Wojna o ubieranie :(

Dziewczyny nie mam już siły jest coraz gorzej, a po dzisjejszym poranku to chyba pójdę skoczyć z mostu.
Co rano mam wielkie problemy żeby ubrać Zuzię do opiekunki, istne pole walki, próbowałam chyba już wszystkiego. Wygląda to tak jakby nie chciała iść do Niani, ale po południu jak ją odbieram od opiekunki jest to samo – wtedy wygląda tak jakby nie chciała wracać do domu.
Brak mi pomysłów jestem załamana, dziś nie wytrzymałam a potem razem płakałyśmy.
Czekam na lato wtedy to wyjąco-uciekającego golasa pod pachę i do samochodu, najwyżej ludzie będą się na mnie głupio patrzeć…

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

22 odpowiedzi na pytanie: Wojna o ubieranie :(

Dodane ponad rok temu,

u nas dziś IDENTYCZNIE!

może jakiś front nad Polską przechodził. Nati też dzisiaj nie chciała wstać (zazwyczaj budzi się ok. 6 – 6.30) – chociaż wczoraj zasnęła o normalnej porze. Nie chciała nawet oczu otworzyć – “nie chcę do Biety” (Bieta to niania – skrót od Elżbiety), gdy jej mówiłam, że u cioci czeka Zuzia – jej ukochana lalka – “nie chce do Ziuzi, nie chcie do kakusiek i jabędzi!” (to u mnie ostateczny argument – przejeżdżamy koło Wisły i Nati macha rano kaczkom i łabędziom na dzień dobry – bardzo to lubi i codzinnie idąc do samochodu powtarza, że zaraz będzie machać “kakuśkom”). Gdy już wsiadła do samochodu (po przebojach z ubieraniem) – buźka się jej rozjaśniła. Gdy wychodzimy od niani – jest to samo! Przekonują ją jej ulubione bajki na dvd, albo to, że np. idziemy do Smoczego Dawidka – którego Nati “kocha” (serio – tak mi powiedziała!)

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

Dodane ponad rok temu,

a jedzenie?

Nati je tak jednostronnie, że zgroza! Podajesz Zuzi jakieś witaminy? Przedtem Nati piła przynajmniej mleko modyfikowane, witaminizowane, a teraz? Ileż można wytrzymać na parówkach i rybach? (przesadzam, ale ona, kurczę, – często tylko to chce jeŚĆ 🙁

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

Zuzia róznie ale też ma ubogie menu. Z witaminek tylko cebion i vigantol, bo litrami pije kubusie i inne tam soczki.
Są takie witaminki dla dzieci poprawiające apetyt (koleżanka sobie chwaliła :)) – może coś takiego Nati zaproponować??

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

Cebion też podaję. A ile podajesz vigantolu? Niestety- Nati nie lubi żadnych soków, a przecierowych to już w ogóle!

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

teo Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

kasiu:-)
ja widze ze nasze maluchy chyba sie zmówiły….
kubek tez ma ulubione rzeczy do jedzenia i koniec…i wszystko z ketchupem…a mnie szlag tafia -bo to konserwanty…ale nie zje parówki, kanapki z szynka czy sojowym pasztetem bez ketchupu….:-(]
może to taki wiek??…….
a co do ubierania – to jest ok – na szczęściee – bo każde wyjście z domu jest bardzo uszczęśliwiajace…wiec zniensie wszystko- choć czasem pojęczy…

ILONA I KUBEK(21.02.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

Natce dzisiaj wyraźnie chciało soę jeszcze pospać – może dlatego tak reagowała na ubieranie. Generalnie nie ma z tym aż takich kłopotów (zależy od jej nastroju 🙂
Kurczę, ja już chcę wiosny! Ciepełka!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

Domi nie chodzi do opiekunki, bo ja siedzę z nią w domu,a też co rano mamy rodeo po łożu sypialnianym naszym małżeńskim…Domi obskakuje z zapałem każdy centymetr kwadratowy naszych poduszek,kołdry i materaca 😉 a ja stoję jak ta sierotka :-)) koło łóżka, z kompletem ubrań w ręku,śmiać mi się chce z tego mojego skaczącego “potworka”…no ale my się przeważnie nie musimy nigdzie śpieszyć,więc mogę sobie poczekać…

Aga i Dominika 5.12.2001

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

1 kropelkę codziennie
wiem że Nati soczków nie lubi :(( pewnie herbatki pija, których Zu własnie nie znosi :((

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Dodane ponad rok temu,

Re: a jedzenie?

tak, na szczęście pija 🙂 Ostatnio często pije herbatkę rumiankową lub leśną (parzone z torebki) – z cytryną 🙂

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

hilusia Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

U nas oprócz tej porannej niechęci do ubierania dochodzi jeszcze fakt, że w ciagu dnia potrafi iść do swojego pokoju rozebrać się i z gołą pupą biega po domu. Też z upragnieniem czekam na lato, wtedy niech biega boso na okrągło 😉

Halina i Radek (05.01.2002r.)

