Wojna o ubieranie :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #39579

    klucha

    Dziewczyny nie mam już siły jest coraz gorzej, a po dzisjejszym poranku to chyba pójdę skoczyć z mostu.
    Co rano mam wielkie problemy żeby ubrać Zuzię do opiekunki, istne pole walki, próbowałam chyba już wszystkiego. Wygląda to tak jakby nie chciała iść do Niani, ale po południu jak ją odbieram od opiekunki jest to samo – wtedy wygląda tak jakby nie chciała wracać do domu.
    Brak mi pomysłów jestem załamana, dziś nie wytrzymałam a potem razem płakałyśmy.
    Czekam na lato wtedy to wyjąco-uciekającego golasa pod pachę i do samochodu, najwyżej ludzie będą się na mnie głupio patrzeć…

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #518257

    Anonim

    u nas dziś IDENTYCZNIE!

    może jakiś front nad Polską przechodził. Nati też dzisiaj nie chciała wstać (zazwyczaj budzi się ok. 6 – 6.30) – chociaż wczoraj zasnęła o normalnej porze. Nie chciała nawet oczu otworzyć – „nie chcę do Biety” (Bieta to niania – skrót od Elżbiety), gdy jej mówiłam, że u cioci czeka Zuzia – jej ukochana lalka – „nie chce do Ziuzi, nie chcie do kakusiek i jabędzi!” (to u mnie ostateczny argument – przejeżdżamy koło Wisły i Nati macha rano kaczkom i łabędziom na dzień dobry – bardzo to lubi i codzinnie idąc do samochodu powtarza, że zaraz będzie machać „kakuśkom”). Gdy już wsiadła do samochodu (po przebojach z ubieraniem) – buźka się jej rozjaśniła. Gdy wychodzimy od niani – jest to samo! Przekonują ją jej ulubione bajki na dvd, albo to, że np. idziemy do Smoczego Dawidka – którego Nati „kocha” (serio – tak mi powiedziała!)

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂



    #518258

    Anonim

    a jedzenie?

    Nati je tak jednostronnie, że zgroza! Podajesz Zuzi jakieś witaminy? Przedtem Nati piła przynajmniej mleko modyfikowane, witaminizowane, a teraz? Ileż można wytrzymać na parówkach i rybach? (przesadzam, ale ona, kurczę, – często tylko to chce jeŚĆ 🙁

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    #518259

    klucha

    Re: a jedzenie?

    Zuzia róznie ale też ma ubogie menu. Z witaminek tylko cebion i vigantol, bo litrami pije kubusie i inne tam soczki.
    Są takie witaminki dla dzieci poprawiające apetyt (koleżanka sobie chwaliła :)) – może coś takiego Nati zaproponować??

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #518260

    Anonim

    Re: a jedzenie?

    Cebion też podaję. A ile podajesz vigantolu? Niestety- Nati nie lubi żadnych soków, a przecierowych to już w ogóle!

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    #518261

    teo

    Re: a jedzenie?

    kasiu:-)
    ja widze ze nasze maluchy chyba sie zmówiły….
    kubek tez ma ulubione rzeczy do jedzenia i koniec…i wszystko z ketchupem…a mnie szlag tafia -bo to konserwanty…ale nie zje parówki, kanapki z szynka czy sojowym pasztetem bez ketchupu….:-(]
    może to taki wiek??…….
    a co do ubierania – to jest ok – na szczęściee – bo każde wyjście z domu jest bardzo uszczęśliwiajace…wiec zniensie wszystko- choć czasem pojęczy…

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #518262

    Anonim

    Re: a jedzenie?

    Natce dzisiaj wyraźnie chciało soę jeszcze pospać – może dlatego tak reagowała na ubieranie. Generalnie nie ma z tym aż takich kłopotów (zależy od jej nastroju 🙂
    Kurczę, ja już chcę wiosny! Ciepełka!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    #518263

    mamma

    Re: Wojna o ubieranie 🙁

    Domi nie chodzi do opiekunki, bo ja siedzę z nią w domu,a też co rano mamy rodeo po łożu sypialnianym naszym małżeńskim…Domi obskakuje z zapałem każdy centymetr kwadratowy naszych poduszek,kołdry i materaca 😉 a ja stoję jak ta sierotka :-)) koło łóżka, z kompletem ubrań w ręku,śmiać mi się chce z tego mojego skaczącego „potworka”…no ale my się przeważnie nie musimy nigdzie śpieszyć,więc mogę sobie poczekać…

    Aga i Dominika 5.12.2001

    #518264

    klucha

    Re: a jedzenie?

    1 kropelkę codziennie
    wiem że Nati soczków nie lubi :(( pewnie herbatki pija, których Zu własnie nie znosi :((

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #518265

    Anonim

    Re: a jedzenie?

    tak, na szczęście pija 🙂 Ostatnio często pije herbatkę rumiankową lub leśną (parzone z torebki) – z cytryną 🙂

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂



    #518266

    hilusia

    Re: Wojna o ubieranie 🙁

    U nas oprócz tej porannej niechęci do ubierania dochodzi jeszcze fakt, że w ciagu dnia potrafi iść do swojego pokoju rozebrać się i z gołą pupą biega po domu. Też z upragnieniem czekam na lato, wtedy niech biega boso na okrągło 😉

    Halina i Radek (05.01.2002r.)

    #518267

    inti

    Re: Wojna o ubieranie 🙁

    co prawda Julka nie ma jeszcze aż tak sprecyzowanego zdania na temat ubierania, ale są faktycznie dni, kiedy nie daje się ubrać – wrzeszczy, kopie, ucieka. Tomkowi zdarzyło się na nią fuknąć, ale to nieiwiele pomaga.
    Próbowałaś zabawy? u niej to zawsze skutkuje – jak już czuję, ze mi ciśnienie podjeżdża do czubków uszu, zaczynam się a tego śmiać po prostu i bawimy się ” w uciekanie nóżki przed rajstopką” – mama celuje a mała ucieka. i tak z innymi. po chwili jest rozluźniona i jakos idzie dalej.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #518268

    smoki

    Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

    Cos w tym jest bo jak Dawid wychodzi do Nati to tez daje sie ubrac bez protestu 🙂

    smoki i Dawidek (16 miesięcy)

    #518269

    Anonim

    Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

    :))))))))))))))))))

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    #518270

    klucha

    Re: Wojna o ubieranie 🙁

    też tak robię, ale niestety Zu tak się zawsze rozbawi że nawet nie ma szans aby cokolwiek już wtedy na nią wciągnąć :((

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close