wrześnióweczki – wracacie do pracy?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #36376

    dorotam

    Pytanie jak w tytule.
    U mnie urlop macierzyński kończy się za kilka dni. Mam jeszcze 20 dni wypoczynkowego, ale mój szef zadecydował inaczej:-(((( Wracam już 19 stycznia! Czyli wykorzystam tylko 6 dni wypoczynkowego.
    Maluszkiem zajmie się 73 letnia babcia. Ja mam już rozstrój żołądka a w nocy koszmarne sny. Nie wiem co robić. Jeśli wykorzystam wypoczynkowy, a potem pójdę na wychowawczy, to nie mam dokąd wracać. Przez kilka miesięcy przeżyjemy, ale potem będę musiała szukać pracy. A wiadomo jak to dzisiaj z pracą. I czy wówczas łatwiej bedzie mi go zostawić.
    A jak to jest drogie Mamuśki u Was?
    Cieplutko pozdrawiam

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #474980

    agness-7

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja bede siedziala z Viki w domu do lutego 2006,potem musze wracac do pracy.
    To jest smutne ze w polsce maciezynski trwa tak krotko!!!Dlatego ciesze sie ze tam nie mieszkam chociaz bardzo tesknie za krajem.
    Pozdrawiamy cieplutko i zyczymy jak najmniej strasu zwiazanego z powrotem do pracy.

    Agness i VIKTORIA (28.08.2003)



    #474981

    munia

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja do pracy wracam 23 lutego. Niestety. Już się boję. Kajka zostanie w domku z opiekunką.
    Pozdrawiam

    Ewa i Kaja (ur. 28.09.03 r)

    #474982

    zielona7

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja powinnam wrócić do pracy przedwczoraj. Ale nie mogłam zostawić mojego szkraba. Wzięłam wychowawczy do 1 września 2004 – dopóki Dawidek nie skończy roku. I jak pomyslę o tym 1 września, to już wiem, że bedę ryczeć jak bóbr. Najchętniej zostałabym z nim dopóki nie skończyłby 3 lat i poszedł do przedszkola, ale z pesji męża trudno wyżyć a chcielibyśmy za 3 lata przymierzyć się do kupna mieszkania:)

    Ewa i Dawidek (01.09.2003)

    #474983

    dna

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja jeszcze nie pracuje, ale studiuje i biegam na uczelnie 2,3 x w tygodniu od pazdziernika czyli odkad Gabrysia skonczyla 1 tydzien…. Dla mnie to tez bylo troszke smutne… no ale wtedy Gabi zajmowal sie maz albo siostra, nie bylo mnie tylko 3-5 godzin i wiedzialam, ze malutka jest w dobrych rekach…
    Nie wiem co Ci napisac… chyba nie da sie tak zrobic, zeby wszystko bylo tak jak chcemy :(((( I nie wiem co sama zrobilabym na twoim miejscu….

    pozdrawiam

    Dana&Gabi (23.09.03)

    #474984

    magdzik

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja narazie jestem bez stesów, bo nie wracam do pracy, bo zus uczynił mnie bezrobotną. Także narazie zyjemy z tego co mąż zarobi i dorobi. Czeka więc mnie gorączkowe poszukiwanie pracy.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03



    #474985

    dorotam

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Przynajmniej nie musisz podejmować trudnej decyzji o powrocie.
    Ja właśnie dlatego boję się iść na wychowawczy bo potem czeka mnie szukanie pracy. Najpierw stres, bo nie można znaleźć, potem stres bo nowe obowiązki. I dochodzi jeszcze dziecko, dla którego trzeba mieć czas. Eh, najlepszy jest niekończący się urlop macierzyński. Kasa wpływa na konto a ty siedzisz w domku z ukochaną istotką. Żal, że się kończy:-(

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #474986

    dorotam

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Niestety, każda decyzja będzie niedobra:-((( Nie wrócę do pracy, to będzie nam trudniej finansowo, później mogę mieć kłopoty ze znalezieniem pracy. Wrócę- to nie wiem jak tro zniosę psychicznie i jak mój synek to przyjmie. Czasem chce mi się ryczeć. Postanowiłam jednak spróbować. Jeśli po tygodniu będę miała dość, lub Mikołaj będzie to źle znosił, zostaję w domu, choćby i pół roku.
    Ty jesteś przyzwyczajona do zostawiania Gabi, mnie zdarzało się wychodzić na 2-3 godziny raz czy dwa razy w miesiącu. Spędzam z synkiem całe dnie, wstaję do niego w nocy. Mam czasem dość, a z drugiej strony czuję, że nikt lepiej ode mnie się nim nie zajmie. Eh, dosyć, bo się rozkleję …

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #474987

    dorotam

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Gratuluję decyzji, naprawdę. Mnie trudno jest zdobyć się na taki krok. Gdyby mój mąż nalegał, bym zostałą w domu, zostałąbym. Ale widocznie on nie chce brać na siebie całej odpowiedzialnoiści za utrzymanie naszej rodziny.
    Powrót do pracy zawsze jest trudny, chyba niezależnie od tego czy dziecko ma 4 miesiące czy rok.

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #474988

    toeris

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Mam gdzies i zostaje na wychowawczym do co najmniej wrzesnia 2004 ;-))) Potem niech sie dzieje co chce…choc skrycie mam nadzieje ze pracy szukac nie bede musiala….

    Toeris + Ala 14.09.2003



    #474989

    iwona26

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Ja nie wracam, jestem już na wychowawczym. Mam tę komfortową sytuację, że pracować nie muszę, mąż dobrze zarabia. Ciężko byłoby mi zostawić małą, ale wiem, że gdyby musiała to zrobiłabym to. U nas jeste jeszcze ten problem, że i tak nie mamy z kim zostawić, bo nasi rodzice nie mieszkają w tym mieści co my, a nie wyobrażam sobie zostawić Marty z obcą osobą. Z babcią bym zostawiła 🙂

    Iwona i Martusia ur. 30.08.2003

    #474990

    dorocia

    Re: wrześnióweczki – wracacie do pracy?

    Mój macierzyński skończy sie w połowie lutego, później wypoczynkowy zaległy i bieżąćy i miesięczne zwolnienie z tytułu rehabilitacji i 19 maja będe musiała stawić sie w firmie. swoją prace bardzo lubię, ale decydujący głos mają finanse. Bliźniaki przyspieszyły naszą decyzje o konieczności zmiany mieszkania, a moja pensja jest wyższa od pensji mężą.
    Maluchy zostaną z moimi teściami. Już wiem, że będą tak rozpieszczone, że pewnie wejdą mi na głowę.

    Dorota i Kuba&Bartek (17.08.03)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close