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

co prawda Julka nie ma jeszcze aż tak sprecyzowanego zdania na temat ubierania, ale są faktycznie dni, kiedy nie daje się ubrać – wrzeszczy, kopie, ucieka. Tomkowi zdarzyło się na nią fuknąć, ale to nieiwiele pomaga.
Próbowałaś zabawy? u niej to zawsze skutkuje – jak już czuję, ze mi ciśnienie podjeżdża do czubków uszu, zaczynam się a tego śmiać po prostu i bawimy się ” w uciekanie nóżki przed rajstopką” – mama celuje a mała ucieka. i tak z innymi. po chwili jest rozluźniona i jakos idzie dalej.

sylwia i JUlka 20.01.2003

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

Cos w tym jest bo jak Dawid wychodzi do Nati to tez daje sie ubrac bez protestu 🙂

smoki i Dawidek (16 miesięcy)

Dodane ponad rok temu,

Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

:))))))))))))))))))

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

też tak robię, ale niestety Zu tak się zawsze rozbawi że nawet nie ma szans aby cokolwiek już wtedy na nią wciągnąć :((

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

jakbym widziała Zuzankę, najlepiej czuje się w stroju Ewy

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

Karol teżnie chce się ubierać…….zwabiam go opowieściami, że trzeba nakarmić ptaszki w domu, niania opowiada, że muszą iść na spacer, bo w domu trzeba wywietrzyć bo są robaki…………….że musimy iść, bo pieskowi chcesię siusiu………….że idziemy do samochodu (to uwielbia) i że będzie mógł siedzieć za kierownicą przez chwilę, itp…..wymyśl coś, co skusi Zuzię, aby się ubrała….u nas każdy pretekst działa przez około tydzień……….potem trzeba wymysleć następny…………..

Julka i prawie 18 miesięczny Karolek

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

Najwyrazniej front przechodzil tez nad Chicago. Bo moja wczoraj i dzis nie chciala zostac u babci, choc jeszcze wysiadajac z samochodu sie cieszyla, to juz w drzwiach przytulila sie do mnie mocno, ryk, krzyki.
Nie wiem o co chodzi, bo babcia to przemila kobieta o wielkim sercu, a po poludniu znow Karolcia nie chce jechac do domu.
Z ubieraniem tez jest co dzien to samo, rece opadaja. Zazwyczaj jakos da sie przekonac, ostatacznie mowie ze ide z powrotem spac i wychodze, a ona od razu za mna i sie ubiera. Ciekawe kiedy to sie skonczy…………..

Iwona i Karolinka (01.26.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

rety, a ja myślałąm że tylko ja mam dzikie dziecko !!!

codziennie rano podstępem zwabuam go do łązienki, zeby go umyć (kupa) i ubrać… ” oooooooooooo, a co to się stało z pralką ???” , “o rety, Krzysiu, zobacz, tata zostawił szczoteczkę na wannie”… i takie tam dyrdymały,a le dziecię chętnie przychodzi, zazwyczaj daje się umyć… no i się zaczyna :((( ubieram go ganiając po łazience (na szczęście duża nie jest), ale wymiękam na założeniu pieluchy i body/bluzki;
potem zabieram go przed telewizor, sadzam na kolanach, włączam tvn meteo (ozłociłabym Waltera za tę telewizję) i w spokoju już kończę;
wyjścia na dwór też są poprzedzone obejrzeniem pogody :)))

[i]Ewa i Krzyś (14 mies.)

Dodane ponad rok temu,

Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

u nas dzisiaj już zdecydowanie lepiej 🙂 może wczoraj zanotowano jakąś wzmożoną aktywność słońca 😉

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

hihi, u mnie podstępy ostatnio działają dopóki nie zbliżę się do Zuzanki z daną częścią garderoby, wtedy zaczyna cię cyrk.
Wczoraj to nawet jej ulubiona pszczółka maja nie pomogła :(( włączyłam ją pełna nadziei a moje dziecko mnie poinformowało że mam mu nie przeszkadzać w oglądaniu bajki jakimiś bzdurnymi rajstopkami

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: u nas dziś IDENTYCZNIE!

też stosuję metodę to ja “sobie idę gdzieś tam”, wtedy biegnie za mną wyrażając zgodę na dalsze ubieranie, ale gdy tylko do niej podejdę z np. bluzeczką zaczyna mi się wyrywać i uciekać

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Wojna o ubieranie 🙁

ech, wymyślam, a to że piesek opiekunki jest głodny i musi go na karmić, a to że dzieci na nią czekają, a że pójdzie na spacer z Maxiem, ptaszki też były ale to wszystko działa do momentu takiego
ja: Zuzi choć musimy się ubrać, zobacz założymy dziś twoją ulubioną bluzeczkę z Kubusiem, bo bardzo tęsknił za tobą
Zu: Nio, achach miś
wtedy ja się zbliżam do niej z bluzką, a Zuzia z głosnym NIE ucieka do drugiego pokoju i już nic nie pomaga, buuuuu

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Wojna o ubieranie :(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
wszystkiego najlepszego GOHA
rozpoczynasz nowy okres w życiu, ten najwspanialszy ;) i życzymy Ci wszystkiego najlepszego , spełnienia marzeń i dumy z poczynań Darulinka :))))))))))))) Agnieszka, Alicja i Tatuś ;) Aga i Ala (10.02.2003) [img]http://autokacik.pl/files/271562012-ala.jpg[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
kłopoty z niejadkiem i piesczochem
Karmię moją córeczkę butlą ściągniętym mlekiem i dokarmiam mieszanką. Mam pytanie ile mała powinna jeść na dobę bo odnoszę wrażenie, że je za mało. Jestem trochę przeczulona na tym punkcie
Czytaj dalej