wrzask w wozku !!

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #42583

    kasiek74

    teraz taka super pogoda mniej ubierania …sweterek…spodenki …lekka czapeczka..a Marta nie chce lezec w wozku…siedziec nie moze bo nie umie …i jak sie obudzi to wrzask na pol miasta z prezeniem sie…i ja biegne do domu …raz wzielam ja na rece to przesiedziala na rekach cala szczesliwa od poczatku do konca spaceru
    nie wiem co robi !!

    i was tez jest podobnie?
    daje jej grzechotki ale to pomaga na chwilke

    myslalam o nosidelku…moze zainwestowac i po prostu ja nosic wszedzie ….ale jak ze spaniem? czy bedzie miala wygodnie?
    nie wiem naprawde……..
    czy to jej minie???

    piszcie prosze!!:)

    KaSieK i MaRtuSia

    #557350

    monia100

    Re: wrzask w wozku !!

    Ja mam dokładnie to samo! :)) Jak ryczy to biorę ja na ręce i niosę aż uśnie! A o nosidełku nie pomyślałam hm.. warto sie zastanowiś a może jakieś dziewczyny mają nosidełka to coś więcej powiedzą o np. spaniu w nosidełku sama chętnie się czegoś dowiem.
    Monia i Ola 11.15.03



    #557351

    sirka

    Re: wrzask w wozku !!

    Hej !!!
    jak Weronika się obudzi w trakcie spaceru to tez ostro płacze , często pomaga odsłonięcie budy od wózka, wtedy może się swobodnie porozglądać i leży grzecznie, no ale to tez nie na długo. teraz spacerki to max 1 godzina

    pozdrawiamy

    Ania z Weroniką ur.15.10.2003

    #557352

    duska

    Re: wrzask w wozku !!

    Ja jej się nie dziwię, tyle ciekawego dookoła

    Mój wózek ma na szczęście regulowane oparcie w gondoli, podnoszę je tak, że Emiśka pół-siedzi i wszystko widzi. Głowa jej się obraca jak teleskop . Może podkładaj Martusi kocyk ….. tak, żeby była wyżej, ale się nie obsuwała.

    Nosidło, owszem fajna sprawa, ale dziecko niesione przodem do ciebie niewiele zobaczy, a po godzinie twój kręgosłup będzie bardziej krzyczał niż Martusia.

    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #557353

    kasiek74

    Re: wrzask w wozku !!

    no wlasnie to samo robie…i jak spi to chodzimy nawet 2 godz a jak sie obudzi ..najwyzej 15 min wytrzyma..
    no ale bedziemy probowac …musze uzbroic sie w cierpliowsci

    KaSieK i MaRtuSia

    #557354

    gunka

    Re: wrzask w wozku !!

    A ja myslałam, że tylko moje dziecko takie wrzaskliwe:) aż sie ludzie oglądaja i wstyd…no bo nie wiadomo co ja mu robie.. ja telepie w wózku, aż w końcu zasnie. Zastanawiałam się czy nie założyc spacerówki żeby mógł wszystko widzieć, ale chyba jeszcze jest z mały:

    Gunka i Miś(24.03.1993) i Mikuś(15.12.2003)



    #557355

    mag77

    Re: wrzask w wozku !!

    skad ja to znam, hihi
    u mnie nawet spacerowka nie pomaga, po prostu jak jest zmeczony to ryczy i wszyscy sie za nami ogladaja. A im bardziej zmeczony tym glosniej sie drze (bo inaczej tego nazwac nie mozna)
    mam tylko nadzieje, ze pewnego dnia mu przejdzie i bedzie zasypial jak inne grzeczne dzieci
    pozdrowienia dla wszystkich krzykliwych

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #557356

    leszczynka

    Re: wrzask w wozku !!

    U nas było podobnie ale jak podnosze oparcie to teraz Emi grzecznie siedzi i sie rozgląda.

    LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

    #557357

    ksantia

    Re: wrzask w wozku !!

    Pamiętam te spacery jak jedną ręką pchałam wózek a w drugiej zadowolony Tobiasz.
    Nosidełko używałam jak potrzebowałam szybko wyskoczyć do sklepu i niechciało mi się targać wózka, Tobiasz był zadowolony mój kręgosłup trochę mniej.


