Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #24787

    barbetka

    …bo jestem bardzo gruba (24 kilo na +), mam problemy z postawowymi czynnosciami (np. włożenie butów), zrobiło się zimno a ja nie ma w co się ubrać (wszystko za małe), mam czarne myśli (…), jestem marudna (przykładem moze być ten post), chce mieć to już za sobą…
    Wiem że powinno się cieszyć tymi ostatnimi chwilami ciązy, że potem jest się uwiązanym itp… ale ja chce juz mieć moje Maleństwo obok…

    Basia & Amelia, Julia (11.09.2003… a może wcześniej)

    #333424

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….



    #333425

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….

    #333426

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….

    #333427

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….

    #333428

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….



    #333429

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….

    #333430

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałości…
    ..

    #333431

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….

    #333432

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałośći ….



    #333433

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałości…
    ..

    #333434

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałości…
    ..



    #333435

    marvin

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    Witaj,
    rozumiem co czujesz.Jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji. Moje maleństwo miało urodzić się 12 września. Przyszło na świat 10. Ja wiem że to Ciebie nie pocieszy ale natura wie co robi- każdy ma swój czas- choć wtedy myślałam inaczej. Na 3 tygodnie wcześniej robiłam wszystko aby maluch był już na świecie, ale to On wiedział tak naprawdę kiedy sie urodzić- dziś to wiem… Zyczę wytrwałości…
    ..

    #333436

    marvin

    PRZEPROSINY

    bardzo przepraszam ale chyba coś z moim komputerem -chyba zwariował że tyle razy wysłał tę wiadomość….

    #333437

    magdzik

    Re: Wrześnióweczki… chciałabym już urodzić…

    ja tyle nie brzybrałam, a ubrać sie także nie mam w co….spodnie w których łaziłam wcześniej są przyciasne… wogóle mam wszystko ciasne…
    Ale siebie z maluszkiem jeszcze nie wyobrażam… nie wiem czy sobie dam radę… narazie instyktu maciezyńskiego u mnie brak…

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close