Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #41632

    ewa77

    Czesc dziewczyny,
    18 lutego pojechaam do szpitala bo czesto twardnial mi brzuch. Lekarz po badaniu stwierdzil ze jest ok i kazal poozyc sie do luzka (oczywiscie w szpitalu) i powiedzial ze rano zrobia mi usg.
    Na usg wyszlo, ze zaczyna mi sie rozwierac szyjka. Po kolejnym badaniu stwierdzono rowniez skracanie szyjki. Dostalam fenoterol i isoptin 3x 1/2 i 3x no-spa forte.
    Po kilku dniach podjeto decyzje, ze zaloza mi szew lub pessar. Wybrano PESSAR.
    Teraz leze domku z perspektywa lezenia do czerwca, no coz – oby tylko bylo dobrze. Mam pytanko czy sa tu na forum dziewczyny, ktore mialy skorcze i zalozony pessar???
    Byla wczoraj u mnie kolezanka i troche mnie nastraszyla, ze ten pessar moze sie zsunac np w toalecie??? nie wiem czy to mozliwe. Ja na ten temat nic nie slyszalam, jak cos wiecie – piszcie szukam pocieszenia.
    Dodam tylko tyle, ze dwa razy wczesniej poronilam i teraz strasznie panikuje
    Serdecznie pozdrawiam
    Ewa i kopiace szczescie (27 czerwiec)

    #544834

    truskawka25

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Czy pessar to tzw krążek? Jesli tak to moja koleżanka miała takie cos założone, zdjęto to jej dopiero 2 tyg przed planowanym terminem porodu. Dodatkowo lekarz powiedział, że jeśli będzie robiło się rozwarcie to ten krążek sam wyleci.
    Tyle wiem od niej , ja mam założony szew i tez mam leżeć, nie wiem co jest lepsze i czym lekarze sie kieruja podeimując taką czy inna decyzję.
    truskawka 01.06.2004



    #544835

    krzemianka

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Jesli szyjka skrocila sie tylko troche – a tak zapewne bylo w Twoim przypadku – (bo tylko wtedy zaklada sie krazek), to nie ma obaw, ze spadnie. Do tego bedziesz duzo odpoczywac, brac leki. Wtedy ryzyko jest zadne 🙂

    Ja mialam zalozony pessar na szyjke, ktorej nie bylo i dlatego spadl – nie mial sie na czym trzymac… W moim przypadku zakladanie bylo bezcelowe. U Ciebie bedzie git 🙂

    A kolezance powiedz, zeby swoje czarne wizje zostawiala za drzwiami jesli chce Cie dalej odwiedzac! Nie wiem, dlaczego ludziom takie straszenie sprawia tak duzo przyjemnosci…

    Bedzie dobrze, zobaczysz 🙂


    Ania, Igor ( 8 m.) i ? (18.08.04)

    #544836

    ika

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Ewa nie denerwuj się, naprawdę. Jakby istaniało zagrożenie nie wypuścili by Cię za szpitala tylko kazali tam leżeć. A pessar miało założonych bardzo wiele dziewczyn i spokojnie donosiły ciazę do końca. Tak będzie też w Twoim przypadku. Wybacz, ze to piszę, ale ta twoja koleżanka jest chemicznie wyprana z mózgu by mówić Ci takie rzeczy, które w dodatku wcale nie są potwierdzone znając Twoje doświadczenia…
    Pamietaj też , że stresując się stersujesz kopiące szczęście – więc spędzaj ten czas nadrabiajac zaległości w komediach i innych sympatycznych filmach na video, oraz w zaległych kasiazkach optymistycznie nastawiajacych
    Pozdrawiam ciepło

    ika z syneczkiem Igorem marcowym lub kwietniowym

    #544837

    apolosia

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Ewka, ja też mam założony pessar. Bardziej profilaktycznie, bo w ciąży bliźniaczej z donoszeniem maluszków bywa rónie, ale również miałam skurcze. Biorę fenoterol, leżę i wierzę, ze mogę czuć się bezpieczna. Ty też bądź dobrej myśli! Nieczego takiego o pessarze nie słyszałam, żeby mogł spaść w toalecie. A „życzliwa” koleżanka niech lepiej zastanowi się na drugi raz zanim coś powie. Nic się nie martw, nie denerwuj kochana. Lekarze wiedzą co robią.

