Wspólne urządzanie mieszkania

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #97851

    janina

    jak sobie radzicie z meblowaniem i urządzaniem mieszkania w związkach? nie macie czasem tak, że coś Wam się bardzo podoba, ale napotykacie kategoryczny sprzeciw, żeby to zakupić? co wtedy robicie? kupujecie mimo wszystko czy „darujecie sobie”. umiecie dojśc do konsensusu? czy na przykład tylko jedna strona wybiera zasłony/dywany/dekoracje a druga strona w ogóle się w to nie angażuje? bo mam taką koleżankę, która chce wszystko po swojemu robić, tak jak ona chce i kropka a mi się wydaje, że lepiej pogadać i wybrać coś co będzie i jednemu pasowało i drugiemu. walczyłyście kiedyś z partnerem (lub np. teściową) w takich sprawach?

    #2322389

    kiara

    Zawsze wszystko wybieramy raze,a jak drugiemu cos nie pasuje to szukamy inna rzezcz, ktora obojgu bedzie pasowala.
    z tesciowymi nie walczymy, bo zwyczajnie nia maja nic do powiedzenia w tym temacie;)Przeciez to nie tesciowe urzadzaja nam mieszkania tylk my sami:) nasze mamy nie wtracaja sie w nasze zycie (tylko czasami w wychowanie dziecia;))



    #2322390

    klucha

    Zamieszczone przez kiara2003
    z tesciowymi nie walczymy, bo zwyczajnie nia maja nic do powiedzenia w tym temacie;)Przeciez to nie tesciowe urzadzaja nam mieszkania tylk my sami:) nasze mamy nie wtracaja sie w nasze zycie (tylko czasami w wychowanie dziecia;))

    a jak się mieszka u tesciowej 😉

    #2322391

    katjusza

    Zamieszczone przez kiara2003
    Zawsze wszystko wybieramy raze,a jak drugiemu cos nie pasuje to szukamy inna rzezcz, ktora obojgu bedzie pasowala.
    z tesciowymi nie walczymy, bo zwyczajnie nia maja nic do powiedzenia w tym temacie;)Przeciez to nie tesciowe urzadzaja nam mieszkania tylk my sami:) nasze mamy nie wtracaja sie w nasze zycie (tylko czasami w wychowanie dziecia;))

    to ja zazdroszczę.
    bo u mnie teściowa ciągle się wtrąca, sugeruje i oczywiście nic z naszych pomyslów jej nie pasuje, ciągle coś krytykuje. a nie mieszka z nami :/ ja się staram być asertywna, nic nie mówię, wysłuchuję, a jak ona skończy, to delikatnie jej sugeruję, że jej wizja nie zgadza się z naszą. a ona w kółko swoje :/

    #2322392

    asik

    Zamieszczone przez katjusza
    to ja zazdroszczę.
    bo u mnie teściowa ciągle się wtrąca, sugeruje i oczywiście nic z naszych pomyslów jej nie pasuje, ciągle coś krytykuje. a nie mieszka z nami :/ ja się staram być asertywna, nic nie mówię, wysłuchuję, a jak ona skończy, to delikatnie jej sugeruję, że jej wizja nie zgadza się z naszą. a ona w kółko swoje :/

    Może trzeba trochę mniej delikatnie zwrócić jej uwagę, skoro po dobroci do niej nie dociera :Hmmm…:

    #2322393

    kiara

    Zamieszczone przez Klucha
    a jak się mieszka u tesciowej 😉

    No prosze Cie – nawet jak sie mieszka u tesciowej to ma sie swoj pokoj i urzadza sie go po swojemu. No chyba, ze tesciowa jasno powiedziala,ze mozna u niej mieszkac pod warunkiem, ze wszystko pozostaje bez zmina – wtedy czlowiek wie na co sie pisze i nie powinien narzekac:)
    Jeszcze nie spotkalam sie z tym, zeby tesciowa ingerowala w takiej sprawie, ale moze nie jestem zbyt zyciowa;)



    #2322394

    kiara

    Zamieszczone przez katjusza
    to ja zazdroszczę.
    bo u mnie teściowa ciągle się wtrąca, sugeruje i oczywiście nic z naszych pomyslów jej nie pasuje, ciągle coś krytykuje. a nie mieszka z nami :/

    Tesciowej nie musi pasowac – wasze mieszkanie i macie prawo urzadzic go jak chcecie.

    #2322395

    ulaluki

    Zamieszczone przez kiara2003
    Tesciowej nie musi pasowac – wasze mieszkanie i macie prawo urzadzic go jak chcecie.

