Wrzuciłam na luz

Postanowiłam wrzucić na luz jeśli chodzi o starania sie o drugie dziecko. Doszłam do wniosku że takie robienie “na siłę” nie ma sensu i nic dobrego nie niesie za sobą a wręcz odwrtnie niszczy w związku spontaniczność którą powinien dawać sex i cała miłość. Jestem zdania ze w pędzie życia codziennego w tej sferze powinniśmy zwolnić bo jesteśmy “nauczeni” że wszystko ma być szybko i na zaraz a w staraniach o dziecko po prostu tak nie idzie i czasem trzeba po prostu spokojnie poczekać. Na pierwsze dziecko czekałam ponad rok i nie wydawało mi sie długo bo te sprawy zostawiłam samym sobie i czekając myślałam tylko kiedy bedzie to bedzie super i rok minął jak pstrykniecie palcami i nie myślałam przez ten czas o hormonach dniach płodnych tempce i tym podobnych i czas mijał szybko i przyjemnie i teraz też chce aby tak było bo końcówka ubiegłego roku była okropna i koncentrowałam sie tylko na śluzach tempkach i czekaniu na nie pojawienie sie @. To było bez sensu a zawód był za kazdym razem wielki. I po co? Czy za mało jest stresu w zwykłym życiu że i w tej sferze trzeba sobie go robić? Nie wydaje mi sie bo natura da jak bedzie chciała i kiedy bedzie chciała bez wzgledu na to jak my bedziemy starali sie jej pomóc i ja popędzać. Tak wiec ja zwalniam i zostawiam sprawy same sobie jak Bóg zechce to da i kiedy zechce to da. Oboje z mężem bardzo chcemy wiec kiedy to nastąpi jest nam obojętne. Pozdrawiam i radzę wszystkim to samo. NIC NA SIŁĘ

3 odpowiedzi na pytanie: Wrzuciłam na luz

agnes222007-01-05 00:02:29

Re: Wrzuciłam na luz

Ja tez wrzucilam na luz i w efekcie czego wczoraj zobaczylam dwie krechy na tescie, czego i TOBIE zycze. Zapomnialam o tempkach itp a tu taka niespodzianka.

silvja2007-01-05 06:28:37

Re: Wrzuciłam na luz

Ja też po wielu cyklach z mierzeniem tempki, obserwacją śluzu i obsesyjnym czekaniem to na owu to na @, postanowiłam wrzucić na luz w tym cyklu. Wczoraj zorientowałam się, że to już 28 dc i spóźnia mi się @ 2 dni, ale jak przyjdzie to nie będę rwać włosów z głowy. Bez tego liczenia i obserwacji bardzo szybko minął mi ten cykl, nawet się nie obejrzałam a tu już koniec cyklu. Również polecam spokój, wyluzujcie.
Pozdrawiam serdecznie.

lea2007-01-05 19:15:08

Re: Wrzuciłam na luz

A ja wrzucilam na luz i po dwoch latach luzu postanowilam jednak zrobic badania. I slusznie.

Znasz odpowiedź na pytanie: Wrzuciłam na luz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Szczepionka na różyczkę
Jaki jest predział cenowy szczepionek na różyczkę.I czy jeśłi byłam zaszczepiona kilka lat temu to jestem nadal odporna?Czy zrobić dla pewnośc test na obecność przeciw ciał [i]Edited by egna on 2007/01/04
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Ten dzien byl dla mnie straszny ;(((((
...obydwoje dzieci chorych, bujamy sie z przeziebieniem od kilku dni(Stas na antybiotyku), a na dodatek ja tez mam zawalony nos i zatoki normalnie łeb mi peka. Dzisiaj przyznaje sie pierwszy
Czytaj dalej