Wrzesnioweczki – co u was slychac?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 213)
  • Autor
    Wpisy
  • #59812

    joassia

    Witam wszystkie wrzesnioweczki! Jak sie czujecie, macie juz jakies dolegliwosci? U mnie rano jest ok, ale w ciagu dnia mnie zaczyna mdlic. No i czuje podbrzusze, ze cos tam sie dzieje. Aaa, i piersi sie powiekszaja i zaczynaja lekko bolec. Poza tym zadnych wielkich sensacji na razie nie mam.
    Poinformowalyscie juz rodzine, znajomych itp.? U nas wiedza na razie tylko rodzice, tesciowie i najblizsi znajomi, ktorzy nam dopingowali w staraniach, reszta sie dowie po usg 24 stycznia. Jeszcze jest tak wczesnie…
    A co sadzicie o sporcie w ciazy? Ja od lat chodze 1-2 razy w tygodniu na basen. Slyszalam, ze sie teraz nie powinno, bo jak dojdzie do jakiejs infekcji, to potrzebne sa antybiotyki, a to wiadomo teraz tabu. Ale ze przez te lata nie zdarzyla mi sie zadna infekcja, to postanowilam nadal regularnie chodzic na basen. Czuje, ze bardziej psychicznie szkodzi mi zasiedzenie niz troche zdrowego ruchu.
    Piszcie, co u was, bardzo jestem ciekawa, bo to moje pierwsze dni pierwszej ciazy .

    #763726

    joassia

    Nie ma wrzesniowek???

    Czyzbysmy nie mialy jeszcze odwagi przeniesc sie na dobre na oczekujace?



    #763727

    aster

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Witaj Joasiu:)
    Ja dowiedzialam sie ze jestem w ciazy 2 dni temu.Bylo mi nie dobrze i zrobilam sobie test.Czuje sie wspaniale ale rano po obudzeniu musze zjesc szybko sniadanie bo inaczej mdli mnie na maxa.Pozdrawiam Cie goraco i przesylam buziaczki dla Twojej fasolki:)

    #763728

    anita33

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Joasiu, zgłaszam się nieśmiało! Termin mam na 15 września, na razie sama obliczyłam bo…..usg mam tak jak Ty 24-go! Dolegliwości mam identyczne jak Twoje, także narazie da się wytrzymać.Napisz mi proszę jak wkleja się suwaczek z lillypie, jakoś głupio mi pytać publicznie{tyle o tym było} a nie mogę nijak znaleźć klarownej instrukcji.Pozdrawiam serdecznie, Ania

    #763729

    aster

    Re: Nie ma wrzesniowek???

    Sa,sa tylko sie jeszcze nie ujawnily:))

    [obrazek]

    #763730

    anita33

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Próbuję z tym suwakiem i nici.Joasiu, ratuj!



    #763731

    iwonkap

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Kolejna wrześniówka się melduje:)
    ja narazie czuję sie bardzo dobrze, trochę mnie czasem mdli, ale da się wytrzymać.
    To moja druga ciąża więc nie mam zbytnio czasu aby się nią zajmować. Staram sie poswięcać jej wolny czas jak tylko moge.
    Narazie narzekam tylko na apetyt- bardzo duży!!!
    Serdecznie pozdrawiam iwonka Adas 28.01.04 i mały ktoś 09.09.05.

    #763732

    joassia

    Instrukcja wklejania suwaka

    Aniu, juz spiesze z pomoca.
    Zeby suwak ci sie pokazywal w podpisie automatycznie w kazdej przez ciebie pisanej wiadomosci, musisz wkleic jego adres w ustawieniach podstawowych (na gorze strony) w polu „podpis”. Trzeba tam wpisac
    [obrazek] następnie bez spacji wklejasz adres „tickera” czyli np. moj jest taki
    a za tym numerem wpisujesz rowniez bez spacji: /images/obrazek.gif[/obrazek] Wszystko potwierdzasz guzikiem na dole strony „wprowadz”.
    Ale widzialam w poscie na „starajacych sie”, ze masz juz suwaczek, wiec chyba jednak moja pomoc przychodzi po czasie?

