Wodniak powrózka i jądra

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #67831

    zabka

    Witam,

    Mam pytanie do mam i tatusiów mających synków. Może ktoś z Was miał ten sam problem, tzn. wodniak powrózka i jądra – jak w tytule.
    W piątek mamy operację i właściwie wiem jak wszystko będzie przebiegać podczas samej operacji, ale interesuje mnie późniejsza rekonwalescencja już w domu. Jeśli ktoś przez to przechodził, prosze niech się odezwie.

    Pozdrawiam
    Żabka i Mikołaj (13.02.03)

    #866476

    jutajazz

    Re: Wodniak powrózka i jądra

    Mój mąż miał wodniaka jądra i zabieg, sam zabieg nie jest straszny, ale facet po zabiegu 😉 , piszczał jak dziecko. Mąż był obolały, niestety rana bolała go, raczej leżał, mało chodził jakieś 2-3 doby. Wstawał tylko, gdy musiał. Po zabiegu nie mógł dźwigać, forsować się. Po samym zabiegu siusianie nie bolało go, przez jakiś rok odczuwał ból w ranie na zmianę pogody, ale lek. stwierdził,że tak może być, nawrotu choroby nie ma(odpukać).
    Pozdrawiamy- Ula i Hania- 14.01.03



    #866477

    krzemianka

    Re: Wodniak powrózka i jądra

    Mój synek mial wodniaki obustronne i przepuklinę. Skoro o operacji wiesz, pisać nie będę 🙂
    Jrśli chodzi o rekonwalescencję, nie będzie tak strasznie jak pisałam Juta, bo dzieci nie znoszą tak ciężko gojenia 🙂
    Nam kazali na początku podawać większą dawkę paracetamolu przez 2 dni. Bo wtedy boli najbardziej. Dostaliśmy też nakaz zmieniania plasterka na ranie pooperacyjnej i wizyty u pediatry.
    Hubi zniosl gojenie się rany bardzo dzielnie. Może więcej marudził,. gorzej spal i caly czas chcial być na rękach. Ale tak poza tym, nie było źle. Już na drugi dzień po op. raczkowal jakby w ogole nic się nie działo. Rana zagoiła się szybko, opuchlizna schodzila okolo 3 tygodni. Teraz po 2.5 miesiąca jest tylko blizna.
    Dobrze będzie i Mikołaj szybko wroci do siebie 🙂

    Pozdrawiam i najlepszego!


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #866478

    zabka

    Re: Wodniak powrózka i jądra

    Dziękuję za odpowiedź, miałaś jeszcze ciekawiej (po obu stronach i ta przepuklina), biedne te dzieciaczki. Taki plasterek odklejać z ranki to chyba nic przyjemnego i obawiam się właśnie tego że się ruszy Mikołaj gwałtownie i będzie jeden wrzask z powodu bólu. A ile dni po zabiegu byłaś na wizytcie u piediatry? Czy byliście może w którymś ze szpitali warszawskich?

    Pozdrawiam
    Żabka i Mikołaj (13.02.03)

    #866479

    krzemianka

    Re: Wodniak powrózka i jądra

    Fakt, plasterek zdjąć to nic przyjemnoego, ale Hubi nawet nie drgnał (odrywalam powoli), może i Mikolaj będzie taki spolegliwy 🙂 Plaster przyklejaliśmy tylko kilka dni, potem nie bylo trzeba, bo blizny u maluchow szybko się goją.
    U pediatry byliśmy chyba 2 albo 3 dni po zabiegu. Więcej nie. Potem po 2 tyg, do kontroli, do kliniki. A Hubi operowany byl we Wroclawiu.

    Powodzenia!


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close