    Ksantia i Tobiasz 14m-cy

    #557358

    jane

    Re: wrzask w wozku !!

    Czesc! Uwazam, ze nosidelko to naprawde fajny pomysl, zwlaszcza, ze jeszcze nie jest bardzo cieplo. Malgosia odstawiala mi takie cyrki w wozku jak miala 2-3 miesiace, ale wtedy bylo lato i balam sie ja brac na rece, ze wzgledu na slonce. Staralam sie wybierac tak pory spaceru, aby mala spala i w wiekszosci mi sie to udawalo. A jak chodzilismy z mezem na spacery wieczorami i Malgos marudzil w wozku to kladlam ja na brzuszek i wtedy byla cicho, bo cos widziala. Nie wiem, czy twoj dzieciaczek akceptuje pozycje brzuszkowa, ale nad tym nosidelkiem to bym sie na Twoim miejscu zastanowila. Jak zasnie to przelozysz do wozka.

    Jane i Małgosia 04.05.2003



    #557359

    kasiek74

    Re: wrzask w wozku !!

    z ta pozycja na brzuszku to dobry pomysl bo Marta jak lezy w domu to wlasnie na brzuszku…i sie bawi..a tu nagle na spacerze w wozku matka kladzie dziecko na plecki i….ona w krzyk..
    mysle mysle…nad tym nosidelkiem…

    KaSieK i MaRtuSia

    #557360

    kasiek74

    Re: wrzask w wozku !!

    no wlasnie tez mam wrazenie ze wszyscy patrza i mysla ze ja krzywde dziecku robie…jeszcze teraz tyle tych reportazy o cierpieniu niewinnych dzieci …..ze nie wiadomo co kto pomysli…nawet wozkiem bardzo nie bujam tylko pochylam sie nad nia i ja delikatnie kolysze…..
    paranoja……

    KaSieK i MaRtuSia



    #557361

    mirezia

    Re: wrzask w wozku !!

    Oj znam ten problem bardzo dobrze. Wszystkie dzieci grzecznie jadą w sobie w wózeczkach a Twoje krzyczy na całą okolice. Łypanie okiem przechodnów – cóz to za wyrodna matka? Oj tak, moj synek nie znosił wózka do 6 miesiąca. Już myślałam, że to wina wózka. Zminiłam na nowy. NIC. W końcu robiłam tak, że kiedy sie rozpłakał brałam go na ręce i nosiła – tu nosidło byłoby wielce wskazane. Kiedy chciało mu się spać kładłam do wózka i sobie spał. Podudka była równoznaczna z krzykiem.
    Teraz jest już lepiej. Ale i tak zdarzają mu się ataki wsciekłości w wózku. Myślę, że na razie najrozsądniej wybierać sie na spacer w godzinach kiedy dziecko bedzie spało a i nosidło trzymać w pogotowiu. Kiedy nauczy się siedziec powinno być lepiej bo zobaczy kawałek świata.

    Zyczymy wielu udanych spacerków;

    Mirezia i Maksio

    14.06.03

    #557362

    dmp

    Re: wrzask w wozku !!

    U mnie jest podobnie…szczerze mowiac czasami jest mi wstyd bo ludzie sobie mysla ze dziecko torturuje na spacerach!!! Bardzo rzadko spi jezeli juz to 30 minut, a spacery nie trwaja dluzej niz godzine, wiecej nie wytrzyma. Mam nadzieje ze jak sie zrobi cieplutko to bedzie lepiej, mysle ze moze to wina czapki i kombinezonu, jest mu moze niewygodnie. Ja tez kiedys myslalam ze to wina wozka i po czterech miesiacach uzywania oddalam do sklepu i kupilam inny!!
    Co do nosidelka to odradzam tym mamusiom ktore maja duze dzieciaczki. Takie nosidelka sa zreguly do 9-10kg, moj Olus wazy 8kg i juz widac ze jest mu tam ciasno. Dzieci z nosidelek szybko wyrastaja, uwazam ze sie nie oplaca.

    Pozdrawiam

    Monika i Olus 04.11.03

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close