    #763733

    joassia

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Witam i gratuluje! Widze, ze u Ciebie tez jeszcze wczesniutko. A bylas juz u lekarza? Kiedy usg?
    Rowniez serdecznie pozdrawiam i zycze zdrowka, papa.

    #763734

    joassia

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    No to bedziemy rodzic prawie w tym samym terminie! Ja mam na 14.09. U mnie dolegliwosci nawet jakby troche ustapily, tylko w podbrzuszu nadal „ciagnie”. Poniewaz piersi rosna, zaopatrzylam sie juz nawet w krem na rozstepy .
    Ale mi sie czas dluzy do tego 24-tego…. Ja juz bym najchetniej pobiegla na usg!



    #763735

    joassia

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Witam Cie Iwonko! Ja tez zauwazylam, ze szybciej sie robie glodna, ale staram sie nie jesc za kazdym razem, jak mnie przycisnie. Co to by bylo, jak by apetyt utrzymywal sie przez cala ciaze! A moze tak jest ? Jak bylo u Ciebie w pierwszej ciazy? Jak sie czulas?

    #763736

    vievioorka

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Witam serdecznie!
    I szybciutko melduję co u mnie nowego
    Przede wszystkim jestem po pierwszym usg. W zeszły piątek widzieliśmy na monitorze usg 12 mm pęcherzyk, oczywiście prawidłowo umiejscowiony, a co więcej widzieliśmy już w środku taką malusią kropeczkę
    Dostałam skierowanie na całą serię badań i mam się zgłosić na kolejną wizytę 28 stycznia. Wtedy będziemy oglądać serduszko.
    Podobnie jak twoja jest to moja pierwsza ciąża. Strasznie się cieszę ale za razem mam mnóstwo obaw i lęków tym bardziej, że jest to ciąża długo wyczekiwana (staraliśmy się przez 3 lata i 3 miesiące!)
    Mam jednak nadzieję, że wszystko to co było złe to już za nami a teraz to czekają nas same szczęśliwe chwile…
    Co zaś się tyczy samopoczucia to niestety ja dla odmiany nie mam apetytu Większość jedzenia ma smak trawy
    Staram się urozmaicać jedzenie ale szczerze mówiąc to efekty są mizerne. Tak ogólnie to jest mi wszystko jedno czy zjem bułkę maślaną z powidłami śliwkowymi czy śledzie i tak smakują podobnie hi hi hi.
    Troszkę mnie mdli ale z „dużym białym telefonem” nie miałam jeszcze okazji rozmawiać
    My już poinformowaliśmy o tym szczęściu, które nas spotkało oboje rodziców, brata i bratową męża i ich 6- letniego synka (to mój chrześniak, już się dopytuje jak będzie miał kuzyn na imię i kiedy go będzie mógł poznać ) no i jeszcze kilku znajomych.
    Od początku stycznia jestem na L4, bynajmniej jeszcze nie od ginekologa tylko od lekarza rodzinnego bo mi się przyplątała infekcja gardła. Wczoraj byłam w szkole bo musiałam wystawić oceny na półrocze i policzyć frekwencję bo przy okazji mam wychowawstwo i właściwie przez przypadek rozmawiając z dziewczynami w pokoju nauczycielskim o jednej naszej koleżance, która ma właśnie rodzić w styczniu wygadałam się że sama spodziewam się dziecka. Nie pozostało mi więc nic innego tylko jeszcze powiedzieć o tym dyrekcji. Więc poszłam porozmawiać z wice dyrektorką. Ucieszyła się. U nas w szkole to podobno jest taka tradycja, że jak nikt nie jest w ciąży to jest spokój ale niech tylko jednej się to przytrafi to potem się reszta „zaraża”
    Z tego „wysypu” urodziło się już dwoje maluszków. Teraz w styczniu będzie trzecie, potem w kolejności w kwietniu, mal/czerwiec i moje we wrześniu
    Zobaczymy na najbliższej wizycie co powie ginio, ale jeśli zaproponuję L4 to raczej chętnie z niego skorzystam
    Jakoś jeszcze tak nie do końca się przyzwyczaiłam, że teraz już nie muszę tak cichaczem podczytywać forum dla oczekujących bo ja teraz sama jestem OCZEKUJĄCA
    Zastanawiałam się czy w związku z nadmiarem wolnego czasu nie mogłabym poprowadzić naszej wrześniowej listy???
    Byłaby to dla mnie motywacja żeby częściej tu wchodzić i troszkę lepiej opanować obsługę komputera bo jakoś do tej pory nie czułam takiej potrzeby. Jak czegoś nie potrafiłam zrobić to wołałam męża z tekstem „ja tego nie potrafię bo ja jestem blondynką” (ale tak serio to ja naprawdę jestem blondynką hi hi)

