WRZESNIOWKA i krwiak

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #38988

    samba

    Hej Wrzesniowki,
    Bylam na USG w 8 tygodniu, bo mialam plamienie i bole brzucha. Okazalo sie ze mam KRWIAKA, niedaleko kolo dzidziusia, ogolnie nie za dobre samopoczucie, gdyz mam zagrozenie ciazy. Leze, nie dali mi zadnych lekow, napiszcie czy spotkalyscie sie z leczeniem takiego krwiaka, czy po prostu mam czekac co sie stanie. Mam nadzieje, ze sie wchlonie i nie zagrozi lozysku. Lekarz powiedzial, ze w przypadku powiekszenia krwiaka, lozysko sie odklei.
    Bardzo dziekuje za wszelkie uwagi, pozdrawiam z nadzieja, ze zostane z Wami do wrzesnia.

    Samba i wrzesniowy Krasnoludek

    #509875

    apolosia

    Re: WRZESNIOWKA i krwiak

    Kochana Sambo! Przechodziłam to co TY( w tym samym tygodniu ciąży), ale nie tylko ja, wiele forumowiczek. I wszystko się dobrze skończyło. Ja leżałam i brałam duphaston i po trzech tygodniach krawiak się całkowicie wchłonął! Najpierw zasechł, a potem się zaabsorbował. Nie wiem dlaczego lekarze nie dali Ci duphastonu, który pomaga w przypadku zagrożonej ciąży.W wyszukiwarce forumowej wpisz: „Krwiak” powinny wyskoczyć Ci posty na ten temat.Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania pisz na priva. I bądż dobrej myśli. Koniecznie leż!

    Apolosia i bliźniątka najukochańsze:))



    #509876

    z-kasia1

    Re: WRZESNIOWKA i krwiak

    Witaj,
    Też miałam krwiaka (trochę później bo ok. 12 tc) i z doświadczenia wiem (a nawet od lekarzy), że na to świństwo najlepsze jest leżenie i odpoczynek. O krwiaku dowiedziałam się, jak dostałam silnego krwotoku, zaczęła się odklejać kosmówka (to był tzw. krwiak podkosmówkowy – tak mi powiedziano). Samo krwawienie u mnie trwało może parę dni, ale plamienie miałam prawie 2-3 tyg. (takie brudzenie). Później wszystko było ponoć ok:-). Przeleżałam swoje. Zobaczysz, że i u Ciebie krwiak będzie się ładnie zmniejszał,a potem się „wchłonie”.
    Ja właściwie to nic specjalnego na krwiaka nie dostałam. Wcześniej już brałam duphaston, ale to po pierwszej wizycie w szpitalu, jak zaczęłam plamić. W szpitalu dwali mi nospę, ale po wyjściu mój lekarz stwierdził, że to nie ma sensu jak brak skurczy i bólu, a na wszelki wypadek dostałam receptę na silniejszy środek rozkurczowy (nie pamiętam już nazwy), ale nie był potrzebny (to miało być tak na wszelki wypadek).
    trzymaj się, pozdrawiamy

    Kasia

    #509877

    ruda77

    Re: WRZESNIOWKA i krwiak

    Hej,
    nie martw się@@
    U mnie na początku ciąży ok. 8 tygodnia lekarz również stwierdził krwiaka, ale powiedział że jest on obok pęcherza płodowego i zalecił mi przez dwa tygodnie uważać na siebie, dużo leżeć nie robić praktycznie nic w domu, ani sprzątać ani myć naczynia a broń Boże dźwiganie jakichkolwiek zakupów. Na kolejnej wizycie okazało się, że krwiaka nie ma !@@
    Nie wiem czy Twój przypadek jest podobny, ja np. nie miałam krwawienia ani plamienia.
    Lekarz również wspomniał, że jego żona miała krwiaka przez całą ciąże i urodziła zdrową córę.

    Napewno wszystko będzie w porządku, uważaj na siebie i przede wszystkim DBAJ o Was @@@

    Daj znać co i jak po kolejnej wizycie. Trzymam kciuki !!!

    pozdrawiam
    Aga i Lipcowe Słoneczko /10.07.2004/

    #509878

    nick75

    Re: WRZESNIOWKA i krwiak

    Podobnie jak Ty i inne dziewczyny miała stwierdzonego krwiaka wewnątrz macicy w 12 tygodniu ciąży. Lekarz zalecił leżenie w ciągu dnia ok. 3-4 godzin i nie przemęczanie się (ogólnie rzecz ujmując „nic nie robienie”) oraz przepisał duphaston, który brałam przez trzy tygodnie 2 razy dziennie. Po dwóch tygodniach nie było śladu po krwiaku. Na zwolnieniu byłam przez trzy tygodnie.
    Napewno wszystko zakończy się pozytywnie w Twoim przypadku, ale napewno nie można bagatelizować tej sprawy.

    Nick z lipcowym dzidziusiem

    #509879

    mery

    Re: WRZESNIOWKA i krwiak

    Ja również jestem wrześniówką i będąc na USG w 7tc lekarz na początku stwierdził, że to chyba ciążą bliźniacza. Jednak gdy dokładniej oglądał ten drugi niby „pęcherzyk” doszedł do wniosku, że w nim nic nie ma i raczej to krwiak. Ja naszczęście nie mam plamień i nic mnie nie boli. Lekarz powiedział, że jeżeli tylko coś zacznie się dziać niepokojącego to zaraz położy mnie na oddział. Jak do tej pory wszystko jest ok. Kolejne USG mam już w poniedzialek 9 lutego i mam nadzieję, że już tam nic nie będzie. Krwiaczek był dużo mniejszy, a dzidzia miała już 23mm. Oby wszystko ułożyło nam się pomyślnie i do września było ok.
    Pozdrawiam

    mery + cud



    #509880

    samba

    Dzieki

    Bardzo dziekuje za slowa pocieszenia, zrobilam tak jak mi Apolosia radzila, przewalilam cale forum i duzo sie dowiedzialam. Ulzylo, bo przeciez to nie zaden wyrok. Ja bylam w szpitalu wczoraj, bo plamilam brudnatnie lekko ale caly tydzien.Ja mieszkam w Stanach tu krwaika chyba nie lecza. Wyslali mnie do domu z karta poronienie zagrazajace i tyle. Dlatego bylam wstrzasnieta i chcialam sie cos wiecej o tym dowiedziec. MI powiedzieli ze albo sie wchlonie, albo sie nie wchlonie i moze spowodowac odklejanie sie lozyska. Przez to wszystko milam juz 3 X USG do 8 tygodnia. Leze, oszczedzam sie i licze na to ze na kolejnym badaniu nie bedzie juz krwiaka i wszystko skonczy sie dobrze jak u innych forumowiczek.

    Samba i wrzesniowy Krasnoludek

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close