    Bliźniątka

    #544838

    anet

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    to raczej nie jest mozliwe!!!
    ja mialam i tylko dzieki niemu wytrzymalam do 38tyg
    w tym samym dniu po jego zdjeciu urodzilam

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)



    #544839

    ewa77

    juz mi lepiej

    dzieki za dobre wiadomosci,
    leze sobie i staram sie myslec o samych pozytywnych rzeczach, czytam ogladam komedie i walcze z twardym materacem na lozku.
    jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
    ps
    Ikkunia Ty to chyba liczysz dni juz na palcach… ale Ci fajnie ???
    Ewa

    #544840

    ika

    Oj licze liczę:)

    Tak liczę, ale mam nadzieję, że w tym tygodniu jeszcze nie urodzę, choć maluch pcha się na świat
    Moja dr jest obecnie na urlopie i wróci w przyszłym tygodniu.Wolałabym rodzić pod jej opieką więc niech mój skarbik posiedzi grzecznie jeszcze choc tydzień w środeczku
    Zobaczysz, czas minie Ci jak z bicza strzelił i tez będziesz odliczać.
    Pozdrawiam ciepło

    ika z syneczkiem Igorem marcowym lub kwietniowym

    #544841

    delfinka

    Re: Oj licze liczę:)

    Dziewczynki, jak wygląda sprawa szwu to wiem ( znieczulenie, leżenie w szpitalu jak ok to po 2,3 dniach wyjście )ale tego krążka to nie bardzo. Możecie opisać jak wygląda taki zabieg, no wiecie wszystko…. Cała drętwieję jak mam siedzieć w szpitalu a prawdopodobnie mnie się też skraca….wyjaśnie się w przyszłym tygodniu……

    #544842

    matusia100

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Hej!
    Ja tez miałam założony pessar….myślę,że sam nie może wypaść…może jedynie się nieznacznie zsunąć.
    Mi lekarz założył w 33 tyg ciąży.Samo zakładanie nie boli,ale mnie bolało ściągnięcie…brrrr..Moze mój lekarz robił to niedelikatnie? Ale jestem zadowolona,ponieważ moją córcię urodziłam 3 tyg przed terminem.Myślę,że krążek jest lepszy niż szew,dlatego że lekarz zakłada go na miejscu w gabinecie,a szew zakladają tylko w szpitalu.

    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania:)

    matusia

    Klaudia ur 6,10,2003



    #544843

    nicky22

    Re: Oj licze liczę:)

    Ja tez mam zalozony pesar od 26 tygodnia. Zalozyli mi go w szpitalu, poniewaz dostalam przedwczesnych boli i zaczela mi sie skracac szyjka. Samo zakladanie nic nie boli (zabieg przeprowadzany jest na fotelu ginekologicznym), trwa kilka sekund, a krazka wogole nie czujesz. Niestety lekarka mi powiedziala, ze jezeli zacznie rozwierac sie szyjka, to pesar nic nie pomoze. Natomiast jezeli wszystko bedzie w porzadku i nie dojdzie do rozwarcia, to zdejmie go w 36 tygodniu. Jak na razie sie trzyma i mam nadzieje, ze dotrwamy do 36 tygodnia.
    Aha! Z pesarem nie musisz siedziec w szpitalu, ale prawdopodobnie bedziesz musiala lezec w domu.
    Trzymaj sie dzielnie i zycze pomyslnych wiadomosci.

    Pozdrawiam
    Nicky z malenka Viktoria

    #544844

    delfinka

    Re: Oj licze liczę:)

    Dziękuję za odpowiedz :)) i dobre słowa. Może faktycznei nie będzie tak tragicznie….jak mi sie śni 🙁

    Pozdrawiam



    #544845

    ewa77

    Re: Wrocilam ze szpitala, pyt o pessar.

    Cześć Marta,
    dzięki za info – dziś jestem w 33 tc i jak na razie się „trzyma”.
    Mam do Ciebie pytanie- w ciągu jakiego czasu po zdjęciu pessara urodziłaś i w kt tygodniu Ci go zdjęli?
    Ja słyszałam, że po zdjęciu można b.szybko urodzić
    dziękuję i pozdrawiam
    Ewa

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close