    Póki co serdecznie was wszystkie ściskam, przesyłam buziolki dla szczupłych jeszcze brzucholków

    rrenya & donum Dei



    #763737

    anita33

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Joasiu, z suwakiem istotnie juz sobie poradziłam mimi to dzęki za odzew! Napisz mi prosze czy robiłaś betę HCG? Mogłybysmy wtedy porównać wyniki.Ja miałam we wtorek{16 dni od owu} 255,4 a we czwartek 605.Pozdrawiam gorąco i dopinguję {rzeczywiście jestesmy na tym samym etapie} Ania

    #763738

    anita33

    Re: Wrzesnioweczki – co u was slychac?

    Rrenya ! Tak bardzo sie cieszę,że obie jesteśmy wrześniówkami ! U mnie sytuacja jest taka: na usg 11-go niewiele było jeszcze widać ale cyt.”jest cień i endometrium wskazuje na ciążę” Wyniki bety już nie pozostawiły watpliwości: we wtorek 255,4 a po 43 godzinach już 605! Nastepne usg mam 24-go.Łykam duphaston ,folik 15 mg. i biorę zastrzyki z kaprogestu.Czuję się cudownie{nie wiem czy to wpływ adrenaliny ale mogłoby tak juz pozostać}.Świetny pomysł z założeniem listy wrześniówek, może to pomoże mi przeciąć pępowinę łączącą mnie ze starającymi{hehe}.A tak na serio to jeszcze dłuuuugo będę tam zaglądać i dopingować dziewczyny tak aby kącik oczekujących pękał w szwach.Pozdrawiam gorąco.Ania

    #763739

    joassia

    Widzialam serduszko!!!

    Witam ponownie kolezanki-wrzesniowki! Wprawdzie termin nastepnego badania mam dopiero na 24 stycznia, bylam w sobote w szpitalu, bo sie marnie czulam. Bolal mnie dol brzucha, mialam zawroty glowy, slabo mi sie robilo. Pomyslalam sobie, ze jest to pewnie normalne w ciazy, ale wole dmuchac na zimne i pojechalam na wszelki wypadek do szpitala. No i przebadano mnie tam (cisnienie 90/70 – katastrofa, ale tak podobno jest w ciazy), zrobiono usg i na szczescie wszystko jest w porzadku. Malenstwo ma cale 5 mm i pulsuje mu juz serduszko! Ale widok! Byl ze mna maz, byl bardzo przejety, zachwycony, szczesliwy, mimo, ze poza pulsujacym punkcikiem niewiele jeszcze widac.
    I stad moj apel do was: jezeli mozecie, to zabierzcie waszych mezczyzn na usg, nawet na takie wczesne. Oni czesto znaja badania i to, co widac na ekranie, tylko z opowiadan. A tak przekonaja sie na wlasne oczy o tym malym cudzie, ktory sie nam przytrafil i beda nam wdzieczni, ze ich w niego wtajemniczamy.
    Pozdrawiam was goraco, Asia.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 213)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close