wreszcie byłam u lekarza…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #66823

    aguuusia

    witajcie,
    troszkę mnie nie było ale tak bardzo czekałam na ta wizytę u lekarza że nie chciałam nic zapeszyć i oczywiścieeee lekarz wszystko potwierdził!!!!!! jestem w ok.6 tygodniu ciąży nasz fasolka ma 0,32mm (ale kruszynka;-))) i bije jej serduszko;-)))
    to wspaniałe uczucie zobaczyć to wszystkoooooo!!!
    teraz juz w pełni moge się dzielić z wami moim szczęściem
    pozdrawiam was cieplutko, dbajcie o swoje brzusia i piszcie co się dzieje;-)))

    Aguuusia

    #852183

    kamuszka

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Gratulacje maluszka! Ja też uwielbiam chodzić na usg, widziałam już bijące serduszko mojej córeczki, widziałam jak się rusza, rączki i nóżki widziałam 🙂 To wszystko jest super, bo zanim zaczyna się czuć ruchy to badanie jest takim jakby jedynym ” kontaktem ” z maluszkiem. Bo jak już się rusza, to zawsze wiesz, że wszystko jest ok 🙂

    Pozdrawiam!



    #852184

    kateczka

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    witaj:)serdecznie Ci gratuluje,ja tez jestem w ciazy i to podobnie jak ty bo w 7 tygodniu:)bardzo Tobie zazdroszcze ze jestes taka szczesliwa.ja nie jestem bo moj chlopak namawia mnie do usuniecia:(a to straszne uczucie gdy wiesz ze on nie chce tego dzidziusia mimo ze Ty bardzo chcesz.jutro mam umowiony zabieg ale nie pojde tam.nie usune tego dziecka.bardzo mi pomogly slowa otuchy dziewczyn z forum.mam tylko nadzieje ze moj chlopak w koncu zacznie sie cieszyc z tego maluszka i bede zawsze miec w nim oparcie a nie zostane sama:(pozdrawiam Cie serdecznie/Kasia

    #852185

    aguuusia

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    witaj,
    az przeszły mnie dreszcze, nie moge sobie wyobrazic Twojej sytuacji, ale napewno jest Ci baaardzo ciezko, to dobrze ze nie chcesz usunac dziecka, nawet jesli zdarzyłoby sie tak ze chłopak by Cie zostawił masz dzidzie,a po usunieciu – nie wiem – wyrzuty sumienia – ja chyba nie mogłabym żyć po takim czynie. Póki co spróbuj go zaciągnac na usg do lekarza niech zobaczy to malutkie ziarenko z bijącym juz serduszkiem, to przeciez tez jego serce,
    życzę Ci aby wszystko jakoś sie poukładalo choć napewno bedzie bardzzo ciężko ale trzymaj sie masz dla kogo teraz żyć,
    pozdrawiam cieplutko;-))

    Aguuusia

    #852186

    kamuszka

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Podjęłaś najlepszą decyzję 🙂 Gratuluję Ci maluszka, a Twojemu maluszkowi takiej mamy. Zostań tutaj z nami i ciesz się swoim maleństwem. Twój chłopak na pewno będzie się cieszył, potrzeba mu tylko troche czasu.

    Pozdrawiam!

    #852187

    magdusiek

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Strasznie się cieszę i pozdrawiam

    Magda z Córeczką



    #852188

    magdusiek

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Cieszę się z Twojej decyzji:) Byłam pewna, że taką podejmiesz i tam nie pójdziesz:) Tak sobie myślałam dzisiaj, moja bliska koleżanka starała się o dziecko przez wiele lat, zdecydowała się na adopcję. O biologicznej mamie swojej córeczki wie tylko, że była bardzo młoda. Ciepło o Niej myśli, bo od Niej dostała największy dar – swoją córkę. To też jest rozwiązanie. Chociaż jestem pewna, że zajmiecie się wspólnie swoim dzieckiem, a Twój Chłopak zmięknie jak tylko zobaczy bijące serduszko na monitorze USG.

    powodzenia
    Magda z Córeczką

    #852189

    alpaga

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    To wspaniale uczucie 🙂 ciesze sie razem z toba 🙂

    Alpaga

    #852190

    asta

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Gratuluje!!!! Na te slowa czekalam. Lepszej decyzji nie moglas podjac. Bedzie dobrze ;-)))))))))))

    Pozdrawiam,
    asta i wystrzalowy 31.12.2005

    #852191

    asta

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Swietnie, ze wszystko ok. Gdy ja pierwszy raz widzialam moja fasolke to miala 3,3 mm ale serca nie bylo jeszcze widac. Potem juz tak.

    Pozdrawiam,
    asta i wystrzalowy 31.12.2005



    #852192

    ania27

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Witam !!
    Fajnie widzieć taką fasolkę, prawda ?? Gratuluję Ci z całego serca. Teraz uważaj na siebie i oczywiście dbaj. Pozdrawiam

    Ania 25tc

    #852193

    Anonim

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Gratulacje! Ciesze sie ze widziałas fasolke i bijace serduszko. Ja nie moge doczekac sie poniedzialkowej wizyty, mam nadzieje ze tez ujrze zdrowa fasolke. Pozdrawiam

    Mycha, Kinga (2002). Aniolek (2004) i Fasoleczka (?11.02.2006)



    #852194

    niki23

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Mało tego ,że Twój chłopak zacznie kochac tego maluszka, to za niedługi czas jeszcze Ci bardzo, bardzo podziękuje!!!!!!
    Podjęłaś najlepszą decyzję jaką mogłaś podjąć w swoim życiu- urodzisz dziecko, maleńką istotkę, zobaczysz,ze będziesz najszczęśliwsza na świecie, jak każda mama
    I zaczniesz patrzeć całkiem inaczej na sprawę aborcji.Twój chłopak zresztą też.
    Czytałam Twojego posta dzis rano na “oczekujących”, akurat byłam w sklepie, pracowałam i wiesz …. miałam łzy w oczach, jak przeczytałam co chcesz zrobić 🙁 i chyba nie tylko ja.
    A tak jeszcze powiem Ci,ze pracowałam kiedyś z dziewczyną, która mając 19 lat usunęła ciążę. Teraz ma 36lat i nie moze mieć dzieci, pomimo leczenia, klinik, szpitali, wiem jak cholernie żałuje tego co zrobiła, ale juz nie cofnie czasu.
    Ale zresztą…..co tam bedę opowiadać, Ty już wiesz co masz zrobić 🙂

    Pozdrawiam i zazdroszczę brzuszka

    Niki & Nina Natalia 21.01.04.

    #852195

    niki23

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Gratuluję …..kurcze ale ten czas leci, już lutówki 2006 sie pojawiają

    Pozdrawiam 🙂

    Niki & Nina Natalia 21.01.04.

    #852196

    natalia2

    Re: wreszcie byłam u lekarza…

    Kateczko, nawet nie wiesz jak się cieszę! Jesteś bardzo dzielna!!! Pisz koniecznie jak się u Ciebie układa, choć wiem, że wszystko będzie dobrze i niedługo będziesz szczęśliwą mamą, a Twój chłopak szczęśliwym tatą :))) Gratuluję jeszcze raz mądrej decyzji i życzę Ci powodzenia!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close