WRRR… SŁUŻBA ZDROWIA

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #93250

    madzia-1409

    Byłam z Mają w poniedziałek u lekarza, bo miała kaszel już od paru dni. Wiec tak na wszelki wypadek na osluchanie poszliśmy, z Kubą też.
    Maja ogólnie zdrowa, trochę powiększone migdałki wraz z tym 3. Dostała syrop wykrztuśny (PectoDrill) i ceruvit junior.
    Wieczorem dostała temperatury 38,9. Dałam nurofen – przeszło. Rano też temperatura ok 38, kaszel, doszedł katar i po południu ropiejące oczka, temperatura cały dzień koło 38 z hakiem (po podaniu leku obniżającego gorączkę ok 2 godz. 37). Wieczorem znów 39. Rano poszłyśmy do przychodni (na nasze 150tyś osiedle jest 4 pediatrów:eek:, a z tego 2 dziś nie ma) i niestety lekarka nie przyjęła dziecka z temperaturą:mad::mad:
    Pani z rejestracji też się nie przejeła sytuacją i tylko kazała zbijać temperaturę i poić. I ewentualnie jechać z dzieckiem na pomoc nocną o 19!!!
    No ale ile mozna maluchowi dawać obniżacza temp.?!?!?

    Moja mama akurat dziś miała wizytę u lekarki ( w tej samej przychodni) i powiedziała co i jak z Mają – musiała wyjaśnić skąd takie szybkie bicie serca i wysokie ciśnienie. Lekarka była oburzona, że nie przyjęto małego dziecka z temperaturą.
    Mama wyczytała również, że można skladać skargi do dyrektora przychodni na lekarzy i chyba tym razem nie odpuszczę (a raczej mąż), bo to juz nie pierwszy raz.

    Mama podjechała do drugiej przychodni i zapisała Maję na 14:15 (niestety odpłatnie).
    czy ktoś zna MEDYCYNĘ RODZINNĄ?

    trochę to chaotycznie napisałam, ale jestem wściekła jak nie wiem

    #1815625

    dorotka1

    pewnie ze skaldaj skarge



    #1815626

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Madzia’

    Mama podjechała do drugiej przychodni i zapisała Maję na 14:15 (niestety odpłatnie).
    czy ktoś zna MEDYCYNĘ RODZINNĄ?

    Moja Aśka zapisana jest do MR na Tarchominie (na NFZ).
    Krzysia już nie udało mi się tam zapisać, bo mają za dużo pacjentów :(, więc jest w „państwowej”.
    Ogólnie ok, ale do lepszych pediatrów i tak się czeka po kilka dni :(, więc korzystałam głównie przy szczepieniach

    Ja jak mam coś pilnego, to korzystam z EnelMed-u.

    #1815627

    kas

    Przez pierwsze trzy lata życia córka była pod opieką pediatry z MR. Były kłopoty z zapisem, ale zawsze jak sytuacja była podbramkowa to lekarz ja przyjmował, nierzadko zostając po godzinach.

    #1815628

    madzia-1409

    Zamieszczone przez kas
    lekarz ja przyjmował, nierzadko zostając po godzinach.

    Dzisiaj ta lekarka tez przyjeła nas po godzinach.
    Zapalenie oskrzeli mamy. Antybiotyk. Bez przedszkola do 5 maja.

    Czy macie jakieś sposoby na podanie antybiotyku, ktory wyraźnie dziecku nie podchodzi?!? (ma odruch wymiotny)

    #1815629

    kas

    Zamieszczone przez Madzia’
    Czy macie jakieś sposoby na podanie antybiotyku, ktory wyraźnie dziecku nie podchodzi?!? (ma odruch wymiotny)

    W niektórych przypadkach pomagało podanie wpierw Clemastinum i mniej więcej pół godziny później antybiotyku. Niestety u syna skończyło się zmianą na inny, bo Zinnatem wymiotował dalej niż widział i żadne cudowanie nie pomagało.



    #1815630

    denonka

    zawsze Zinnat wymiotowała, teraz jak juz cos to bierzemy zastrzyki. Znajomych dzieci miały to samo….

    #1815631

    madzia-1409

    Zamieszczone przez denonka
    zawsze Zinnat wymiotowała, teraz jak juz cos to bierzemy zastrzyki. Znajomych dzieci miały to samo….

    no właśnie my tez Zinnat mamy!!!

    #1815632

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Madzia’
    no właśnie my tez Zinnat mamy!!!

    Zinnat mozna mieszać z sokami – może spróbuj go bardziej rozwodnić…
    Krzyś toto kiedyś miał, wprawdzie nie wymiotował, ale niemal się tym dusił :(. A nie chciałam dodatkowo rozwadniać bo im więcej tym trudniej było mu podać… Paskudztwo.

