miłego weekendu…

    #944069

    zuzik

    Re: wodniak jądra u M.

    Witajcie,

    dziś w końcu udało mi się wyciągnąc od mojego K. informację o jego zabiegu na jaderku (miał zabieg jako mały chłopiec). Okazało się, że miał wodniaka jaderka i mu chirurgicznie usuwali. Powiedzcie mi czy to ma wpływ na płodnośc teraz? (wyczytałam gdzieś w necie, że to nie ma, ale chciałam widzieć czarno na białym, że tak jest).
    dziekuje

    Zuzik



    #944070

    Anonim

    Re: wodniak jądra u M.

    Zuzik,
    ja to nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale chyba najlepszym rozwiązaniem jest zbadanie nasienia.
    Pozdro 🙂

    #944071

    zuzik

    Re: wodniak jądra u M.

    No własnie wczoraj po długiej rozmowie z K. ustalilismy, że nareszcie pojdzie na to badanie. Pojdzie kolo stycznia, lutego. wtedy tez ja bede sie badac dokładniej. Chcemy zaczac starania koło marca, wiec do tego czasu powinno sie wszystko wyjasnic 🙂
    Mam nadzieje, że wszystko bedzie dobrze.

    Zuzik



    #944072

    Anonim

    Re: wodniak jądra u M.

    pewnie że będzie dobrze, ale naciskaj na to Badanie u K. 🙂 Ja mam straszne problemy z moim M. ciągle przekłada to badanie, już brak mi sił do niego 🙁

    #944073

    zuzik

    Re: wodniak jądra u M.

    A może ich razem wyslemy co? 😉

    Zuzik

    #944074

    Anonim

    Re: wodniak jądra u M.

    już to widzę jak idą razem sobie dzielnie 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close