Wroclaw Maraton oczami meza kibica :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 50)
  • Autor
    Wpisy
  • #101047

    dagi

    zaczalo sie tak:

    7 rano – i zimno i spiaco i noga boli (i kac po piatkowej imprezie z dawno niewidzianymi przyjaciolmi:Wstyd:)

    Pozniej smarowanko Ben Gayem na rozgrzanie miesni ( rodzina uciekla taki piekny to zapach).

    i lecimy ……. (te zdjecie to cos okolo 8 km – wleke sie tam po prawej stronie)

    wierny kibic – czyli moja sis 🙂

    #2752343

    dagi

    lecialam tak przez te 42 km az w koncu ….

    meta 😀

    ……meta………

    medal – cmok , cmok

    i kolejne do kolekcji 🙂



    #2752344

    dagi

    na koniec piwko i grochowka

    i do domciu….

    Dzisiaj juz w Londynie.
    Za oknem pada, wieje i zimno – chce do Polski…

    nie wiem czy gdzies juz to pisalam.
    Kocham Wroclaw!!!!!

    a jako bonus Mia i Tatus (coby nie bylo, ze reszty rodziny nie pokazuje :D)

    #2752345

    kantalupa

    dagi, normalie po raz setny respect absolutny i czapka z glowy do samej ziemi
    (szczegolnie za to bieganie z kacem, normalnie powinna byc osobna kategoria i szczegolne wyroznienie :D)
    w dalszym ciagu tylko zazdraszczam i marze sobie po cichu i pewnie butnie, ze tez bede mogla kiedys takie swoje foty wkleic (pomarzyc przeciez mozna, nie?)
    gratuluje gratuluje gratuluje!
    to ktory to juz twoj maraton?

    ps. kupilam asics gele stratusy wedle twego polecenia (zalapalam sie na clearance za $49, chyba niezle, co?), zaczelam juz troche dreptac, ale poza 5km nie wyszlam :Wstyd: i do tego ciagle nieopanowana zadyszka
    ale jeszcze ja sie rozbiegam kiedys, a co! 😉

    #2752346

    dagi

    🙂

    Dzieki wielkie.
    Maraton drugi :). Nie chce przeciazac kolana i w tym roku roku poza 2 nie wyjde. W przyszlym planuje 3 lub 4 (sie zobaczy czy w Londynie mnie wylosuja).

    Zadyszka minie. W ramach relaksu ogladalismy z rodzinka moja race for life z 2007 roku – wlasnie 5 km. Pod koniec dystansu prawie zdychalam a nogami szuralam jak kaczka :Wstyd:. Alez mieli ze mnie ubaw.
    Teraz na 41 kilometrze puszczalam buziaki dla pana fotografa (foto zamowione :)) , zero kryzysu, sciany – po prostu czysta radosc z biegania i morda usmiechnieta do ostatniego metra.

    Kantalupa to moze sie wstepnie umowimy na przyszly rok na jakis polmaratonik gdzies w polowie drogi :). Bedziemy obie mialy mobilizacje :Hura!:.

    #2752347

    chilli

    sie zgodze z kantalupa – za bieganie na kacu odrebne medale

    normalnie chyba tez zaczne biegac znowu :Wstyd:
    kiedys :Wstyd:



    #2752348

    yoko

    szok…
    super !
    Gratulacje…

    #2752349

    dora

    daga! Niesamowita jesteś! Podziwiam!

    #2752350

    natinka

    Gratuluję 🙂

    Super …

    #2752351

    superbasiek

    szacun, szacun i jeszcze raz szacun…. tyle kilometrów to ja nawet w myslach nigdy nie przebiegłam …..

    … a Wrocek jest rzeczywiście piękny 🙂

    Pozdrówki 🙂



    #2752352

    alokazja

    Hehe, ja na samą myśl o 42 km czuję się potwornie zmęczona:)

    #2752353

    baniutka

    Brawo Daga, brawo!!!!
    :Hura!:

    jak zawsze podziwiam !:Hura!:



    #2752354

    Anonim

    podziwiam
    za determinacje, chęci i dązenie do celu,
    chyle czola.

    #2752355

    dagi

    Dzieki Kochane!!!!

    Jakos mi tak szkoda, ze juz po maratonie – zreszta szkoda mi bylo juz na 40 km bo tym razem moglam biec i biec. Teraz na kolejna, duza imprezke trzeba czekac do wiosny ale kto wie…moze w koncu zlamie 4 godziny?? Dzieki laseczki jeszcze raz :).

    #2752356

    asik

    Gratulacje 🙂
    Jestem pełna podziwu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 50)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close