    #1815633

    jaga

    Witaj Madziu w klubie.
    Och, jak ja się nawściekałam na naszą rodzinną poradnię swojego czasu.Na szczęscie już się z niej wypisałam.
    Mój syn był przeziębiony. Dostał leki na tydzień, miał się zgłosić do kontroli za kilka dni. Leki nie pomagały, coraz bardziej kaszlał, gorączka rosła, poszłam do przychodni. Nie przyjęli. To był poniedziałek, zaproponowali, że mogą zapisać na czwartek. Prośby groźby nie pomagały. Nie chce mi się tego opisywać. Jak M wrócił z pracy wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do przychodni polecanej przez wszystkie okoliczne mamy. Przychodnia jest kawałek od nas, ale rozumiem, czemu mamy wolą tam jeździć. Przyjeto nas od ręki. Ka miał zapalenie oskrzeli. Lekarz orzekł, że gdybyśmy czekali do czwartku, skończyłoby się zapaleniem płuc.
    A potem zaczęły się strajki lekarzy i pielęgniarek nie mogłam zrozumieć, jak oni mają czelność domagać się większej kasy, skoro nie chce im się pracować.



    #1815634

    madzia-1409

    Zamieszczone przez kurczak1
    Zinnat mozna mieszać z sokami – może spróbuj go bardziej rozwodnić…
    Krzyś toto kiedyś miał, wprawdzie nie wymiotował, ale niemal się tym dusił :(. A nie chciałam dodatkowo rozwadniać bo im więcej tym trudniej było mu podać… Paskudztwo.

    na razie jest tak: daje zinnat i od razu jak łyknie to ceruvit,
    mówię jej, że jak ten połknie to nastepny już jest dobry:o

    #1815635

    magdzik

    Zamieszczone przez kurczak1
    Moja Aśka zapisana jest do MR na Tarchominie (na NFZ).
    Krzysia już nie udało mi się tam zapisać, bo mają za dużo pacjentów :(, więc jest w „państwowej”.
    Ogólnie ok, ale do lepszych pediatrów i tak się czeka po kilka dni :(, więc korzystałam głównie przy szczepieniach

    Ja jak mam coś pilnego, to korzystam z EnelMed-u.

    Teraz zaczęsto zapisywac maluchy do MR na Tarchu. Ja zapisałam tam bez problemów Eriego. Alberta wypisałam przypadkowo i powrotu juz tam nie ma :(.



    #1815636

    ahimsa

    Zamieszczone przez Madzia’
    no właśnie my tez Zinnat mamy!!!

    Zinnat, Zinacef- to samo i pamiętam, że podawałam z mlekiem, bo wyraźnie w ulotce było napisane, że można!

    #1815637

    Anonim

    Zamieszczone przez Madzia’
    Byłam z Mają w poniedziałek u lekarza, bo miała kaszel już od paru dni. Wiec tak na wszelki wypadek na osluchanie poszliśmy, z Kubą też.
    Maja ogólnie zdrowa, trochę powiększone migdałki wraz z tym 3. Dostała syrop wykrztuśny (PectoDrill) i ceruvit junior.
    Wieczorem dostała temperatury 38,9. Dałam nurofen – przeszło. Rano też temperatura ok 38, kaszel, doszedł katar i po południu ropiejące oczka, temperatura cały dzień koło 38 z hakiem (po podaniu leku obniżającego gorączkę ok 2 godz. 37). Wieczorem znów 39. Rano poszłyśmy do przychodni (na nasze 150tyś osiedle jest 4 pediatrów:eek:, a z tego 2 dziś nie ma) i niestety lekarka nie przyjęła dziecka z temperaturą:mad::mad:
    Pani z rejestracji też się nie przejeła sytuacją i tylko kazała zbijać temperaturę i poić. I ewentualnie jechać z dzieckiem na pomoc nocną o 19!!!
    No ale ile mozna maluchowi dawać obniżacza temp.?!?!?

    Moja mama akurat dziś miała wizytę u lekarki ( w tej samej przychodni) i powiedziała co i jak z Mają – musiała wyjaśnić skąd takie szybkie bicie serca i wysokie ciśnienie. Lekarka była oburzona, że nie przyjęto małego dziecka z temperaturą.
    Mama wyczytała również, że można skladać skargi do dyrektora przychodni na lekarzy i chyba tym razem nie odpuszczę (a raczej mąż), bo to juz nie pierwszy raz.

    Mama podjechała do drugiej przychodni i zapisała Maję na 14:15 (niestety odpłatnie).
    czy ktoś zna MEDYCYNĘ RODZINNĄ?

    trochę to chaotycznie napisałam, ale jestem wściekła jak nie wiem

    Szlak mnie trafił normalnie jak to czytałam. Pisz skargę dziewczyno!
    Ja napiałam, ale i tak nic z tego, bo lekarka kłamie poprostu a ja świadków nie mam.

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close