WODNIAK W JĄDERKU

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #27052

    amazk

    Mój mały najprawdopodobniej ma wodniaczka w jąderku, chyba że jest to coś innego. Na razie obserwuję a jak mu nie zniknie to mamy się zgłosić do chrirga dziecięcego. Już się boję. Dziewczyny uważajcie na chodzących chłopaczków bez pieluszki!!!

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)

    #359083

    patrycjad

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Spokojnie! Wodniaczki jąderek wchłaniaja się samoistnie. Głowa do góry.

    Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)



    #359084

    amazk

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    super ! a po jakim mn czasie ?

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)

    #359085

    kinga10

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Tak ,tak-wchlaniaja sie!ale po jakim czasie to nie wiem,bo jak mi lekarka powiedziala,ze samo przejdzie ,to przestalam wnikac…no ale u Danielka to nie bylo specjalnie „golym”niewprawnym okiem widac.Wiem tylko,ze nie nalezy chlopcu zbyt ciasno zakladac pieluszek i ubranek-ma byc „tam”luz,zeby ten plyn z wodniaka nie zastal sie czy cus…

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek

    #359086

    anies

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Wojtuś też ma, byliśmy u chirurga i na USG. Do kontroli mamy sie zgłosić jak będzie siedział.
    Trzeba przy pieluchowaniu wysoko unosić jądra. Troche to problem, bo potem dzidziuś potrafi sie cały osikać, ale jak trzeba to trzeba.
    Wchłonąć powinien się do roku, u was to juz dłużej. Nam powiedziano, że jak będzie siedział i jeszcze będzie miał to trzeba obserwować, a jak się nie bedzie zmniejszał no to niestety kiedyś czeka GO zabieg.
    Dla mnie ten wodniak to jednak ulga, bo początkowo diagnoza była: przepuklina mosznowa, a to już na pewno operacja.
    Pozdrawiamy

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #359087

    stenia72

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Przemcio też miał wodniaczka i lekarka kazała przy zakładaniu pieliszki podnosić jąderka do góry, fakt że się przsikiwał, ale i są efekty, między 5 a 6 miesiącem (już nie pamiętam dokładnie) wodniaczek się wchłonął i nie ma po nim śladu.
    Nie martw się napewno się wchłonie.

    Marzena i Przemcio (18.11.2002)



    #359088

    gosia

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Mój synek też miał. Nie martw się, bo najczęściej mija to samo. Po prostu woda się wchłania. Wiem, że zanim skończył pół roczku po wodniaku nie było śladów. To jest grożne dopiero jak dziecko skończy 3 latka. Wtedy dopiero jest potrzebna pomoc chirurga.

    Gosia i Artek (17.05.2002r.)

    #359089

    amazk

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Mateusz ma 15 m i ma woddniaka (tzn lekarka jeszcze dokładnie nie wie co to) na tle urazowym (upadł na zabawkę) to jest wielka gula i to chyba co innego niż Wy dziewczyny piszecie bo Wasze dzidzie były mniejsze od Matiego. O rany znowu się boję!! Ale bbb dziekuje za słowa otuchy.

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)

    #359090

    anies

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    jaka to lekarka??
    z wodniakiem czy innym badziestwem tak wyglądającym jak mówisz to trzeba do chirurga
    te wodniaki o których my piszemy to są tzw. wrodzone i właśnie te same sie wchłaniają
    idź do chirurga
    państwowo trzeba skierowanie, lekarka musi Ci dać, nie czekaj aż zniknie, bo to może coś innego

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    Edited by anies on 2003/09/29 06:13.

    #359091

    amazk

    Re: WODNIAK W JĄDERKU

    Całe szczęscie zmniejszyło Mu się ta „gulka” aczkolwiek nie jest jeszcze idealnie. Przez ostatnie dwa dni tak się to poprawiło. Więc mam nadzieję że to przejedzie zupełnie.
    Jak nie to pójde na pewno.

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close