    Oczywiście nie musi pasować a my prawo mamy do własnego umeblowania.
    Szkoda, że tego nie rozumie teściowa:)
    Nam się wtrąca notorycznie, nigdy nie robimy jak ona uważa, ale jej to nie przeszkadza. Dalej swoje gada.:)

    #2322396

    heksa

    Zamieszczone przez Janina
    jak sobie radzicie z meblowaniem i urządzaniem mieszkania w związkach? nie macie czasem tak, że coś Wam się bardzo podoba, ale napotykacie kategoryczny sprzeciw, żeby to zakupić? co wtedy robicie? kupujecie mimo wszystko czy „darujecie sobie”. umiecie dojśc do konsensusu? czy na przykład tylko jedna strona wybiera zasłony/dywany/dekoracje a druga strona w ogóle się w to nie angażuje? bo mam taką koleżankę, która chce wszystko po swojemu robić, tak jak ona chce i kropka a mi się wydaje, że lepiej pogadać i wybrać coś co będzie i jednemu pasowało i drugiemu. walczyłyście kiedyś z partnerem (lub np. teściową) w takich sprawach?

    U nas jest tak, ze najczesciej ja dokonuje wyboru jesli chodzi o male sprawy jak kolor scian, czy jakies ramki na sciane … itp. dekoracyjne sprawy, mojemu mezowi to wsio ryba, ja sie eksytuje glupia firanka a jemu to wszystko jedno. Ale na przyklad mebli szukamy razem i decydujemy sie na cos co nam obu sie pasuje.

    #2322397

    klucha

    bywa ze wybieramy razem
    ale też są sprawy w których ja decyduję, mojego męża nie które decyzje przerastają :Fiu fiu:



    #2322398

    nusiak

    z mezem mamy taki sam gust, dom meblujemy i tworzymy jak nam sie podoba, nie klocimy sie w tych kwestiach bo podobaja nam sie te same rzeczy.
    tesciowej nie musi sie podobac ( nie traca sie ), tak moze sie nie podobac calemu swiatu a jak nam tak to i tak zrobimy po swojemy ( tacy asertywni jestesmy :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:)

    #2322399

    jaewa

    Zamieszczone przez kiara2003
    Jeszcze nie spotkalam sie z tym, zeby tesciowa ingerowala w takiej sprawie, ale moze nie jestem zbyt zyciowa;)

    Aż się uśmiechnęłam z politowaniem, jak to nieżyciowa jesteś 😉

    Moja teściowa w naszym mieszkaniu krytykowała wszystko co robiliśmy, wszystko- okna za duże, drzwi za jasne, przedpokój jak burdel, łazienka jak w rzeźni, nie pamiętam w tej chwili co jeszcze bo już kilka lat minęło. W każdym razie mój mąż kiedyś ją pogonił.
    Po jakimś roku jak już mieszkaliśmy któregoś dnia powiedziała, że jednak ładnie się urządziliśmy. Oczywiście to nie ma znaczenia, czy jej się podoba czy nie, ale relacje psuła, jak tylko umiała najlepiej 🙂



    #2322400

    ulaluki

    Zamieszczone przez JaEwa
    Aż się uśmiechnęłam z politowaniem, jak to nieżyciowa jesteś 😉

    Moja teściowa w naszym mieszkaniu krytykowała wszystko co robiliśmy, wszystko- okna za duże, drzwi za jasne, przedpokój jak burdel, łazienka jak w rzeźni, nie pamiętam w tej chwili co jeszcze bo już kilka lat minęło. W każdym razie mój mąż kiedyś ją pogonił.
    Po jakimś roku jak już mieszkaliśmy któregoś dnia powiedziała, że jednak ładnie się urządziliśmy. Oczywiście to nie ma znaczenia, czy jej się podoba czy nie, ale relacje psuła, jak tylko umiała najlepiej 🙂

    u nas jest dokładnie tak samo.
    Przez różnorakie wtrącania do każdej dziedziny życia teściów i za wszystko winnienia nas relacje są fatalne

    #2322401

    kiara

    Zamieszczone przez JaEwa
    Aż się uśmiechnęłam z politowaniem, jak to nieżyciowa jesteś 😉

    Moja teściowa w naszym mieszkaniu krytykowała wszystko co robiliśmy, wszystko- okna za duże, drzwi za jasne, przedpokój jak burdel, łazienka jak w rzeźni, nie pamiętam w tej chwili co jeszcze bo już kilka lat minęło. W każdym razie mój mąż kiedyś ją pogonił.
    Po jakimś roku jak już mieszkaliśmy któregoś dnia powiedziała, że jednak ładnie się urządziliśmy. Oczywiście to nie ma znaczenia, czy jej się podoba czy nie, ale relacje psuła, jak tylko umiała najlepiej 🙂

    ale ja powaznie nie spotkalam sie z tym, zeby tesciowe wtracaly sie urzadzanie miszkania, a przynajmniej znajomi nico tym nigdy nie mowili.
    Nasi rodzice nie wtracaja sie do nas (wyjatekiem jest wychowanie Dawidka, ale to rzadko i najczesciej ze strony mojej mamy;))

    #2322402

    ciapa

    Jakos poszło, mamy podobny gust. Tesciowa sie ne wtraca, za to moja mama nadrabia, ale mam to gdzies 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close